Dodaj do ulubionych

roboty przymusowe

10.04.13, 19:30
Załatwiłam wóz kupy końskiej i musiałam ją skiprować z wozu. Łomatko, jak się zmachałam! Jutro pewnie dowiem się o mięśniech, o których nie miałam pojęcia że są :/
O wydrapywaniu pozimowego świństwa z trawnika nie wspomnę...
Obserwuj wątek
    • lellapolella Re: roboty przymusowe 10.04.13, 19:45
      Bo ja Ci powiem, Edzia, takie sprawy załatwia się w lutym;) Człek jest spragniony ruchu i rozkoszuje się każdym pączkiem. Teraz to faktycznie trochę utrapienie.
      Ja wydrapałam konwalie:( Ale to wczoraj.
      • edziakrys Re: roboty przymusowe 10.04.13, 21:25
        Tylko w lutym śniegu było po kolana i drapać nie było jak. A koniaczek to przypadkiem się trafił, więc wzięłam. A co!
        • kizuk Re: roboty przymusowe 11.04.13, 02:19
          Edzia,Ty to siłaczka jesteś.Ja funkcjonuję w zupełnie innym wymiarze,nie ma mowy o kiprowaniu nawozu,ale próbuję też odzyskać przynajmniej część kondycji sprzed roku.
          W grządki nie pójdę,bo mokro i jak chodzę to szwedki się zapadają.:/
          • leloop Re: roboty przymusowe 11.04.13, 08:32
            słowa, których nie znam:
            kiprować
            szwedki, w sensie nie bułki i nie mieszkanki Szwecji :)
            • yoma Re: roboty przymusowe 11.04.13, 08:39
              Szwedki: kule, kiprować: musi co gwara poznańska :) Edzia ma też fajne słowo na zapergolić, tylko nie mogę sobie przypomnieć. A, już wiem. Zakorbić :)

              Ja wydrapałam już w marcu, w ciągu tych dwóch dni, co to było ciepło. W lipcu, jak rozmarznie, przekipruję kompost.
              • leloop Re: roboty przymusowe 11.04.13, 09:26
                kiprować to gwara śląska jak już się zorientowałam a zakorbić znane od dawna.
              • leloop Re: roboty przymusowe 11.04.13, 09:28
                > jak rozmarznie, przekipruję kompost.
                kiprować to zrzucać a nie przerzucać
                • yoma Re: roboty przymusowe 11.04.13, 09:45
                  Kiprować - zrzucać, skiprować - zrzucić, przekiprować - przerzucić, na logikę :)
                  • leloop Re: roboty przymusowe 11.04.13, 15:42
                    przekiprować - przerzucić, na logikę :
                    jeżeli już to przezrzucić ;)
                    • yoma Re: roboty przymusowe 11.04.13, 15:48
                      Dobrze, to przerzucać.
              • lellapolella Re: roboty przymusowe 11.04.13, 09:31
                Kiprowanie nie jest z Pyrlandii chyba, mój jurajski chłop też tak mówi:)
    • szadoka Re: roboty przymusowe 11.04.13, 13:10
      U mnie sniegu jeszcze duzo w ogrodzie, wiec drapanie dopiero za klika dni, zwlaszcza, ze zapowiadaja deszcz.
      A kupy konskiej zazdraszczam. Na pocieszenie mam cztery pelniusienke kompostowniki.
      • edziakrys Re: roboty przymusowe 12.04.13, 08:31
        Mnie się też wydaje że kiprowanie nie z Pyrlandii, ale sie przyjęło.
        A co do zakorbić to też u nas używane zajumać. A z gwary to się idzie na szaber albo haryndę, chociaż do końca przekonana nie jestem co do pisowni.
        • yoma Re: roboty przymusowe 12.04.13, 10:03
          Zajumać to chyba z gwary więziennej w ogóle. Zakorbić mi się znacznie bardziej podoba, niezależnie od pochodzenia. Ale i tak "zapergolić" rządzi :)
          • edziakrys Re: roboty przymusowe 12.04.13, 20:20
            Kiedy miałam naście lat modne były wyjazdy na jumę, czyli za zachodnią granicę w specjalnie uszytych ciuchach z wieeeelkimi kieszeniami (inaczej na cap carap). Na jume już (chyba) nikt nie jeździ ale powiedzenienie zostało. Zapiergolić też mi się bardzo podoba :)
            • se_nka0 Re: roboty przymusowe 12.04.13, 20:48
              Zapergolić. Takie niewinne, ogrodnicze powiedzenie, od pergoli pochodzi.;)
        • leloop Re: roboty przymusowe 12.04.13, 22:28
          > Mnie się też wydaje że kiprowanie nie z Pyrlandii, ale sie przyjęło.
          bo to ze ślunska ale z tego co się zorientowałam rozpowszechnione wśród kierowców wywrotek, pewnie dlatego teraz zrobiło się ogólnopolskie.
          harynde znam bo miałam kolegę z Poznania na studiach, my mówiliśmy "iść na pachtę".
          Jumę znam tylko z 15.10 ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka