Dodaj do ulubionych

Ospa wietrzna

19.12.03, 10:52
Podobno szerzy się wirus ospy - np. u nas w przedszkolu juz sa pierwsze
przypadki.
Czy wasze dzieciaki juz chorowały, chorują?

Jak ta choroba przebiega jak się objawia - tak w praktyce.
Sama choprowałam w dzieciństwie, ale to juz było dawno.

Czy pojedyńcza krosta "ospopodobna", duża, boląca, nabrzmiała, podropniała, a
za chwolę spory strupek - to jakiś "znak".
A przy okazji stan jakby okołoprzeziebieniowy.
Obserwuj wątek
    • sylviakia Re: Ospa wietrzna 19.12.03, 12:29
      koże to być ospaa u moich dzieci ospa objwaiła się niewlekim katarkiem temp ok
      37 i doepiro po kilku dniach ich wysypało...i tez nie od razu w całości. Było
      to rok temu w czerwcu. Hooro totalny bo temperatury po 30 st a my w domu...
      Dobrze że oboje równo... Smarowałam fioletem i pięknie się obsuszały po tyg
      mogły wyjśc na dwór ( bo wsystkie krotski miały strupki)... Nic sie nie amrtw
      tylko idź do lekarza i powiedz ze podejrzewasz ospę... Sylwia
      • madaso Re: Ospa wietrzna 19.12.03, 18:44
        We wWrocławskich przedszkolach podobno też ospa zaczyna szaleć martwi mnie to
        bo mój 6 latek nie chorował a jak przyniesie do domu to zarówno moja 15
        miesięczna córcia jak i ja będziemy narażone na to paskudztwo.
    • tosiaa Re: Ospa wietrzna 19.12.03, 23:15
      My właśnie zaliczyłyśmy ospę u starszej córci.Dwa dni pojawiania sie
      krostek ,zero gorączki,12 dni w domu i po sprawie .czasami rzeczywiście dzieci
      przechodzą to łagodnie uffff w szczególności jeśli matka prezszła ospę.
      Czekam teraz na krostki u młodszej pociechy i mam nadzieje na podobny
      prezbieg.najważniejsza sprawa to ospy nie przeziębić .
      Aha i nie ubierajcie dzieci zbyt ciepło.

      Gosia
    • magda-lena33 Re: Ospa wietrzna 20.12.03, 00:08
      hej,hej Całkiem niedawno sama poruszałam dokładnie ten sam temat na forum.
      Teraz jestem już doswiadczona w kwestii ospy. Choróbsko do domu przyniosła moja
      10-letnia córka. U niej ospa objawiła się wysoką temp(38,8) i wysypką dokładnie
      wszędzie (nawet w jamie ustnej co dało dodatkowo ból gardła, zakaz jedzenia
      kwaśnych potraw i picie rumianku). po 4 dniach przestały pojawiać się nowe
      krosty i wszystko ładnie przyschło. teraz jest OK, ale od pierwszej ospowej
      krosty minęły ponad 2 tyg i właśnie wczoraj mój młodszy synek (2lata) właśnie
      wczoraj został obsypany, ma niezbyt wysoką temp i nie dużo krost. Całe
      szczęście nie mam juz więcej kandydató do chrowania na ospę w domu i powoli
      wychodze na prostą , czego wszystkim życzę-magda
      • cwikrut Re: Ospa wietrzna 21.12.03, 00:18
        hej, Jeżeli to ospa to pozwól, że poradzę ci coś ze swojego doświadczenia. Mój
        synek zachorował na ospę oczywiście podczas wakacji i to w Holandii. Zamiast
        tym popularnym "białym" smarowałam go żelem Aloe Vera ( z tych serii
        sprzedawanych przez pośredników, nie w sklepach, chociaż też można je gdzie-
        niegdzie spotkać)i pięknie szybko poznikały mu te krostki i w ogóle go nie
        swędziało. Polecam, bo nie brudzi i jest przyjemnie kojący (chłodny).
        Pozdrawiam
        Ania
    • edyta Re: Ospa wietrzna- teraz się jednak ją LECZY 29.12.03, 11:11
      A ja dodam, że w tej chwili na ospę podaje sie jakis lek przeciwwirusowy -
      np.heviran i smaruje krostki mascią typu Zovirax, albo równie dobry a kilka
      razy tańszy Hascovir. Mądrzy pediatrzy tak robia a zwłaszcza zakaźnicy są tego
      zdania. Moja starsza córa była "bez niczego" i kiedy miała 5 lat a w
      przedszkolu panowała znowu wiatrówka ona zachorowała na półpasiec. Przeszła go
      stosunkowo spokojnie, ale ta choroba może byc niebezpieczna, bardzo bnolesna
      itp.Czasem konczy się nawet porażeniem nerwu twarzowego co skutkuje paralizem
      połowy twarzy. czemu straszę? Bo leki przeciwwirusowe ograniczaja liczbę
      wirusów, które siedza potem w nerwach uspione całe zycie. Może nie zdarzyć się
      nic, ale w przypadku jakiegos stresu, wyniszczenia organizmu inna chorobą, albo
      np. zetkniecia się z duz ailością wirusa ospy w szkole czy przedszkolu - wirus
      ospy uaktywnia się i powoduje półpasiec, dowolna ilosc razy w zyciu
      niestety.Mniejsza ilość wirusów to mniejsze ryzyko zachorowania albo lzejszy
      przebieg choroby. Z półpasćcem naprawdę nie ma żartów. Ja wiem, że to jest
      nowosc w leczeniu, ale lekarka przekonała mnie, ze warto. nawiasem mówiąc moja
      młodsza córa zaraziła sie od tego półpaścca i mając 5 miesięcy zaliczyła
      wiatrówkę, do tego umiejscowiona, złosliwie, psiakośc w samym pampersie prawie,
      ale po masci z acyklwirem wyleczyła sie piorunem. czasem warto o tym wiedzieć.
      Podobno półpasiec u dzieci to wcale nie jest taka rzadka sprawa, bo własnie
      kontaktu z duża ilościa wirusa już po przechorowaniu ospy mają pod dostatkiem.
      A ja zawsze myslałam, że na półpasiec to chorują głównie starsi ludzie, nic
      bardziej mylacego. Pozdrawiam, Ed

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka