rafka37
04.08.11, 00:18
Witam!! Na forum alergie jestem 1 raz i nie wiem od czego zacząć!!! Moje kochane maleństwo ma 4 mies. i prawdopodobnie ma atopowe zap.skóry /po mężu/. Byłam na to przygotowana więc wyprawkę prałam w loveli /którą niedawno zamieniłam na szare mydło-płatki/ pościel,materac kupiłam anty. alerg. żadnych dywanów,zasłon itp. Od samego początku karmię dziecko tylko piersią , atopia zaczęła pokazywać się kiedy dziecko miało około1,5 mies. tzn. tak lekarz powiedział że to atopia inny powiedział że to nie atopia lekarz do którego chodzę powiedział że skaza białkowa która może przerodzić się w atopię i zakazał wszelkich produktów mlecznych, ogólnie całego nabiału,ryb,cytrusów,orzechów/i tak profilaktycznie tego wszystkiego nie jadłam/ i przepisał ketotiffen. Powiedzcie mi jak to jest ??? moje maleństwo cały czas ma suchą skórę /jak papier ścierny/ stosowałam już wiele kremów i maści polecanych na tym forum - pomaga maść przepisana przez jedną z alergologów do której chodzimy i chyba exomega a-derma ale to jest tak że skóra czasem jest ładna a czasmi OKROPNA i moje dzieciątko strasznie się drapie!!!!! ja bardzo dokładnie sprawdzam co jem żeby jej nie zaszkodzić i nie wiem czy to ja coś jem co szkodzi dziecku czy żle stosuje kremy? czy przy dobrze dobranych kremach i diecie skóra dziecka powinna być już ładna??
I mam jeszcze jedno pytanie - czym zastępujecie nabiał w diecie? bo boję się że mój pokarm może jest mało wartościowy bo moje maleństwo zaczyna zbyt mało ważyć /na razie mieści się w dolnej granicy/ boję się że przy następnej wizycie lekarz powie żeby dokarmiać sztucznie lub co najgorsze przestać karmić piersią i przejść na sztuczny pokarm dla dobra dziecka. Mój mąż sam ma atopię i całe dzieciństwo miał zmarnowane i chce oczywiście dobrze dla dziecka ale ślepo słucha lekarzy że jak trzeba odstawić pierś to trzeba a ja bardzo tego nie chcę tylko nie wiem co robię źle. Bardzo proszę pomóżcie i napiszcie co mam zrobić bo macie większe doświadczenie bo piszecie że skóra dziecka jest już piękna!!! też bym tak chciała - przez tą cholerną atopię prawie kłócę się z mężem - On nie może patrzeć na cierpienie dziecka i chyba myśli że ja robię coś nie tak i ten płacz i drapanie się maleństwa może źle wpłynąć na psychikę dziecka. Tak się staram wszystko robić dobrze /przede wszystkim z jedzeniem/ ale nie wychodzi zbyt dobrze. Pomóżcie. Pozdrawiam.