06.07.04, 11:17
Mam dosyć !!
CZytam forum od dłuższego czasu,każdy ma jakiś pomysł większe lub mniejsze
doświadczenie w sprawie alergii. Z dniem dzisiejszym moje dziecko będzie
jadło wszystko w małych ilościach,albo wygram ,albo nie .Wiem ,że to w pewnym
stopniu będzie kosztem mego dziecka ,ale próbuję.Słuchać się nie
da "mądrych "lekarzy,którzy wprowadzają nas w błąd i robią kasę na naszych
bomblach i naszej niewiedzy.Przyjeło się ,że lekarz wie lepiej ,ale to my
przechodzimy przez to wszystko i nasze pociechy!!Zabranimy im jeśc tego czy
owego .Producenci "zdrowej "żywności dla dzieci zapewniają ,że jest to zdrowe
a co wychodzi ? Herbatki nie, deserki nie Danonki nie ,Bakusie nie,jaja nie
itd.itp. To co mają jeść? Do kogo skierować te wszystkie pytania?Gdybym mogła
to za każdą krostkę u WSZYSTKICH dzieci wbijałabym szpiliki w
producentów "ZDROWEJ ŻYWNOŚCI "dla dzieci .Dotyczy to także i lekarzy.
Może jakiś pediatra , dermatolog,alergolog przeczyta to i zacznie swój zawód
traktować poważnie z powołaniem tak jak my całym sercem poświęcamy się dla
NASZYCH dzieci


Pozdrawiam WSZYSTKIE MAMY
BEATA
Obserwuj wątek
    • szylwi Re: DOSYĆ !! 06.07.04, 11:21
      ja już od dawna wiem że LEKARZ WCALE NIE WIE LEPIEJ ODE MNIE i to wcale nie
      jest wymądrzanie
      zastanawiałam się nawet czy nie odstawić synkowi wszystkich leków bo one wcale
      nie pomagają a ich liczba rośnie
      MAM SERDECZNIE DOSYĆ WSZYSTKICH LEKARZY!!!!!!!!
      • magda-lis Re: DOSYĆ !! 06.07.04, 22:16
        Zgadzam się, że mało który lekarz zdaje się wiedzieć więcej niż średnio
        zainteresowana matka, a może to wrażenie spowodowane faktem iż wielu idzie na
        łatwiznę. Nie dociekają tylko rutynowo radza sterydy na zewnątrz, antyhistaminy
        dowewnątrz i dalej z tym koksem.
        Kiedy miewam załamanie wybieram się do alergologa i proszę go zeby mi sprzedał
        złudzenie, potem wracam do domu i stwierdzam, ze więcej pomógłby mi
        psychoanalityk. Od jakiegoś czasu radzę sobie sama z alergią i chyba widzę
        pierwsze efekty.
        Zgadzam się z kruffą, ze alergii jesteśmy winni sami bo sami otoczyliśmy się
        chemią. Pozatym alergia bywa dziedziczna i to nie koniecznie tylko z pierwszej
        ręki. W genetycznej ruletce bierze udział dziadek z babką, ciotka, wujek a
        nawet stryjek...
        Ciężko oczyścić kogoś w stu procentach.
        Pozdrawiam Magda

    • kruffa Re: DOSYĆ !! 06.07.04, 11:57
      Nie przesadzajmy !!!
      Jesli chcesz poszukać winnych to poszukaj najbliżej siebie - ty, ojciec
      dziecka, jego, twoja rodzina i cała chemia wokół nas!!! Niestety taka jest
      prawda. Dokopujemy własnym dzieciom już w brzuchu - nie mówiąc już o tym co
      robimy po ich urodzeniu.
      Ostatnio alergolog powiedziała mi że flaki jej sie wywracają jak widzi matki
      pocierajace już noworodkom kupy chusteczkami (sama tak robiłam) - jest to
      chemia, która atakuje nie przestosowany organizm, a potem on "nie wyrabia" i
      uczula się na cos na co nie powinno. Moja mama używała gazy i wody i nie było
      tragedii.
      Ja akurat trafiłam na dobrego lekarza i u nas jest lepiej, choć wiem ze mogą
      przyjść jeszcze gorsze czasy - uczulenie na roztocza, pyłki, astma.......
      Jedynym wyjściem w naszym przypadku jest ZAAKCEPTOWAC CHOROBĘ DZIECKA. A dzieki
      niej i ja mam szanse być zdrowsza, bo przestałam jesć syfy - w tym wymione
      przez ciebie produkty Danone. Gdy zdawałam maturę w sklepach był tylko kefir i
      jeden jogurt owocowy (takich już teraz nie masad) i było dobrze. Pamiętam tez
      dni kiedy i tego w sklepie nie było. I co? Świat się zawalił?
      Nam lekarka powiedziała, że nie powie mi na co moje dziecko jest uczulone, bo z
      nim nie jest na codzień. Może wskazac kierunki. Najlepszym lekarzem mojej córki
      są jej rodzice i niania - ludzie którzy ją kochaja, znają, sa na codzień i
      akceptuja kazdego jej pryszcza, no i zdobywają kolejne stopnie na odznakę
      detektywa smile
      Już wczoraj pisałam, ze moje dziecko w wieku 13 miesięcy je 10 produktów, a
      jestem z tego powodu naprawdę szczęśliwa!!! A ona? Rzadko które zdrowe dziecko
      jest takie wesołe i pogodne. Moja córka nie przestaje się własciwie śmiać - no
      moze wtedy gdy jest wściekła, bo czegoś jej nie dajemy smile)). A swoje już to
      dziecko przeszło: dwa pobyty w szpitalu, straszliwe pokrzywki niewiadomo po
      czym, rany na twarzy, drapanie do krwi. Jej uczulenie na pokarmy to pryszcz w
      prownaniu z kontaktowym.

      Trochę pozytywnego myślenia i przede wszystkim akceptacji dziecka takim jakie
      jest!!!! smile)))
      • oskar2003 Re: DOSYĆ !! 06.07.04, 12:30
        kruffa napisała:

        > Nie przesadzajmy !!!
        > Jesli chcesz poszukać winnych to poszukaj najbliżej siebie - ty, ojciec
        > dziecka, jego, twoja rodzina i cała chemia wokół nas!!! Niestety taka jest
        > prawda. Dokopujemy własnym dzieciom już w brzuchu - nie mówiąc już o tym co
        > robimy po ich urodzeniu.
        > Ostatnio alergolog powiedziała mi że flaki jej sie wywracają jak widzi matki
        > pocierajace już noworodkom kupy chusteczkami (sama tak robiłam) - jest to
        > chemia, która atakuje nie przestosowany organizm, a potem on "nie wyrabia" i
        > uczula się na cos na co nie powinno. Moja mama używała gazy i wody i nie było
        > tragedii.
        > Ja akurat trafiłam na dobrego lekarza i u nas jest lepiej, choć wiem ze mogą
        > przyjść jeszcze gorsze czasy - uczulenie na roztocza, pyłki, astma.......
        > Jedynym wyjściem w naszym przypadku jest ZAAKCEPTOWAC CHOROBĘ DZIECKA. A
        dzieki
        >
        > niej i ja mam szanse być zdrowsza, bo przestałam jesć syfy - w tym wymione
        > przez ciebie produkty Danone. Gdy zdawałam maturę w sklepach był tylko kefir
        i
        > jeden jogurt owocowy (takich już teraz nie masad) i było dobrze. Pamiętam
        tez
        > dni kiedy i tego w sklepie nie było. I co? Świat się zawalił?
        > Nam lekarka powiedziała, że nie powie mi na co moje dziecko jest uczulone, bo
        z
        >
        > nim nie jest na codzień. Może wskazac kierunki. Najlepszym lekarzem mojej
        córki
        >
        > są jej rodzice i niania - ludzie którzy ją kochaja, znają, sa na codzień i
        > akceptuja kazdego jej pryszcza, no i zdobywają kolejne stopnie na odznakę
        > detektywa smile
        > Już wczoraj pisałam, ze moje dziecko w wieku 13 miesięcy je 10 produktów, a
        > jestem z tego powodu naprawdę szczęśliwa!!! A ona? Rzadko które zdrowe
        dziecko
        > jest takie wesołe i pogodne. Moja córka nie przestaje się własciwie śmiać -
        no
        > moze wtedy gdy jest wściekła, bo czegoś jej nie dajemy smile)). A swoje już to
        > dziecko przeszło: dwa pobyty w szpitalu, straszliwe pokrzywki niewiadomo po
        > czym, rany na twarzy, drapanie do krwi. Jej uczulenie na pokarmy to pryszcz w
        > prownaniu z kontaktowym.
        >
        > Trochę pozytywnego myślenia i przede wszystkim akceptacji dziecka takim jakie
        > jest!!!! smile)))
        Chyba mnie nie zrozumiałaś.Każesz mi szukac wokoł mnie.Ani ja ani moj
        mąz ,starszy syn nie mamy aergii i nigdy jej nie mielismy.Nie winię nikogo,ale
        uwazam że ktoś przesadza :producenci,lekarze?kiedyś mowiło się,że to przez
        Czarnobyl,teraz chemia kiedyś też były choroby i ludzie żyli długo i
        szczesliwie.Alergię mojego młodszego syna akceptuję i robię wszystko,aby
        wyszedł z tego jak najszybciej .Powidz sama dasz truskawkę obsypaną chemią nic
        dasz (niby zdrowy deserek) nowa krosta głowa boli.Podobno są plantacje na
        których nie stosuje się opryskow -niestety nieprawda znam jedną z nich
        pozdrawiam
        • kruffa Re: DOSYĆ !! 06.07.04, 21:40
          Wiesz co? Forum da ci rady doraźne, wskaze kierunek. Myślę, ze powinnas jednak
          zacząć od jakiejś ksiązki, publikacji lub czegos w tym rodzaju tłumaczącej
          laikom mechanizmy powstawania alergii. Jest tego trochę i w sieci i sklepach.
          Bez tego trudno ci bedzie to wszystko zaakceptować.
          A to ze twój mąż, syn czy też ty nie mieliście nigdy objawów alergii nie
          oznacza, ze nimi nie jesteście. Jedynym objawem alergii u mojej mamy jest
          uczulenie na słońce - a objawiło sie dopiero po urodzeniu 2 dziecka w wieku 33
          lat. Ja nie mam objawów, ale na 99% jestem ukrytym alergikiem. Nie chcę sie
          rozpisywać skąd wiem. Sporo czytała, rozmawiałam, pytałam etc. Chciałam
          zrozumiec o co tu chodzi. Mój maz też nie ma jakiś specjalnych objawów (lekki
          katar gdy mieszkał z psem rodziców - nikt nie skojarzył o co chodzi - miała to
          byc krzywa przegroda/zatoki). Przekazujemy te kiepskie geny. Choc bywa czasami
          odwrotnie - znam małzeńswto alergików, których syn zawsze jadł wszystko i jedyne
          po czym w życiu dostatał wysypki to Danonki zjedzone w zbyt dużej iloścismile).
          Jest alergikiem, który żyje jak na razie bez wiekszych objawów. Udało im się po
          prostu dać lepsze zestawy genów smile)) I ot cała prawda.

          • tymonia Re: DOSYĆ !! 14.07.04, 00:57
            kruffa napisała:

            Ja nie mam objawów, ale na 99% jestem ukrytym alergikiem. Nie chcę sie
            > rozpisywać skąd wiem.
            Kruffa!niezmiernie mnie to ciekawi skąd wieszsmile ja na przykład jestem
            zszokowana odkąd dowiedziałam się, że jestem uczulona na mleko i wszelkie jego
            przetwory. Objawów żadnych (takich jak normalnie się spodziewamy).
            Ale...powiedził mi o tym lekarz, który stosuje biorezonans, mogę być bardzo
            nerwowa (hm...przez grzeczność nie przeczę...smileDodam, że dieta mojego życia to
            głównie mleko i przetwory mleczne...sad((
            • kruffa Re: DOSYĆ !! 14.07.04, 13:02
              Po prostu tak jak moje dziecko musze mieć dziury w jelicie grubym, przez które
              przechodziły alergeny do krwi. Dlatego czasami zaleca się matkom karmiącym
              przyjmowanie leków antyhistminowych, które wyścielaja jelito.
              Objawów alergicznych jako takich nigdy nie miałam. Kiedyś miałam brzydka cerę -
              paliłam. Odkąd staram się unikac syfów w jedzeniu - nawet lekkie zmiany
              zupełnie zniknęły. A najpiekniejsza miałam, gdy byłam na diecie eliminacyjnej :-
              ))))

              Pozdr
    • anies75 Re: DOSYĆ !! 06.07.04, 12:37
      ile ma dziecko, bo nie pamietam ?
      ja tez na poczatku nie chciałam sie pogodzić ze synek ma alergię
      teraz juz sie pogodziłam smile)

      tylko tych danonków nie radzę , to świństwo, dobre sa jogurty Bakuś ale np. u mnie wogóle nie mogę ich dostać, są tylko serki
      ewentualnie jogurt BAKOMA naturalny tez w miarę ok
      • mamaadama4 Re: DOSYĆ !! 06.07.04, 22:36
        Adaś jest alergikiem pokarmowym i NIGDY nie brał żadnych leków. Po prostu
        trzymamy dietę. Pewnie, że jest wiele dzieci z alergia kontaktową, wziewna,
        gdzie leków uniknąc się nie da, ale smiem twierdzić, że w przypadku wiekszości
        dzieci z alergia pokarmową upór, determinacja i duuuuuuużo chęci pozwoli
        uniknąc lekarstw. Ale tu trzeba samemu zabrać się do roboty i skrupulatnie
        przez tygodnie zapisywac wszystko co dziecko je, pije, ma na sobie, czym sie
        bawi itd i czy i jakie robi kupy, jak i czy zmienia się skóra, zachowanie,
        katary, kaszelki itp. Żaden lekarz tego za nas nie zrobi, bo to nie on jest z
        dzieckiem tylko my.
        A tak a propos - wystarczy otworzyc Danonka i powąchać - czysta zywa chemia.
    • setia Re: DOSYĆ !! 07.07.04, 11:04
      Lekarz nie wie lepiej. Nie zna mojego dziecka. Patrzy przez pryzmat swoich
      doświadczeń. Albo klasyfikuje każdy przypadek w jakichś standardach, a każde
      dziecko to indywidualny przypadek. Dlatego od pewnego czasu nie stosuje się do
      zaleceń lekarzy. Słucham ich i wyciągam wnioski. Najtrudniej z alergologami, bo
      tu panuje wyjątkowa niezgodność i wyciągnąć średniej z ich wypowiedzi się nie
      da…
      Moja mała tez nie bierze leków. Wcale nie jestem pewna czy dobrze robię, miewam
      koszmarne sny…
      Na razie próbuję zoptymalizować swoją dietę, co wcale nie znaczy, że jem 4
      produkty na krzyż. Nie próbuje odizolować dziecka od wszelkich możliwych
      alergenów bo to nic nie da.
      I miewam takie dni, że wszystkich winnych alergii u mojego dziecka i
      wszystkich, którzy chcą na tym zrobić interes posłałabym do diabła.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka