ogis1
18.02.07, 11:12
Rok temu, o godzinie 7.10 rano przyszła na świat Julka..... z
chorym, "dziurawym" serduszkiem. Gdy miała trzy miesiące serducho zostało
naprawione ale nie do końca... został przeciek i niedomykalność zastawek.
Codziennie dostaje leki, żeby serduszko lepiej pracowało....
Ale jest zawsze wesoła i uśmiechnięta. I SAMYCH UŚMIESZKÓW i dużo
zdróweczka Córeczko... życzą Ci rodzice i siostry: Marta i Ola