gosik_26
16.05.08, 22:01
Piszę, bo już od zmysłów odchodzę i nie wiem, co to może być...
Synek od jakiegoś czasu ma na buzi pod oczkami, a ostatnio tez na
rączce, trochę na nóżce i na brzuszku takie dziwne czerwone kropki.
To nie są krostki, bo nie są wypukłe, nie wyczuwa się ich pod
palcami. Przy gorączce, płaczu, staja się bardziej czerwone i jest
ich więcej. Wczoraj z ich powodu trafiliśmy z Małym do szpitala, bo
nasza pediatra powiedziała, że jej to wygląda na wybroczyny i że
lepiej, żeby zrobili mu badania i ew.zostawili na obserwację. Na
izbie przyjęć pobrali Małemu krew do badania, ale nic nie wyszło -
jedynie podwyższone leukocyty, ale to normalne przy gorączce.
Powiedziano nam, że prawdopodobnie synek ma jakąś infekcję wirusową,
na co wskazuje podwyższona od 3 dni temperatura i zaczerwienione
gardło. A te kropki to może być przez naczynka, które pękają pod
wpływem gorączki, bądź wysiłku. Kazano nam obserwować Małego i tyle.
A ja się denerwuję, bo dotąd nigdy przy żadnej chorobie, ani
gorączce, Mały nie miał takich kropek... Poza tym od wczoraj Mały
już nie ma gorączki, a kropki nadal są...
Może któraś z Was spotkała się z czymś takim ?
Gosia