Dodaj do ulubionych

nie chce sam jesc

18.05.09, 09:39
Witam,
Bardzo prosze o rady. Moje dziecko ma 2,5 roku i nie chce nic samemu
jesc. Nie chce brac do reki jablka, banana (bo to mokre i obrzydliwe
dla niego), nie chce jesc chleba, nie ma mowy o ziemniaczku czy
marchewce. Najchetniej jadlby same papki. Zje rosol z makaronem, czy
pomidorowa, ogorkowa z ziemniakami, herbatnika pogryzie w sekunde,
paluszki tez. Z gryzieniem problemu nie ma, tylko nie chce zadnych
nowosci i nic do reki (oprocz herbatnika czy paluszkow). Jest bardzo
wrazliwy, mial duzo nadwrazliwosci, kt. z czasem mijaly (na dzwiek,
slonce, wiatr). W jaki sposob moge go zachecic do jedzenia nowych
rzeczy? Po prostu podsuwac, podsuwac konsekwentnie, przemycac? Brac
na sposob? Nie chce go zmuszac, bo skutek potrafi byc taki, ze sie
blokuje totalnie na kilka miesiecy.

Obserwuj wątek
    • kerry_weaver Re: nie chce sam jesc 18.05.09, 10:31
      Ja już ponad 5 lat walczę z takim dzieckiem.
      Jada 5 wybranych potraw, wszystko inne jest obrzydliwe, obślizgłe,
      śmierdzi itp. Brzydzi się potraw półpłynnych (budyń, kisiel,
      galaretka, serek, jogurt), soki pija tylko klarowne, z dodatków
      uznaje kluski i ziemniaki ale bez sosu, z owocow - banany, z zup -
      rosół i pomidorowa, ale tylko z kluskami, ma swoje schizy (kakao
      tak, ale tylko z kartonika ze słomką, z kubka nie, płatki
      śniadaniowe tak ale bez mleka, mięso tylko "brązowe" (kiełbasa z
      grilla odpada) itp.). Przemycanie nie działa - potrafi przez godzinę
      wydłubywać z kotleta mielonego startą marchewkę. Do tego wagowo jest
      na granicy normy więc nawet nie mogę jej przegłodzić. Próbowałam
      sztuczek (np.: nie wolno ci jeść groszku, groszek jest tylko dla
      dorosłych. Aha, no to super, bo i tak nie lubię.)

      Nadwrażliwości nie ma, jest podręcznikowo normalnym dzieckiem, jest
      zwyczajnie wybredna i uparta jak osioł w temacie jedzenia.
      Z doświadczenia ze starszym, który je już normalnie - 3. rok życia
      to najgorszy moment na wprowadzanie nowości do menu, największy
      konserwatyzm jedzeniowy, upodobania typu pół roku jada wyłącznie
      kanapki z serem a drugie pól roku nie tknie nic poza parówką. Po 3
      urodzinach i w przedszkolu się to zmienia (młodszej też się
      zmieniło, tzn, zamiast 2 rzeczy zaczęła jeść 5 czy 6), na razie
      zaciśnij zęby i spróbuj przetrwać. Może jak ja doczekasz chwili,
      kiedy ośmiolatek sam z siebie poprosi o jabłko, to była jedna z
      najpiękniejszych chwil mojego macierzyństwa smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka