Dodaj do ulubionych

Krew z noska.

25.07.07, 21:32
Pewnej 4-letniej dziewczynce z mojej rodziny często puszcza się krew z nosa.
(Chyba jestem tym bardziej zaniepokojona niż jej rodzice dlatego tutaj
piszę...) Nie ma anemii, poziom żelaza dobry, badania moczu ok. Pediatra
kazał jej podawać rutinoscorbin w dawkach 3 razy dziennie po 2 tabl. Gdy tak
robili - przeszło. Po skończeniu "kuracji" zaczęło się od nowa. Dziewczynka
jest strasznym alergikiem i ma astmę. Podejrzewamy, że to przez leki, które
bierze, one zozszerzają naczyńka... W każdym razie: czy któraś z was miała
podobny "problem" z dzieckiem? W czym może tkwić przyczyna tych krwawień?
Obserwuj wątek
    • grazka0909 Re: Krew z noska. 26.07.07, 13:26
      tak ja to przechodziłam z 8 letnim synkiem tez alergik i takie krwawienia
      wystepowały dosc czesto dopóki podawałam buderhin. zmienilismy na inne i
      problemu nie ma.
    • dybala1 Re: Krew z noska. 26.07.07, 14:53
      Ja mam syna 4-lata poraz pierwszy krew z nosa leciała gdy miał rok od tamtej
      pory co jakiś czas mamy z tym problem szczególnie latem kiedy jest sucho albo
      kiedy ma przedłużający się katar a czasami zupełnie bez większej przyczyny. Syn
      nie ma stwierdzonej alergii (dzisiaj właśnie byłam u alergologa). Pewien
      alergolog powiedział mi że są trzy przyczyny krwotoków z nosa mojego dziecka:
      czynnik genetyczny (moja mama i mój brat mieli krwotoki z nosa) czynnik
      alergiczny (który poczęści został wykluczony) i zbyt duża suchość błony
      śluzowej nosa. Syn miał przyrzegane naczynka krwionośne w nosku, ale niwiele to
      pomogło bo dzień po zabiegu dostał kataru i nie zagoiło się to jak powinno.
      Dobrym sposobem jest podanie CYKLOAMINY (3x1/2), ale nie wiem jak to jest w
      przypadku dziecka z twojej rodziny nam pomaga o tyle, że te krwotoki nie są
      obfite i jak nie uderzy się w nos to ich praktycznie nie ma. Codzinnie
      wieczorem do noska stosuję ALANTAN maść i to jest też bardzo skuteczny i
      sprawdzony sposób maść wygaja pęknięte naczynka i nawilża śluzówkę. Oczywiście
      trzeba w ciągu dnia nawilżać nosek jakąś wodą morską. To chyba tyle. Pozdrawiam
    • dybala1 Re: Krew z noska. 26.07.07, 14:55
      A jeszcze jedno RUTINOSCORBINU mój syn wyłykał kilka opakowań i niewiele to
      pomogło.
      • loganmylove Re: Krew z noska. 26.07.07, 22:26
        Moja 4,5 letnia córka miewa często. Takie naczyniasad Miała juz przypalane, był
        spokój przez 1,5 roku ostatnio znów wróciły. Związane są z suchością błony
        śluzowej bądź przeciwnie nadmiernym rozpulchnieniem w trakcie kataru. Z
        wszystkich polecanych metod najlepsza jest ta z Alantanem. Uelastycznione i
        nawilzone naczynia są mniej podatne na pekanie. Większość dzieci z tego
        wyrasta-ja sama też staram się przeczekać-mała jest zbyt mała by przypalac na
        żywo(znieczula się Lignocainą ale jest nieprzyjemne i trudno dziecku wytłumaczyć
        a znieczulenia staram się unikać-zobaczymy jak się sytuacja rozwinie) Dobra jest
        też maść robiona z alantanu z neomycyną ale to już na receptę. Proponuję zwykły
        Alantan regularnie i ew Rutinoscorbin. Wg mnie Cyklonaminę można sobie darować.
        Warto by nos obejrzał laryngolog i wypowiedział się fachowo-dziecko może miec np
        krzywą przegrodę nosa, warto to wiedzieć.
        • dybala1 Re: Krew z noska. 27.07.07, 09:13
          Napisałaś, że Cykloaminę byś sobie darowała ja mam pytanie do tego dlaczego?
          Ten lek przepisał mi lekarz laryngolog(a dokładniej dwóch różnych)ale może nie
          powinnam go podawać proszę napisz co słyszałaś o tym leku. I jeszcze jedno czy
          masz gdzieś skład tej maści alantan + neomycyna. Z synem byłam u 4 różnych
          laryngologów ich opinie są różne jeden mówi przyrzegać drugi nie przyrzegać
          sama nie wiem co mama z tym robić. Mój brat pozbył się krwawień z nosa dopiero
          w wieku 20 lat mamie nie przeszło do tej pory (62 lata). A syn jest żywym
          srebrem wczoraj np. spadł z łóżka i krew z nosa oczywiście leciała przedwczoraj
          rano wszedł w futrynę a popołudniu córka uderzyła go w nos.Pozdrawiam i z góry
          dziękuję za info.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka