Dziewczyny, moja Ola ma 5 dni i w szpitalu połozna pokazywała mi, że pępek
nagniatała leciutko i kikut wychodził i wówczas go przemywała.
Odkąd jestesmy w domu ten kikut jakby przysechł i mi się nie wysuwa. Martwie
sie troche czy to prawidlowe. Poza tym Ola wokol pępka ma zaczerwienienie i
nie wiem czy to dobrze. Moze pieluszka tak podrażnia pępek, ze wokól jest
czerwony?
A co z tym kikutem czy powinien się wysuwac do konca, czy to ze się już nie
wysuwa jest normalne?
Przy każdym przewijaniu zakrapiam go patyczkiem ze spirytusem, ale tylko tak
z zewnatrz no bo się juz nie wysuwa

Martwię się.
Pomózcie proszę Mamuski bo już schizuje