mateoeasy
22.10.07, 10:13
moj syn ma autyzm.ta diagnoza zmienia moje zycie.nie radze sobie z
tym,na samym poczatku cieszylam sie z tego ze przez zabawe wyciagam
go z tego "swiata",byla terapia -4 tyg-ale sie skonczyla bo podobno
trzeba jeszcze poczekac,byly jakies efekty,ktore dawaly mi nadzieje,
ze bedzie normalnie zyl.a minal miesiac od terapii,a ja czuje ze moj
syn wymyka mi sie z rak.ma napady liczenia,i nic go nie interesuje
poza tym.zaczal mi sie moczyc,bo nie ma czasu zawolac.wiem,ze musze
to przeczekac,ale trudno jest mi sie pogodzic z tym.dlaczego tak
jest?mam jeszcze 2 dzieci dla ktorych praktycznie nie mam czasu,o co
maz ma pretensje,jak to wszystko pogodzic.mopze ktops ma podobna
sytuacje i radzi sobie lepiej ode mnie?agnieszka