Dodaj do ulubionych

rumień zakaźny

13.01.09, 21:28
Witam. Mam pytanie do mam, których dzieci miały rumień zakaźny. U mojego synka
(2 lata, 8 miesięcy) lekarz właśnie stwierdził tę chorobę - rzeczywiście
początkowo czerwone policzki, później wysypka na szyi, brzuchu, pod pachami,
nóżkach. Nie ma gorączki, ale ta wysypka trwa już 11 dzień i raz znika, to
znowu się pojawia. Lekarz twierdził ,że powinna przejść do 10 dni. Podawałam
mu 5 dni clemastin i dalej smaruję fenistilem. Nie wiem, czy to jednak nie za
długo trwa, ponadto zauważyłam dzisiaj po południu na jednym udzie pewne
zasinienie, nie wiem, czy to inna wersja tej wysypki czy może po prostu gdzieś
się otarł lub uderzył, bo jest żywy, w ogóle nie widac po nim choroby. Proszę
was o jakąś radę!
Obserwuj wątek
    • mmillka Re: rumień zakaźny 13.01.09, 22:55
      Mój miał rumień zakaźny w tamtym roku,też bez gorączki,a wysypka zeszła po
      tygodniu,ale ja niczym nie smarowałam.
    • asiam10 Re: rumień zakaźny 13.01.09, 23:22
      Napiszę jak było u nas- chociaż u Ciebie może to być coś zupełnie
      innego i najlepiej będzie ponownie odwiedzić lekarza.
      U mojego wtedy 3- letniego syna wystąpiła wysypka, bez gorączki,
      najpierw ręce, potem nogi. Lekarka zdiagnozowała rumień zakaźny. Też
      czekaliśmy aż przejdzie, po tygodniu ponowna wizyta u lekarza.
      Wysypka nie schodziła, natomiast na nóżkach w miejscach wysypki
      pojawiły się jakby zgrubienia i zasinienia. Dziecko było ogólnie w
      dobrej formie, tylko zaczął się troszkę skarżyć, że te miejsca na
      nogach go bolą przy dotyku. Wtedy lekarka zdiagnozowała już rumień
      guzowaty.
      Jednak, z tego, co pamiętam, to rumień zakaźny może się ciagnąć dość
      długo, więc albo się przejdź jeszcze raz do lekarza, albo obserwuj
      nózki, czy pojawiają się nowe zasienienia.
      • fogito Re: rumień zakaźny 14.01.09, 09:12
        U nas trwał chyba ze 3 tygodnie. Nie smarowałam niczym. Mały chodził
        normalnie do przedszkola, bo z wysypką juz nie zarażał. Wysypka
        przemieszczała się i jej intensywność się zmieniała. U lekarza byłam
        tylko dla potwierdzenia diagnozy.
        • bobusie Re: rumień zakaźny 15.01.09, 21:37
          Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i otuchę. Odwiedziłam raz jeszcze lekarza. I
          dzień wczorajszy był najgorszym dniem w moim życiu. Ale od początku. Rumień
          zakaźny to rzeczywiście rumień. Ale jeżeli chodzi o te wybroczyny na nóżce -
          lekarz stwierdził, że albo od uderzenia (faktycznie spadł z traktorka, ale do
          nie był siniak tylko taka zakrzepnięta krew) albo trzeba sprawdzić płytki krwi,
          bo być może małopłytkowość (nie wyjaśnił, co to za choroba, bo cytuję "nie chce
          mnie straszyć , póki nie ma wyników krwi). Ja głupia wpisałam w goolge - i
          oszczędzę opisywania co to za choróbsko. wieczór i noc przeryczana, rano
          badania, wyniki dopiero 0 16 i ponowna wizyta. NA SZCZĘŚCIE płytki OK. Nie
          jestem w stanie opisać mojej radości i ulgi. Zatem prawdopodobnie od uderzenia -
          czekamy i obserwujemy tę nóżkę mam nadzieję, ze będzie dobrze. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka