ksfilipek
27.05.09, 16:03
Zacznę od początku. Kuba ma wnętrostwo ( chyba tak sie to nazywa
okropnie ) tzn. nie zeszły mu jąderka do moszny, wiem to od
pierwszej wizyty u ortopedy czyli dosć dawno, ale nie
dopuszczałam
do siebie że nadejdzie ten czas że będzie trzeba robic operację i
niestety czas nadszedł. Im szybciej tym lepiej dla jąderek. Termin
wyznaczony na 22-go czerwca ale nie w szpitalu dziecięcym, tylko w
bielańskim bo tam chodziliśmy do ortopedy. 2 czerwca wizyta na
niekłańskiej i tam będe chciała żeby Kuba mial opercję. Boję
się !!!!!!!!!!!!!!!! Któraś miala z tym do czynienia ??? Może
polecicie jakiegoś dobrego chirurga dziecięcego???