Dodaj do ulubionych

Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE?

11.09.07, 14:04
wiem, że nikt nie podejmie za mnie decyzji.
ale pomóżcie mi ją podjąć.

Myslę o wizycie u homeopaty z dziećmi. Chociaż sama przekonana nie jestem.
Niestety, takie leczenie będzie kosztowne, bo wiem, że musi ono trwać. To będzie dla mnie bardzo duży wydatek, i nie chciałabym kolejny raz się zawieźć. A może jednak pomoże?

W czym problem?

Dzieci chorują. Bardzo. Infekcje łapane po kilku dniach od powrotu do przedszkola. Uodparniałam, hartowałam, spacerujemy i w deszczu i słońcu. Miesiąc nad morzem i codzienne kąpiele. Nic to nie daje. Poszli do przedszkola i już są chorzy. Ubiegły rok cały przechorowany.


Napiszcie mi proszę, czy wierzycie w homeopatię? Warto? może pomóc?
Dzięki za wszystkie opinie.
Obserwuj wątek
    • dlania Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 11.09.07, 14:10
      Coronella, wiara tu akurat nie ma nic do rzeczy - to nie jest aż tak
      niekonwencjonalna metoda leczeniawink
      Myśle że homeopatia może sie sprawdzać, ale:
      - nie u wszystkich
      - trzeba bardzo uważać na wszystko: dieta, tryb życia, przyjmowanie tych leków -
      głupi plasterek cebuli może wpłynąć na działanie leków homeopatycznych.
      Potrzebna jest duża dyscyplina.
      • anna_geras TAK 11.09.07, 14:13
        U mojego dziecka swietnie sie sprawdza. Po nawracajacych co miesiac anginach od
        2 lat mam spokoj.Homeopata podal jej jeden lek dobrany do calosci i potem
        powtorka byla po 6 miesiacach i potem jeszcze raz. Teraz jest spokoj a
        kosztowalo to lacznie 300zl.
    • czarny.kot997 Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 11.09.07, 14:27
      kuleczki homeopatyczne to nie sa leki, bo.. nie lecza. nie ma
      zadnego naukowego dowodu na ich pozytywne dzialanie (poza efektem
      placebo oczywiscie). czasem cuda moze zdzialac zmiana klimatu- tak
      bylo w moim przypadku, bedac dzieckiem chorowalam ciagle od anginy
      do grypy i tak w kolko-dopiero zimowe ferie w gorach okazaly sie
      wlasciwym lekarstwem. nie wiem tez jak dzieci sa leczone, ale faktem
      jest, ze w polsce przepisuje sie duzo wiecej lekow niz gdzieindziej.
      poza tym odzywianie i ubieranie tez odgrywaja bardzo wazna role.
    • kotbehemot6 Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 11.09.07, 14:35
      Zrobisz jak będziesz uważać, wiem ze rodzic chorującego dziecka zrobi wszystko
      by było zdrowe . Z tego co wiem homeopatia nikomu nie zaszkodziła ale
      przedstawię obrazek z mojego podwórka-moja córa i jej koleżanaka równolatki, w
      tej samej klasie. Zerówka-totalna katastrofa , anginy i antybiotyki raz na
      miesiąc- ja nie robiłam nic-no tzn. leczyłam dzieckosmile), mama koleżanki jeżdziła
      do homeopaty. Efekt-obie dziwczynki w pierwszej klasie miały jedynie niewinne
      katarki i typowe przeziebienia, rzadko moze z dwa razy-ale szybko z nich
      wychodziły. Ona twierzdi,ze to efekt genialnego homeopaty, ja,że dziecko
      chorując nabyło naturalnie odpornośc.
      • mm_s Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 11.09.07, 14:42
        co do samej homeopatii - nie jestem przekonana o 100% skutecznosci,
        aczkolwiek sama czasem stosuje u mojej corki ( szczegolnie krople do
        picia na katar ) - napewno nie szkodza wink.
        Moge naprawde polecic ISKIAL ( olej z watroby rekina ) - oczywiscie
        regularnie ( to bardzo wazne !! ) zazywany, stosujemy od ok. 3 lat.
        Warto, dziecko naprawde nabiera odpornosci smile
      • coronella Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 11.09.07, 14:43
        no dobrze, tylko ile ma chorować???
        Córka choruje już 1,5 roku, myslalam, ze troche przystopowała, bo od kwietnia do konca czerwca nie miała infekcji. W wakacje tez nic. Zaczeło sie przedszkole, i po tygodniu znowu chora.
        dodam, że córka jest alergikiem, ma stwierdzoną i leczoną astmę. Jest na sterydach (od niedawna) więc powinna wolniej infekcje łapac.

        Jak dzieci sa leczone?
        - miodem, czosnkiem i cytryną (duuużo)
        - maściami rozgrzewającymi
        - oklepywaniem, smarowaniem, inhalacje, nawilżanie, wietrzenie, itp wyganiacze bakterii

        jestem wielkim przeciwnikiem antybiotyków, zawsze mam receptę (bez wpisanej daty) i wykupuje je w ostatniej chwili, jak widze, że sami nie zwalczymy.
        Wole potrzymac ich w domu 2 tyg. dłużej niz leczyc lekami.

        Zmiana klimatu- miesiąc latem nad morzem i miesiąc na wsi. Co weekend wyjazd za miasto, i całe dnie przesiedziane w ogrodzie. Ubierają sie lżej niż ja. Śpią poodkrywani. Biegają w deszczu.
        I jak są ze mną w domu, nie chorują. Za to w przedszkolu bardzo.
        • kotbehemot6 Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 11.09.07, 14:47
          Spróbować zawsze mozesz, nie jestem zdecydowana przeciwniczką alternatywnych
          metod leczenie póki nie szkodzą, a widać są rzeczy przez filozofów
          nieodgadnione.Skoro chcesz spróbować spróbuj chociażby dlatego zeby miec
          spokojne sumienie-sama się zorientujesz czu ma to sens czy nie.
          • moninia2000 Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 11.09.07, 15:12
            Ja tam jestem na "tak", bo nieraz pomogla mojej rodzinie, znajomym,
            mnie samej..
            Nie jestem w stanie Cie przekonac, nawet nie widze sensu, ale sama
            zdecydujesz..
            Jednak rzeczywiscie..dzieci tak nabieraja odpornosci, wiadomo, ze w
            przedszkolach masa chorob, ale w koncu to...mija. Czy homeopatia
            ulatwi sprawe? Moim zdaniem...taksmile
            • adi1311 Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 11.09.07, 15:16
              witaj znajomi mieli problem z candidą żaden lekarz nie dawał rady a
              homeopata i owszem , oni byli zadowoleni , ale wizty i leczenie
              drogie jak cholera wink
    • corkaswejmamy Zdecydowanie TAK 11.09.07, 17:31
      Córka2 lata i 4 mce- nigdy nue dostała antybiotyku, bardzo odporny organizm,
      miedzy innymi dzięki homeopatii właśnie.
      • coronella Re: Zdecydowanie TAK 11.09.07, 17:34
        wiesz co, moja córka pierwszy raz dostała katar w wieku 3 lat, dopóki siedziała w domu, 3 lata i 4 miesiące, nie miała nic, nic, nawet głupiego katarku, nie mówiąc o jakiejś większej infekcji.
        Też myślałam, że jest wyjątkowo odpornym dzieckiem.
        I, co mnie bardzo dziwi!!, gdy siedzi ze mną w domu, a nie unikamy żadnych skupisk, szwędamy sie po marketach, figlorajach, placach zabaw, tez nie choruje.
        • myelegans Re: Zdecydowanie TAK 11.09.07, 18:15
          NIE. To szarlataneria i wyciaganie pieniedzy od naiwnych. Zadnych
          podstaw naukowych, leczenie woda, pamiec wody, i inne bzdury. Rownie
          dobrze mozesz zaprosic rozdzkarza, zeby pomachal rozdzka, albo
          polozyl dziecko pod piramidka.
          To mozna brac tylko na wiare.

          Sama bylam baaardzo poddatna na infekcje do 4 klasy podstawowki,
          chociaz chodzilam do przedszkola od 2.5 lat. Anginy, przeziebienia
          itd. itp. Przechorowalam, nabralam odpornosci, teraz b. rzadko
          choruje. Podobnie moj bratanek, mial w sezonie nawet 6 angin
          ropnych. Teraz ma 12 lat i jest plywakiem, codzienne treningi,
          wychodzi z basenu niedosuszony i z mokra glowa i nie choruje. Powiem
          wiecej, odkad zaczal plywac zaczal mniej chorowac.

          Zwolennicy homeopatii na pewno powiedza, ze pomoglo, a tu tymczasem,
          bez homoepatii tez bylby efekt, tego sprwadzic sie nie da.
          Alergicy i astmatycy sa szczegolnie poddatni na infekcje, nawet jak
          sa na sterydach. Skupilabym sie bardziej na kontroli alergi (o ile
          to mozliwe), niz na leczeniu homeopatycznym. Szkoda czasu i
          pieniedzy.
          Przemysl homeopatyczny zarabia wiecej pieniedzy wytwarzajac te
          wyciagi z watroby i serca kaczki w rozcienczeniu 1x10^8. Czyli z
          jednej kaczki moga zarobic kilkadziesiat tysiakow. W dodatku nie sa
          kontrolowani przez zadna agencje, wolna amerykanka.
    • aluc Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 11.09.07, 18:46
      nie
      uzasadnienie skuteczności w ogóle mnie nie przekonuje, a poza tym
      staram się nie stosować u dzieci leków jakichkolwiek poza stanem
      absolutnej konieczności, ze szczególnym uzwględnieniem wszelkich
      specyfików "na apetyt", "na uodpornienie" i tym podobnych

      poza tym do dziesięciu infekcji rocznie uznaję za stan najzupełniej
      normalny i nie spędzający mi snu z powiek

      sama używam jednego preparatu homeopatycznego do oczu, ale nie
      leczniczo, ino nawilżająco - działa jak trzeba, ma wygodne ampułki,
      niczego bardziej specjalistycznego nie potrzebuję
    • lena99 Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 11.09.07, 19:19
      TAK.
      U moich dzieci pomogło świetnie. Starszy nie chorował dopóki nie
      poszedł do przedszkola, ale i tam miał 2-3 infekcje rocznie. Z tym
      że choroby były leczone homeo, dostał w życiu 1 antybiotyk (a i tak
      myślę, że niepotrzebnie). Problemem była alergia, teraz właściwie
      już wyleczona.
      Z młodszym było gorzej - od zapalenia płuc w 6 tyg. życia non stop
      chory przez 2 mies. do momentu podania tych "nieskutecznych" kulek
      z cukruwink Od tej pory (ponad 2 lata) oprócz ospy miał może ze dwa
      razy katar.

      Jeśli się zdecydujesz na takie leczenie to polecam poszukać dobrego
      sprawdzonego lekarza, prawidłowe dobranie leku jest b. ważne.
      Poczytaj też forum homeopatia, może ułatwi Ci podjęcie decyzji.
      Niestety, leczenie kosztowne (tzn. wizyty, bo leki tanie), choć
      oczywiście zależy od konkretnego przypadku.
    • dorala Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 11.09.07, 19:55
      Zdecydowanie tak. Sama opierałam się sugestiom mamy coby synka
      zacząć leczyć homeopatycznie. Ale z perspektywy 8 lat (samo leczenie
      alergika zaznaczam trwało około 5 lat), jestem mamie niezmiernie
      wdzięczna. Nie przerażaj się tak kosztami. Wizyta 100 zł, jeśli
      potrzebna następna do wyleczenia konkretnego zachorowania,
      odpowiednio taniej tzn. np. 60 zł. Poza tym nie kupujesz żadnych
      leków, chyba że przeciwgorączkowe, bo kuleczki homeopatyczne
      dostajesz w gabinecie. Pamiętaj, udaj się do homeopaty klasycznego,
      bo tylko takie leczenie jest naprawdę skuteczne.
      • bozenka12 Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 12.09.07, 02:47
        kiedys bardzo wierzylam w homeopatie. Do tego stopnia, ze zaczelam
        pracowac u lekarza homeopaty. I zaczelam "robic" leki homeopatyczne.
        oczywiscie po dokladnym przeszkoleniu. Przez to zaczelam juz mniej
        wierzyc. Wiem jak one sa robione, troche to smiechu warte.
        Ale...widzialam pacjentow, ktorym POMAGALY!!!!!! Sama nie wiem
        czemu. Takze w tej chwili nie wiem co myslec o homeopatii.
        • myelegans Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 12.09.07, 03:17
          > Ale...widzialam pacjentow, ktorym POMAGALY!!!!!! Sama nie wiem
          > czemu.
          placebo
          www.quackwatch.org/01QuackeryRelatedTopics/homeo.html
          poczytaj tutaj
    • weronikarb Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 12.09.07, 07:39
      Coronella ja wierze, tylko jeden warunek idz do dobrego homeopaty.
      Jest wizyta droga, ale leki znowu tanie, takze wyjdzie na jedno
      jakbys na NFZ poszla do pediatry. Ja na jedno przeziebienie syna
      wydawalam ok. 100 albo lepiej - kiedys rekord 300 w ciagu miesiaca.

      Efekt placebo u 16 miesieczniaka?
      Jakos nei wierze, a efekt widocznej poproawy od podanych kulek w
      ciagu 3h widzialam na wlasne oczy.
      Syn wtedy dostal owrodzenia buzi, tak strasznego ze smoka z butelka
      niemog wziasc do ust (mimo ze bylam na pogotowiu jak zaczelo sie),
      do tego bakterie w moczu, pediatra po zbadaniu dal mi jednoczesnie
      do podawania 3 antybiotyki (pamietam ze byla nystatyna, klacid i
      jeszcze cos) plus zatsrzyki zinnat. Dziecko przelewalo sie w rekach,
      zaryzykowalam wtedy kulki i po 3 h wzial do ust butelke z piciem,
      normalnie zatkalo mnie

      Lekow nie podalam - choc byly wykupione
    • 5_monika Re: Homeopatia. Na TAK 12.09.07, 09:34
      od kilku lat.Cena wizyty troszkę droższa(szczególnie pierwsza).Z
      czasem można dojść do wprwy i radzić sobie sammemu.W trudniejszych
      sytuacjach przyda się znów homeopata.
      pzdr

      Nie ma to nic wspólnego z wiarą, pies moich rodziców nie wie co brał
      i po co na wieczne zapalenie uszu, jakoś pomogło.
    • magounia Re: Homeopatia. Na TAK 12.09.07, 10:23
    • majmajka Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 12.09.07, 10:35
      Dla siebie tak,dla dziecka nie.Poza tym nie wierze w zadne srodki podnoszace odpornosc.Sama daje Esberitox,ale cudow nie oczekuje.Dzieci nabywaja odpornosc wraz z wiekiem,dlatego mlodsze choruja czesciej niz starsze.W przedszkolu jest wysyp bakterii i wirusow i jest to zazwyczaj pierwszy masywny kontakt dziecka z takim zagrozeniem,wiec stad czeste infekcje.Samo chodzenie do marketow to nie to samo co przedszkole.Mysle,ze zasada,ze swoje odchoruje i spokoj ma czesciowe uzasanienie.
    • sionasble cukier jest drogi - ale żeby aż tak ???? 12.09.07, 10:47
      jak chcesz kupować cukier za 2kpln kilogram to OK smile
      • gryzelda71 Re: cukier jest drogi - ale żeby aż tak ???? 12.09.07, 10:50
        Znam wiele osób którym leki homeopatyczne pomogły,nie znam natomiast ani jednej której zaszkodziłyby.
        • sionasble Re: cukier jest drogi - ale żeby aż tak ???? 12.09.07, 10:54
          bo juz pisarz mówił - cukie krzepi smile
          • gryzelda71 Re: cukier jest drogi - ale żeby aż tak ???? 12.09.07, 10:57
            Nie wszstkie sa słodkiesmile
    • estel7 Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 12.09.07, 12:12
      jeśli jesteś w stanie uwierzyć że "woda pamięta" to prosszę - dla mnie to
      niedorzeczne i naciaganie ludzi
    • hexella Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 12.09.07, 13:25
      nie wiem.
      Skłaniałabym się ku opinii, że coś jest na rzeczy, bo np ja z
      powodzeniem stosuję Oscillo. Staram się podawać je przy pierwszych
      oznakach przeziębienia i muszę przyznać, że udaje mi się wyhamować
      chorobę i zapobiec dalszemu pogorszeniu.
      Inna sprawa, że ja i moje dzieciaki od zawsze stosujemy naturalne
      metody wspomagające odporność, nigdy nie szprycowaliśmy się chemią i
      antybiotykami, więc pewnie mamy dobrą odporność.

      Swego czasu pewna pani doktor-homeopatka próbowała wyciągnąć mnie z
      migren- niestety bez skutku.

      Zdania są podzielone, ale ja nie wrzucałabym homeopatii do worka z
      napisem "szarlataneria, magia i pokrewne"wink
      • marysienka110 Re: Homeopatia. 12.09.07, 14:03
        U mnie i mojego synka dziala.
        • myelegans Re: Homeopatia. 12.09.07, 15:05
          Gryzelda, no wlasnie homeopatia dziala na zasadzie "zaszkodzic nie
          zaszkodzi, ale moze jakims CUDEM pomoze". Nie zaszkodzi, bo cos,
          nawet najgorsza trucizna podana w stezeniu 1 x 10^8 czyli 10
          milionow nie miesci sie w progu toksycznosci. np cyanek ma LD50:
          6440 ug/kg wagi ciala, czyli jakies 322mg na sredniego wzrostu
          kobiete, to mozesz spokojnie zjesc 32 pigramow, czyli dawke podawana
          w homeopatii, i NIC by Cie sie nie stalo.

          Co do placebo, to dzieci i zwierzeta nie sa wylaczone z efektu
          placebo.
          Oscillum to wyciag z serc watroby i serca kaczki rozcienczone tak,
          ze w jednej tabletce jest kilka molekul mieszanki sercowo-
          watrobowej. Dlaczego i jak to ma pomoc, co ma watroba kaczki do
          wirusow grypy, i to w takich ilosciach. Probowalam kilka razy, tak z
          ciekawosci i NIGDY mi nie pomoglo, moze dlatego, ze mam
          niewiarkowaty i sceptyczny poglad na homeopatie.

          BTW, kiedys homeopatia byla fundowana z NIH w kategorii "alternative
          medicine" razem z leczeniem energia, Reiki itd. I juz nie jest.... a
          tamte inne zostaly, dowodow zadnych jak nie bylo tak nie ma, ile
          ludzi tyle doswiadczen.
          Koronna argumentacja homeopatykow, jest to, ze leczenie wymaga
          czasu, czyli leczenie jakiejs infekcji bakteryjnej moze potrwac ...
          3 tygodnie (wystarczy pojsc na stosowne forum). Guess what? to jest
          to samo, co pozwolenie organizmowi powalczyc z choroba, bez
          podawania antybiotykow.
          Antybiotykow rowniez nie stosuje jak nie trzba, ale nie pozwolilabym
          rocznego dziecku walczyc 3 tygodnie z infekcja bakteryjna. Istnieje
          jakis balans....
          • gryzelda71 Re: Homeopatia. 12.09.07, 15:25
            Wiesz,cieszę sie ze te cuda działają na moje dzieci i fakt,ze tobie nigdy nie pomogło nie ma dla mnie znaczenie.
            Bo chyba w tym wszystkim chodzi o skutecznoc danej metody,a nie co na tem temat ktos tam mysli.smile

            • myelegans Re: Homeopatia. 12.09.07, 16:20
              > Bo chyba w tym wszystkim chodzi o skutecznoc danej metody,a nie co
              na tem temat
              > ktos tam mysli.smile
              No wlasnie, a tutaj o skutecznosci trudno mowic,skoro jest zupelnie
              przypadkowa.
              Moje pytanie jest takie skoro homeopatia jest taka dobra, to
              dlaczego widze tylko leczenie chorob infekcyjnych? A nie
              chronicznych, czy z inna etiologia? Bo te infekcyjne sa
              samouleczalne, jezeli pacjent nie jest "immunocompromised" (sorry,
              nie przychodzi mi do glowy polski odpowiednik)

              Jak ktos chce i ma pieniadze, wiare i chyba desperacje to
              wszystkiego sie czepnie.

              • gryzelda71 Re: Homeopatia. 12.09.07, 16:45
                Nie jestem fanatyczką homeopatii,ale nie będe też kazdorazowo zaognionego gardła mojego dziecka zwalczac antybiotykiem(bo wie pani,MOŻE się rozwinie cos poważnego).
                I może te infekcje są jak napisałaś samouleczalne,to jakos u moich dzieci to nie następuje(bez leków homeopatycznych stan się pogarsza,wiem,bo przetestowałam).
                Podaje te leki na samym początu infekcji,jak nie ma poprawy idę do lekarza(bardzo rzadko)
                Cuda nie cuda efekt jest i o to mi chodzi.
                A finansowo jakoś nie bardzo odczuwam róznicę.
                Więc nazwij to jak chcesz.smile
          • sionasble Re: Homeopatia. 12.09.07, 17:48
            Nie zaszkodzi, bo cos,
            > nawet najgorsza trucizna podana w stezeniu 1 x 10^8 czyli 10
            > milionow nie miesci sie w progu toksycznosci.

            hehehehe - mała dygresja smile
            zwykle stosowane 9CH to nie jest 1/10^9 nie nie - to znacznie
            mniej smile
            to jest 9 kolejnych rozcieńczeń w stosunku 1:1000 smile czyli
            1/10^27 smile a to już znacznie poniżej jakichkolwiek metod badawczych
            (spektrofluorometria jak mnie nie myli potrafi sięgnąć w pewnych
            sprzyjających wiatrach jakieś 10^-18)

            no i najwazniejsze w homeopatii - udeżanie w magiczną księge w celu
            nadania mocy smile))))))))))))))
            • gryzelda71 Re: Homeopatia. 12.09.07, 18:09
              I zapomniałes o spluwaniu przez lewe ramięsmile)
              To takie proste,nie wierzysz w skuteczność nie stosujesz.
              Powtórze się,w pewnych określonych przypadkach działa na moje dzieci więc stosuje,na nic twoje wyśmiewaniesmile
            • myelegans Re: Homeopatia. 12.09.07, 18:16

              Dzieki za sprostowanie, ja to z glowy cytowalam z nadwyzka, no to
              jeszcze lepiej wyszlo. Czyli, ze stezenie cukru w cukrze jest 100%.

              Obliczalismy to kiedys z mezem w Oscillum (sp?) i wyszlo nam, ze w
              porywach moze tam byc 1 molekula na pigule. Dlatego nie podaje sie
              tam stezen substancji czynnych jak na innych lekach, bo nie miesci
              sie w normach metrycznych. co jest po femto?
              • sionasble Re: Homeopatia. 12.09.07, 18:24
                a i żeby nie było smile to 1*10^-27 to jest rozcienczenie wyciągu,
                który już sam wobie zawieja niejednokrotnie 0,1% substancji
                leczniczej smile
                • katse Re: Homeopatia. 12.09.07, 22:23
                  fizyk molekularny powiedział mi tak:

                  kiedyś nie wiedzieliśmy, że są atomy

                  dzisiaj możemy nie wiedzieć co tak naprawdę w strukturze danego
                  związku dzieje się na skutek rozcieńczania, być może następuja jakaś
                  wymiana na poziomie budowy, nawet drobna, niezauważalna jeszcze dla
                  nas, która diametralnie zmienia działanie danej substancji

                  i dodał

                  kiedyś szczepienia uważano ża szarlatanizm

                  K
                  • katse Re: Homeopatia. 12.09.07, 22:27
                    no i żeby było jasne

                    nie poszłabym do homeopaty, który jest tylko homeopatą

                    leczę dziecko u doświadczonego pediatry, która uczyła się homeopatii
                    i stosuje ją z powodzeniem, ale gdy widzi, że trzeba - przepisuje
                    antybiotyk.

                    K
                  • mamand Re: Homeopatia. 13.09.07, 08:26
                    > i dodał
                    >
                    > kiedyś szczepienia uważano ża szarlatanizm
                    >

                    no to, to akurat niezbyt trafny argument

                    Samuel Hahnemann założenia leczenia homeopatycznego opisał w
                    opublikowanym w 1810 roku "Organonie sztuki medycznej".
                    Natomias Ludwik Pasteur pierwszą żywą szczepionką wprowadził w 1881
                    roku
                    czyli szczepienia są jakieś 70 lat młodsze od homeopatii i już dawno
                    wyszły z kręgu szarlatanerii, czego nie można powiedzieć o
                    homeopatii suspicious

                    Ja nie wierzę w homeopatię ponieważ z założenie ani więżę w
                    jakiekolwiek właściwości lecznicze czegoś co nie ma żadnych skutków
                    ubocznych!
                    bo zaszkodzić może nam nawet herbatka miętowa pita w dużych ilościach
                    • marina2 Re: Homeopatia. 13.09.07, 08:42
                      nie - placebo
                      dobre doświadczenie z bronchovaxomem
                      dzieci w przedszkolu w sumie sięnawzajem szczepią
                      dwaj moichłopcy w przedszkolu chorowali pierszy rok potem już z
                      górki
                      przemyśl może jeszcze sposób odżywiania - jak najmniej żywności
                      przetworzonej .ja wykluczyłam wogóle soki z kartonów ,przetwory
                      sklepowe słoikowe,czasem nawet chleb wypiekam,zwracam uwagę na
                      konserwanty,odrzucam mleko w kartonach mx 3-5 dniowe z naszej
                      lokalnej mleczarni,jajka kupuję od znajomego rolnika od kur ,które
                      wiem czym są karmione,warzywa albo z własnego uboju albo od
                      znajomego.odrzucam jogurty słodzone tylko naturalne,mięso też ze
                      znajomego źródła-wiem ,ze to na początku wymaga przetarcia
                      szlku,ale ten system działa.znalazłam usiebie rzeźnika,który nie
                      szprycuje aż tak bardzo wędlin-sprzedaje dwa razy w tyg za to w
                      dwie godz nie ma towaruwink)albo piekę sama.
    • lemmerdeur Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 10.10.07, 13:17
      Hm, ciekawe co zrobila coronella...wink Ja dodam, ze tak, ale wizyta powinna byc u
      homeopaty-lekarza, ktory leczy zarowno tradycyjnie jak i homeopatycznie
      • dendruszek Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 11.10.07, 10:06
        zdecydowanie tak, sama leczę się homeopatycznie.
        Musisz iść jednak do dobrego pediatry homeopaty, najważniejsze żeby
        dobrał właściwy lek.
        Koszty wcale nie są większe niż w leczeniu tradycyjnym.
        • omamamia1 Re: Homeopatia. Na TAK? Czy na NIE? 11.10.07, 10:32
          Ja efeky widzę i to takie,że wyprowadziły dzieci z takiego stanu
          przy infekcji,z którymi organizm sam nie poradziłby sobie w tak
          krótkim czasie,przykład(wirus tzw grypy żoładkowej,faza ostra-tylko
          przy samej diecie zapierającej śluzówka jelit zniszczona wirusem
          regeneruje się kilka dni,po odpowiednim leku homeo wszystko wróciło
          do normy już w pierwszym dniu)to tylko jeden przykład na to,że nie
          może to być efekt placebo.Z drugiej strony żarliwym przeciwnikom
          zawsze odpowiadam,że jeśli to nie działa to ile dzieci uniknęło
          niepotrzebnie np.podania na wyrost antybiotyku tylko z powodu "nic
          nie robienia" matki(czytaj podania leku homeo)a infekcja,która w 90%
          ma charakter wirusowy i samoograniczający się przeszła po kilku
          dniach szczęśliwie nie leczona mocnymi chemioterapeutykami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka