Dodaj do ulubionych

Choroba Schonleina Henocha

25.02.07, 13:03
Dziecko mojej koleżanki ma tą chorobę. Prosiła mnie żebym się czegoś więcej na
jej temat dowiedziała.
Czy któraś z Was się z tym spotkała? Proszę o odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • omamamia1 Re: Choroba Schonleina Henocha 25.02.07, 13:07
      www.resmedica.pl/zdart12999.html
    • kocio-kocio Re: Choroba Schonleina Henocha 25.02.07, 13:08
      pl.start2.mozilla.com/search?client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&channel=s&hl=pl&q=Choroba+Schonleina+Henocha&lr=&btnG=Szukaj+w+Google
      • slavka5 Re: Choroba Schonleina Henocha 25.02.07, 13:49
        Dzięki za info. Wszystkie informacje medyczne oczywiście czytamy ale mam
        nadzieję że odezwą się też mamy które miały same z tym do czynienia.
    • figrut Re: Choroba Schonleina Henocha 25.02.07, 13:43
      Mój synek miał ją kilka tygodni temu. Paskudna, plamista wysypka i do tego
      wieczorem potwornie puchły mu nogi [okolice kolana, okolice kostki, łydka -
      wszystko po kolei]. Opuchlizna musiała go strasznie boleć, bo nie pozwalał się
      tam dotknąć [schodziła w ciągu kilku godzin]. Trwało to chyba z cztery tygodnie
      ale rzutami. Raz plam było więcej, raz mniej i ból z opuchlizną co kilka
      wieczorów [tylko wieczorem i w nocy]. Przeszło bez echa [jak narazie], ale
      podobno choroba może się powtórzyć po kilku-kilkunastu miesiącach. Lekarze mieli
      problemy ze zdiagnozowaniem tej choroby, dopóki sama nie podsunęłam lekarzowi
      takiej możliwości. Przeanalizowałam wiele stron w internecie na ten temat i tym
      sposobem doszłam do tego, co to może być. Jak mi się uda, prześlę zdjęcia z
      telefonu jak to wyglądało. Po badaniach krwi wyszło tylko podwyższone OB [30] i
      nieznaczne odbiegnięcie od normy białych krwinek. Badania moczu wyszły dobrze.
      Choroba najczęściej występuje po infekcjach [u mojego syna poprzedzona była
      zapaleniem oskrzeli] i jest wynikiem osłabienia odporności. Objawia się pękaniem
      drobnych naczynek krwionośnych. Ważne, aby zrobić badanie moczu czy nie zostały
      zaatakowane nerki [zwykle w nerkach również samo przechodzi, ale potrzebna jest
      kontrola lekarza].
      • figrut Re: Choroba Schonleina Henocha 25.02.07, 13:51
        Udało mi się przesłać zdjęcia fotoforum.gazeta.pl/5,2,figrut.html
        • slavka5 Re: Choroba Schonleina Henocha 25.02.07, 14:14
          Dzięki za zdjęcia.
      • slavka5 Re: Choroba Schonleina Henocha 25.02.07, 13:56
        Dzięki że piszesz.
        Córka koleżanki miała właśnie taką wysypkę z krwawymi wybroczynami na nogach.
        Opuchnięte stawy kolanowe no i oczywiście bolesne.
        W badaniu krwi wyszła nadpłytkowość.
        Jakie leki zalecili Twojemu synkowi? Podawali sterydy czy antybiotyk?
        Lekarka prowadząca moich znajomych jest mało komunikatywna, ciężko wydobyć od
        niej jakąkolwiek informację. A oni się martwią bo to już drugi rzut tej choroby.
        CO Tobie powiedzieli lekarze - jakie trzeba wykonywać badanie kontrolne jak
        często, i czy to może mieć poważne następstwa?
        • figrut Re: Choroba Schonleina Henocha 25.02.07, 14:05
          Antybiotyków się na tą chorobę nie stosuje, bo to mijałoby się z celem [jeszcze
          bardziej osłabiłyby odporność dziecka]. Jedyne czym smarowałam małemu nogi, to
          maść z kasztanów wzmacniająca naczynka krwionośne, ale i tak nie było to
          konieczne. Choroba przeszła sama mimo, iż napędziła mi strachu. Same wybroczyny
          [w niektórych miejscach nawet siniaczki] nie były dla mnie czymś, co wzbudziło
          by we mnie strach, ale właśnie ta opuchlizna z potwornym bólem nie dawała mi
          spokoju, bo na początku nikt nie wiedział co to jest i od czego. Sugerowano mi
          nawet, że mały musiał się uderzyć i stąd siniaki, opuchlizna [której rano już
          nie było] i ból. Choroba przechodzi zwykle sama bez żadnego leczenia. Wygląda
          koszmarnie, ale zwykle nie daje powikłań.
          • slavka5 Re: Choroba Schonleina Henocha 25.02.07, 14:12
            Tej małej dawali antybiotyk bo ona to dostała po zapaleniu zatok i jak robili
            wymaz to wyszła bakteria, nie pamiętam już jaka. Tak więc nie było to leczenie
            samej choroby Schonleina tylko prawdopodobnej jej przyczyny.
            Im lekarka kazała podawać rutinoscorbin na wzmocnienie ścian naczyń.
            Nie mówili Ci żeby robić kontrolne badania np. moczu, krwi? Jej lekarka rodzinna
            sugerowała im że w związku z opuchlizną stawów to przez kilka lat będą musieli
            sprawdzać czy dziecko nie ma podwyższonego ASO?
            • figrut Re: Choroba Schonleina Henocha 25.02.07, 14:23
              Mi nic nie kazano sprawdzać. Podobno u małych dzieci choroba nie przebiega tak
              ciężko jak u dorosłych. Najważniejsze są badania moczu, czy w nerkach nie pękają
              naczynka. Jak lekarz nie da skierowania, to warto je zrobić prywatnie - koszt
              około 4 złotych. Rutinoscorbin według mnie [ale laikiem jestem, choć oczytanym]
              jest trafnym lekiem.
              • slavka5 Re: Choroba Schonleina Henocha 25.02.07, 14:31
                Figrut,
                Bardzo Ci dziękuję że podzieliłaś się z nami swoimi doświadczeniami.
                Wiesz, strach o dziecko jest zawsze duży a lekarzami nie zawsze można się dogadać.
                No i lżej na sercu gdy się wie że nie tylko my borykamy się z takim problemem.
                Życzę Twojemu synkowi duuuużo zdrowia i oby ten epizod u Was się już nigdy nie
                powtórzył.
                Pozdrawiam serdecznie.
                • figrut Re: Choroba Schonleina Henocha 25.02.07, 14:41
                  Dzięki smile Doskonale rozumiem strach o dziecko. Mam trójkę i zwykle byle choroba
                  nie jest w stanie wywołać u mnie strachu, ale to było takie dziwne i nieznane.
                  Do tego żaden lekarz na początku nie potrafił jej rozpoznać. Przesiedziałam
                  kilka nocy w wyszukiwarce wpisując po kolei "wysypka, wybroczyny, plamy,
                  siniaki" i doszłam w końcu do tego co to może być. Lekarz sam przyznał [ostatni
                  u którego byłam], że nie wpadł by na to tak szybko, bo po raz pierwszy się z tą
                  chorobą spotkał [lekarz z 18 letnią praktyką]. Pierwsze co mi przyszło na myśl
                  przy objawach tej choroby, to białaczka i wpadłam w panikę. Dużo zdrowia życzę smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka