marzenkajanko
28.01.09, 11:49
mój maluch zachorował- złapał wirusa jak pozostała połowa Polski (w
tym wszyscy domownicy). Siedzimy w domu od soboty, i robimy wszystko
by poprawić humor małemu. A on umęczony katarem, kaszlem i lekami i
nie wiadomo czym jeszcze, bo się nie skarży- malutko śpi i zaczyna
mieć nerwy na cąłą tą sytuację. Na razie nie dajemy antybiotyku,
ponoć syn dzielnie walczy z chorobą, no i odpukać nie wdały się
bakterie. Powiedzcie- mamy, których niemowlaki przeszły jakieś
wirusy grypopodobne- czy udało się Wam wyleczyć dziecko bez
antybiotyku? Ile wasze pociechy chorowały? Chętnie ujrzę światełko w
tunelu... Mam nadzieję,że uda mu się to całe świnstwo odkaszlnąc...
Czy oklepywałyście plecki? na kolanach, czy w siedzącej pozycji?