Dodaj do ulubionych

Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę w dom

04.12.08, 16:10
Syn został dziś zaszczepiony, córka ma pół roku. Czy waszym młodszym
dzieciom udało się nie zarazić od starszaka wirusem ze szczepionki?
Pediatra ostrzegł nas przed takim scenariuszem...
Obserwuj wątek
    • buszynska Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 16:39
      Ja szczepilam 5 latke we wrzesniu a mlodsza wtedy milal 8 miesiecy.
      Nic sie nie stalo a i lekarz mnie przed czyms taki nie ostrzegal.
      A dobry to medyk i zna moja rodzine dobrze.
      W przedszkolu panowala ospa a ja jej nie przechodzilam no i
      malenstwo...stwierdzilam ze jakbysmy mialy pasc we 3ke to chyba
      bylby istny koszmar.
      Poza tym po przebytej ospie odpornosc u dziecka moze sie powaznie
      oslabic nawet na 3miesiace, a i bez tego moja starsza corka ma
      problemy zdrowotne.
      Nie martw sie wszystko bedzie dobrze
    • aurita Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 16:44
      Jest to niemozliwe, szczepionka zawiera szczep ATENUOWANY tzn niezdolny do
      przeprowadzania calego cyklu namnazania.

      Jaki bylby sens podawania groznego wirusa i "wypuszczania" go w swiat? Osoby
      szczepione powinny byc wtedy zatrzymywane w izolatkach i przede wszystkim bylyby
      chore.

      Ach ci lekarze sad zenada!
      • katka74 Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 16:56
        a czy mozliwy jest scenariusz że dziecko zaszczepione nie zachoruje
        a przeniesie chorobę? Mam w dmu 5 latkę zaszczepioną, w przedszkolu
        od tygodnia ospa, dzieci padaja jak muchy a ona póki co nic. Mam tez
        niespełna 2 letniego synka, którego zaszczepiłam dopiero dwa dni
        temu... ciekawa jestem jak to będzie...
        • edytairka Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 17:04
          Swojego Wojtusia szczepiłam przeciw ospie rok temu jak miał 2 latka.
          Pani doktor powiedziała mi, że ta szczepionka nie chroni przed zachorowaniem ale
          dzięki niej w razie czego dziecko przejdzie ospę bardzo łagodnie i istnieje
          zwiększona szansa uniknięcia powikłań po ospie. To głównie jej działanie - tak
          mi powiedziano.
          Każdy organizm jest inny. Ja choć chodziłam do żłobka i przedszkola - dzieci
          przechodziły różne choroby zakaźne - to niestety nigdy na żadną nie chorowałam.
          Teraz mam ból co będzie ze mną jak mój Wojtuś pójdzie za rok do przedszkola?
          Może być wesoło. Chyba też się zaszczepię przeciw ospie.
        • aurita Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 17:06
          na moj rozum nie: 5 latka ma odpornosc: tzn ze zwalczy wirusa i u niej sie on
          nie namnozy a jak sie nie namnozy to nie przeskoczy na kogos innego.
          Synek tez raczej bezpieczny (nawet po kontakcie z chorym szczepionka lagodzi objawy)
          Tutaj jest duzo informacji:
          www.ospawietrzna.pl/
    • neptunka Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 17:00
      hmmm... nasz lekarz mówił, że to szczepionka z żywymi wirusami (jak
      mmr) i może wywołać zachorowanie u "pobocznego" słabego (niemowlę)
      organizmu...??
      • aurita Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 17:03
        Zywe, czlowiek bez rak tez jest zywy a soika nie otworzy (przepraszam za dosadne
        porownanie).
        • neptunka Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 17:16
          toś mnie zbiła z pantałyku - nam lekarz kazał na tydzień najlepiej
          odizolować małą od syna (inny dom), a wobec niemożliwości takiej
          sytuacji - nadzór, by syn malutkiej nie dotykał, nie całował...
          • aurita Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 17:22
            > toś mnie zbiła z pantałyku - nam lekarz kazał na tydzień najlepiej
            > odizolować małą od syna (inny dom), a wobec niemożliwości takiej
            > sytuacji - nadzór, by syn malutkiej nie dotykał, nie całował..


            to mi szczena opadla...

            Tylko wiesz: ja jestem anonimowa forumowa baba (biologiem) a to zalecenia lekarza...
          • olamad Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 18:55
            Gdy urodził się Młody, Starsza akurat miała termin przypominającego Di-Per-Te i
            Polio, które podobno jest szczepionką żywą. Pediatra kazała przyjść ze starszą
            dopiero razem z drugim szczepieniem Młodego, bo istniało niebezpieczeństwo, że
            Młody, nie będąc jeszcze szczepionym, się zarazi.
            Czyli coś w tym jest. Pytanie tylko, czy ospa jest szczepionką żywą?
    • figrut Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 20:08
      Ja trochę poofftopuję tongue_out Po jaką cholerę szczepić zdrowe dziecko, bez wrodzonego
      czy nabytego braku odporności (zakładam, że dziecko bez braku odporności, jeśli
      się mylę, to przepraszam) przeciwko zwyczajnym, dziecięcym chorobom ?? Mój 4,5
      latek właśnie przechodzi ospę. W piątek przyszedł z dwoma wypryskami z
      przedszkola, w sobotę cały wyglądał jak biedronka, w poniedziałek wszystkie
      wypryski już zasuszone, jutro wraca do przedszkola. Jedyna niedogodność, to
      solidne domywanie młodego z pozostałości po kąpieli w wodzie z nadmanganianem
      potasu (wygląda jak nierówno opalony). Dwie nocki z lekką gorączką i cała ospa
      właśnie przechodzi w zapomnienie (no, jeszcze ślady zostały po wyschniętej
      wysypce).
      • kitka20061 Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 20:37
        Popieram figrut w 100%, tez sie dziwię i nie rozumiem. To chyba jakaś moda przyszła, kto ma wiecej szczepień ten lepszysmile
        • neptunka Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 20:57
          leżąc na patologii w pierszej ciąży poznałam pewną mamę wówczas juz
          8letniej dziewczynki. I chyba nigdy nie zapomnę jej historii
          powikłań po ospie (m.in.zapalenie móżdżku), zupełnej ignorancji
          lekarzy w tym temacie (np. słanianie się na nogach - "dziecko się
          pieści ze sobą po chorobie") i doprowadzenia jej w ten sposób na
          skraj życia (opinia w szpitalu zakaźnym - jeszcze doba, a dziecko
          zapadłoby w śpiączkę) oraz kolejnych lat zupełnego braku odporności
          po tym, co się po ospie stało i jeżdzenia od lekarza do lekarza, by
          tę odporność próbować zwiekszyć. Przed ospą dziecko nie należało do
          osób z zaburzonym systemem immunologicznym.
          To tyle przyczyn. Pozdrawiam.
          • figrut Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 22:36
            No tak, ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Skrajne przypadki zdarzają się
            wszędzie. Mój najmłodszy był chory na bardzo rzadką chorobę, która najczęściej
            występuje po chorobie górnych dróg oddechowych. Choroba czasami bywa groźna,
            gdyż MOŻE, ale nie musi prowadzić do krwotoku wewnętrznego. Teoretycznie po
            każdej szczepionce można na nią zapaść. Nie mniej jednak gdyby istniały na nią
            szczepionki, nie zaszczepiłabym starszego syna ani córki. Według wiedzy dwóch
            niezależnych pediatrów z mojej dalszej rodziny, szczepionki nigdy nie mają
            obojętnego wpływu na organizm, choć objawia się on w mniej (ten najczęściej) lub
            bardziej nasilony sposób. Natomiast pediatra z mojej przychodni upiera się, że
            szczepionka przeciwko ospie wietrznej to cudowna sprawa (tak samo upierała się
            przy innej szczepionce i leku konkretnej firmy).
        • hanula12 Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 22:05
          kobiety, dziewczyna chyba zadała inne pytanie, a nie czy szczepić
          czy nie...
          • figrut Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 22:46
            Hanula, a ja najzwyczajniej podpięłam się z pytaniem do wątku o szczepionce,
            zamiast zakładać nowy wątek w tym temacie. Uprzedziłam, że poofftopuję.
