alfa36
16.10.08, 13:20
2 tygodnie temu synek zaczła mieć katar, doszedl do tego kaszel.
Tydzień pozniej bolało ucho, laryngolog stwierdzil lekki stan
zapalny, obyło się bez antybiotyku. Wkrotce potem, jako ze młody
kaszlal w nocy, bylam na kontroli, a tu niespodzianka... pediatra
stwierdzila zapalenie gardla. Antybiotyk. Postanowilam skonsultowac,
bo żadnej tempertaury nie było i ogolnie mlody byl w dobrym stanie.
Inna lekarka ropy w gardle nie stwerdzila, to samo potwierdzil kilka
dni pozniej laryngolog (gardlo czerwone, dostalismy tantum verde).
Katar przeszedl, ale niestety mamy regularne pobudki w nocy, godzina
2 i 5, po sinekodzie tylko jedna (wczoraj 5 dzis 3 w nocy). Kaszel
suchy, ale nie krtaniowy. Dziecko dostaje fliksodene (2 razy 1
dawka) od niedzieli i jeszcze coś rozszerzające oskrzela
(buderhin?). Nie wiem, co robić. Jutro kolejna kontrola, ale dzis
wyslalam mlodego do przedszkola, bo nic mu nie jest, z wyjątkiem
niewyspania, ten nocny kaszel go budzi.