Dodaj do ulubionych

Nieleczone mleczaki

12.07.07, 00:33
Co sie dzieje z nieleczonymi mleczakami? Czy rzeczywiscie dziury koncza sie
zawsze zgorzelami bolem itd? W koncu kiedys nikt mleczakami sie nie
przejmowal...Moja cora za nic otworzyc nie chce otworzyc buzi u dentysty, a
ma juz kilka dziur. Nie mam juz sily sie z nia uzerac, a ceny zabiegow w
narkozie uwazam za paranoidalne...
Obserwuj wątek
    • 5_monika Re: Nieleczone mleczaki 12.07.07, 09:42
      próchnicą zarażają się kolejne zęby, stałe które będą się wyrzynać również.
      • ola_mk Re: Nieleczone mleczaki 12.07.07, 10:10
        Mleczaki trzeba leczyć bo inaczej próchnica przeniesie się na inne zęby,nawet
        stałe.
    • mami7 Re: Nieleczone mleczaki 12.07.07, 10:14
      może znajdź bardziej przyjaznego dzieciom dentystę, teraz w gabinetach sa
      telewizory z bajkami, dzieci często się zapominają i udaje się i otworzyć buzię
      i nawet powiercić.
      jakoś tak dziwnie mi sie wydaje, ze jeśli teraz popuścisz dziecku w tej kwestii,
      pomijając już względy zdrowotne, to blokada psychiczna nadal może zostać.
      • michulanka Re: Nieleczone mleczaki 12.07.07, 16:25
        Bardzo sie przejęlam ze trzeba leczyc mleczaki i z dwuipółletnim wowcas
        dzieckiem zameldowalam sie w "przyjaznym" gabinecie. Tam umowilam sie na zabieg
        leczenia zeba pod dzialaniem glupiego jasia. Dziecko mialo nic z zabiegu nie
        pamietac...Taaa nie pamieta...Caly obecny klopot z dentysta polega na tym, ze
        cora pamieta i to az za dobrze. Przyjazne gabinety - smiechu warte!
        • mami7 Re: Nieleczone mleczaki 12.07.07, 20:58
          moje dziecko nie ma problemu z dentystą, gabinet jest ok.
          skoro Cię to śmieszy i nie wierzysz, że mleczaki trzeba leczyć ok Twoja sprawa.

          • michulanka Re: Nieleczone mleczaki 12.07.07, 22:50
            To sie ciesz, ze nie masz takich problemow i takich doswiadczen jak ja! Nie
            musisz mnie przekonywac, ze mleczaki powinno sie leczyc. Moje pytanie dotyczy
            tego co sie bedzie dzialo, jezeli mleczakow sie nie leczy.
            • lolka11 Michulanka 12.07.07, 23:00
              Pytasz co sie bedzie dzialo jak sie nie leczy mleczakow - napewno bol i
              cierpienie dziecka, ot co.
              Dziewczyny pisza leczyc, ja mieszkam w Norwegii i jesli zeby bylyby w takim
              stanie jak opisujesz, zostalyby usuniete, ot co....

