Dodaj do ulubionych

szmery w serduszku?

12.08.07, 16:06
co robić gdy wykryto małe szmery w serduszku?,lekarz powiedział,że to może
czasem tak jest u dzieci do 3 roku życia kazał zaczekać, a ja się martwię, co
robić?
Obserwuj wątek
    • sheryll Re: szmery w serduszku? 12.08.07, 16:08
      Dla własnego spokoju pójść do dobrego kardiologa na echo serca i
      sprawdzić co się dzieje.
    • jotemka Re: szmery w serduszku? 12.08.07, 16:09
      Uwierzyć lekarzowi. To prawdopodobnie tzw "szmery niewinne", charakterystyczne
      dla około 50% dzieci do 3 roku życia. Mnie kazali iść do kardiologa żeby na USG
      potwierdził, że to właśnie szmer niewinny i tyle. Ale z tego co wiem, czasem się
      nawet do kardiologa nie wysyła. Jak się boisz to idz i zrób USG, ale nie martw się.
      • muszka73 Re: szmery w serduszku? 12.08.07, 16:43
        Ja bym to na twoim miejscu jednak sprawdziła.W moim przypadku,lekarz
        wysłchał szmer u mojej pciechy i okazało się,że mała ma wrodzoną
        wadę serca sad ubytek międzyprzedsionkowy.
        • elske Re: szmery w serduszku? 12.08.07, 19:34
          U mojej corki pediatra uslyszala szmery, jak mala miala pol roku.Dostalam od
          razu skierowanie do kardiologa i pani doktor kazala sie nie denerwowac, bo 50 %
          dzieci dostaje takie skierowanie.
          Po wizycie u kardiologa okazalo sie ze wszystko w porzadku.
    • jola427 Re: szmery w serduszku? 12.08.07, 20:10
      U mojej małej też wykryto szmery. Nasza pediatra powiedziała, że nic
      na razie nie trzeba z tym robić i że tak może być u małego
      dzieciaczka.
      Ostatnio na wizycie u endokrynologa pani dr też zwróciła na to uwagę
      i jak jej powtórzyłam słowa pediatry, to powiedziałami tak. Kiedyś
      nie było takiego dostępu do badań serca i lekarze dawali skierowania
      dopiero jak faktycznie coś złego się działo. W tej chwili duzo
      łatwiej zrobić badania i do tego są dokładniejsze, więc można bez
      problemu zbadać dokładnie dziecko. Raczej takie szmery nic złego nie
      oznaczają, ale dla świętego spokoju warto zrobić ekg i echo serca.
      Dostaliśmy skierowanie do kardiologa.
      Cieszę się, że dostaliśmy skierowanie, bo tak to bym ciągle o tym
      myślała, że może jednak coś nie tak.
      Pzdr. Jola
      • jola427 Jeszcze coś... 12.08.07, 20:12
        Nie wiem ile w tym prawdy, bo kompletnie się na tym nie znam, ale
        znajoma była z tym szmerem synka u kardiologa i on po badaniach
        stwierdził, że brakuje mu jakiegoś składnika (nie pamiętam jakiego)
        i zalecił dietę bogatą w ten właśnie składnik.
        • dorek3 Re: Jeszcze coś... 12.08.07, 20:55
          pewnie chodziło o żelazo
          Przy anemii czasamin słyszalne są szmery bez zadnych zmian w budowie serca
    • khanulka Re: szmery w serduszku? 12.08.07, 20:26
      U mojej córki także wykryto szmery w serduszku. Bardzo wyraźne i
      głośne. Byliśmy u kardiologa dziecięcego, zrobił echo serca i z tego
      co mówił wynika, że to pozostałości po życiu płodowym (coś tam się
      jeszcze nie podomykało), kazał się nie martwić i kontrolować
      sytuację co kilka miesięcy.
      • muszka73 Do khanulka 12.08.07, 21:27
        Moja córcia ma też pozostałości po życiu płodowym.Ubytek w
        przegrodzie międzyprzedsionkowej.niezarosło się a
        powinno.Kontrolujemy co rok i teraz w styczniu się okaże,czy nie
        bedzie konieczna operacja.
        • beciak77 Re: Do khanulka 13.08.07, 17:22
          Moje dziecko też miało pozostałości po życiu płodowym które wyszły
          na echo jak mały miał niecałe 2 miesiące. Potem miał badanie
          kontrolne i wszystko było ok., ale dla pewności mieliśmy powtórzyć
          badanie po 1,5 roku. Badanie powtórzyliśmy, lekarz powiedział że nie
          widzi już najmniejszego sensu żeby dziecko było pod opieką
          kardiologa a w książeczce zdrowia ma wpisany "szmer czynnościowy".
          Ale jak jesteśmy u jakiegokolwiek innego lekarza albo jak byliśmy w
          szpitalu na zapalenie płuc to tylko padało pytanie "czy dziecko
          miało robione echo?"
          • muszka73 Re: szmer w sercu 13.08.07, 18:19
            Tak czytam i zazdroszcze,że te szmery w państwa przypadkach są
            niegroźne.Mnie nerwy zjadają co będzie dalej z moją
            córeczką.Cholernie się boje o jej zdrowie.
            • beciak77 Re: szmer w sercu 14.08.07, 06:52
              Nie wiem na ile jest to u was nie pozamykane ale nam lekarka już na
              pierwszej wizycie powiedziała żeby się tym nie martwić bo bo nie
              jest to żadna wada i jeśli się nie pozamyka to oni mają jakieś
              bezoperacyjne metody zamykania tego. Pozdrawiam.
              • muszka73 Re: szmer w sercu 14.08.07, 21:52
                U nas były 2 lata temu 4 mm.Teraz kontrola w styczniu.Mam
                nadzieje,że nie ma już nic,a jak jest to że nie powiększyło się uncertain
    • pmwk Re: szmery w serduszku? 12.08.07, 20:28
      witam,
      jak byłam mała też wykryto u mnie szmery i mam je do dzisiaj... a
      mam 26 lat
      z tego co wiem, to szmery są niegroźne, przeważnie zanikają wraz z
      wiekiem,
      chodzi o to, ze lewa komora różni sie nieznacznei od prawej
      wielkością i stąd powstają szmery.


      ale i tak sprawdzić trzeba. moja mała (1,5roku) w szpitalu po
      porodzie też jej stwierdzili szmery, a teraz już ich nie ma.

      pozdrawiam
      • znaniec1 Re: szmery w serduszku? 12.08.07, 20:41
        brak żelaza powoduje szmery w sercu, więc warto zrobic dziecku
        morfologię.
        • mdulniak Re: szmery w serduszku? 15.08.07, 21:50
          pmwp naisał/a: "chodzi o to, ze lewa komora różni sie nieznacznei od
          prawej wielkością i stąd powstają szmery".

          To jest zupełnie błędne stwierdzenie, komory różnią się od siebie
          wielkośćią bo taka jest anatomia i nie ma to wpływu na szmery.

          Szmery po urodzeniu są słyszalne u dzieci ze względu na nie
          zamknięty przewód tętniczy Botalla oraz otwór międzyprzedsionkowy
          (które w życiu płodowym są otwarte i dostarczają krew do ciała
          dziecka).
          Po porodzie powinny ulec zamknięciu.
          Jeśli się nie zamknęły to wtedy słychać szmery.
          Od ich wielkości zależy konieczność lub nie dalszego leczenia lub
          obserwacji.
          Jeśli dziecko nie ma szczególnych objawów niewydolności (siniejące
          usta, duszność, trudność w odddychaniu, meczenie przy jedzeniu - tzn
          jedzenie na raty) to jego stan jest pod kontrolą i do dalszej
          obserwacji.
          Czasami faktycznie dzieci mają szmery bez wyraźnej przyczyny, w
          zasadzie nie związane z wadą serca.
          Myslę że nie czekaj na uwagi bądź lub ich brak na forum, które
          wprawdzie ma służyć radą ale w sytuacji zdrowia własnego dziecka po
          prostu udaj się jak najszybciej na ECHO serca, jesli państwowo
          musisz czekać odwiedź prywatnie kardiologa, koniecznie dobrego z
          dużym doświdczeniem i praktyką sziptalną, który zapewne rozwije
          twoje ew. wątpliwości.
          U mojego synka po porodzie wykryto takie szmery, też mówiono, że to
          nic takiego a obecnie my jesteśmy po 2 operachach serca.
          ALe po moim dziecku było od początku widać że coś jest nie tak
          (sisniały mu nieznacznie usta i meczył się przy jedzeniu).
          Koniecznie więc jak najszybciej upewnij się że wszystko jest ok.


          • muszka73 Re: szmery w serduszku? 16.08.07, 17:07
            mdulniak jak wygląda taka operacja sad jakiej wielkości otwór miał
            twoj synek?Ja się piekielnie boje.Moje dziecko już 4 lata jest
            kontrolowane,ale teraz w styczniu się okaże co dalej na
            kontroli..boje się strasznie,dlatego pytam jak było w waszym
            przypadku.
            • mdulniak Re: szmery w serduszku? 16.08.07, 19:30
              Muszko.
              Myślę, że jeśli Twoje dziecko ma już 4 latka i nie ma widocznych
              objawów wady to może niekoniecznie czeka was operacja.
              Zresztą ubytek taki o którym piszesz często w razie potrzeby
              zamykany jest podczas tzw. cewnikowania serca ok. 1 godzinnego
              zabiegu podczas którego przez żyłę udową wprowadza się do serduszka
              różne przyrządy którymi zamyka się otwór. Najczęściej jest to
              skuteczna metoda a i powikłania po niej są minimalne i przejściowe.
              Inaczej ma się sprawa z operacją.
              Jest to operacja na otwartym sercu podczas której zaszywa sie
              dziurke lub naszywa łatkę.
              Najczęściej po udanej operacji dziecko szybko dochodzi do siebie i
              może żyć w zasadzie pełnią życia a jedyna widoczna sprawa jest
              kreseczka na klatce piersiowej.

              W przypadku mojego synka nie szło wszytko tak jak powinno ale takie
              przypadki zadrzają się rzadko, bo my mieliśmy operacje jak synek
              miał 7 tygodni w trybie pilnym i kiedy ważył 3 kg. Więc jak sama
              widzisz nie jesteśmy najlepszym wzoremwink)
              Jesli chodzi o mojego synka to my mieliśmy nie zamknięty przewód
              Botalla ok 4-5 mm bardzo istotnie utrudniający małemu zycie a
              dziurke mieliśmy w komorze w dniu urodzenia 4 mm a przed operacja
              była wieksza nie wiem dokładnie jak bardzo ale wszyto w nią małemu 9
              mm łatkę.
              Biorąc pod uwage że ważył wtedy 3 kg to bardzo dużo.
              A jak ma się Twoje dziecko czy widać jakies niepokojące objawy?
              Jesli jesteście pod obserwacją to tak może zostać nawet do końca
              życia , bo nie jest powiedzine że nawet jak dziurka się nie zrośnie
              to może nie będzie na tyle istotna aby operować.
              A pod kontrolą jakiego ośrodka jestście?
              My byliśmy operowani w Łodzi.
              Powinnaś na spkojnie podejść do tematu.
              Ja autorkę wątku starałam sie uczulić bo do tematu ew. wady serca
              nie można podchodzić tak jak niektóre osoby wypowiadające się w tym
              temacie. To jest trudno sprawa i ja osobiście nie odważyłabym się
              zapewniac osobe u której wykryto szmer u dziecka że to nic.
              Czasami nic - czasami coś więcej.
              Ważne aby szybko dzieci diagnozować i absolutnie nie czekać.
              fakt że u dzieciaczków te szmery utrzymują się czasem latami aż w
              końcu ustają, niektórzy tak jak moja mama żyją szczęśliwie ze
              szmerami całe życie, ale naprawdę koniecznie należy zbadać dziecko a
              później odsapnąć i zapomnieć o sprawie jeśli szmer jest niegroźny.
              Mam nadzieje że nikogo nie przestraszyłam ale sama jestem mocno
              dotknięta tym tematem i też w moim przypadku mówiono że to nic
              takiego a jednak ostatecznie okazało się że tak do końca nie jest.

              • muszka73 Re: szmery w serduszku? 16.08.07, 20:03
                Moja córcia nie ma żadnych objawów.Nie męczy się,nie poci..Wręcz
                przeciwnie jest pełna energii.Biega całymi dniami za piłką i nie ma
                chwili ciszy i spokoju o którym czasem marzę.Jak na swój wiek,jest
                bardzo dobrze rozwinięta.Jest wysoka i wagę też ma niczego sobie.ok
                17 kg.Jesteśmy pod opieką kardiologa dziecięcego z "Centrum zdrowia
                matki Polki".Obserwacje mojej pociechz prowadzi doktor
                Binikowska.Mało nas niestety informuje.Mówi,że trzeba czekać i
                kontrolować co 2 lata.Jednak ja sie martwię jak chyba każda matka
                dotknięta takim doświadczeniem.Dziękuje ci,że przekazałaś mi
                iformacje na temat operacji.Mam nadzieje,że nie bedzie jednak
                koniecznością.Pozdrawiam was serdecznie.
                • mdulniak Re: szmery w serduszku? 16.08.07, 23:00
                  Muszko
                  jaki ten swiat jest mały
                  Moj synek tez jest pod kontrola dr Binikowskiej i jak widzisz
                  potrafiła w porę rozpoznac pogorszenie stanu synka!
                  Jestes w dobrych rękach.
                  Ja zawsze mówię że dr jest dziwna.
                  O wszystko trzeba ja pytac wyciągać, ale kochana pytaj i wyciągaj.
                  Ale jest dobrym kardiologiem choć czasami nie ma czasu, robi łaske
                  ale przezwyczaiłam się do niej i odpowida mi jej sposób leczenia
                  małego.
                  Będzie dobrze
                  Pozdrawiam
                  • muszka73 Re: szmery w serduszku? 19.08.07, 12:37
                    Dobrze wiedzieć,że jest się w dobrych rękach.Obawiam się tylko,że
                    szpital zamkną i przeniosą nas w zupełnie inne miejsce. sad właśnie
                    teraz gdy zyskałam zaufanie do pani Doktor.
    • anec-zka Re: szmery w serduszku? 19.08.07, 14:15
      u mojego synka lekarz tez wykryl szmery do tego dorzucil,ze za slabo
      sie rozwija.pamietam,ze jak wracalam do domu to plakalm jak
      bobr.zaraz mama zalatwila nam prywatna wizyte u specjalisty z
      centrum zdrowia dziecka w katowicach.zostal bardzo dokladnie zbadany
      i na szczescie okazalo sie,ze wszystko jest ok.szmery powinny
      zaniknac do 1roku zycia.zawsze jednak warto przebadac malucha.
      • mdulniak Re: szmery w serduszku? 19.08.07, 14:25
        Muszko,
        Bądzcie dobrej mysli.
        A jeśli chodzi o szpital to go nie zamkną a mają przekształcić i
        dołączyć do Akakdemii Medycznej.
        Minister Zdrowia zapewniał że oddziały KArdiologii i Kardiochirurgii
        pozostaną.
        • muszka73 Re: szmery w serduszku? 19.08.07, 20:06
          O to super,podbudowała mnie ta informacja.Bardzo ci dziękuje smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka