iwona_k-k
17.07.09, 11:29
Mój 6 miesięczny synek zaczął zezować jak miał 4 m-ce ale wszyscy
mówili że niemowlęta zezują i że to z wiekiem mija. Jednak zaczęło
mnie to niepokoić bo zamiast przechodzić to coraz bardziej zaczęło
uciekać mu prawe oczko do środka. Wczoraj byliśmy prywatnie u
okulisty (bo przez NFZ trzeba czekać 4 m-ce) nie była to typowo
dziecięca lekarka ale niby jest dobra i się zna. Pani doktor
stwierdziła astygmatyzm i to niby duuży i że słabo widzi na jedno
oczko. Jednak nie podjęła żadnego leczenia –kazała przyjść jak
dziecko skończy rok –wtedy przepisze mu okulary. W rodzinie nikt nie
nosi okularów i nie miał problemów z oczami – więc dziedziczność
można wykluczyć – do tej pory synek nie chorował – nawet kataru nie
miał. Czy to normalne że okulista kazała tylko obserwować????????
Czytałam różne artykuły w których napisano żeby zacząć leczenie jak
najszybciej, że dzieciom zakleja się oczko żeby wzmocniło się.
Czekać do roku czy poszukać innego typowo dziecięcego
okulistę??????????? Proszę o radę