            • phantomka Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 04.12.08, 23:03
              Jak na moj rozum, to nie ma prawa zarazac. Ona posiada takie same
              wirusy jak mmr2, czyli atenuowane. Jezeli producent mmr2 zaznacza,
              ze nie ma mozliwosci zarazenia sie wirusami ze szczepionki, to
              analogicznie powinno sie to odnosic do szczepionki p/ospie.
              • neptunka Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 05.12.08, 09:16
                dziękuję za odpowiedzi i jestem juz spokojna - przecież ten wirus
                szczepionkowy jest pozbawiony zdolnosci infekowania, prawda, dobrze
                rozumiem?
                a co do zasadności bądź braku takich czy innych szczepień - każdy ma
                prawo do własnego zdania i mój wątek dotyczył ostrzeżeń pediatry, a
                nie osądu, czy powinnam w ogóle zaszczepić
                pozdrawiam
                • olamad Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 05.12.08, 09:51
                  Ja zaszczepiłam Młodą przeciw ospie gdy planowałam drugą ciążę.
                  Mimo, ze chodziła do przedszkola, ospy jakoś nie załapała - jakoś tak wypadało,
                  ze jak była najwieksza epidemia, to Ula siedziała chora w domu na zupełnie coś
                  innego.
                  Jako ze ja na ospę nie chorowałam (przynajmniej tak mi się wydaje, nikt nie jest
                  mi w stanie powiedzieć, jak było naprawde), to bałam się, że Młoda w końcu
                  złapie i jeszcze mnie zarazi jak będe w ciąży.
            • gabrielle76 figrut 05.12.08, 13:56
              gratuluje głupoty, przy ospie dziecko musi siedziec bite dwa tygodnie w domu bo
              ospy nie mozna przeziębic, poza tym tyle trwa ospa, u mojego syna tez były takie
              mądre mamusie i dzieci ladowały w szpitalu z powikłaniami.
      • buszynska Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 05.12.08, 11:53
        Nie generalizuj to ze Twoj synciu przeszedl ospe w zasadzie
        bezbolesnie to niestety nie jest norma.
        Corka mojej kolezanki miala nawet wargi sromowe wysypane i na
        wewnetrznej stronie powieki, mordowala sie niemilosiernie.
        A na czole ma dwie piekne dziury po tych wypryskach.
        Moze to i zwyczajna dziecieca choroba ale bywa bolesna i bardzo
        dokuczliwa a czasem pozostawia bardzo brzydkie slady.
        Tak jak pisalam wyzej moja starsza corka ma nabyty brak odpornosci i
        powazna astme sokrzelowa wiec wlasciwie nie mialam wyboru gdyby
        zachorowala to moglaby miec glebokie powiklania i jeszcze wiekszy
        spadek odpornosci.
        Ciesz sie wiec ze moglas sobie pozwolic na nieszczepienie dziecka bo
        ja Ci bardzo tego zazdroszcze.
        Rozne bywaja sytuacje w zyciu ....
        • buszynska Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 05.12.08, 11:54
          to bylo napisane do niejakiej Figrut
          • figrut Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 05.12.08, 14:36
            Gabriele, ja również jej gratuluję Tobie smile Poczytaj o ospie, zanim wydasz wyrok
            "dwa tygodnie w domu".
            Buszyńska, nie napisałam, że mój syn przeszedł ospę zupełnie bezboleśnie, ale
            też nie było to nic bardziej przykrego od zwykłego bólu gardła np. Po za tym
            osobom takim jak Ty nie dziwię się absolutnie, że szczepią - przeczytaj to, co
            napisałam w pierwszym poście w nawiasie wraz z przeprosinami za pytanie.
            Do autorki - oczywiście, że każdy ma prawo do własnego zdania i ja Twojego nie
            neguję, ale podpięłam się pod wątek z tematem, który mnie interesuje głównie po
            to, aby nie robić bałaganu i dodatkowej pracy moderatorce z podklejaniem wątków.
            Tak zwyczajnie - Ty zaszczepiłaś, inne mamy również, więc zapytałam się DLA
            CZEGO. Jesteśmy na forum dyskusyjnym Małe Dziecko - założeniem forum jest
            dyskusja. Nie odniosłam się do nikogo w sposób chamski, nie nazwałam nikogo
            personalnie per głupią, a jedynie chciałam poznać zasady, którymi kierują się
            inne matki szczepiąc dzieci przeciwko chorobom, które nie przynoszą więcej i
            częstszych komplikacji, niż inne choroby dziecięce. Jeśli idę do lekarza, to też
            nie zabieram recepty z biurka wraz z rospiską, a proszę o wytłumaczenie co, jak
            i po co, jakie jest uzasadnienie do podania danego leku, jaka to może być
            choroba, jakie są najczęstsze skutki uboczne leku itp.
            • gonja Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 05.12.08, 15:35
              2 tyg w domu to nie wyrok, niestety - czas zalecany na przechorowanie ospy
              (niewazne jaki ona ma przebieg) wynosi ok 10 dni, a 14 to juz taki naprawde
              bezpieczny okres. Tak ze, nie gniewaj sie, Figrut, ale nie masz racji piszac ze
              2 tygodnie w domu to wyrok. Takie sa zalecenia medyczne przy ospie. Tak wiec
              podziwiam za odwage, ze tak szybko poslalas dziecko po ospie do przedszkola. Ja
              nie wiem nawet czy w moim przedszkolu pozwoliliby na tak szybki powrot mojego
              dziecka po ospie, chyba ze przynioslabym zaswiadczenie od lek. Ja odczekalam 12
              dni od momentu zachorowania i spokojnie moj synek od poniedzialku moze wracac do
              przedszkola.
              A zwolenniczka szczepionki p. ospie tez nie jestem.
              • figrut Re: Szczepienie przeciw ospie 3-latka o niemowlę 05.12.08, 16:21
                Gonja, mój syn w czwartek po południu był na kontroli, po której pediatra
                stwierdziła, że pozostały tylko blizny po ospie, które są już zupełnie nie
                groźne dla niego i dla innych dzieci. Spokojnie może iść do przedszkola, ale nie
                przemęczać dziecka zbyt intensywnymi spacerami, zdrowo odżywiać, gdyż organizm
                po chorobie musi się trochę zregenerować. Przy ospie nie można zaniedbać mokrych
                wyprysków ropnych, które mogą doprowadzić do zakażenia bakteryjnego, gdyż
                bakteria może pójść dalej atakując nie tylko skórę. Jak się dowiedziałam właśnie
                od pediatry, jeśli zostały już same ślady, a nie ma nowych pęcherzyków, czy też
                dopiero gojących się ranek, jest już po ospie.
                Co do wzmacniania odporności, mój syn wzmacnia ją sobie codziennie na własne
                życzenie, prosząc na kolację o "chlebek z czosnikiem" (chleb z czosnkiem) i tak
                jada chyba od roku. Być może dla tego właśnie jego organizm tak szybko poradził
                sobie z chorobą.
                >Ja
                > nie wiem nawet czy w moim przedszkolu pozwoliliby na tak szybki powrot mojego
                > dziecka po ospie, chyba ze przynioslabym zaswiadczenie od lek.<
                Ja natomiast byłam zdziwiona, kiedy słyszałam rozmowę opiekunki z dyrektorką w
                przedszkolu (kiedy byłam w ubiegłym miesiącu zapłacić za przedszkole) z której
                wynikało, iż ta opiekunka ma ospę, ale musiała przyjść do pracy, gdyż zbyt dużo
                osób była wtedy na chorobowym. Mnie to co prawda nie ruszyło, gdyż od trzech lat
                ciągałam dzieciaki po innych chorych, aby mieć ospę z głowy w ich wczesnym
                dzieciństwie, jednak inne matki mogły mieć co do tego ogromne zastrzeżenia.
                Wtedy jeszcze nie było żadnego przypadku zachorowania w tym przedszkolu przez
                dzieci. Tydzień później grupy tak się zmniejszyły, że z trzech grup robiono jedną.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka