Dodaj do ulubionych

Witamina K

19.01.08, 16:37
Moi Drodzy, mam duży problem z tą nieszczęsną witaminą K. Podobno od
grudnia weszło nowe rozporządzenie, w którym zaleca się podawanie
witaminy K dzieciom karmionym wyłącznie piersią. Powinno się ją (wit
K) podawać od 2 tyg do 3 m-ca i ja też mam takie zalecenie w
książeczce zdrowia mojego synka, więc nawet zakupiłam taką witaminę.
Problem polega jednak na tym, że w tym samym szpitalu tydzień
wcześniej rodziła moja przyjaciółka i w książeczce jej dziecka
takich zaleceń nie ma. Zaznaczam tylko, że mój synek nie jest
wcześniakiem, ani nie ma żadnych innych dodatkowych wskazań do
podawania mu tej witaminy. Mój największy problem polega na tym, że
po pierwsze nie chciałabym, zeby ktoś na moim dziecku
eksperymentował (a trochę to tak odbieram, skoro jedni dostają takie
zalecenia a inni nie), po drugie dziecko mojej znajomej po podawaniu
tej witaminy bardzo płakało, więc nie chciałabym narażać mojego
synka na jakieś przykrości skoro to nie jest potrzebne, - i po
trzecie - skoro karmię tylko piersią (i na razie nie mam potrzeby
odciągania pokarmu), to jak mam do jasnej ch... podawać dziecku tą
witaminę??? Tam jest napisane, że trzeba ją wymieszać z mlekiem,
więc czy mam specjalnie po to odciągać pokarm i podawać dziecku
butelką albo strzykawką??? Dwa razy dziennie??? W tym kroplomierzu
dawka tej witaminy jest dosyć duża, wiec raczej nie ma tu mowy o
wkropieniu jej dziecku do buzi, tylko to już powinien być całkiem
poważny zabieg. A swoją drogą zastanawiam się, czy ta checa z
witaminą K, to przypadkiem nie jest jakiś lobbing firmy
farmaceutycznej, bo wyczytałam w internecie, że tylko jedna firma ją
produkuje... W każdym razie czekam na Wasze porady, informacje i
doświadczenia. Mój synek ma już prawie trzy tygodnie, a ja ciągle
mam serce w rozterce... smile I jeszcze jedno - położna środowiskowa
nic na temat tej witaminy nie wie, tym bardziej proszę Was o
pomoc.
Obserwuj wątek
    • krychaw Re: Witamina K 19.01.08, 17:14
      ja też się w internecie naczytałam o tej witaminie i na początku się buntowałam,
      a potem ruszyło mnie sumienie i zaczęłam podawać z tym, że my mieliśmy zalecone
      od 3 tygodnia,a ja podaję od 4tygodnia życia. mój syn również wcześniakiem nie
      jest - w szpitalu w którym rodziłam wszystkie dzieci miały wpis w książeczce o
      konieczności podawania. odnośnie sposobu podawania - ja odciągam trochę pokarmu
      na łyżeczkę, wlewam to paskudztwo (jest tłuste, więc na powierzchni pływają
      oka)i daję małemu przed karmieniem. szczerze mówiąc - niespecjalnie się
      przejmuję, jak sporo wypluje,za to jak jest bardzo głodny, to nawet łyżeczkę
      wylizuje smile zauważyłam jedynie, że odkąd podaję tą witaminę synkowi, to zaczął
      mi ulewać, więc staram się nie podawać mu tego przy ostatnim karmieniu na noc.
      a! i pediatra mnie ostrzegła, że nie należy jej łączyć z wit.D3, bo może to
      powodować wymioty,a poza tym jedna zaburza wchłanianie drugiej!
    • kk_1976 Re: Witamina K 19.01.08, 17:30
      nic nie wiedzialam o rozporzadzeniu, podaje synkowi od 3tyg z zalaczonej
      szpatulki, zawsze spija, nie zanotowalam zadnego bolu ani kolki po witaminie, kk
    • asiaooo1 Re: Witamina K 19.01.08, 17:45
      Witam. Ja wlasnie mam pewne zastrzezenia do tej witaminy,bo niestety odkad
      zaczelam ja podawac pojawil sie problem kolek. Kiedy odstawilam problemy z
      brzuszkiem byly mniejsze, ale niestety musze ja dawac. Dodam,ze coreczka to
      wczesniaczek,wiec balabym sie odstawic.
      • kar0la Re: Witamina K i inne 24.01.08, 15:04
        witam, mój syn dostał następujące zalecenia (po urodzeniu od 3 tyg: wit d, k,
        cebion -dawalam razem na raz a potem sie okazalo ze nie można ich z C łączyć)
        teraz po wyjściu ze szpitala (w 6 tyg trafił z zakażeniem) po terapii
        antybiotykami musi dostawać: żelazo 3 razy dziennie, wit c+cebion multi, wit K,
        D, lacid lub lacidofil- ogólnie masakra, bo trzeba to "odpowiednio" łączyć i nie
        można naraz. pediatra tak to kazał robić: żelazo osobno, wit k z D- bo obie w
        tłuszczach rozpuszczalne, c+c. wszystko daje bez rozpuszczania w czymkolwiek
        normalnie z łyżeczki. przyznaje K to cholera tłusta i jak ja aplikuje z tego
        zakraplacza to mały jest naokoło nią wysmarowany. dobrze że je z piersi 7-8 razy
        dziennie to przed każdym karmieniem coś dostaje. niestety ma bolesne gazy(na
        szczęście nie kolki) i chciałabym mu coś na to dać np. gripe water ale nie wiem
        już sama przy jakiej witaminie. pozdrawiam
    • alpepe ja jej nie wykupiłam 19.01.08, 18:02
      jeśli witamina kosztuje ok 40 zł (taką cenę usłyszałam w aptece), to znaczy, że
      komuś b. zależy by ją opchnąć. Bez przesady, gdyby ta witamina była tak bardzo
      potrzebna niemowlęciu, to by matka natura ją wcisnęła do mleka.
      • karmasz Re: ja jej nie wykupiłam 19.01.08, 19:53
        Tez mam problem z owa vit K. Po pierwsze bylam z dzieckiem 3 dni w szpitalu i
        tam łączyli w jednym kieliszku vit.K z Vit D. Pediatra nie uprzedziła mnie ,żeby
        ich nie mieszać. Często podawałm te witaminy jednocześnie. Na początku podawałm
        ja z aplikatora do buzi. Mała sie krzywiła,czasem krztusiła.Dużo wypluwała.
        Potem podczas karmienia piersia wkładałam aplikator w kącik ust i wstrzykiwałam.
        Sprawdzało sie bo córka połykając mleko połykała witamine.
        Przyznam sie jednak ,ze nie dawałam jej codziennie tylko czasem jak sobie
        przypomniałam. Córka ma skończone 3 mies. i niedawno doczytałam sie ,ze butelkę
        trzeb zużyć w przeciągu miesiąca. Ja cale 3 mies podawalm 1 butelke VitaKa. Mam
        nadzieje ,ze jej to nie zaszkodzilo.
        Do Vit K podchodze z lekkim dystansem. Starsza corka i dzieci moich znajomych
        wychowali sie bez Vit K i ciesza sie dobrym zdrowiem.
        Odnosze wrazenie ,ze komogos zal sciska ,ze rodzice dzieci karmionych piersia
        nie wydaja kasy na mieszanki. Trzeba wiec ich jakos zmusic do wydania kasy w
        inny sposob.
        Choc z drugiej strony wiedza medyczna idzie na przod i caly czas odkrywaja
        jakies nowosci.
        Pewnie 100 lat temu tez patrzyli krzywo na szczepionki czy antybiotyki ktorych
        wczesniej nie znano i nie stosowano.Dzis nie wyobrazamy sobie bez nich zycia.
        • klarissa Re: ja jej nie wykupiłam 24.01.08, 16:30
          Widzę, ,ze nie tylko ja miałam wątpliwości co do podawania tej
          witaminy.
          Kupilam VitaK w aptece po wyjsciu ze szpitala ale z aplikowaniem jej
          poczekalam aż do pierwszej wizyty u lekarza w 6 tygodniu.
          To zupełnie nowe zalecenie(od pół roku) i widac że sami lekarze nie
          mają jakiegoś konkretnego stanowiska na ten temat. Ale lekarka
          polecila ją podawać, choć powiedziała, ze raz dziennie wystarczy. Ja
          podaję ją bezpośrednio z kroplomierza. Wkraplam bezpośrednio do buzi
          malucha. Próbowałam też rozpuścić w malej ilosci wody i podać
          łyzeczką, ale to jest bardzo tłuste i i tak sie nie rozpuszczało,
          więc stanęło na tym, że aplikuję z kroplomierza na raty(nie na raz)
          i jest ok.
          Zapłaciłam za VitaK 37 zł i też uwazam że ktoś tu robi niezły
          interes ze sprzedażą tego preparatu(tym bardziej, ze nie ma innego).
          Witamine A+D3(2 krople) rozpuszczam własnie w małej ilosci wody i
          podaję na łyżeczce.
          Ciekawa sprawa, że wg jednej lekarki witaminę A+D3 nalezy dziecku
          podawać a według innej nie jest to konieczne jesli matka przyjmuje
          preparaty witaminowe w okresie laktacji.
          I bądź tu mądry człowieku...
          • renataa27 Re: ja wykupiłam 26.01.08, 16:31
            Ja rownież dostałam zalecenie ze szpitala aby podawac wit.K przez
            pierwsze 3 miesiące.(Kosztuje ok.40 zł.) Wstrzykiwałam dziecku
            bezpośrednio z aplikatora do buzi w dwóch dawkach na dzień,mimo iż
            jest napisane aby rozpuszczać w mleku.Jest tłusta i nie można jej
            zozpuścić,a pozatym to uciążliwe przy karmieniu piersią.Zauważyłam
            jednak,że dziecko często po miej wymiotuje i w trzecim miesiącu już
            nie wykupiłam. Myślę,że to wymysł firmy farmaceutycznej,która chce
            zarobić.Dodam,że lekarka z przychodni była zdziwiona tym zaleceniem
            i nie wiedziała w jakim celu trzeba podawać witaminę. A pozatym
            nikt nie informuje,że nie wolno jej podawać razem z wit.
            D.Dowiedziałam się tego dopiero od dziewczyn z forum(po czasie). Do
            mam które zdecydowały się dawać: wit.K po otwarciu jest ważna tylko
            przez miesiąc. Co miesiąc trzeba kupić nową.
    • figrut Re: Witamina K 26.01.08, 16:58
      Kiedy ja rodziłam moje dzieci [rozpiętość duża, bo od prawie 18 lat, do prawie 4
      lat] nikt takiej witaminy w moim szpitalu i kręgu znanych mi lekarzy dzieciom
      nie wciskał. Po przeczytaniu tego wątku zadzwoniłam do kumpeli której córka jest
      wcześniakiem [z 6,5 miesiąca ciąży, teraz jest ma 18 lat]. Przewertowała
      książeczkę zdrowia i okazało się, że nawet dla wcześniaka takich zaleceń nie
      miała. Sama wychodzę z założenia, że każde ulepszanie natury wyszło nam bokiem,
      więc i ja sama nie zamierzam jej ulepszać. Cała moja trójka karmiona była
      piersią. Nawet tak zalecaną witaminę D3 dostały w swoim życiu zaledwie kilka
      [nie kilkanaście] razy.
      • szamalka Re: Witamina K 26.01.08, 18:07
        Każdy z nas po urodzeniu dostał witaminę K, jedn dużą dake. Teraz
        zmieniły się zalecenia i kazde dziecko nadal otrzymuje wit.K ale
        mniejszą dawke i zaleca się aby suplemencja drugiej dawki była
        rozłożona w czasie. U nas część położnych i lekarzy jest za tym a
        część nie. Skoro moje dziecko dostało po urodzeniu mniej wit.K to
        zdecydowałam, że posłucham lekarzy i będę dziecku dawać. Wszystko co
        nowe jest kontrowersyjne, w ubiegłym wieku nasze babcie też z
        nieufnością zerkały na samochody, komórki i komputery. Nie
        nazwałabym podawania tej witaminy eksperymentowaniem. Ta dawka nie
        jest tak duża, żeby niedała się dziecku podać. Mój syn musi brać
        antybiotyki i jakoś udaje mi się je podać. Jeśli ktoś ma wątpliwości
        czy dawać wit. K to niech dowie się w swoim szpitalu jką dawke
        dziecko dostało po urodzeniu a jaka dla porównania dzieci dostawały
        rok temu.
    • niesia22 Re: Witamina K 26.01.08, 18:24
      dokładnie tak jest, że kiedyś dzieci dostawały dużą dawkę w
      szpitalu, ale ze witaminka nie tania, to daja mniej a za resztę
      niech płacą rodzicewink...ja daję z łyżeczki, mała się krzywi ale
      łyka...
