Dodaj do ulubionych

Nadżerka - wycinek

IP: *.* 28.06.02, 09:35
Mam nadżerkę (od zawsze), była mała - wszyscy lekarze twierdzli, żeby ją zostawić. Teraz podobno mi się powiększyła - może po ciąży, więc zdecydowano się ją usunąć (chyba?)W związku z tym pani doktor kazała mi przyjśc na tzw. wycinek tuż po miesiączce.Czy ktoś wie, o co chodzi - wycinek z czego?Byłam tam wczoraj, ale nie zrobiono mi tego, bo muszę się jeszcze "podleczyć" (nigdy nie jestem 100% czysta mikrobiologicznie ;-) ), bo wtedy przy tym tajemniczym wycinku może powstać zakażenie.I przed wycinkiem jeszcze cytologia - wczoraj zrobiona.Czy ktoś miał wycinek, i z czego?, i po co?Pozdraiam Was.
Obserwuj wątek
    • Gość: wagnes Re: Nadżerka - wycinek IP: *.* 29.06.02, 10:26
      Wydaje mi sie to znajome. Przy zwyklym corocznym badaniu cytologicznym okazalo sie ze mam jakiej zmiany komorkowe i zaby dokladniej okreslic jakie nalezalo wziasc wycinek czyli jak zrozumialam o ile przy zwyklym pobraniu komorek bierze sie tylko sluz to do wycinka potrzeba troche tkanki. Polecono mi wzisc 2 tabletki przeciwbolowe przed i pobrano wycinek. Bylo to nieprzyjemne ale nie bolesne, okreslila bym to jako odczucie "szarpania". To pewnie w duzej mierze zalezy od lekarza. Potem niestety omal nie zemdlalam na miescie bo mi sie spieszylo i nie chcialam odpoczac w gabinecie. Zycze ci zeby badanie wycinka nic nie wykazalo. Ja mialam troche pecha bo i wycinek zawieral wiele komorek zakwalifikowanych jako nowotworowe, czego konsekwencja bylo ze usunieto mi czesc szyjki macicy ale juz w szpitalu, pod narkoza. Na szczescie teraz badam sie co pol roku i wszystko jest OK i najwazniejsze ze urodzilam synka bez problemow. Uwazam ze to bardzo istotne aby wykonywac takie badania 1 w roku. U mnie bylo wszystko OK przez wiele lat i nagle cos sie stalo. Nie lekcewaz tego. Powodzenia.
      • Gość: szwedka Re: Nadżerka - wycinek IP: *.* 30.06.02, 12:21
        Bardzo dziękuję za odpowiedź, cociaż teraz wydaje mi się, że wolałabym nie wiedzieć ;-)Pozdrawiam gorąco! :hello:
    • Gość: marzenna Re: Nadżerka - wycinek IP: *.* 05.07.02, 21:11
      Wycięcie nadżerki polega na usunięęęciu chorej tkanki za pomocą spirali elektrycznej, elektrokoagulacji, nie ma więc wtedy krwawienia. Robi się to zaraz po miesiączce i przy prawidłowej cytologii. Zazwyczaj w krótkim znieczuleniu ogólnym (3 minuty - to szybki i prosty zabieg), w obecności anestezjologa. Przyjść trzeba ok.2h wcześniej, naczczo, pielęgniarki robią potrzebne badania laboratoryjne (morfologia, ob) i idziemy na zabieg. Dostajemy swoje łóżko i po paru godzinkach ktoś nas może odebrać. Wycinek wysyłają od razu do badania histopatologicznego by wykluczyć patologie. Myślę, że nie ma się czego bać, to już rutyna, mnóstwo kobiet ma nadżerkę. Sama szykuję się na zabieg za 2 tyg. potem wam opowiem.
      • Gość: szwedka Re: Nadżerka - wycinek IP: *.* 29.07.02, 11:40
        Dziś dopiero przeczytałam Twój post - po wakacjach.I jak było?
        • Gość: ljaworo Re: Nadżerka - wycinek IP: *.* 30.07.02, 07:49
          Ja też czekam na jakieś informacje. Mnie to czeka za 2-3 tyg. i strasznie się boję.Pozdrawiam,Ludek
    • Gość: marzenna Re: Nadżerka - wycinek IP: *.* 02.08.02, 07:26
      Poszłam o 10. Pobrali mi krew, zmierzyli ciśnienie, wypełnili dokumenty. Musiałam być na czczo, nie wolno też było pić. Potem dostałam łóżko, przebrałam się w koszulę i czytałam książkę (miałam swoją). O 11.50 poszłam na salę zabiegową, pani anestezjolog wstrzyknęła w wenflon środek usypiający...Obudzono mnie i zawieziono do "mojego" łóżka, napiłam się i drzemałam następne 2 godziny. Odebrał mnie mąż, w domu już byłam na chodzie, ale dzieci do 18 były jeszcze u teściów. Nie ma się naprawdę czego bać, bo nic nie bolało, ani w trakcie, ani po zabiegu. Wszyscy byli bardzo mili, życzliwi, uśmiechnięci i pomocni. Byłam w szoku, mój mąż też, bo w szpitalach, gdzie rodziłam był zawsze traktowany jak piąte koło u wozu, a tu nagle go przyjmują jak vipa. Placówka jest finansowana przez kasę chorych, a jednak za te same pieniądze można ludzi traktować po ludzku...Teraz czekam na wynik badania wycinka. Po zabiegu miałam ciemne upławy, co jest całkiem normalne. Jeśli wystąpi w tym czasie "nieplanowane" krwawienie, to trzeba się zgłosić do lekarza, bo to mogą być problemy z gojeniem.Jeśli mogę Wam coś radzić to nie róbcie zabiegu w czasie upału, bo gorzej się regeneruje. O czym ja nie wiedziałam, ale teraz już wiem.
      • Gość: ljaworo Re: Nadżerka - wycinek IP: *.* 02.08.02, 07:44
        A czy Ty miałaś zabieg w pełnej narkozie czy w znieczuleniu miejscowym. Gdzie miałaś wykonywany zabieg tzn. w szpitalu, przychodni?Pozdrawiam,Ludek
        • Gość: xaniax Re: Nadżerka - wycinek IP: *.* 02.08.02, 20:30
          a czemu musiałaś mieć wycinek ? jaką masz grupę cytologi?Bo mi lekarz zalecił zamrożenie nadżerki a grupę cytologii mam I
          • Gość: marzenna Re: Nadżerka - wycinek IP: *.* 03.08.02, 08:28
            Zabieg miałam w Kaliszu, nazywa się to Ginekologiczno - Położnicze Centrum Diagnostyczno - Terapeutyczne. Taka przychodnia z całodziennym pobytem. To nie było znieczulenie miejscowe tylko b. krótka (3-5 min.) narkoza. Grupę cytologii mam 2. Ale z tego co wiem to wszystkie wycinki profilaktycznie badają histopatologicznie. Może masz małą nadżerkę i dlatego będziesz miała zamrażaną? Ja miałam dużą i otorbieloną. Wykrył ją lekarz (była malutka) przed moją pierwszą ciążą czyli 8 lat temu. Ja głupia zwlekałam z leczeniem no i się rozrosła.
            • Gość: lea Re: Nadżerka - wycinek IP: *.* 04.08.02, 13:58
              KochaneJa, kiedy jestem w domu ( w Czechzch ) to zawsze idę do mojego ginekologa. ( jest baaardzo dobrym lekarzem :) )Po porodzie okazało sie, że mam nadżerkę, zrobili mi cytologię, której wynik był prawidłowy. Pytałam o usunięcie nadżerki, bo to mi zaproponowano w Polsce. Po czym Pan doktor poinformował mnie, że prawie nigdzie w zach. części Europy od pewnego czasu nie usuwa się nadżerki jeżeli nie ma zmian patologicznych. I tłumaczył bardzo długo dlaczego. Ale co pół roku jestem wzywana do kontroli, i badania cyt. W razie zmian trzeba już podjąc jakieś leczenie. Więc jak widać nie zawsze usunięcie nadżerki jest konieczne. Co do wycinka zgadzam się - to jest potrzebne!Życzę zdrówka!lea
            • Gość: xaniax kiedy robie się wycinek IP: *.* 04.08.02, 14:16
              kiedy i po co ?
              • Gość: lea Re: kiedy robie się wycinek - do xaniax IP: *.* 05.08.02, 22:18
                właśnie robi się to aby stwierdzić czy zmiany są groźne np. czy wystepują komórki rakotwórcze. Ale jeżeli cytologia jest w porządku nie robi się ani wycinka ani nie trzeba usuwać nadżerkipozdrawiam -lea
    • Gość: ljaworo Re: Nadżerka - wycinek IP: *.* 05.08.02, 07:49
      Ja już raz miałam wypalaną nadżerkę. Przed ciążą. Teraz chodzę do lekarki, która cieszy się bardzo dobrą opinią, nie wiem jak to jest w rzeczywistości, ale kolejki do niej są przeogromne. Ta lekarka zaleciła mi wycięcie. Przez kilka miesięcy ją obserwowała, dostałam jakieś globulki, ale efektów żadnych. Stwierdziła więc, że nie ma na czekać, bo to samo nie zniknie. Powiedziała, że zamrażanie lub wypalanie tylko czasowo rozwiąże problem, bo nadżerka najprawdopodobniej się odrodzi. Tak więc niedługo czeka mnie zabieg. Też mam mieć pobrany wicienek i wysłany do badania. Cytologię mam II.Pozdrawiam,Ludek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka