rosa29
25.11.08, 10:19
Mój 3,5 letni synek dzis rano obudził sie w świetnym humorze. Za chwilę
powiedział, że mu zimno (jeszcze jak leżał w łóżeczku). Zawołał ciepłe kakao,
bo zawsze pije je rano. Wypił łyczek i odstawił, co juz mnie zaniepokoiło.
Poprosił o ciepłą herbatkę i też wypił dosłownie łyczek. Za chwilę powiedział
że go boli brzuszek, ale uznałam, że to pewnie znów przez kupę, którą często
wstrzymuje. Dwa razy zakasłał i poprosił sniadanko. Zrobiłam mu kanapeczkę,
ugryzł kawałeczek chlebka i zwymiotował. Za pół godziny znów wymioty i za
nastepne pół ponownie. Od czasu do czasu sobie zakaszle, to nie jest jakiś
głęboki kaszel , tylko takie yyhh yyyhh. Nie wiem co to może być, gdyby tylko
wymiotował to pewnie jakieś zatrucie , coś siedzi na żółądku, tym bardziej że
wczoraj zajadał się mandarynkami. Ale zastanawia mnie to jego pokasływanie. Na
gardło się nie skarży, zresztą sprawdzałam i nie jest zaczerwienione. Co o tym
sądzicie?