Dodaj do ulubionych

Zymafluor - za i przeciw

IP: *.* 04.04.02, 14:36
Drogie eRodzice! Wiem, że ten temat już był poruszany, może dowiem się czegoś nowego.Napewno zainteresuje to też innych rodziców. Zymafluor - czy należy podawać niemowlętom? Ania za pare tygodni kończy 6 miesięcy. Próchnica - wiadomo, problem w Polsce ogromny.Wiem,że w niektórych krajach podawanie preparatów z fluorkiem jest prawie obowiązkowe (a propos - odezwijcie się mamy "zagraniczne") Za wszystkie odpowiedzi bardzo dziękuje. Lia
Obserwuj wątek
    • Gość: EwG Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 04.04.02, 15:09
      Myślę, że 6 miesięcy to chyba trochę za wcześnie, może się mylę. Mój synek zaczął ząbkować w wieku 11 miesięcy i od tego mniej więcej momentu zaczęliśmy mu podawać zymafluorEwa mama Michała
      • Gość: xaniax Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 04.04.02, 20:54
        jak ostatnio spytałam lekarza czy mogę podawać Zymafluor odradził mi go ponieważ nowe badania dowodzą że nie ma wpływu na zęby a ma zły wpływ n inne rzeczy(nie pamiętam na co) lekarz jest bardzo dobry. ja nie będę podawała Zymafluoru
    • Gość: Inna2002 Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 04.04.02, 15:14
      Zymafluor działa również na zawiązki zębów, tak więc można go podawać już przed wyrzynaniem. Ja podawałam, za zgodą pediatry, rzecz jasna, 1 kroplę od 6tyg życia (!!!), teraz zaś, po ukończeniu roku 3-4 krople dziennie (oczywiście po sprawdzeniu w sanepidzie (informację podają nawet telefonicznie, więc nie problem sprawdzić) stężenia fluoru w wodzie. Dodam przy okazji, że Zymafluor podaje się o innej porze niż mleczko i nabiał (utrudnia wchłanianie).
      • Gość: ljoanna Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 04.04.02, 21:44
        Witajcie!Też miałam zamiar poruszyć ten temat.Ja swojemu półtocznemu synkowi podaję 4 krople. Tak zalecił pediatra. Wiemy dlaczego lek ten jest zalecany, ale może wypowie się ktoś, kto wie jakie, argumenty mają przeciwnicy. Bo to, że lekarz uważa, że nie ma potrzeby podawania dziecku zymafluoru, nie jest dla mnie wystarczającym argumentem. Interesuje mnie np czy lek ten ma jakieś skutki uboczne, albo czy na coś szkodzi. Mając jakąś wiedzę na ten temat, może podejmę inną decyzję. Jotl
        • Gość: AnetaLelonek Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 04.04.02, 22:04
          Hej zgadzam sie z JOtl ja podaje swojemu synkowi od 8 m-ca teraz ma 13 m-cy- daje mu 4 kroplePa
    • Gość: anuś Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 05.04.02, 11:19
      A mi pediatra odradził. Skonsultowałam się jeszcze ze stomatologami i też odradzili. Fluor jest potrzebny ale tez niebezpieczny - może mieć skutki uboczne w postaci jakiejś choroby (chyba fluoryzy). Ja myję córeczce ząbki pastą z fluorem odkąd jest co myć :))) Teraz Zosia ma już wszystkie ząbki, są piękne i zdrowe a my zaopatrzyliśmy się w elektryczną szczoteczkę do zębów. Cudo!!!! Zęby tak czyste, jak nigdy - teraz zwykłe szorowanie kojarzy mi się z królem Ćwieczkiem. Polecam. No i cora też uwielbia teraz szorować ząbki. Dodam, że myć oczywiście trzeba a maluszki niestety nie wyplują całej pasty, część połkną a wtedy fluoru za dużo.... no i co wtedy? Fluor osadza się w kościach, potem w wieku dorosłym mogą byść problemy.No, tyle ode mnie. Pozdrawiam i przemyślcie sprawę. anuś
      • Gość: Inna2002 Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 05.04.02, 13:31
        Ja słyszałam tylko 2 opinie negatywne nt. podawania Zymafluoru:1. jest to "chemia", czyli coś obcego - dla mnie mało przekonywujące, przecież dziecku podajemy też wit. D3, prawda?2. jak już ktoś napisał, istnieje możliwość przedawkowania - ja myślę, że jeśli podaje się Zymafluor w normalnej dawce (wziąwszy pod uwagę zawartość fluoru w wodzie, paście do zębów, wodzie mineralnej - o ile dziecko taką pije), to przedawkowanie nie grozi. Podobno pierwszym objawem przedawkowania są białe plamki na zębach (ale te plamki mogą też świadczyć o zupełnie czymś innym, więc trzeba skonsultować z dentystą). Może niektóre z Was pamiętają słynną fluoryzację w podstawówkach kilkanaście lat temu. Wiecie jakie było stężenie fluoru w tym płynie??? Baaa...rdzo duże, a nie pamiętam, żeby komuś coś się działo.Pozdrawiam.PSBynajmniej tym postem nie chciałam rozbudzić jakiejś straszliwej dyskusji, każdy rodzic ma prawo wyboru.
    • Gość: Ola.P Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 05.04.02, 19:21
      Ja po konsultacji z pediatrą podaję Pawełkowi 4 krople dziennie odkąd skończył 7 miesięcy. Wydaje mi się,że lekarz wie co robi wypisując receptę.Ola.
      • Gość: Joannaa Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 06.04.02, 09:15
        Nam, lekarz Zymafluor przepisał parę dni temu, ale cały czas waham się z podawaniem go Karolinie (ósmy miesiąc). Mam zaufanie do naszego pediatry, ale w przypadku Zymafluoru nie potrafił odpowiedzieć mi na pytanie o tak zwaną osteoporozę przedszkolną, którą może powodować nadmiar fluoru.Pozostaję pełna wątpliwości...
    • Gość: sawlb Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 05.04.02, 21:28
      No to z tej strony wody.;)W Anglii nie podaje sie fluoru dzieciom i przestrzega przed uzywaniem past zawierajacych duze jego ilosci. Do wody tez nie jest dodawany rutynowo. Ponoc sa takie miejscowosci ale ktore to nie wiem bo przeprowadzalismy sie juz kilka razy-mieszkalismy i w Walii i teraz w Anglii i zawsze pytalam o to pielegniarke srodowiskowa ale zawsze tez odpowiedz brzmiala:nie.Jedyne co slyszalam od dentysty to by raczej myc zabki pasta dla doroslych(odrobinka) ale tylko wtedy gdy dziecko jest juz na tyle duze,ze nie bedzie jej polykalo (wlasnie ze wzgledu na fluor) W tej sytuacji nie wiem juz co myslec bo dentysci zdecydowanie odradzaja podawanie fluoru.Nawet w aptekach nie spotkalam sie z takim preparatem. Tyle doniesien z Wysp brytyjskich.:)Dodam,ze,pomimo to,moje corcie nie maja problemow z zabkami(odpukac)-najstarsza skonczyla 5 latek i wszystkie zabki w porzadku.Niedlugo zacznie je gubic.Staramy sie myc zabki regularnie ale nie jest to na absolutne 100%.Moze tylko z ta roznica,ze raczej unikamy slodyczy i slodkich napojow-woda i mleko owszem.W Nowej Zelandii ponoc z sukcesem przeprowadzono eksperyment,w ktorym podawano dzieciom w szkolach owoce po posilku-najlepiej jablka,ktore neutralizuja odczyn jamy ustnej.
      • Gość: sawlb Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 05.04.02, 21:37
        Dodam jeszcze,ze moja siostrzeniczka (1,5roczku) otrzymywala fluor,nie je slodyczy(przynajmniej nie w duzych ilosciach),pije tylko wode i siostra myje jej zabki a jednak juz teraz pojawila sie prochnica na jedynkach i dwojkach.:(.Siostra jest przerazona i czuje sie jak wyrodna matka choc robila wszystko chyba by uniknac tych problemow. W kazdym razie wiecej niz ja.
    • Gość: Kasia_R Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 06.04.02, 08:40
      Ja nie podaję i na razie nie będę podawać, albowiem:1. Rozmawiałam z panią doktor pedodontą (stomatolog dziecięcy) i powiedziała, że dziecko karmione piersią nie musi dostawać Zymafluoru, bo ma wystarczająco dużo fluoru w mleczku mamy. Poleciła przemywać buzię gazikiem nasączonym rumiankiem.2. W dzieciństwie pojawiła się u mnie fluoroza (białe plamy na zębach) na skutek tej wymiotnej fluoryzacji w podstawówce i w końcu dostałam zaświadczenie lekarskie o zwolnieniu mnie z tych płukanek. Jeśli Luisia będzie miała zęby po mnie - to grożą jej plamy, a jak po tatusiu - to będzie miała zdrowiutkie bez Zymafluoru.3. Mleczaki są zębami z natury rzeczy słabymi i są przewidziane do fizjologicznej wymiany. Jeżeli są zbyt zdrowe, to nie chcą tak łatwo wypadać. Wtedy zęby stałe zamiast się normalnie wyrzynać, pojawiają się w łuku zębowym w nieprawidłowym miejscu albo wcale się nie wyrzynają (zęby zatrzymane). I chyba stąd coraz więcej wad zgryzu wymagających leczenia ortodontycznego... Oczywiście nie można przesadzać w drugą stronę - straszna próchnica mleczaków wraz ze zmianami zapalnymi przy ich wierzchołkach może negatywnie wpłynąć na rozwój zawiązków zębów stałych.:hello:Kasia R mama Luizy, która już dwa ząbki ma, ale jeszcze ciągle schowane w dziąśle ;)
    • Gość: anuś Re: Zymafluor - za i przeciw - pytanka do przemyślenia IP: *.* 06.04.02, 11:08
      No to ja mam kilka pytań odnośnie przepisywania Zymafluoru:-czy lekarz dokladnie wypytał co dziecko jada i jaką wodę pija (bo np herbata zawiera bardzo duuużo fluoru - najwięcej ze wszystkich "jedzeń" a mało kto o tym wie), moja córa uwielbia herbatkę :)))-jaką pastą dziecko myje ząbki-jakie są przedyspozycje rodzinne-czy dziecko nie jest słabe, chorowite, anemiczneJa przemyślałam te pytania i stwierdziłam, że tylko pytanie o predyspozycje rodzinne mogłoby przekonać mnie do tego preparatu. No więc na razie nie podaję. Córa ma 2lata i 8 mcy, wszystkie ząbki zdrowiutkie, śliczne. Cieszę się, że moja dr pediatra nie rzuca się na wszystkie nowości. :hello:Pozdrawiam anuś
    • Gość: Johasia Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 06.04.02, 11:09
      O żesz kurka wodna! A tu w Niemczech jest szaleństwo na temat Zumafluoru i jemu podobnych, i kazano mi dawać mojej córci Zymafluor od jej siódmego (sic!) dnia życia. A żeby było ciekawiej, są to tabletki. Powiedziano mi, bym albo rozpuszczała je w wodzie i podawała łyżeczką (wolę pipetą), albo wsadzała Dzidzi do ust z boczku i dała od razu cycusia... Do tej pory trochę się tym przejmowałam, że skoro "muszę" dawać, to wszelkie przypadki mojej sklerozy w tym względzie uznawałam za przejaw mojego karygodnego niedbalstwa i bycia wyrodną matką, ale jak Was poczytałam, to przestaję się przejmować... ;-)Tylko nie wiem, co na to powie tutejszy pediatra podczas najbliższej wizyty kontrolnej... ;-)
    • Gość: Lia Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 07.04.02, 15:13
      Dziękuję za odpowiedzi. I tak problem nie został rozstrzygnięty. Na razie teraz jeszcze nie będziemy podawać tych kropli naszej małej, ale za kilka miesięcy...może? Pozdrawiamy .Lia i Ania.
      • Gość: Ania24 Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 08.04.02, 18:09
        Witam!Tez mieszkam w Niemczech i moja Ksenia zaczela dostawac Zymafluor juz w pierwszym tyg. zycia , jeszcze w szpitalu.Jak wrocilam z nia do domu...po podaniu tabletki ( bo jest to w tabl.)i cyca- zwymiotowala wszystko.Dzis bylismy u lekarza i przepisal nam: Vigantol Oel ( Vit.D3) ponoc kropelki ma lepiej przyjac.Czytajac Wasze posty jestem zszokowana.....tu sie podaje prawie ze obowiazkowo Zymafluor od poczatku zycia dziecka...a w Polsce? Nie wiem co o tym myslec...skoro dla 6-miesiecznego dzidziusia to jeszcze za wczesnie to co z moja mala?Ania i 16 dniowa Ksenia
        • Gość: w Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 08.04.02, 20:00
          Nie wiem jakie doswiadczenia maja inne kanadyjskie emamy ale ja sie nie spotkalam tutaj z podawaniem dzieciom fluoru. Ani przy pierwszym dziecku 7 lat temu ani przy drugim w zeszlym roku.
    • Gość: klocek Re: Zymafluor - za i przeciw IP: *.* 10.04.02, 10:10
      Hej! Mieszkam w Austrii i tutaj Zymafluor jest podawany dzieciom obowiazkowo.Dodam ze jest w postaci tabletek i jak dotad nikt nie zauwazyl u dzieci skutkow ubocznych.Moja mala ma juz 11-mies. i dostaje tabl. od 1-go tyg. zycia.Pozdrawiam!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka