Proszę Was o radę.Moja 2,5 letnia córeczka.Wstała dziś rano marudna.
Po kilku minutach zaczęła się biegunka.Kopa była żółciutka,ale
strasznie rzadka.Załatwiła się tak ok.10 razy.Temp.37
stopni.Niestety nie chciała połknąć nic przeciw biegunce

wszystko
wypluwała.Dałam jej wreszcie 3 kostki czekolady.Zjadła ze
smakiem.Biegunka ustała,temperatura w normie.Apetyt ma.od 11 było
dobrze.Po 17 znów zaczęła rzadko się załtwiać.Nie kaszle,nie ma
kataru.Dużą uwagę zwracamy na to co dziecko je więc nie ma mowy aby
zjazła coś nieświeżego.Co mogę jej podać?Pomóżcie proszę!