Gość: agarad
IP: *.*
27.06.02, 08:44
Dzisiaj w nocy Marcinowi spadła temperatura do 35,2 stopni,dodatkowo strasznie krzyczał i sie prężył - wezwałam pogotowie ale lekarz stwierdzil że nic dziecku nie jest. Przez cała noc go rozgrzewałam ale temperatura nie wzrosła powyzej 36 stopni- może macie jakies doswiadczenia w tej kwestii, w żadnej książce nie znalazłam informacji na temat niskiej temperatury, co może byc przyczyna i czy faktycznie dziecku "nic nie jest"?