ciagle choruje juz mam doysc

22.01.09, 08:46
Witam wszystkich. Moja 3 letnia córcia juz piąty tydzien będzie chorowac tzn z
przerwami gdzie wraca do przedszkola. To wszystko przez to przedszkole. Co nie
wróci do przedszkola to od nowa kaszel katar i gorączka. Denerwuje mnie to bo
np rozbieram dziecko a obok dziecko z glutkami po kolana i kaszle. Dzis znowu
wybieramy sie do lekarza który przez 4 tygodnie przepisywał antybiotyk. To
wszystko zaczelo sie od zwyklego przeziębienia. Dalej bylo zapalenie płuc to
zrobiliśmy przeswietlenie bo osłuchowo nic nie bylo slychac i zastrzyki, potem
byla angina potem znowu nie wiadomo co bo nic nie bylo slychac przeswietlenia
drugi raz nie można zrobic a kaszel katar i temperatura wysoka dalej. No i co
znowu przepisze mi antybiotyk. Bez sensu takie leczenie. Przy czwartym razie
mowie pani doktor ale ona juz trzy tygodnie bierze antybiotyk a lekarka tak:
to jak mam ją inaczej wyleczyc?
    • asia_i_p Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 09:13
      Kassik, a nie masz możliwości zostawić jej w domu jakiś tydzień po
      skończeniu brania kuracji antybiotykowej? Bo jeśli zaraz po niej
      wraca do przedszkola, to jest jeszcze osłabiona i łatwo łapie coś
      następnego. Czego oczywiście ani lekarze ani pracodawcy nie biorą
      pod uwagę przy wystawianiu zwolnienia na chore dziecko.
      • sunny32 Re: ciagle choruje juz mam doysc 04.02.09, 12:06
        asia_i_p napisała:

        > Kassik, a nie masz możliwości zostawić jej w domu jakiś tydzień po
        > skończeniu brania kuracji antybiotykowej? Bo jeśli zaraz po niej
        > wraca do przedszkola, to jest jeszcze osłabiona i łatwo łapie coś
        > następnego. Czego oczywiście ani lekarze ani pracodawcy nie biorą
        > pod uwagę przy wystawianiu zwolnienia na chore dziecko.

        Moja corcia juz tydzien przed swietami bozego narodzenia nie
        chodzila do przedszkola, brala eurespal, potem antybiotyk, pozniej
        przez 10 dni broncho-vaxom ( lek na uodpornienie). Do przedszkola
        poszla 26 stycznia, chodzila tydzien i znow angina!!! Masakra... Jak
        tak dalej pojdzie to bede musiala sie zwolnic z pracy zeby z nia w
        domu siedziec a o przedszkolu chyba zapomne sad((
    • tijgertje Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 09:17
      Zacznij od zmiany lekarza, skoro ta tylko w antybiotykach widzi
      rozwiazanie. dzieciaki lapia glownie infekcje wirusowe i zazwyczaj
      poza jakimis srodkami lagodzacymi objawy typu syrop na kaszel i cos
      do nosa nic wiele nie pomoze, chorobsko samo mija. A tak szczerze,
      to ciesze sie, ze nie mieszkam w Polsce, moj mlody jak poszedl do
      przedszkola to pol roku ciurkiem przechorowal, ale potem byl spokoj.
      Dziecko do przedszkola nie idzie tylko jak ma goraczke, w zimie 2-4
      latki wszystkie hurtem z glutami paraduja i nikt sie tym nie
      przejmuja, za to potem swiety spokoj majasmile
      • kassiik Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 09:27
        kurcze tyle z nią siedzę na zwolnieniu że nie moge dłużej i tak za często.
        • aurita Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 09:34
          Popieram tigertje: zmien lekarza skoro nie umie inaczej leczyc.
          Nie pociesze Cie moja znowu chora po 2 tygodniach w przedszkolu..a w grudniu
          tylko tydzien uczeszczala....
          • buszynska Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 09:47
            Wiele z nas tak ma.
            Moja dopiero w tym roku przedszkolnym zaczela w miare normalnie
            chodzic.
            Przez 2 latabyl koszmar.
            W koncu zabralam ja do alergologa i teraz mamy juz troche do przodu
            ostatni antybiotyk w maju a z infekcji wychodzi na wziewach.\A z
            zagilanymi dziecmi przyprowadzanymi do przedszkola niestety nie
            wygracie.
            Mam za soba 2 i pol roku doswiadczen.
            Niestety to walka z wiatrakami.
            A dzieciuszko rzeczywiscie mogloby troche w domu po antybiotyku
            posiedziec ale jak nie mozesz to wspolczuje bo musisz byc tym bardzo
            poirytowana.
            Zdrowka i nerwow w dobrym stanie zycze.
          • kassiik Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 09:48
            hmm... a nie uważacie że to moze być jakieś uczulenie na cos ze tak czesto
            wracają choroby i tylko faszeruje się dziecko antybiotykami. Powiedziałam o tym
            do tesciowej ze pojde z nią do alergologa a ona stwierdziła "co Ty dziecko jak
            chodzi do przedszkola to non stop choruje"
            • kra123snal Re: ciagle choruje juz mam doysc 24.01.09, 17:25
              Uczulenie pierwsze mi do głowy przyszło. Chociaż po antybiotykach,
              to ciężko stwierdzić, bo odporność ma zmniejszoną. POczekaj z
              tydzień po leczeniu. Jak się powtórzy przeziębienie, to idź do
              alergologa, bo rzeczywiście coś może być w kierunku uczulenia.
              • julamimi Re: ciagle choruje juz mam doysc 03.02.09, 10:13
                alergia to jeden kierunek, a drugi to niesmiertelne pasozyty -
                dziecko w przedszkolu to prawie gwarancja zarobaczenia
                pozdr
    • habina Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 09:47
      Wspolczuje, ale... przezywalam to samo kiedy corka zaczynala start w
      przedszkolu. To normalne. Dzieciaki przez pierwszy rok [czasem
      krocej] przechorowac musza, a potem sie uodpornia.
      Moja Zuzka tez chorowala. Jedynymi miesiacami, w ktorych byla ze
      100% frekwencja to wrzesien [kiedy startowala, miala 3 lata] i
      czerwiec. Za to potem spokoj i trzyma sie super do dzis, a jest juz
      w zerowce.
      Maly chodzi do zlobka i tez troche choruje.

      Rowniez sugeruje zmienic lekarza, wkurzaja mnie lekarze tak od reki
      wypisujacy antybiotyk - ot tak najlatwiej :[
      Moze inhalator by pomogl?

      Pozdrawiam i trzymam kciuki za zdrowko
      • kassiik Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 10:03
        dodam jeszcze tylko że ona ma takie gulki za uszami tzn nie dokładnie za uszami
        tylko troche nizej, lekarka mowila ze jak dziecko jest chore to takie cos
        wyskakuje ale nigdy wczesniej o takim czyms nie slyszalam. Przy kaszlu wymiotuje
        i tez lekarka powiedziela tyle na ten temat ze dziecko poprostu nie umie
        poradzic sobie z wydzieliną która podchodzi do gardła podczas kaszlu
        • habina Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 10:07
          Pewnie powiekszone wezly chlonne, wystepuje przy infekcjach.
          Jesli masz mozliwosc to zmien lekarza.
          Moze jakas jednorazowa prywatna wizyta u doswiadczonego lekarza? My
          tak zrobilismy kiedy naszej pani doktor pomyslow na kaszel u synka
          braklo.
          Trzymajcie sie
          • kassiik Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 10:23
            już od dawna myśle o zmianie lekarza... w ogóle zmianę przychodni bo tam gdzie
            chodzimy to już przekracza moją cierpliwość (chodzi o to ze nigdy nie ma
            numerków jak się dzwoni o 8 i trzeba isc i czekac w kolejce aż ktoś przepuści)
            ale też myślę o tym ze tu mam blisko. Nie mamy samochodu żeby dojeżdzać do
            nastepnej najbliższej i przeraża mnie iść z chorym dzieckiem taki kawał w wózku.
            W naszej przychodni jest tak że ludzie juz od 5 zajmują sobie kolejke zeby sie
            zarejstrowac a o 7 dopiero zaczyna sie rejstracja. Czy u Was jest jakoś inaczej?
            Też macie taki problem z dostaniem się legalnie na numerk?
            • habina Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 10:41
              kassiik napisała:

              Kurcze to faktycznie dylemat...

              > W naszej przychodni jest tak że ludzie juz od 5 zajmują sobie
              kolejke zeby sie
              > zarejstrowac a o 7 dopiero zaczyna sie rejstracja. Czy u Was jest
              jakoś inaczej
              > ?
              > Też macie taki problem z dostaniem się legalnie na numerk?

              matko! w szoku jestem...
              U nas na szczescie mozna zarejestrowac sie dzien wczesniej na
              godzine jaka odpowiada, ale bywa tak, ze dziecie zachoruje nagle,
              jak ostatnio w przypadku synka. Dodzwonic sie do przychodni nie
              moglam od rana, a jak juz zadzwonilam numerkow nie bylo. Kazala
              przyjsc po godzinach lub 'pomiedzy' numerkami. Jeszcze nigdy tyle
              nie czekalam.... wrrrr
            • tijgertje Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 11:17
              W ogloe nie jestem w stanie sobie takiej sytuacji wyobrazic, zeby z
              chorym dzieckiem (a jak ide do lekarza to jest baaardzo chore)
              czekac, az ktos laskawie przepusci!!! U nas jest rejestracja
              telefoniczna(osobiscie tez mozna), otwieraja przychodnie o 8.00,
              codziennie maja limit, ze na czesc wizyt po poludniu mozna sie
              umowic nawet kilka tygodni wczesniej, rano sa dla tych, ktorzy nagle
              zachorowali i nie moga kilka dni czekac. umawia sie na konkretna
              godzine, srednia dlugosc wizyty przyjeto na 10min, jak ktos ma
              wiecej dolegliwosci, to kaza sie umawiac na podwojna wizyte, zeby
              zapobiegac poslizgom. Nagle wypadki (np mlody ktory dostal w szkole
              lopatka i rozcial luk brwiowy) sa przyjmowane natychmiast bez
              kolejki. dziecko, nawet jesli zadzwoni sie pozniej zawsze gdzies
              wcisna tego samego dnia, o ile jest taka potrzeba. Ten system
              sprawdza sie idealnie. Numerki byly swego czasu do poludnia, ale
              szybko to zlikwidowali, bo jak ktos poszedl z bolem nogi, to siedzac
              godzine w poczekalni lapal rozne inne cuda.
              • aniak37 Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 11:30
                Ja mam już tez dosyć, moja córka już od 17.11. choruje cały czas jak
                tylko pójdzie na dzień dwa do przedszkola to od razu chora, a mała od
                niej załapujesad
          • gpogorzelski Re: ciagle choruje juz mam doysc 18.02.09, 15:31
            Witam,

            Jak jesteście z Warszawy polecam, CM LIM i panią Iwonę Jakubowską...
            Pomogła Wiktorkowi.

            Dziś po 3 dniu uczęszczania do żłobka, Wiktorek zachorował.
            Wczoraj i dziś zwróciliśmy uwagę Pani opiekunce stwierdziła, że
            rodzice mówią że dzieci nie kaszlą z choroby tylko,że mają alergię
            (pewnie na pyłki trawy lub klonu, w zimie), podobno tak tłumaczą się
            rodzice.

            Dziś delikatnie zwróciłem tacie dziewczynki kaszlącej, że brzydko
            kaszle. On stwierdził dosłownie: "NO."

            Trzeba by najpiewrw zmienić mentalność rodziców, żeby dzici idąc do
            żłobka lub przedszkola nie łapało tam infekcji.
            Z drugiej zaś strony wydaje mi się, że to może też na rękę paniom w
            przedszkolu, bo im więcej dzieci nie będzie w domu, tym mniej bedą
            miały pracy.

            I koło zamknięte. Pytanie jeszcze po co lekarz w przedszkolach i
            żłobkach?

            Po 6 tygodniach jutro wizyta u lekarza. Wcześniej mały chorował
            średnio co 3 tygodnie z 1 tygodniową przerwą. Brrr sad
    • lilly80 Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 12:06
      Witam. Znam to dopiero od niedawna. Moja obecnie 2 letnia corcia
      zaczela chodzic do zlobka w wieku 8 m-cy i dopoki ja karmilam p-
      iersia to nie bylam na zwolnieniu z jej powodu bo nie chorowala W
      OGOLE. Odkad przestalam ja karmic czyli od 3 m-cy (jestem w ciazy i
      mleko sie skonczylo) choruje non stop. Po miesiecznej przerwie w
      zlobku z powodu infekcji poszla do zlobka i po 2 DNIACH wrocila z
      goraczka (angina) KOSZMAR. Za 8 tygodni rodze i boje sie jak mala
      bedzie przynosila coraz to nowe infekcje do domu sad
    • e-lula Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 12:55
      Spróbuj wesprzeć córcię domowymi lekarstwami - syrop z cebuli i
      syrop z buraka działają rewelacyjnie na kaszel!
      Możesz też zrobić nalewkę z czosnku i cytryny i podawać dziecku
      codziennie po 10 ml przez ok. 2 mies. Działa uodparniająco.
      Robi sie to tak:
      do ciemnego naczynia wrzucasz:
      -30 ząbków czosnku - po uprzednim rozdrobnieniu(tylko polski kup,
      nie jaki chiński napromieniowany)
      - sok z 3 cytryn
      - 1 l przegotowanej letniej wody.
      Mikstura musi postać dwa dni w zamkniętym naczyniu, w temp.
      pokojowej.Następnie przecedzasz i przechowujesz w lodówce.

      Odkąd sięgnęłam po "babcine" receptury moi chłopcy przestali tak
      często chorować.
      • marla79 Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 16:06
        e-lula napisała:

        > Spróbuj wesprzeć córcię domowymi lekarstwami - syrop z cebuli i
        > syrop z buraka działają rewelacyjnie na kaszel!
        > Możesz też zrobić nalewkę z czosnku i cytryny i podawać dziecku
        > codziennie po 10 ml przez ok. 2 mies. Działa uodparniająco.
        > Robi sie to tak:
        > do ciemnego naczynia wrzucasz:
        > -30 ząbków czosnku - po uprzednim rozdrobnieniu(tylko polski kup,
        > nie jaki chiński napromieniowany)
        > - sok z 3 cytryn
        > - 1 l przegotowanej letniej wody.
        > Mikstura musi postać dwa dni w zamkniętym naczyniu, w temp.
        > pokojowej.Następnie przecedzasz i przechowujesz w lodówce.
        >
        > Odkąd sięgnęłam po "babcine" receptury moi chłopcy przestali tak
        > często chorować.


        a ja do tej mikstrury zamiast wody daje miód.
        moj 3latek chetnie pije codziennie po łyżce stołowej.

        oprocz tgo podaje tran lub bioaron C (na zmiane po 2tyg.)
        • e-lula Re: ciagle choruje juz mam doysc 23.01.09, 13:39
          marla, konsultowałaś z lekarzem podawanie tych wszystkich specyfików
          naraz? moja pediatra, którą bardzo cenię, powiedziała mi, że dzecku
          podaje się w danym momencie tylko jeden specyfik - albo tran albo
          bioaron c. Podpowiadała, żebym przez miesića podawała tran, a potem
          przez miesiąc bioaron c. W końcu przeszłam na nalwekę czosnkową i
          tran z bioaronem czekają na swoją kolej.
          pozdrawiam
          • marla79 Re: ciagle choruje juz mam doysc 25.01.09, 19:31
            e-lula napisała:

            > marla, konsultowałaś z lekarzem podawanie tych wszystkich specyfików
            > naraz? moja pediatra, którą bardzo cenię, powiedziała mi, że dzecku
            > podaje się w danym momencie tylko jeden specyfik - albo tran albo
            > bioaron c. Podpowiadała, żebym przez miesića podawała tran, a potem
            > przez miesiąc bioaron c. W końcu przeszłam na nalwekę czosnkową i
            > tran z bioaronem czekają na swoją kolej.
            > pozdrawiam


            bioraron i tran na zmiane podaje.
            co dwa tyg. zmiana.
          • marla79 Re: ciagle choruje juz mam doysc 25.01.09, 19:32
            e-lula napisała:

            > marla, konsultowałaś z lekarzem podawanie tych wszystkich specyfików
            > naraz? moja pediatra, którą bardzo cenię, powiedziała mi, że dzecku
            > podaje się w danym momencie tylko jeden specyfik - albo tran albo
            > bioaron c. Podpowiadała, żebym przez miesića podawała tran, a potem
            > przez miesiąc bioaron c. W końcu przeszłam na nalwekę czosnkową i
            > tran z bioaronem czekają na swoją kolej.
            > pozdrawiam


            a tran w okresie wiosny i lata odstawiam.
            bioaron to zaczelam podawac na zwiekszenie apetytu.
    • ata-07 Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 12:56
      A czy ten lekarz dał ten antybiotyk po zrobieniu wymazu z
      Antybiogramem,czy leczy na chybił-trafił i zmienia antybiotyki? Bo
      tak można leczyć w nieskończoność i nie wyleczyć,jeżeli te
      antybiotyki nie działają na dziecko-jego bakterie.No i daj
      witaminy,ochronę do antybiotyków.Ale na wirusy nie daje się
      antybiotyków,tylko na bakterie,więc zrób wymaz,nawet prywatnie-na
      czczo lepiej,tylko musi być długi odstęp od brania antybiotyku,bo
      może nie wyjść dobrze.Inne leki można brać,tylko nie antybiotyki
      przed badaniem.
    • martaniec Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 13:14
      Witam
      Ja mam to samo z moim czteroletnim synkiem, co miesuiąc birerze
      antybiotyk od 14 grudnia do 5 stycznia siedział w domu, później
      poszedł zdrów jak ryba do przedszkola chodził tydzień i trzy dni i
      znów to samo.Mam zamiar zrobić w przedszkolu raban z powodu
      przyjmowania chorych dzieci.Sama byłam świadkiem jak mama
      przyprowadziła dziewczynkę z glutami do pasa i widoczną gorączkąna
      moje stwierdzenie "córka jest chora" mamusia odpowiedziała ze ona
      tak ma.Całe szczęscie żemam wyrozumiałego szefa i stworzył mi
      możliwość pracy w domu bo w innym razie pewnie już by mnie wyrzucono







      kassiik napisała:




      > Witam wszystkich. Moja 3 letnia córcia juz piąty tydzien będzie
      chorowac tzn z
      > przerwami gdzie wraca do przedszkola. To wszystko przez to
      przedszkole. Co nie
      > wróci do przedszkola to od nowa kaszel katar i gorączka. Denerwuje
      mnie to bo
      > np rozbieram dziecko a obok dziecko z glutkami po kolana i kaszle.
      Dzis znowu
      > wybieramy sie do lekarza który przez 4 tygodnie przepisywał
      antybiotyk. To
      > wszystko zaczelo sie od zwyklego przeziębienia. Dalej bylo
      zapalenie płuc to
      > zrobiliśmy przeswietlenie bo osłuchowo nic nie bylo slychac i
      zastrzyki, potem
      > byla angina potem znowu nie wiadomo co bo nic nie bylo slychac
      przeswietlenia
      > drugi raz nie można zrobic a kaszel katar i temperatura wysoka
      dalej. No i co
      > znowu przepisze mi antybiotyk. Bez sensu takie leczenie. Przy
      czwartym razie
      > mowie pani doktor ale ona juz trzy tygodnie bierze antybiotyk a
      lekarka tak:
      > to jak mam ją inaczej wyleczyc?
      • krolowanocy Re: ciagle choruje juz mam doysc 23.01.09, 14:08
        jak wy tak możecie się zgadzać na to, żeby dziecko "co miesiąc" brało antybiotyk? przecież to nie ma żadnego sensu, organizm się totalnie wyjaławia, nie ma jak się bronić przed następną infekcją, im częściej antybiotyk tym słabiej działa... masakra

        mój lekarz po pierwszej kuracji antybiotykiem, jak Młody znów się rozchorował, zapisał mu leki wziewne. Robiłam mu inhalacje i pięknie wyzdrowiał.
        idź do jakiegoś innego lekarza, niekoniecznie prywatnego, ale łatwiej chyba jednak o kogoś dobrego prywatnie, niestety
        no nie może być tak, że dziecko cały czas antybiotyk bierze, przecież to zabija w zasadzie wszystkie bakterie, dobre, złe - jak leci.
        • pikum Re: ciagle choruje juz mam doysc 23.01.09, 20:58
          Ja po maratonie antybiotykowym i kolejnej infekcji oskrzeli
          odwiedziłam pulmonologa i on uratował moje dziecko 3 razy od
          antybiotyku.Fakt,że musiałam kupić inhalator,ale wcale nie żałuje.
    • lejla81 Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 13:25
      U nas dziec też ciągle chory. Odkąd przestałam karmic piersią już
      dwa razy w szpitalu lądowaliśmy z obturacyjnym zapaleniem oskrzeli.
      Od stycznia miał iśc do żłobka i oczywiście się rozchorował na 3
      tygodnie. Ledwo co skonczył brac antybiotyk i musiał do żłobka
      jednak pójśc, bo nasza niania ma grypę, a my z mężem już po prostu
      nie mamy wolnego. Jestem cała w nerwach, czy się zaraz znowu nie
      rozchoruje. Byliśmy u lekarza homeopaty, synek łyka różne kropelki i
      kuleczki, które mają trochę uodpornic, zobaczymy, czy to coś pomoże.
      Ma tylko rok, więc za bardzo nic innego i tak mu nie można dac.
      • lejla81 Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 13:26
        PS. może tą nalewkę na czosnku z cytryną spróbuję... Myślicie, że
        roczniakowi już można coś takiego dac?
        • e-lula Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 14:42
          Roczniakowi bym nie podawała. Moi mają 3 lata.
          • lejla81 Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 15:17
            Dzięki za odpowiedź. Chyba musi po prostu odchorowac swoje.
    • tendencia Re: ciagle choruje juz mam doysc 22.01.09, 19:20
      ja bym poleciła już wizytę u laryngologa, nie u ogólnej. Nas
      ostatnio rtg zatok uratował przed nadchodzącymi poważnymi
      komplikacjami, udało się temu zapobiec bo zmieniłam lekarkę, która
      zamiast kolejnych syropów itp zaleciła właśnie zbadać zatoki.
    • brunette23 Re: ciagle choruje juz mam doysc 23.01.09, 01:31
      odpowiedzą na pytanie czy to w ogóle bakteryjne (crp) a jesli
      bakteryjne to czy to paciorkowce (aso)... no bo jesli nie bakteria
      to bez sensu antybiotyk, wyjaławia organizm i usuwa z przewodu
      pokarmowego wszystkie dobre bakterie które zapewniają ochronę
      immunologiczną, dziecko ma już zerową odpornośc i łapie co
      popadnie... ewentualnie wymaz z gardła...
      p.s. dziecko kaszlące i z resztkowym katarem to może byc dziecko po
      przejsciu grypy i po tygodniowym pobycie w domu które już NIE
      ZARAZA!!! nie mam jeszcze dziecka w wieku przedszkolnym, piszę to
      kierując się zdrowym rozsądkiem...
    • miss_california123 Re: ciagle choruje juz mam doysc 23.01.09, 10:04
      Niestety każdy to musi przejść prędzej czy później. Moja córka w żłobku miała to
      samo, tydzień w żłobku, dwa tygodnie w domu. Przez 1,5 roku prawie łapała
      odporność. W żłobku było akurat tak, że po chorobie dziecko musiało mieć
      zaświadczenie od lekarza że już jest zdrowe i nadaje się do żłobka, a jak
      widzieli, że łapała je infekcja to mierzyli w żłobku temperaturę, dzwonili do
      rodzica i kazali odebrać. Nie było więc mowy o przyprowadzaniu chorych
      dzieciaków, a mimo wszystko mała chorowała. Potem w przedszkolu to już co
      innego, z kaszlem i glutem dzieci chodzą, ale moje akurat w przedszkolu dużo
      mniej choruje. 1-2 razy w roku jakaś większa infekcja w okresie
      zimowo-wiosennym, czasami mały katarek. Ja nie chodziłam do przedszkola i
      pamiętam że jak poszłam do szkoły to non stop anginy i inne dziadostwa mnie
      nękały i na zastrzykach jechałam, a w szkole gościem byłam.
      Niemniej zgodze się że ciągłe leczenie antybiotykami jest bez sensu i strasznie
      osłabia. A im bardziej osłabiony organizm tym bardziej podatny na infekcje. No i
      oczywiście po antybiotykoterapi dziecko powinno minimum tydzień pobyć w domu,
      brać witaminy i np. tran na wzmocnienie.
    • starapokrzywa Re: ciagle choruje juz mam doysc 24.01.09, 10:15
      Cześć!
      Ja miałam podobny problem z synem. Mały co wrócił do przedszkola ciągle coś nowego przynosił uncertain
      Porozmawiałam z dyrektorką. Poprosiłam stanowczo aby przeprowadziła jakąś rozmowę z rodziacami, aby nie przyprowadzać chorych i zakatarzonych dzieci, bo to na dłuższą metę nie ma sensu.
      Uważam że płacę- to wymagam!
      Zostało zorganizowane zebranie we wszytkich grupach i muszę powiedzieć że widać różnicę.
      Panie chore dzieci odsyłają do domu, a i mniej jest tych z "glutami po kolana".
      Może i u Ciebie taka rozmowa wypali...?
      Pozdr.
    • avispa_aa Re: ciagle choruje juz mam doysc 24.01.09, 16:21
      kassiik, a nie próbowałaś rozmawiać z lekarzem, że tych infekcji
      jest znacznie za duzo i z tego co piszesz to raczej powtarzają się
      te same ... może zapisałby coś na uodpornienie

      u nas było bardzo podobnie. kiedy córcia jako 18 miesięczniak poszła
      do żłobka, chorowała średnio tyzień w miesiącu i cały czas to samo -
      zapalenie gardła na zmianę z anginą. ale nasza pani doktor wkońcu
      (po mojej uwadze, że to cały czas to samo) poleciła nam taki lek na
      uodpornienie - w zasadzie szczepionkę Bromcho Vaxom dla dzieci (jest
      tez dla dorosłych), właśnie z takimi częstymi infekcjami górnych i
      dolnych dróg oddechowych. Moja Mała miała już wtedy skończone dwa
      latka. podsaje się to przez 3 miesiące. 10 tabletek, 20 dni przewry
      i znów 10 tabletek i znów przerwa (tak 3 razy). tabletki to
      kapsułki, które można otworzyć, wysypać proszek na łyżeczkę i podać
      np. z herbatką, soczkiem. po jednej serii (zużyciu całego
      opakowania) mała przestała w zasadzie chorować. Katar kończy się po
      3 dniach po podabiu kropelek, cały ubiegły rok w zasadzie nie
      chorowała (nie brała antybiotyku), a jedyną chorobą która zmusiła
      nas do wzięcia opieki była ospa( ale to musiala przejść). Córcia
      chodzi do przedszkola. między czasie dawalismy jej B-V 2 razy na
      wiosnę i w sezonie jesiennym. ale w tym sezoni wiosennym już jej nie
      dam, myslę że nabrała odporności.
    • ata-07 Re: ciagle choruje juz mam doysc 24.01.09, 17:27
      Niektore dzieci kaszlą tez po masciach rozgrzewających typu
      kamforowa.Jest ona dusząca i ma mocny zapach.Latem smarowałam córkę
      na klatce piersiowej/wiadomo-pod samym nosem/ i się bardzo
      rozkaszlała,musialam otwierac okno i wietrzyc pokój i od razu
      przeszło.Gdyby to było w zimie,napewno wzięłabym to za objaw
      grypy.Więc nie smaruj maściami zapachowymi,bo nie będziesz
      wiedziała,czy już się dziecko wyleczyło,czy nie i dlaczego kaszle.
      • marla79 Re: do e-lula 25.01.09, 19:34
        odpisałam Ci,ale wskoczyło mi wyzej, bo zacytowałam.
        • kassiik bez poprawy po leczeniu ;( 26.01.09, 09:12
          i powiem Wam tak. Poszlam do tej mojej lekarki i ona pierwsze co to juz zaczyna
          mowic ze antybiotyk będzie to ja jej od razu ze nie wykupie antybiotyku bo tyle
          brała tego antybiotyku cały grudzien. Cos zaczela krecic nosem. Przepisala
          Eurespal i mowi ze to dziala jak antybiotyk a nim nie jest zeby to piła trzy
          razy dziennie po 7,5 ml (z ledwością wypijała taką wielką łychę niedobrego
          syropu)do tego syrop lipomal i atecortin do noska, no i dzis czyli w
          poniedzialek kazała przyjść do kontroli. Tyle że biedactwo mi już nie gorączkuje
          ale kaszel i katar nadal. Kaszel w dzien to tak w miare ale cała noc ją dusi.
          Chociaż jakby miała gorączke to wiedziałabym że organizm jakoś się broni. Dzis
          pojde do lekarza ale innego, jakis nowy u nas w przychodni przyjmuje. Niestety
          ale nie stać mnie na prywatne wizyty.
          • paulastar Re: bez poprawy po leczeniu ;( 27.01.09, 14:20
            Znam ten ból. Też to teraz przeżywam tyle że podwójnie bo mam
            bliźniaczki więc one nie dość, że łapią wszystkie wirusy z
            przedszkola to jeszcze od siebie.
            Co do lekarza to uważam tę babę za kretynkę skoro przepisuje
            dziecinie non stop antybiotyk. Nie pozwól na to, bo może się to
            skończyć w szpitalu i doprowadzić do astmy oskrzelowej.
            Moje dziewczyny też są kaszlące i smarczące więc jak kaszlą to daję
            im Mucosolvan, Cebion i Calcium Sanosvit (który obkurcza śluzówkę
            jeśli katarek leje się z noska), a na noc Diphergan lub Sinecod lub
            Acodin (one działają przeciwkaszkolo, żeby dziecina mogła spokojnie
            przespać noc). Do tego wszystkiego kupiłam jeszcze inhalator /
            nebulizator i jedna jest 3 x dziennie inhalowana bo ma nieprzerwanie
            katar od listopada. Dzisiaj jednak poszłam z nimi na badanie krwi i
            podobno jeśli współczynnik Ige total wyjdzie w setkach to oznacza,
            że trzeba lecieć do alergologa. Podejrzewam, że przyczyną może być
            nasz kotek, ale gdyby się okazało, że kotka trzeba się pozbyć to
            moim dziewczynkom byłoby bardzo przykro gdyż mocno kochają to
            zwierzątko. No cóż wtedy trzeba będzie myśleć jak ukoić strapione
            serduszka.
            Póki co czekamy na badanie krwi, potem pewnie alergolog i badania
            alergologiczne. Powiem Ci jeszcze, że można zrobić badania
            alergologiczne z krwi więc chyba lepiej w takim wypadku dla dzieciny
            żeby zrobić jej jedno kłócie aniżeli kilka na rączce jak to jest
            zazwyczaj podczas badań alergologicznych.
            Życzę powodzenia i duuuuuuuużo zdrówka.
            ps. Twoja teściowa nie ma racji odnośnie alergologa.
            • kassiik Re: bez poprawy po leczeniu ;( 28.01.09, 10:11
              jejku piszesz o kocie że może od niego to uczulenie. Wiesz my tez mamy kota, z
              tym ze ten kot jest z nami juz od ponad pol roku i nic wczesniej sie nie dzialo.
              Te choroby zaczely sie gdzies moze przed polową grudnia. W sumie pomyslalam
              kiedys ze moze to uczulenie na kota ale potem sobie powiedzialam ze nie no skoro
              jest z nami od dawna i nic wczesniej nie bylo to chyba nie na niego. Bylam u
              nowego lekarza i kazał mi dawac jej rano flavamed i po obiedzie. To w nocy tak
              sie dusiła ksztusiła i wymiotowała. Zasnela dopiero az wszystko zwymiotowała.
              Dałam jej teraz rano niech jednak wyksztusza to co tam zalega ale juz pozniej
              jej nie dam.
    • kristii Re: ciagle choruje juz mam doysc 27.01.09, 15:04
      Pocieszę CięsmileMoja córeczka strasznie chorowała.Przez 2 pierwsze lata życia było
      tak źle,ze 10 razy leżałam z nią w szpitalu.Nie piszesz nic o szpitalu więc
      chyba nie jest u Was aż tak źle.Proponuję zmienić pediatrę.Ja tak zrobiłam i
      dziecko zdecydowanie mniej choruje.Życzę zdrówka!
      • kassiik Re: ciagle choruje juz mam doysc 28.01.09, 10:14
        Ten moj nowy lekarz powiedział ze juz jak teraz jej nie przejdzie to trzeba
        bedzie isc do szpitala. U nas jest naprawde strasznie. W nocy to mi sie chce
        płakac bo nie wiem jak pomóc temu biedactwu, lekarze daja ciagle leki a one nie
        pomagają i moje maleństwo praktycznie przed kazdym spaniem nie zasnie dopóki nie
        zwymiotuje z kaszlu wszystkiego co ma w żołądku plus cala ta flegma. ALE ONA TAK
        STRASZNIE KASZLE TYLKO W NOCY.
        • nstemi Re: ciagle choruje juz mam doysc 30.01.09, 21:26
          Kaszle jak leży? A dostała jakieś leki ułatwiające odkrztuszanie? To tak wygląda
          jakby faktycznie nie mogła się pozbyć wydzieliny. I moim zdaniem zasugeruj
          posiew z plwociny.

          kassiik napisała:

          > Ten moj nowy lekarz powiedział ze juz jak teraz jej nie przejdzie to trzeba
          > bedzie isc do szpitala. U nas jest naprawde strasznie. W nocy to mi sie chce
          > płakac bo nie wiem jak pomóc temu biedactwu, lekarze daja ciagle leki a one nie
          > pomagają i moje maleństwo praktycznie przed kazdym spaniem nie zasnie dopóki ni
          > e
          > zwymiotuje z kaszlu wszystkiego co ma w żołądku plus cala ta flegma. ALE ONA TA
          > K
          > STRASZNIE KASZLE TYLKO W NOCY.
        • basiekf Re: ciagle choruje juz mam doysc 02.02.09, 09:52
          Mój mały ma 2,5 roku i non stop od kiedy zaczął chodzic do żłobka
          czyli od września ciągle choruje (tydzień w żłobku dwa tygodnie w
          domu). Nocne duszące kaszle to u niego do niedawna był standard. W
          końcu zmieniliśmy pediatrę na takiego gdzie antybiotyk u niego to
          ostateczność i to jeszcze po wcześniejszym zrobieniu badania crp.
          Ona leczy homeopatami. Na razie to są początki naszej wspólpracy ale
          muszę stwierdzić że na razie mi odpowiadaja. Ostatnio mały znowu
          dostał napad kaszlu zwłaszcza w nocy w środę i w czwartek a w piątek
          to już dusił się w dzień do takiego stopnia że zbierało mu się na
          wymioty. Moja nowa doktor mogła przyjąć mnie dopiero w sobotę więc
          poszłam do pediatry dyżurnego aby osłuchał go. Od razu przepisał
          antybiotyk i stwierdził standardowo że górne drogi oddechowe
          (recepty nie wykupiłam) przeszliśmy kolejną duszącą noc i w sobotę
          poszłam do tej nowej, która zrobiła młodemu na miejscu inhalacje i
          zaleciła robienie wieczorem (sól fizjologiczna, mucosolwan i
          berodual)+ zestaw homeopatów, oczywiście nie było wyjścia i musiałam
          kupic inhalator do domu ale nie żałuję bo widać że pomaga a i mały
          nawet nie buntuje się przy inhalacjach co tez mnie dziwismile). Po raz
          pierwszy sie zdziwiłam że tak szybko przeszedł mu kaszel i noc
          spokojnie przespaliśmy gdzie wcześniej to tygodniami się utrzymywała
          ciągłe nocne pobudki to był standard. Także robimy inhalacje od
          trzech dni i trzy noce mamy pieknie przespane bez ani jednej pobudki
          mam nadzieję że tak będzie dalej bo również juz mi ręce opadały
          przez te jego choróbska.
          • basiekf Re: ciagle choruje juz mam doysc 02.02.09, 09:58
            a jeszcze muszę dodać że te inhalacje do takiego stopnia pomogły że
            nie musiałam nawet dawać maluchowi syropu przeciwkaszlowgo na noc a
            takie miał kaszle że dość często stosowaliśmy sinecod albo acodin a
            i one nie do końca pomagały bo napady wracały.
    • trautlusia Re: zmień lekarza 27.01.09, 15:25
      radze zmienic lekarza, jezeli ona tylko antybiotykami umie leczyć to
      powinna wrócić na studia.
    • ula401 Re: ciagle choruje juz mam doysc 30.01.09, 20:51
      też mam ten problem zarówno w dzieckiem, jak i z lekarzem - antybiotyki na dzień
      dobry, także na zapalenie krtani, ktore jak czytam jest wirusowe. To znaczy ona
      już 2-krotnie rozpoznała anginę, a za 2 dni był szczekający kaszel typowy dla
      zapalenia krtani. Nie wiem czy możliwe są te 2 choroby naraz. Teraz wybieram sie
      do Centrum Pulmonologii i Alergologii w Karpaczu i mam nadzieję, że pomogą
    • nstemi Antybiotyki 30.01.09, 21:21
      Wizyta u innego lekarza zdecydowanie nie zaszkodzi. Nie dlatego, ze przepisuje
      antybiotyk, bo tak się takie infekcje leczy. Pytanie tylko czy dziecko dostaje
      właściwy antybiotyk? One mają bardzo różne spektrum działania, więc nie od
      rzeczy byłoby badanie mikrobiologiczne i antybiogram. Coś jest na rzeczy skoro
      tak długo to trwa i są -jeśli dobrze zrozumiałam-powikłania.
      A z dziećmi w przedszkolu tak niestety jest, moje chorowały bez przerwy. W końcu
      pediatra zalecił uodpornienie Ribomunylem i od tej pory-odpukać-spokój.
      • olastra Re: Antybiotyki 30.01.09, 22:06
        Mój synek przez ciągłe choroby miał dwukrotnie wycinany trzeciak (ma dopiero 4 latka). Ciągle chorował, antybiotyki itp. w końcu zrobiliśmy mu badanie w labolatorium Biomol.To są badania na podstawie włosów.Bada się analizę pierwiastkową włosów i sprawdza stan pierwiastków w organizmie(dowiedzielismy się od znajomych). Po badaniu okazalo się, że ma potworne braki w organizmie, ktorych zadne badania nie wykazaly oraz za duzo i za malo,w niektórych relacjach pierwiastkowych.Zastosowaliśmy się do zaleceń w opisie lekarskim (odpowiednie jedzenie oraz suplementacja witaminowa) i nasze dziecko od 2ch mcy chodzi do przedszkola i odpukać nie choruje!!Polecam serdecznie, bo to rzeczywiście działa.Gdybyś była zainteresowana to chętnie udzielę dodatkowych informacji na temat tego labolatorium, gdyż wiem co znaczy chorujące nostop dziecko.Pozdrawiam
        • brunette23 kurczę, kassikk... mój apel!!! 02.02.09, 16:49
          pół mojej poprzedniej wypowiedzi urwało więc apeluję do Ciebie
          jeszcze, zrób badania!!! morfologię z crp (wskaźnik pozwalający
          określic czy infekcja w ogóle jest bakteryjne czy tylko wirusowa)
          plus jeszcze może aso (jesli to bakteria sprawdzi czy paciorkowce),
          koszt bez skierowania u mnie 10zł morfologia z crp, nie wiem w sumie
          czy z aso czy nie, przecież Ty więcej wydajesz na te wszystkie
          lekarstwa niż wydałabyś na prywatną wizytę, ta służba zdrowia jest
          normalnie popieprzona...
          zobacz jaki to bezsens, szpikują dziecko kolejnymi antybiotykami a
          jak się zbuntujesz to nagle się okzauje że można antybiotyku nie
          podac, tylko np. eurespal, infekcja wygląda na wirusową, juz teraz
          na mocno przechodzoną wirusową, więc jak do cholery miał pomóc
          antybiotyk który na wirusy nie działa, a jeśliby nawet doszło do
          nadkazenia bakteryjnego to trzeba wiedziec jaka to bakteria a nie
          strzelac w ciemno bo jesli nie trafią to pomagac nie bedzie, za to
          układ odpornosciowy córki będzie wracał do siebie miesiacami...
          zrób te badania albo wymaz z gardła, cokolwiek co rozjasni sprawe...
          • basiekf Re: kurczę, kassikk... mój apel!!! 03.02.09, 08:04
            zgadzam się z brunette23 podstawą jest zrobienie badania CRP
            najlepiej ilościowego u mnie kosztuje to 15 zl. Krew pobierają z
            paluszka. Mój mały także leczony był antybiotykami które nie
            pomagały, choroba się ciągnęła w końcu zmieniliśmi lekarza który
            zalecił to badanie i okazało się że antybioterapia była zbędna.
            • dorek3 Re: kurczę, kassikk... mój apel!!! 18.02.09, 21:28
              CRP tylko ilościowo i zawsze razem z morfologia z rozmazem. Tylko tak można rozstrzygnąć o charakterze infekcji.
        • ula401 Re: Antybiotyki 03.02.09, 14:55
          olastra napisała:

          > Mój synek przez ciągłe choroby miał dwukrotnie wycinany trzeciak
          (ma dopiero 4
          > latka). Ciągle chorował, antybiotyki itp. w końcu zrobiliśmy mu
          badanie w labol
          > atorium Biomol.To są badania na podstawie włosów.Bada się analizę
          pierwiastkową
          > włosów i sprawdza stan pierwiastków w organizmie(dowiedzielismy
          się od znajomy
          > ch). Po badaniu okazalo się, że ma potworne braki w organizmie,
          ktorych zadne b
          > adania nie wykazaly oraz za duzo i za malo,w niektórych relacjach
          pierwiastkowy
          > ch.Zastosowaliśmy się do zaleceń w opisie lekarskim (odpowiednie
          jedzenie oraz
          > suplementacja witaminowa) i nasze dziecko od 2ch mcy chodzi do
          przedszkola i od
          > pukać nie choruje!!Polecam serdecznie, bo to rzeczywiście
          działa.Gdybyś była za
          > interesowana to chętnie udzielę dodatkowych informacji na temat
          tego labolatori
          > um, gdyż wiem co znaczy chorujące nostop dziecko.Pozdrawiam

          Byłabym wdzięczna za informacje na temat tego laboratorium, czy mają
          oddziały na terenie całego kraju, czy tylko w Twoim miescie?
          • olastra Re: Antybiotyki 04.02.09, 09:51
            Głowna siedziba jest w Łodzi i z tego co wiem nie mają oddziałów. Na
            stronie internetowej labolatorium podane są informacje na temat
            badania oraz jak zamówić materiał do pobrania włosów.Przysyłają do
            domu kopertę z woreczkiem na włosy i instrukcją jak wycinać i ile
            ich potrzeba oraz z ankietą lekarską do wypełnienia oraz drukiem
            wpłaty, którego potwierdzenie trzeba wysłać razem z włosami.
            Wszystko wysyła się pocztą (najlepiej polecony z potwierdzeniem
            odbioru, wtedy jest pewność kiedy list dotarł do nich)i od momentu
            odebrania przez nich czeka się ok. 3 tyg na wyniki, ktore wysyłają
            pocztą do domu. Wyniki przysyłają w formie cieniutkiej książeczki A4
            i zawiera: wyniki analizy pierwiatkowej włosów,opis
            wyniku,zalecienia ogólne, zalecenia szczegółowe,program
            sumlementacyjny,charakterystykę profilu metabolicznego itp.Badanie
            kosztuje ok 240 zl.To była nasza ostatnia deska ratunku i bardzo się
            cieszę, że skorzystaliśmy z tego labolatorium i zapłaciliśmy te
            niemałe pieniądze.

            Głowna strona: www.biomol.pl

            Zamawianie kompletu do pobrania włosów:
            www.biomol.pl/index.php/pol/kontakt/zamowienie_kompletu_do_analizy_pierwiastkowej_wlosow

            Jeśli masz jeszcze jakieś pytania to proszę o maila:
            ola1603@interia.pl, gdyż ostatnimi czasy rzadko zaglądam na forum smile

            Pozdrawiam
        • ula401 Re: Antybiotyki 03.02.09, 14:58
          Byłabym wdzięczna za informacje na temat tego laboratorium, czy mają
          oddziały w całym kraju czy tylko w Twoim mieście.
          • mimi0080 Re: Antybiotyki 19.02.09, 11:35
            czy włos musi być z cebulką czy może być ucięty ?
            • olastra Re: Antybiotyki 03.05.09, 21:54
              włos ucinamy przy skorze glowy.
    • lillylive Re: ciagle choruje juz mam doysc 19.02.09, 13:04
      do autorki postu:przechodziłam to samo z moja córka 3dni w
      przedszkolu-antybiotyk 2dni w przedszkolu kolejny antybiotyk i tak wkółko(a
      choroby miała ciężke(ropne zapalenie zatok,zapalenie oskrzeli,anginy)wkońcu
      byłam wykonczona psychicznie i fizycznie córka tez powiedziałam-dosc!!!wypisałam
      córke z przedszkola bo to była główna przyczyna chorób niestety inni
      przyprowadzaja chore dzieci i tego nie zmienisz!(głupota ludzka)!!zmieniłam
      prace na pół etat mąż na zmiany i tak sie zmieniamy nad opieka.Ubolewam nad tym
      bardzo ze mała nie chodzi do przedszkola bo bardzo chętnie chodziła i tęskni ale
      zdrowie ważniejsze.A finansowo jest tak samo poniewaz odpadło 200zł opłaty
      stałej za przedszkole a córka i tak była tam max 4-5 dni w miesiacu,odpadły
      koszty leków lekarzy...więc ja jestem zadowolona inna sprawa że za rok zerówka
      to już mus.Dużo zdrówka!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja