Gość: mary_lou
IP: *.bytom.sdi.tpnet.pl
09.09.02, 20:45
Drogie Forumowiczki!
otoz od ok 2 tygodni stosuje krem Fortel Bielendy z planktonem
termalnym.Poczatkowo podzielalam ogromny entuzjazm Dziewczyn a propos
tego 'cudu'.Ale profilaktycznie sprawdzialam jego skladniki na podanej przez
jedna z Dziewczyn stronie www.zerozits.com .okazalo sie ze na 3 pozycji
skladu znajduje sie Gliceryl Strearate / na www sa 2:SE i NSE , pierwszy ma
3na 5 stopni 'zaskornikotworczosci' i 2 na 5 stopni draznienia - drugi dla
porownania 1 i 0 /- producent nie podaje z ktora substancja mamy do czynienia.
Teraz przechodze do sedna sprawy : poczatko bylamzachwycona kremem- super
konsystencja , wchlanial sie , cera byla gladka i nawet nie mialam po nim
zaczerwienienia jak po wielu innych kremach , wydawalo mi nawet ze lagodzi.
Z biegiem czasu zauwazylam / dzis po dokladnych ogledzinach stanu cery :( /
ze mam strasznie zanieczyszczona cere - jak nigdy- a nie jestem juz
nastolatka i cale szczescie cera juz nie sprawia mi takich problemow,
Dodam ,ze w tym czasie nie zaczelam stosowac zadnych nowych kosmetykow. Ponad
to cera strasznie sie wysuszyla i po aplikacji dlugo pozostaje zaczerwieniona
i podrazniona.Stosowalam ten krem rano i wieczorem.Wydaje mi sie, ze z czasem
ujawnilo sie jego zle dzialanie-moze tylko na mojej skorze.Rano cera jest
wyraznie zmeczona i szara.
w tym miejscu mam prosbe do Basi , justy i wszystkich innych zorientowanych
Forumowiczek- powiedzcie czy to jest mozliwe i jak to jest z tym Glyceryl
Stearate?
Czy ktoras z Was zauwazyla podobne efekty po stosowaniu tego kremu?
pozdrawiam
mary