      • szamalka Re: Witamina K 26.01.08, 22:45
        Mnie też to wkurza, ze ZUS płacić trzeba i to niemało a jak widać
        coraz więcej usług nie jest darmowych. Podobnie ta nieszczęsna
        szczepionka DTP, gdzie państwowy krztusiec jest starej generacji i
        za granicą go dawno wycofano. No ale to już inny temat. Też kupując
        3butelki witK wydałam ok 100zł no ale co zrobić, to nie pierwszy i
        nieostatni wydatek na dziecko.
        • edzia.79 Re: Witamina K 27.01.08, 11:33
          pomimo wpisu do ksiazeczki nie dawalam tej witaminy.
          lekarz przy wypisie sama nie byla do niej zbyt przekonana a pediatrze w przychodni jasno powiedzialam ze nie bede dawala.

          kolezanka rozmawiala ze znajoma farmaceutka ktora powiedziala ze nie ingeruje sie w krzepliwosc krwi u niemowlaka.

          dla mnie cala ta akcja to nic innego jak nabijanie kasy koncernom farmaceutycznym.to to samo co zalecanie kapania zdrowych noworodkow w oilatum.
    • a.stalowa Re: Witamina K 27.01.08, 13:20
      Istotnym czynnikiem wpływającym na niedostateczny poziom witaminy K
      w ustroju nowonarodzonego dziecka jest karmienie piersią.
      Zapotrzebowanie niemowlęcia na witaminę K wynosi 1 μg na kilogram
      masy ciała na dobę, zaś zawartość tej witaminy w mleku kobiecym to
      około 0,25 μg w 100 ml. To zestawienie pokazuje, że mleko matki nie
      jest wystarczającym źródłem witaminy K i niezbędna jest jej
      suplementacja.Ja podaje wit K juz 3 miesiace.Oczywiscie u
      kobiet ,ktore karmia sztucznym mlekiem podawanie jej jest
      nieuzasadnione.Nie potrafie zrozumiec dlaczego robicie z tego
      problem,zaden koszt i zaden wysilek podac dziecku wit K,przeciez jej
      niedobor powoduje skaze krwotoczna noworodków!!

      Do Edzia;
      To nie zaden wymysl farmacji i chec zarobienia pieniedzy przez
      apteki! dziewczyno zastanow sie jakie ty brednie wypisujesz!!To
      zespół ekspertów w dziedzinie neonatologii i pediatrii ustalił nowe
      zalecenia podaży witaminy K, mające zapobiec krwawieniom
      spowodowanym jej niedoborem ,ktore prowadzily do wysokiej
      smiertelnosci noworodkow.
      • alpepe Re: Witamina K 27.01.08, 14:42
        słonko, nie pie... przez tyle lat dzieci się rodziły i były karmione piersią i
        było okej, a tu nagle zespół ekspertów poprawia naturę, za dziesięć lat ci
        eksperci się uderzą w piersi i zmienią zalecenia, podobnie, jak to zrobiono
        ostatnio z glutenem.

        I jeszcze jedno, jak już wpadasz w histerię:
        ".Nie potrafie zrozumiec dlaczego robicie z tego
        > problem,zaden koszt i zaden wysilek podac dziecku wit K,przeciez jej
        > niedobor powoduje skaze krwotoczna noworodków!!"
        to sobie sprawdź statystyki.
      • alpepe Re: Witamina K 27.01.08, 14:43
        i jeszcze jedno, łykasz jak młody pelikan wszystko, co piszą eksperci, nie
        pamiętając o tym, jak potężnymi pieniędzmi dysponują koncerny farmaceutyczne.
      • figrut Re: Witamina K 27.01.08, 16:14
        >>To zestawienie pokazuje, że mleko matki nie
        > jest wystarczającym źródłem witaminy K i niezbędna jest jej
        > suplementacja.<<
        Co Ty za bzdury wypisujesz ?? Jakim cudem w takim razie się rozmnożyliśmy ? Nie
        wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale witaminizowane mieszanki mleczne dla
        dzieci nie istnieją od tysięcy lat, a od kilkudziesięciu. Jakim cudem przeżyły
        te nasze pra pokolenia na matczynym mleku bez sztucznych witaminek ? Nie wypisuj
        bzdur, że "niezbędna jest jej suplementacja". Niezbędne jest powietrze, krew w
        żyłach, mózg do życia, a nie witamina K.
        • szamalka Re: Witamina K 27.01.08, 16:44
          Do a.stalowa:
          masz racje, niestety każda nowość jest sceptycznie przyjmowana;
          szkoda że w tym przypadku kosztem zdrowia dzieci. Jak widać nie
          każda mama wie, że KAŻDY z nas dostawał w szpitalu wit k ale większą
          dawke. Argument, że kiedyś nie było mieszanek sztucznych a dzieci
          rosły jest takim samym sloganem jak to, że kiedyś nie robiono usg a
          dzieci się rodziły, kiedyś nie było takich leków jak teraz a ludzie
          żyli itd itp. Szkoda też, że na forum czasem panuje taki językowy
          poziom, że wtedy sobię tylko myśle: czy te osoby też tak mówią do
          innych w pracy albo do mężów albo właśnie do dzieci?
          • steffa Re: Witamina K 12.06.08, 21:03
            Mam wielkie wątpliwości co do tego, że 'że KAŻDY z nas dostawał w szpitalu wit k
            ale większą dawke.' Otóż wszystko co 'się dostaje w szpitalu' winno być wpisane
            do książeczki. I tu niestety zdziwienie: mój syn, urodzony w 2002 roku nie
            dostał, ja urodzona w 1973 także, oraz mój mąż, rok wcześniej nie.
            Gdzie są statystyki, dotyczące 'wysokiej umieralności dzieci'?
            • veronia Re: Witamina K 12.06.08, 21:29
              Nam też zalecili w szpitalu, a także pediatra na 1 wizycie. Kupiłam więc jedną buteleczkę za 40 zł, starczyła na 2 miesiące. Kolejnej już nie kupowałam.
    • edek0727 Re: Witamina K 27.01.08, 21:05
      czesc Ja też miałam dużo watpliwosci co do tej witaminy ale podaje
      ja swojej córeczce i wszystko jest dobrze.A poddaje normalnie z
      kroplomierza nastepnie daje jej jesc i jest wszystko dobrze ale
      ciesze sie ze juz koncze ja podawac bo moja Wikus ma juz prawie
      3miesiace.To życze powodzenia i wytrwałości w podawaniu tej paskudy
    • aga1506 Re: Bo w szpitalu zalecają!!!!!!! 27.01.08, 21:18
      i co z tego.... zdania pediatrów są podzielone gdyż witamina K czasami może narządzic wiecej szkody niż pożytku. Lepiej pogadać z pediatrą co on radzi. W szpitalach i przychodniach dużo rzeczy polecają i każą a dlaczego bo mają za to spore gratyfikacje!!!!!!!! Ja mojemu dziecku nie podaję. A skoro już podajecie to powinno podawać się ją do 25 roku życia a tego w szpitalu pewnie nie powiedzieli...... bo mnie tak.

      ps.Witamina K nie jest toksyczna, ale nadmierne dawki mogą wpłynąć niekorzystnie na pracę wątroby wywołując żółtaczkę i uszkodzenia tkanki mózgowej u niemowląt. Zbyt duże dawki witaminy K mogą powodować poty oraz uczucie gorąca.
      • szamalka Re: Bo w szpitalu zalecają!!!!!!! 27.01.08, 23:43
        Czy również wiesz o złym wpływie nadmiaru witaminy D? Bo to nie
        tylko niedobór ale też właśnie nadmiar tej witaminy jest częstszy
        niż witK. A ta wit jest bez problemu podawana przez mamy i nieczęsto
        ktoś bada jej poziom. Ale to już inny temat. Każda z nas ma trochę
        inne zdanie i pewnie się nawzajem nieprzekonamy. Najważniejsze aby
        wszystkie nasze dzieci rosły zdrowe i szczęśliwe.
        • aga1506 Re: Otóż to!!! 27.01.08, 23:46
          Nasze dzieci mają być zdrowe!!!!! a witaminę D podaję 3x w tygodniu
    • dziunia27 Re: Witamina K 27.01.08, 23:58
      JA podawalam corce 1 kropelke wit.K przez pierwsze 3 tyg
      zycia /prosto do buzki/ i niemialam z tym wiekszych problemowsmile
    • mdziuba79 Re: Witamina K 21.06.08, 23:30
      A ja urodzilam corke we Francji i tam podaje sie witamine K az do
      tego czasu kiedy skonczy sie karmic dziecko piesia. W Niemczech
      natomiast podaje sie raz wieksza dawke tj. kiedys to bylo w Polsce i
      tyle,a skad wiem,bo urodzilam dziecko u siostry gdy moj maz byl na
      delegacji, a mieszkamy w Niemczech.
      Wynika z tego,ze kazdy kraj przyjmuje sobie swoje zalecenia, wiec
      nie ma co gdybac tylko niech kazda z nas robi to co uwaza za sluszne
      dla swojego dziecka.

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka