Dodaj do ulubionych

Nocne ataki duszności

12.04.03, 21:39
Chciałabym poruszyć temat, który martwi mnie od dawna i straciłam nadzieję na
poprawę. Pomyślałam, że może ktoś przechodzi to samo albo ma dziecko, które z
tego wyrosło. Chodzi mi o ataki duszności mojego syna. Zdarzaja się raz, dwa
razy w roku.W ciągu dnia zaczyna sie niewielkim katarem a w nocy budzi sie bo
nie może oddychać. Dwa razy wylądowalismy w szpitalu. Chodzimy do alegrologa,
laryngologa. Nie wiadomo czy podłoże jest bakteryjne, alergiczne czy
wirusowe. Podobno ma z tego wyrosnać tylko nie wiem kiedy. Ma już 6 lat.Czy
ktoś z Was ma taki problem czy to rzeczywiścioe przechodzi. Moze jest jakieś
lekarstwo.
Nie pomaga kupiony specjalnie włączany na noc nawilżacz.
Na szczęście teraz pediatra przepisał nam specjalne czopki i w razie czego
nie musimy wzywać pogotowia i radzimy sobie sami.Proszę o pomoc !
Obserwuj wątek
    • alfa111 Re: Nocne ataki duszności 13.04.03, 14:45
      Mam ten sam problem z Michałkiem (prawie)2,5 roku .Napisz proszę jakie to czopki
      (czy hydrokortyzon) bo np teraz męczymy sie od kilku dni i nie ma wielkiej
      poprawy, a ciągle dodają nowe lekarstwa i od wczoraj znowu musi brac
      antybiotyk - kolejny w tym roku-bo zapalenie krtani rozszerzyło się na
      oskrzela. Doradzono nam tez zeby kupic nawilzacz, bo to ma pomóc...
      Pozdrawiamy Joanna i Michał
      • hadley Re: Nocne ataki duszności 13.04.03, 17:53
        W czopkach jest hydrocortison, masło kakaowe i jeszcze jakiś składnik. Są
        robione na zamówienie według recepty pediatry (wcześniej mieliśmy receptę od
        laryngologa z trochę innym składem i były lepsze)i raczej do stosowania
        doraźnego, a nie stale.
        Poza tym synek nastepnego dnia po ataku czuł już się znacznie lepiej choć i tak
        zawsze dostawał antybiotyk.
        Co do nawilżacza kupiliśmy go i od tego czasu poczułam się bezpiecznie do...
        nastepnego ataku. Więc niewiele pomnógł tzn. powietrze jest lepsze ale w tej
        konkretnej sprawie nie pomógł. Natomiast niestety doprowadził do tego, że
        zaczęły w pokoju synka odchodzić tapety i zrobił się grzyb. Ale my w swej
        przezorności włączalismy go od jesieni do wiosny na całe noce. Więc pewnie
        trzeba z większym umiarem. Zakup nie zaszkodzi ale czy pomoże. Nie wiem.
        • silije.amj Re: Nocne ataki duszności 15.04.03, 08:59
          Mój brat każdą wiosnę rozpoczynał zapaleniem krtani z dusznościami, mama
          podawała mu hydrocortyzon. Kiedy miał 7 lat wyszła na jaw potężna alergia
          pyłkowa i roztoczowa, był zagrożony astmą, ale odczulanie dało bardzo dobre
          efekty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka