wymaz z oka

23.09.07, 10:27
Witam moje 3,5 letnie dziecko ma gradówki (juz podleczone ale ślad
jeszcze jest - trwa to kilka miesięcy) a teraz ma zapalenie
spojówek. Ręce opadają. Każdy lekarz leczy inaczej i co innego mówi.
Chciałam zapytać czy robi się wymaz z oka aby ustalić bakterie albo
wirusy które tak często atakują oczy mojego malucha. Leczenie jest
pośrednie ponieważ mała nie daje zakroplić sobie oczu , płacze i nie
wiem czy te krople zostały czy zostały wypłukane przez łzy. Okładów
też nie da sobie zrobić i jak to wszystko leczyć. Na wycięcie
gradówek pod pełną narkozą razem z mężem się nie godzimy. Proszę o
radę i pomoc.
    • tygrysiatko1 Re: wymaz z oka 23.09.07, 11:35
      no to niestety ale musisz spacyfikować dziecko... nie rozumiem jak
      3,5 letnie dziecko może czegoś sobie nie pozwolić... to chodzi o jej
      zdrowie...
    • doizy Re: wymaz z oka 23.09.07, 16:09
      haha dziecko które rozumie że chodzi o jego zdrowie i to jeszcze 3,5
      letnie smile, rozbawiłas mnie

      silwet rozumiem co do gradówek za dużo nie pomogę, natomiast co do
      prób współpracy dziecka, spróbuj je przyzwyczaić do tych czynności
      poprzez zabawę. Moja córa też przyżywa każde kropelki do oczu, ale
      niestety musi bo wymagają tego czeste badania okulistyczne i w
      większości zakraplanie odbywa się na siłę (krople szczypią). Wiele
      mogłabym napisać ile pracy musieliśmy włożyć aby dziecko dało sie w
      końcu przebadać i nie była to kwestia miesiąca-dwóch. Najpierw to wy
      rodzice bedziecie pacjentami, niech wam robi okłady, zakrapla do
      oczu, poprostu bawcie się. Ja nawet z kartonu musiałam zrobić
      komputer do badania wzroku smile.
    • silwet Re: wymaz z oka 23.09.07, 19:28
      jak słyszę komentarze takie jak pisze tygrysiatko1 to nogi opadają
      (ręce już opadły) kto nie przeżył 4 gradówek nie musi komentować
      prosiłam o radę czy robi się wymaz z oka.
      • tygrysiatko1 Re: wymaz z oka 24.09.07, 00:20
        ja pracuję z dziećmi i rodzicami.. i nie rozumiem jak można pozwolić
        sobie na to, żeby dziecko nie pozwoliło Ci czegoś przy nim zrobić??
        co będzie jak dorośnie?? jeżeli tfu tfu odpukać rozbije sobie głowę
        i trzeba będzie zeszyć to też nie wyrazisz na to zgody, bo dziecko
        nie chce??
        • fogito Re: wymaz z oka 24.09.07, 11:49
          piszesz takie glupoty, bo nie masz wlasnego dziecka? Napisz, gdzie
          pracujesz to bede omijac szerokim lukiem surprised
          Nie trzeba byc psychologiem dzieciecym, zeby wiedziec, ze latwiej
          zakroplic oczy niemowlakowi niz trzylatkowi z prostej przyczyny - bo
          trzylatek rozumie wiecej i wlasnie dlatego protestuje. I z tego
          prostego powodu nawe drobne zabiegi chirurgiczne ze zszywaniem glowy
          (!) wlacznie robi sie u malych dzieci w znieczuleniu ogolnym. A
          jesli ktos wybiera opcje "zdroworazsadkowa" to niech lepiej
          zaopatrzy sie w pasy do rak i nog. Bo kluczem do sukcesu w tym
          wypadku jest szybkosc i odwrocenie uwagi dziecka.
          • tygrysiatko1 Re: wymaz z oka 24.09.07, 21:55
            co za bzdury!!! nikt nie robi znieczulenia ogólnego do szycia głowy
            małym dzieciom... w żadnym warszawskim szpitalu... a w ramach
            studiów przewinęłam się przez prawie wszystkie... wszędzie dziecko
            jest trzymane, zagadywane i nikt nie bawi się w czekanie na
            narkozę.. bo po pierwsze nie jest ona obojętna dla organizmu, a po
            drugie możen ją wykonać wyłąćznie kiesdy dziecko przynajmniej 8h nic
            nie jadło i nie piło... a ranę można zeszyć do 6 h od wypadku...
            • fogito Re: wymaz z oka 24.09.07, 22:43
              No skoro przyszly pediatra z ciebie to powinnas miec wieksza wiedze
              z psychologii dziecka. I nie kazde szycie glowy robi sie na zywca,
              jesli nie jest konieczna narkoza to rowniez mozna zastosowac inne
              rodzaje znieczulenia. No i przynajmniej zgadzasz sie ze mna, ze
              odwrocenie uwagi dziecka to podstawa w tej branzy, bo chyba
              tlumaczenie kilkulatkowi, ze trzeba mu glowke zszyc i musi siedziec
              spokojnie nie bardzo przemowiloby do jego rozsadku. Ja niestety
              wiem, ze w warszawskich szpitalach nikt sie nie cacka z dzieckiem,
              bo mialam nieprzyjemnosc sie po nich tulac z synem. Ale tez wiem, ze
              mozna inaczej bo korzystam z kliniki prywatnej zarowno w Polsce jak
              i w Stanach. I nigdy nie dalam sie wyrzucic z zabiegowego podczas
              zakladania wenflonu dziecku ani tez przy jakichkolwiek innych
              zabiegach co jest nagminna praktyka w naszych kochanych panstwowych
              szpitalach.
              • tygrysiatko1 Re: wymaz z oka 25.09.07, 13:52
                nigdzie nie pisałam, że na żywca!!! w znieczuleniu miejscowym
                zawsze!!! nigdy nie spotkałam się z wyrzuceniem rodziców z
                zabiegowego.. no chyab, że matka jest mdlejąca, to wtedy tak...
                małemu dziecku nikt nie tłumaczy, że nalezy zeszyć główkę... mówimy
                o naprawianiu w naszym szpitalu... i ewnetualnie o kleiku wink na to
                fajnie załapują...
                ale dalej sobie nie wyobrażam jak można powiedzieć nie zrobiłam tego
                i tamtego bo on sobie nie pozwolił...
                • fogito Re: wymaz z oka 25.09.07, 17:33
                  Jak bedziesz miala wlasne dziecko to wiele rzeczy zrozumiesz.
                  Chociazby, ze mozna wylac cala buteleczke kropli do oczu i nie
                  osiagnac sukcesu pt. zakroplenie oka.
                  Jesli nigdy nie spotkalas sie z wyrzucaniem rodzicow z zabiegowego
                  to ja nie wiem w jakich szpitalach ty masz praktyke. Mnie probowano
                  wyrzucic w kilku ale nie udalo sie, bo znam swoje prawa. Jednak
                  panie pielegniarki i doktorzy byli bardzo niezadowowleni. Moze
                  pozwalaja zostac matce przy pobraniu krwi, ale juz zalozenie
                  wenflonu to inna bajka. Ja nawet nie wyszlam w czasie intubacji
                  dziecka, ale mialam taki starszny wyraz twarzy, ze ordynator dala
                  spokoj. Uwierz mi druga strona lustra nie wyglada tak rozowo. Ale
                  temat jest o wymazie z oka wiec ja daje spokoj tej dyskusji.
                  Pozdrawiam i zycze duzo serca dla malych pacjentow.
        • doizy Re: wymaz z oka 24.09.07, 21:27
          jak byłam mała żadną siłą nie zmuszono mnie abym usiadła na fotelu
          dentystycznym, jak dorosłam sama na nim siadam, hmmmm
Inne wątki na temat:
Pełna wersja