Dodaj do ulubionych

Ospa u niemowlęcia

19.02.07, 11:03
Właśnie dowiedziałam się, że u syna w przedszkolu jest ospa, a ja mam w domu 4,5-miesięczne niemowlę. Pani w przedszkolu mówi, żeby nie zabierać syna, bo jeżeli miał się zarazić, to już się zaraził (choruje już 2 dzieci z jego grupy). Bardzo boję się, że zarazi się córeczka. Czy ospa jest groźna dla takiego niemowlęcia? Od jakich objawów zaczyna się ospa? Dodam, że nie mam możliwości odseparować dzieci tak, żeby nie miały ze sobą kontaktu.
Obserwuj wątek
    • asanti2 Re: Ospa u niemowlęcia 19.02.07, 11:14
      Lepiej skonsultuj się z lekarzem. Ja słyszałam,że dzieci do 8 miesiaca
      mogąprzechodzićospędużo gorzej niż starsze i lepiej je wtym czasie chronić
      przed tą chorobą. Ja bym w tej sytuacji chyba jednak zatrzymała synka trochę w
      domu -może jeszcze sie nie zaraził...
    • janeczka79 Re: Ospa u niemowlęcia 19.02.07, 11:26
      W listopadzie, na ospę chorowały dwie córki mojej koleżanki, jedna po
      drugiej...a w domu było trzymiesięczne niemowle, które nie zachorowało. Jeśli
      mama karmi piersią, a sama chorowała w dzieciństwie, dziecko chyba jest
      chronione, bo przeciwdziała działają...
      • 5_monika Re: Ospa u niemowlęcia 19.02.07, 11:30
        może też zachorować.Okres wylęgania się od kontaktu z chorym to przeważnie 2
        tygodnie.Objawy to tak jak przy ifekcji, gorsze samopoczucie, stan gorączkowy,
        pierwsze pęcherzyki najczęściej we włosach.
        Teraz już podałabym przedszkolakowi Echinaceę i Oscillococinum, nawet jeśli
        zachoruje.
      • fasolka99 Re: Ospa u niemowlęcia 19.02.07, 12:28
        Niestety karmienie piersia nie daje odpornosci przeciwko ospie (nawet jak mama
        przechodzila ospe i jest odporna), przeciwciala nie przechodza do mleka.

        Nie posylajac teraz starszego dziecka do przedszkola zwiekszasz szanse na to,
        ze jednak nie zachoruje, bo moglo sie nie zarazic. Ale rownie dobrze moze byc
        juz zarazony. Sama musisz tu zdecydowac, musialby byc w domu ok. 3 tygodni od
        momentu gdy po raz ostatni w przedszkolu stwierdzono ospe (czas "wylegania" do
        21 dni). I to ospe nie tylko w jego grupie, jest to bardzo zarazliwa choroba,
        wirus jest bardzo "lotny".

        To, czy maluszek przeszedlby ospe lagodnie czy ostro, zalezy od jego
        wlasnych "predyspozycji" i odpornosci. Sa niemowlaki, ktore troszke
        pogoraczkuja, dostana paru babli ityle. A sa takie jak moj synek - mial niecale
        5 m-cy gdy zarazil sie ospa od siostry (3.5). Obydwoje przeszli ja bardzo
        ciezko, z powiklaniami, w szpitalu. Ale owej zimy ciagle chorowali, byli
        oslabieni. Pomimo takiego ciezkiego przechodzenia ospy ja sie jakos jej nie
        obawiam (mam jeszcze teraz poltoraroczniaka w domu, ktory jeszcze ospy nie
        mial), ale w okresie wzmozonej zachorowalnosci nie zabieralam najmlodszego do
        przeszkola po starszego. A od starszego juz nie mial szansy sie zarazic gdy ten
        wrocil do domu, poniewaz jak pisalam starszy ospe juz przechodzil, a wirus
        ospy "zyje" 10 min i potem ginie, jesli sie nie znajdzie zywiciel (osoba, ktora
        nie chorowala).

        Co do objawow: goraczka, zaczerwienienie gardla - jak przy przeziebieniu czy
        wirusie... Potem goraczka moze ciut opasc i nastepuje rzut babli (moga byc
        pojedyncze). Potem znowu goraczka, spadek i nastepny rzut babli. Tak jakies 3
        razy - to typowy przebieg.
        • majka995 Re: Ospa u niemowlęcia 20.02.07, 12:31
          Mam pytanie. Mój 7 letni synek 14 lutego był zaszczepiony na ospę. A 15 lutego
          byłam u koleżanki. Wczoraj kolezanka zadzwoniła do mnie że jej syn ma ospę. Czy
          jest szansa żeby zachorował? Mam w domu jeszcze 2 latka tez zaszczepionego 14
          lutego. Obydwaj mają AZS i nie chciałabym zeby zachorowali bo alergolog
          powiedziała że u nich ospa mogłaby się skończyć żle
          Pozdrawiam
          • 5_monika Re: Ospa u niemowlęcia 20.02.07, 15:32
            na dwoje babka wróżyła
    • gania76 Re: Ospa u niemowlęcia 19.02.07, 16:45
      Dziękuję wszystkim za opinie.
      Chyba rzeczywiście zabiorę synka z przedszkola. Będę mieć urwanie głowy w domu, bo on uwielbia przedszkole i nawet obiadów w domu nie chce jeść, ale może uchronię małą od ospy, zwłaszcza że właśnie przeszła zapalenie ucha. Synek od listopada miał już dwa razy zapalenie oskrzeli, więc ta odporność pewnie trochę szwankuje.
      Pozdrawiam
      • ennkaa Re: Ospa u niemowlęcia 19.02.07, 16:58
        Wiesz co? Pewnie faktycznie mały już złapał co miał złapać i się szykuj na ospę
        u niegosad Co do maluszka to na dwoje babka wróżyła...może złapać a może nie.
        Moja córcia jak miała 11 miesięcy złapała od brata. Przechodziła dużo łagodniej
        niż on. Lekarz twierdził, ze do roku powinna mieć odporność, ale różnie bywa.
        No ale skoro wiesz już o ospie to faktycznie cięzko go świadomie wysyłać do
        przedszkola. Ja się dowiedziałam niestety (albo stety) jak już mati był
        wysypany. Trzy tygodnie później, jak w zegarku, nikolka.
      • patyczako Re: Ospa u niemowlęcia 19.02.07, 17:00
        ja to przerabialam gdy synek mial 2 mies. a cora przyniosla ospe ze szkoly...
        tez mi wszyscy mowili ze na piersi nie zlapie dodam ze przechodzilam ospe w
        dziecinstwie ale zlapal... pociesze cie tylko ze przechodzil to lepiej i
        szybciej wyzdrowial niz corka... krocej tez meczyl sie z tym paskudztwem choc
        nawychodzilo mu sporo krostek... jedyne co to okazuje sie ze maluchy ktore w
        tym wieku zlapaly opse nie maja odpornosci na przyszlosc...
        • fasolka99 Re: Ospa u niemowlęcia - do Patyczako 20.02.07, 10:55
          Powaznie? A skad to wiesz, jest to naukowo potwierdzone, ze male niemowleta
          chorujace na ospe nie nabywaja odpornosci? Pierwszy raz slysze, dlatego pytam.
          Jak pisalam, moj synek mial niecale 5 m-cy jak byl chory i juz do tej pory (4.5
          roku) nie podlapal ospy ani w przedszkolu, ani u sasiadki chorej na ospe, do
          ktorej chodzil sie bawic...
          • owocoskala Re: Ospa u niemowlęcia - do Patyczako 20.02.07, 11:04
            Ospa to jest takie świństwo które przenosi się przez osoby trzecie które w
            ogóle nawet nie chorują, na rekach (?) nie wiem jak znam takie przypadki.
            • fasolka99 Re: Ospa u niemowlęcia - do Patyczako 20.02.07, 12:20
              To prawda - nawet osoba, ktora chorowala juz na ospe moze ja przenosic - ale
              tylko przez 10 min od kontaktu z osoba chora/zarazajaca. Pozniej, jesli wirus
              ospy nie znajdzie zywiciela (osoby nieodpornej), to ginie. Dlatego
              wystarczajaca praktyka jest "slusowanie" - powszechne w szpitalach zakaznych w
              przypadku chorych na ospe. Po odwiedzinach u chorego nalezy w osobnym
              pomieszczeniu nieodwiedzanym w tym samym czasie przez nikogo, poczekac 10 min -
              i wtedy ospy sie nie przeniesie (oczywiscie mowa tu o o sobach odpornych, nie
              potencjalnych "zywicielach"). W ten sposob moje starszaki odwiedzaly
              chorujacych na ospe sasiadow, potem czekaly 10 min w korytarzu (czytajac
              ksiazki smile) i dopiero wchodzily do mieszkania, wiec nasz najmlodszy owczesnie
              polroczniak sie nie zarazil smile

              Ale dalej czekam, moze odezwie sie dziewczyna ktora pisala, ze niemowlaki,
              ktore przeszly ospe nie nabywala odpornosci... Bardzo mnie interesuje, czy tak
              jest naprawde. U mnie sie to nie potwierdza i nie slyszalam o tym, a o o spie
              wiem sporo (3 tygodnie w szpitalu zakaznym z dwojka dzieci, jedno to niemowle).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka