misieka
02.01.04, 15:15
Własciwie nie wiem, czy to po moim wigilijnym jedzonku (pieróg z kapusta,
uszko z grzybkami, grzybowy zurek, makowiec), czy tez po szczepieniu (dzien
wczesniej), ale ciągnie sie to do dzisiaj.
Synek skończył własnie 5 miesiecy i jest tylko na piersi. Wczesniej robił
kupke raz na kilka dni (za to jaka wielką-luzny przecier, wylewała się z
pampera, jak z korytka), teraz robi 4-5 kupek dziennie, nawet jak bąknie, to
ze śluzem. Jeszcze po wigilii były to roztrzaskane ciemnozielone włókienka.
Od kilku dni co chwile bardzo smierdzi i przelewa sie na plecki kupa luzna i
galaretowata. teraz po zmianie pampersa znowu smierdziało i juz jest sama
galaretka, sam ciągnący się sluz. A przeciez jem, jak wczesniej, przed
świetami, unikam smazonego i wzdymającego. Od kilku dni daję tez rozpuszczony
w 2 łyżkach przeg. wody Lacidofil (2x1). Dzwoniłam do mojej p. dr, tez kazała
dawac tylko Lacidofil. Niepokoje sie, bo 13 stycznia synek ma miec zabieg, i
ma być całkiem zdrowy (usypianie) a tu takie cyrki z tymi kupkami.Gorączki
nie ma, wiec co to może być, jak to szybko zwalczyć?
Miśka