Dodaj do ulubionych

jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:(

07.02.07, 14:05
poczatkiem grudnia mielismy isc do szczepienia (syenk mial wtedy 6 tyg), ale
starsza coreczka byla chora- wiec nie poszlismy, a teraz oboje na zmiane sie
przeziebiaja sad martwie sie ze mamy tyle tygodni "w plecy".... czy ktoras z
was tez miala takie opoznienia szczepień?
-
Pozdrawiam
MAGDA
Obserwuj wątek
    • emilly4 Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 07.02.07, 14:14
      A dlaczego nie zadzwonilas do swojej przychodni i nie zapytalas??
      Nie nie mialysmy az takiego spoznienia-od grudnia do lutego??
      • dorota2001 Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 07.02.07, 14:22
        Witam,
        my mieliśmy pójść w poł grudnia a byłam dopiero tydzień temu bo mały miał
        zakażenie układu moczowego ale trzeba pójść jak najszybciej bo jeszcze złapie
        jakiegoś krztuśca to dopiero będzie
        • karawana123 Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 08.02.07, 03:17
          Trochę dziwne, powinnas iść jak najszybciej. Ja mialam z jednym szczepieniem
          opoźnienie o tydzień, bo pediatra musiał jechać do szpitala. A dziecko szczepi
          się jak ma 6 tygodni, a za kolejne 6 znowu. Więc sorry, ze to napiszę, ale
          jesteś nieodpowiedzialna
          • anna.kucharska1 Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 08.02.07, 14:36
            Nieodpowiedzialna??? A może właśnie odpowiedzialna. A ty co ją tak pospieszasz
            do tych szczepien masz udziały w profitach firm farmaceutycznych
          • sara2103 Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 09.02.07, 20:32
            a jak dziecko jest na antybiotyku?
      • mama_monika Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 07.02.07, 14:25
        Kochana, moja mała ma 8 miesięcy a szczepiona była tylko 2 razy.....
        jakś nam się nie składało od listopada, żeby ją zaszczepić.
        Raz jak był termin szczepienia poszłam i powiedziałam, że wydaje mi się, że
        córeczka jest podziębiona bo leci jej katar, i nie chce ssać piersi, na co
        lekarka powiedziała, że ona nie widzi u niej kataru i powiedziała, że mogę ją
        zaszczepić. Ja się nie zgodziłam, bo powiedziałam, że ja jestem z córką
        24h/dobę i wiem, że ma katar i boję się, że to jakaś infekcja. No i tydzień
        później okazało się, że mała miała zapelenie ucha. Dobrze, że nie posłuchałam
        się lekarki. Ja uważam, że im dziecko starsze tym bardziej odporny organizm i
        lepiej szczepić później.
        • s.ivona Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 07.02.07, 14:35
          moja corka ma 4,5 m i ma tylko zoltaczke, hiba (1 dawka ) i polio (1 dawka).
          • kachakacha2 Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 07.02.07, 14:39
            nie ty jedna jesteś "do tyłu".
            W mojej przychodni ze względu na panującą grypę odwołali na kilka tygodni
            wszystkie szczepienia dzieci zdrowych. To lekarz podjął taką decyzję.
        • aszpilka Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 09.02.07, 21:51
          Nasz Piotrus ma 4,5 miesiaca i zostal zaszczepiony po szczepieniach szpitalnych
          tylko raz na zoltaczke.Jest pod stala opieka neurologa z powodu napiecia
          konczyn gornych i miokloni przysennych,ktore mial tylko w szpitalu.Martwilam
          sie tym okrutnie ale przeczytalam niedawno listy matek,ktorych dzieci mialy
          problemy,m.in.rowniez napiecie konczyn i zostaly zaszczepione.Te dzieci maja
          teraz powiklania i trafily do szpitala.Lepiej byc pewnym,ze dziecko nie ma
          infekcji i jest zdrowiutkie!
    • edyt_as Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 07.02.07, 15:28
      My, jak do tej pory, ze szczepieniami jesteśmy do tyłu 6 tygodni. Bartusiowi
      długo przeciąga się zółtaczka, Jedni lekarze mówią żeby szczepić inni żeby nie
      szczepic - wolę poczekać żeby jakiś powikłań nie było.
      • kawka1 Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 07.02.07, 16:09
        U nas to samo, Mały ma 3 miesiące i tylko pierwsze szczepienie za sobą. Powód -
        anemia i przedłużająca się żołtaczka...
        • s.ivona Re: kawka 07.02.07, 17:33
          czesc
          a co jest przyczyna anemii u Was? Jak ja leczycie?
          moja Madzia tez ma anemie, zoltaczki to juz raczej nie ma ale bilirubina nadal
          podwyzszona
          mozesz napisac cos wiecej?
          • kawka1 Re: kawka 08.02.07, 13:50
            Synek urodził się na granicy wcześniactwa - początek 37 tygodnia - z niską masą
            urodzeniowa - 2590. Już od początku miał stwierdzoną niedokrwistość, a te
            cymbały ze szpitala nie zlecili podawania żelaza... Zrobiłam więc badania w 2
            miesiącu - a tu zgroza - wyniki straszne... Od sylwetsra podajemy Hemofer, kwas
            foliowy i witamianki. Niedługo powtarzam badania i bardzo się boję wyniku...
            • s.ivona Re: kawka 08.02.07, 14:37
              moja corka tez przed dlugi czas miala podawany hemofer, kwas foliowy ale nie
              pomoglo. potem sie jeszcze okazalo ze to zelazo wcale nie bylo potrzebnesad
              a u was anemia jest z niedoboru zelaza? +
              u nas lekarze mysleli ze anemia jest z niedoboru zelaza a to nie byla prawda.
              teraz czekam na wyniki samego poziomu zelaza w organizmie bo niestety jest
              podejzenie ze jest go za duzo. teraz corka bierze tylko kwas foliowy, wt B6 ale
              jak juz pisalam wczesniej u niej podloze anemii jest glebsze wiec i leczenie
              jest trudniejsze.

              a jakie synek mial wyniki przed podjeciem leczenia? jaki mial poziom Hb?

              trzymam kciuki za dobre wyniki!!

              a jak u was z jedzeniem? u nas kiepsko...karmie mala bebilonem pepti, zaczelam
              dawac zupki ale nadal je tyle co wrobelek. wsyzscy mowia ze nie je bo ma
              anemie, ma anemie wiec nie je i tak w kolko.....
              • kawka1 Re: kawka 08.02.07, 15:43
                Mąż zabrał książeczkę synka, bo idzie właśnie po skierowanie na badania -
                napiszę wieczorem, jakie dokłądnie były pierwsze wyniki. Co do jedzenia - na
                razie na brak apetytu nie narzekam (wyłacznie pierś), ale nie mamy rewelacyjnego
                przybierania na wadze. Mały waży 5400 i jest ciągle na 3 centylu... Zastanawiam
                się, czy nie dokarmiać butlą...
                • s.ivona Re: kawka 08.02.07, 17:36
                  Madzia wazy 5800 tez jest na 3 centylu, byla na 25 ale spadla. ja karmie ja
                  bebilonem pepti a od 3 dni daje zupki. zobaczymy jak bedzie z waga.
                  najgorszy wynik Madzi to Hb 6,2
      • annw5 Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 07.02.07, 17:46
        my tez ze wzgledu na dluuuugo przeciagajaca sie zoltaczke nie szczepilismy
        jeszcze na nic!!! Synek ma 4,5 miesiaca, koszmar tak sie boje. A z drugiej
        strony raczej nie kotankujemy sie z duza iloscia dzieci, wiec moze uda sie go
        jakos uchronic, musimy poczekac jeszcze mieiac na szczepienia, bo robimy
        specjalistyczne badania - wszystko przez ta zoltaczkesad
        • edyt_as Re: do Annw5 08.02.07, 14:48
          Na jakim poziomie macie bilirubinę? My robiliśmy wszystkie badania miesiąc temu
          w CZD, ale nic nie wykryto. Żółtaczka spada baardzo powoli i nikt nie wie
          dlaczego sad Jutro kolejne bobranie krwi...
          • s.ivona Re: edyt_as 08.02.07, 14:59
            moja corka ma teraz bilirubine 40 (tylko nie wiem jakie jednostki bo co badanie
            to inna jednostka, wiem tylko ze norma jest do 27). corka ma 4,5miesiaca.
            ale jesli bilirubian spada to przeciez dobrze, czemu sie martwisz? u nas przez
            dlugi czas bilirubina tez spadala bardzo powoli, potem wzrosla, znow spadla
            (miesiac temu juz bylo w normie a teraz wynik 40).
            a wiedza dlaczego zoltaczka sie przedluza?
            • edyt_as Re: edyt_as 09.02.07, 12:27
              to u nas mierzą w innych jednostkach - oststnio Bartuś miał 6,65 a norma jest
              ok. 1 mg%. Niestety nikt nie wie dlaczego to tak długo trwa, nawet lekarze z
              CENTRUM Zdrowia Dziecka sad
    • mynia0 Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 07.02.07, 17:23
      ależ oczywiscie - my tez mamy opóźnienia. jedno zamierzone / już prawie 1, 5
      roku/, a jedno niezamierzone - ostatnia dawka infanrixa, ze wzgledu na choroby
      czekalismy pół roku.
      • pitu_finka Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 07.02.07, 17:49
        my mamy opoznienie ze wzgledu na wysokie igg cytomegalii.
        • s.ivona Re: pitu-finka 07.02.07, 18:09
          moja corka ma cytomegalie wrodzona. teraz wirus juz jest ujemny wiec pozwolili
          ja zaszczepic.
          a Twoje dziecko tez jest chore na CMV? jak wirus u Was przebiega?
          • pitu_finka Re: pitu-finka 07.02.07, 18:49
            Oj z ta CMV to ja sie swoje namartwilam. Zaczeli ja diagnozowac juz w szpitalu
            bo ja mialam wyskokie Igg w ciazy (kolo 800). Zaczely sie badania na wszytskie
            strony ale nic z wachlarza CMV nie znalezli, zoltaczki praktycznie nie bylo.
            Igm mialysmy ujemne, Igg cos kolo 30. Kazali nam zbadac po miesiacu Igg malej i
            niby powinno spadac. Plus jeszcze mielismy robic dno oka i isc do neurologa. Po
            miesiacu Igg malej skoczyly do 550, neurolog kategorycznie uwazala ze to sie do
            leczenia kwalifikuje. Ale lekarze z czd powiedzieli ze skoro wszystkie badania
            sa ok, to mamy czekac az igg zacznie spadac i ze po nastepnym miesiacu powinny
            byc ponizej 200-300. I ze jak spadna do tego poziomu to dopiero wtedy szczepic.
            No i spadly do 180 i zaszczepilam. Mam nadzieje ze to juz koniec gadania o cmv,
            ostatnio powtarzalismy jeszcze usg glowki i bylo ok. najgorsze jest to, ze o
            cmv kazdy lekarz mowi co innego. A Twoja mala jak? przeleczona gancyklowirem?
            • s.ivona Re: pitu-finka 08.02.07, 08:29
              tak, Madzia jest przeleczona gancyklowirem. Jak sie urodzila to miala bardzo
              wysoka zoltaczke, zrobili jej 3 transfuzje wymienne. CMV wyszedl w moczu. moje
              wyniki na cyto byly watpliwe. u nas tez kazdy lekrz mowil co inego. teraz w
              sumie nie wiem jakie ma miana IgG i IgM, nawet o to nie pytalam. jakis miesiac
              temu mowili ze zrobili PCR i byly ujemne wiec znaczy to ze wirusa nie ma.
              obecnie po CMV ma gleboka anemie, musi miec transfuzje krwi, miala tez badania
              szpiku ktory jest oki. do konca nie wiadomo czy to z powodu CMV ale na to
              wyglada.
              • pitu_finka Re: pitu-finka 09.02.07, 12:44
                no to zycze Madzi zdrowka, mam nadzieje ze juz wszystko bedzie dobrze i poradzi
                sobie z anemia bidulaka bo juz pewnie duzo pzezyla.
                ja juz nie wnikam co z ta CMV u nas bo pewnie znowu bym sie czegos innego
                dowiedziala.
    • madal1 dzieki za te posty.... 07.02.07, 19:50
      dzieki dziewczyny. teraz wiem ze nie jestem jedyna (niestety...) a u nas znowu
      kolejny problem: dzisiaj lekarz wlaczyl antybiotyk i inhalacje malemu- bo sa
      zmiany w plucach sad mam juz chwilami dosyc.......
      • szpilki Re: dzieki za te posty.... 08.02.07, 14:56
        ja właśnie zaszczepiłam ostatnią dawką infanrixu - z opóźnieniem ponad półtora roku.
        Ale mnie to nie martwi - im wiekszy odstep miedzy szczepieniami tym lepiej uklad
        immunologiczny je przyswaja.
    • tiuia Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 08.02.07, 19:03
      My tez mielismy opoznienie. Pierwsza dawke Infanrix Tymon mial, jak mial ok 2,5
      miesiąca. Nic sie nie dzieje, i nie widze powodu, zeby panikowac. Pani pediatra
      tez nie panikuje.
      • niki68 Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 09.02.07, 12:32
        ja zaszczepilam mojego synka dopiero po 3 miesacach , problemy z ukl moczowym ,
        dostal teraz 1 dawke nastepna za 3 tygodnie jesli nie bedzie mial infekcji.
        Kolezanki synek ma 8 miesiecy i jeszcze nie byl szczepiony z/w na odbyta
        operacje wyciecia guza. Takze nie ma reguly a lepej ie szczepic chorego dziecka.
        U meza w pracy kolega zaszczepil dziecko ktore mialo tylko katarek ,efekt jest
        taki ze dziecko przestalo reagowac na otoczenie, maluszek lezy teraz i tylko sie
        patrzy sad((
    • mokopi Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 09.02.07, 17:21
      Nie przejmuj sie tymi terminami i opóźnieniami. Najważniejsze przy szczepieniach jest to, żeby dziecko było całkowicie zdrowe. Nawet przy drobnej infekcji trzeba odczekać (ja czekam 2 tygodnie).

      Konrad też ma opóznienia. Teraz jest po III dawce WZW, powinien ją dostać jak miał 6 miesięcy, a teraz ma 15.

      Lepiej zaszczepić później, niż w terminie chore lub osłabione po chorobie dziecko.
      • dusia_dusia Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 09.02.07, 17:54
        O> to pocieszyłaś również mnie, bo nasza Marysia kończy 8 miesięcy, a 3. dawkę
        WZW ma dopiero za miesiąc (chorowała na zapalenie płuc i oskrzeli)
        Pozdrawiam
        Marta
    • kayah73 Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 09.02.07, 17:46
      Moja 20 mies corka nie jest w ogole zaszczepiona - jest to nasza, dobrze
      przemyslana, przeczytana i przerozmawiana, rowniez z lekarzami, decyzja. Jest
      bardzo zdrowa, jak dotad raz miala katar i lekko przeszla trzydniowke, to
      wszystko.
      • karolinap33 Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 10.02.07, 05:30
        Generalnie opoznienia nie sa problem jakkolwiek trzeba uwarzac.
        Nie powinno byc problemu jezeli ktos zaczyna szczepienia jak dziecko ma 2
        miesiace czy troche wiecej. Trzeba pamietac ze rozdzialy medzy dawkami byly
        ustalone na podstawie pwenych norm (tzn. tysiace dzieci szczepionych wykazaly
        odpowidenie przeciwciala po takich przedialach). Generalnie, blede jest
        szczepic wczesniej niz sie powinno ale dluzsze (wilomiesieczne odkladania)
        powinno sie rozpatrzyc. Jest to dosc skomplikowane tlumaczyc ale dam dla
        przykladu szczepionke na pneumokoki. Jezeli przerwa miedzy niektorymi dawakami
        tej szczepionki jest dosc dluga nieraz trzbe dac dodatkowe szczepienie. Jezeli
        sie za bardzo odbiegnie od protokolu tym truniej jest zagwarantowac pelna
        odpornosc.
    • ola75101 Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 10.02.07, 11:48
      my też jesteśmy do tyłu, pediatra powiedziała,że nie szkodzi, najważniejsze,
      żeby dziecko było zdrowe
      • ola_mk Re: jestesmy "do tułu" ze szczepieniami:( 10.02.07, 17:38
        ola75101 napisała:

        > my też jesteśmy do tyłu, pediatra powiedziała,że nie szkodzi, najważniejsze,
        > żeby dziecko było zdrowe

        to dobrego masz lekarza,zazdroszczę.Mój młodszy synek ma 6 miesięczne
        opóźnienie w szczepieniu bo ciągle choruje (starszy zaczął chodzić do
        przedszkola i stąd te choroby),w środę byłam u lekarza bo znowu chory,a lekarz
        kazał przyjść w przyszłym tygodniu na szczepienie bo uważa,że tak dlugo zwlekać
        nie można.Jak powiedziałam,że nie przyjdę bo chcę odczekać min. 2 tygodnie to
        straszy,że zawiadomi sanepid i to jest troska o małego pacjęta,ręce opadają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka