ryshia28
02.10.07, 23:48
U mojej 13 miesiecznej córeczki pojawiła sie dziwna drobna wysypka
dookoła ust. Początkowo sądziłam, że opiekunka podała
niewysterylizowany smoczek. Niestety, wysypka sie stopniowo
nasilała, potem po radzie pediatry zmieniałam smoczki silikonowe na
kauczokowe i dwrotnie, wprowadzilismy smoczki innych
firm , kształtów - nic. Dziecko dostaje smoczek dwukrotnie w ciągu
dnia, do zaśnięcia, podczas popłudniowej grzemki i wieczorem.
JEst coraz gorzej. Obecnie po kilku maściach czysto kosmetycznych
(natłuszczanie, nawilżanie)stosowalismy Clotrimazol
i nadal nic, buźka wyglada koszmarnie. Po tej maści oprócz wysypki
skórka była złuszczona i brzydka.
Poradźcie proszę, czy to mogło pojawić sie uczulenie na plastik, po
roku?
Dziecko ssie przecież smoczek od urodzenia...?
Brak mi juz pomysłów na przyczynę tego dziwnego uczulenia, widzę, ze
lekarzom także...Prosiłam o skierowanie na jakieś testy, twierdzą że
za mała i testy nie są wysoce miarodajne.
Zapytałam takze na forum obok, i pani dr odpowiedziała, że
<<Moze córeczka bardziej się slini i slina drazni
jej skóre ? Proponuje smarowac skóre kilka razy dziennie
Alantanem plus ,a w przypadku braku poprawy
odwiedzić deramtologa dziecięcego.
Reakcja na tworzywo jest wg mnie mało
prawdopodobna >>
Oczywiscie spróbowałam,bez efektu. NAstepniedermatolog przypisał
Pimafucort. Jakby przybladło, ale po zakończeniu kuracji- wróciło i
to ze zdwojonym efektem, drobne krostki są takze pod oczami i na
nosku. Wiec czy to na pewno jest wina smoczka...?
A moze to jakaś "odmiana" opryszczki, nie wiem, brak mi już
pomysłów! Eliminacja w diecie pokarmów także bez skutku, nie wiem

(
Doradźcie proszę, lekarze nas bagatelizują a buźka u dziecka jest
okropna! Może moge coś dermatologowi delikatnie zasugerować?
Pozdrawiam
Monika