hej..
moja 5 letnia coreczka zaczela sie skarzyc na bol brzuszka 4 dni
temu nie byl to ielki bol tylko pobolewal wieczorkiem a do
tego zaczela robic bardzo zadka kupke juz tego dnia. i wlasnie
pierwszego dnia miala bardzo zle samopoczucie i temp 38.5..
dalam jej na noc cos na zbicie temperaury i smecte!.
nastepnego dnia juz byla wesola poszla do przedszkola ale
ciagle robila 3 razy zadka kupke i przed skarzyla sie na
poboleania brzuszka. dawalam jej ryz marchewke przez 3 dni i bol
brzuszka ustal ale nie zadkie kupki!.ale temp byla normalna z
wyjatkiem wlasnie tego pierwszego dnia!
dzis jest 4 dzien i wczoraj na wieczor zjadla ciastko z czekoladka
bo myslalam skoro niepobolewa ja to moze zjesc cos malego
slodkiego juz ale dzis wstala z pobolewaniem brzuszka o 6 rano i
zadka kupka tez!
dzis wlasnie jest 5 dzien i dalam jej herbatke sam chlebek i
smecte na sniadanie.!
juz teraz jest ok nic ja nie boli bawi sie itd...
moze to byl blad z tym ciastkiem skoro ciagle miala kupik
zadkie nie powinnam????
w poniedzialek wybiore sie do lekarza ale moze wiecie czy to
zykle problemy z brzuszkiem czy o czyms innym to swiadczy ?
bo nietypowo ja pobolewa a kupka 2 albo 3 razy dziennie czyli
chyba wnormie ale zadka. ile takie problemy moga trwac u
dzieci? co jest przyczyna? jak urozmaicic diete bo je ciagle
ryz tylko? corka je zawsze poprawnie i pierwszy raz w zyciu
ma problemy zoladkowe

wiec jestem laikiem....