              Dorota
              • michulanka Re: Michulanka 12.07.07, 23:08
                Nic specjalnego nie napisalam o stanie zebow mego dziecka. Poki co ma dwie
                niebolace niezbyt duze dziury. W Polsce nikt takich zebow nie wyrywa bo niby po
                co? A poza tym moj problem polega na tym, ze dziecko niechce otworzyc buzi i
                wyrywa sie z fotela wiec i z ewentualnym wyrywaniem zebow tez bylby niemaly
                problem...
    • pikum Re: Nieleczone mleczaki 12.07.07, 10:15
      Moja córka też ma dziure w mlecznym zębie.Niestety o otwarciu buzi u dentysty
      moge tylko pomarzyć.Ostatnio dentysta zalecił smarowanie tego ząbka z dziurą
      specjalnym żelem elmex z fluorem.Ponoć ma to zapobiec rozprzestrzenianiu się
      próchnicy na inne ząbki.
    • agamama123 Re: Nieleczone mleczaki 12.07.07, 14:31
      Mój syn ma rozległą próchnicę, czekamy na zabieg usunięcia wszystkich popsutych
      zabków. Syna ma przetoki, silne stany zapalnesad
    • olima17 Re: Nieleczone mleczaki 12.07.07, 20:05
      nasza przygoda z ząbkami zaczęła się gdy mały miał 2,6 m-cy, teraz ma 3,9-
      zaczęliśmy od lapisowania-nic nie dało,zaleczylismy za pomocą Carislov-żelu
      który zamiast borowania usuwa próchnicę , na to plomba-ceny zabiegów-kolosalne!
      Wszystkie zabiegi były w prywatnych"przyjaznych"gabinetach, synek wcale nie
      wspólpracował, zabiegi były "na siłę".Po pól roku kontrola-okazało sie że
      koszmarnie drogi żel nie powstrzymał próchnicy, a plomby sie nieco powykruszały-
      kolejny extra gabinet w którym miła pani powiedziała że dziecko nie ma 4 lat i
      lepiej lapisowac niz robic coś na siłę.Ja nie dałam za wygraną-kolejny gabinet
      i BINGO!!!!Extra fajna Pani, super podejście do dziecka i w efekcie mały ma
      wszystkie czwórki wyleczone z kolorowymi plombami,z borowaniem i pełną
      stysfakcją że jest dzielny i bez jednej łzy wyleczył ząbki.Tak wiec drogie
      mamy, trochę więcej samozaparcia, wiary w dziecko i za którymś razem da radę!Na
      pewno jest to kwestia wieku dziecka ale w większym stopniu stomatologa który
      poza telewizorem z bajkami oferuje usmiech,spokój, miłą naprawdę przyjazną
      atmosferę i potrafi nawet najbardziej spanikowane dziecko(i mamęsmileuspokoić i
      przekonac że to nie takie straszne i nie boli!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • michulanka Re: Nieleczone mleczaki 12.07.07, 23:01
        Fajnie, ale gdzie takich lekarzy znalezc? Ostatnio odwiedzilam 3 polecone
        gabinety i z wizyty na wizyte bylo coraz gorzej. Jak pisalam wyzej moje dziecko
        ma mega uraz po wizycie w jednym z takich "przyjaznych" gabinetow. Ten uraz byl
        na tyle silny, ze przez kolejne 1,5 roku dziecko nie chcialo otworzyc buzi ani
        u laryngologa, ani u pediatry. A propos leczenia mleczakow to przeciez kiedys
        nikt tego nie robil i jakos ludzie zyli. Ciekawi mnie tylko jakie sa szanse,
        aby dziecko dotrwalo do stalych zebow z dziurami w mleczakach ale bez bolu,
        ropni etc.
        • lizbetka Re: Nieleczone mleczaki 13.07.07, 10:34
          Masz racja że kiedys nie przykładało się wagi do leczenia mleczaków .
          Ja jestem tego przykładem - z dzieciństwa pamietam koszmarny ból zębów a do
          tego , gdy juz mama zaprowadziła mnie do dentysty wiercenie w takiej dziurze
          naprawdę bolało. U raz do dentystów mam do dziś i na siłę musze przełamywac
          swój lęk .
          Myslę ze ubytki mimo pilęgnacji , mycia itp. będą się powiększać bo próchnica
          rozwija się bardzo szybko . Nie ma na nią innego lekarstwa niż wizyta u
          stomatologa i leczenie .
          Moja córka miała chore jedynki . Miałysmy to szczęście ze od razy trafiłyśmy
          do dobrego dyntysty . A moja córka do łatwych przypadków nie należy - kilka
          pobytów w szpitalach spowodowało u niej ogromny lęk przed jakąkolwiek
          ingerencją w jej ciało .
          Pani doktor zaczęła od lapisowania , po kilku miesiacach gdy mała oswoiła się z
          gabinetem lapis został usunięty i założone plomby światłoutwrdzalne . bez
          jednej łzy córki , wręcz mała smiała się podczas zabiegów .
          jedynki wygladają jak nowe .A próchnica roznosiła się błyskawicznie bo zaczęło
          się od jednej plamki na prawej jedynce a po paru miesiącach
          • lizbetka Re: Nieleczone mleczaki 13.07.07, 10:38
            Aska miała zaatakowane obydwie jedynki na wszystkich krawędziach .
            I zęby zaczęły boleć - nie mogła gryźć , myć zębów .
            Nawet gdybym miała leczyc jej zęby na siłę to tez bym to zrobiła .Ból leczenia
            jest duzo mniejszy ( zreszta teraz swietnie znieczulają )niz ból nieleczonego
            mleczka .
            pozdrawiam . lizbetka
    • mama303 Re: Nieleczone mleczaki 01.10.07, 20:01
      I pytanie konkretne - gdzie w Warszawie znajde przyjazny gabinet
      stomatologiczny dla pięciolatki?
      • k1234561 Re: Nieleczone mleczaki 02.10.07, 19:14
        Ja też mam ten problem.Chodziłam z córką cały prawie zeszły rok do
        dentysty,pani doktor w porządku,plombowała ząb po zębie.W między
        czasie plomby wypadały ja chodziłam dalej pani zalepiała,za jakiś
        czas znowu.Podczas wakacji wypadły jej wszystkie plomby.Ja już nie
        mam siły,ochoty i pieniędzy na koleny rok wizyt.Dodam ,że pani
        doktor jest jedynym dentystą przy którym córka otworzy
        buzię.Ponieważ w wakacje byłam w Warszawie,znalazłam
        gabienet,podobno super-hiper.Cena też hiper ale czego nie robi się
        dla dziecka i tu niespodzianka.Pani doktor widząc zęby mojego
        dziecka,w prawie każdym jest mniejsza lub większa
        dziurka,stwierdziła,że nie ma sensu ich leczyć bo i tak
        wypadną.Zaplombowała tylne stałe szóstki u góry, a dół
        zalakowała.Byłam w szoku.ale może coś w tym jest.Na razie córka ma
        dziury i tak chodzi nic ją nie boli,myje pastą elmex junior + raz w
        tygodniu wieczorem są szorowane żelem elmex.Też mam watpliwości czy
        dobrze robię ale jak pomyślę o cotygodniowym łażeniu do dentysty to
        mi się słabo robi.
        • gosiak555 Do Olimy17 03.10.07, 08:47
          Hej,
          Jeśli przypadkiem ta super dentystka o której pisałaś jest w
          Warszawie, to może podasz namiary tu albo na priva. Mnie się na
          razie takiej nie udało znaleść a przydałaby się smile
          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka