28.03.07, 17:40
Moja 8 m-czna córcia ma na środku pleców lekko wypukłego naczyniaka pediatra
mówi żeby udać się do dermatologa na zamrażanie .Z pewnych żródeł
dowiedziałam się że to boli słyszałam również że może zniknąć po kilku
latach.Poradżcie co robić czy któraś z was miała z tym doczynienia naczyniak
rośnie razem z nią ale nie jest tak bardzo duży około 0,5 cm.
Obserwuj wątek
    • owocoskala Re: naczyniak 28.03.07, 19:46
      - ale nie jest tak bardzo duży około 0,5 cm.
      Mój siostrzeniec miał większe po 1,5 cm chyba, teraz ma 4 lata i całkiem
      znikły. Wiem że chodzili gdzieś jeszcze na kontrole tego ale o wymrażaniu nie
      było mowy nigdy.
      • kahapala Re: naczyniak 28.03.07, 20:47
        Witam! Moje 1,5 roczna córka rówież ma naczyniaka chyba nazywa się jamisty,
        wygląda jak czerwona lekko wypukła truskawka ok.1cm. Naczyniak jest od
        urodzena, ale nie rośnie, jest ciągle tych samych rozmiarów. Miałyśmy
        skierowanie do chirurga dziecięcego i on stwierdził, że takie rzeczy się
        zostawia i prawdopodobnie po kilku latach nie będzie znaku. Dobrym objawem
        znikania naczyniaka jest twrzenie się na nim jakby białego nalotu(nie wiem jak
        to opisać)jest to nowy naskórek. Druga kontrola za rok, czyli u nas w maju tego
        roku. Możesz zasięgnąć porady u chirurga dziecięcego oni wcale nie są tak
        skorzy do zamrażania itp. Pozdrawiam!
        • marta308 Re: naczyniak 28.03.07, 22:03
          Moj syn ( 19 msc ) ma rowniez naczyniaka , a w sumie jest ich 3 . Nasza
          pediatra nie zalecila z tym nic robic , podobno boli , zostaja blizny .
          Z jednym urodzil sie , a dwa pojawily sie kiedy maly skonczyl 2 tygodnie .
          Teraz widze , ze pomalu zaczynaja zanikac . Pojawia sie na nich bialy nalot (
          tak jak pisala moja poprzedniczka ) , pozniej zrobia sie sine , az w koncu
          wchlonal sie . Sa naczyniaki , ktore wchlaniaja sie do 3 r.z. lub do 5 r.z.
          badz do 7 r.z.
          Moja siostra miala ( tez 3 szt) i w wieku 7 lat nie bylo po nich sladu .
          Tak wiec , ja czekam i nie zamierzam nic z tym robic .
          Trzeba je chronic przed sloncem , czy mrozem .
          Acha , zapomnialam - wszystkie nasze naczyniaki sa jamiste ( wypukle ) .
          Pozdrawiam .
        • ewas17 Re: naczyniak 28.03.07, 22:08
          Witam!
          Poniżej kopiuję link do forum o naczyniakach:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20428
          Znajdziesz tam bardzo wiele przydatnych informacji.
          Mój synek ma również naczyniaka na nóżce (średnica ponad 4cm). Dziecko ma już
          prawie 4 lata, a naczyniak z wiekiem robi się coraz bledszy. Cierpliwie czekamy
          aż zniknie. Być może pozostanie po nim jakiś ślad, ale i tak jest już spora
          poprawa. Najważniejsze, aby być pod kontrolą dobrego lekarza (my chodzimy do
          chirurga), który oceni czy nic się nie dzieje z naczyniakiem złego.
          Pozdrawiam Ewa
    • kropka1907 Re: naczyniak 29.03.07, 08:41
      Mój synek ma (a w zasadzie miał) na brzuchu, sporego naczyniaka jamistego
      (wielkość 5 złotówki). Piediatra dała nam skierowanie do poradni naczyniakowej,
      tam obaejrzał go chirurg, poinformował, że takie zmiany same się wchłaniają,
      kazał jedynie przychodzić co jakiś czas na kontrolę. Naczyniak zaczął się
      wchłaniać jeszcze przed ukończeniem przez dziecko roku. Teraz synek ma dwa lata
      i po naczyniaku zostało jedynie lekkie przebarwienie skóry (tak ciemniejsza od
      reszty skóry plama) Co do zamrażania - miałam taki zabieg na nodze (zamrażane
      nieduże znamię ciekłym azotem) Nie dość, że boli (jak skóra się
      zaczyna "rozmrażać") to jeszcze zostały blizny.
      • nulka83 Re: naczyniak 29.03.07, 09:35
        Moja córcia tez ma naczyniaka jamistego na policzku juz pojawił się na nim
        biały nalot, wiec może też znikne, Zuzia ma 4 miesiące, co 3 mamy chodzic do
        okntroli, chodzimy do onkologa, pani doktor powiedziała ze czeka sie do
        ukonczenia kilku lat i dopiero wtedy jesli nie zniknie to cos mozna zrobic, a
        najlepszy, choc drogi jest laser. Życzymy cierpliwości pozdrawiamy
    • sylwiap76 Re: naczyniak 29.03.07, 10:26
      dzięki dziewczyny -po przeczytaniu tych kilku postów nasuwa mi się jedna myśl
      iść do dermastologa ale co do wymrażania wstrzymać się mam nadziejeże u mojej
      małej naczyniak też się wchłonie.Pozdrawiam.
    • dybala1 Re: naczyniak 29.03.07, 10:44
      U mojego syna jeszcze w ciąży (7 miesiącu) wykryto naczyniaka pod prawą pachą.
      Kiedy dziecko było u mnie w brzuszku naczyniak cały czas się powiększał.
      Dlatego miałam robone cesarskie cięcie. Syn urodził się z naczyniakiem bogato
      unaczynionym wielkości 6x23x45 mm. U noworodka wielkość tego naczyniaka to
      wielkość pięści dziecka 7 letniego. Oczywiście syn zaraz po urodzeniu był pod
      opieką chirurga dziecięcego. Teraz ma 4 lata i po naczyniaku pozostało tylko
      zasinione miejsce. Zasinienie także z wiekiem ma zniknąć. Dzięki dobremu
      lekarzowi nasze dziecko ucikło spod skalpela a po naczyniku nie ma prawie
      śladu. W sumie tylko czekaliśmy. Nie wiem czy u pani córki jest naczynika tego
      samego rodzaju ale niech mi Pani wirzy naczynaki naprawdę się wchłaniją.
      Polecam wizytę u chirurga dzieciecego. My byliśmy pod kontrolą lekarzy w CZD w
      Międzylesiu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka