pysia78
08.05.05, 20:55
Cześć. Jestem po raz pierwszy na tym forum. Z góry przepraszam za długość
postu ale chciałam dać jasny obraz problemu. Bardzo proszę o poradę osoby
doświadczone w dziedzinie alergii.
Jestem mamą 2 miesięcznej Mai.Córeczka od 5 tygodnii ma różnego typu wysypki
na ciałku i bardzo brzydkie, zielone, mocno śluzowate kupki. Zaczęło się od
buzi, zwłaszcza skroni, policzków przy uszach, szyi i właściwie całej skóry
głowy - miała tam mnóstwo ropnych krostek wyglądających jak trądzik u
dorosłego, skóra wokół była zaczerwieniona.Jedne znikały, pojawiały się
nowe.Całe ciałko było czyste.Pediatra stwierdziła, że to może być ostry
przebieg potówek. Zaleciła pimafucort i przecieranie krostek spirytusem
salicylowym. Ponieważ zgodziła się ze mną, że mogą to być zmiany o
charakterze alergicznym (kupki zielone,rzadkie, z dużą ilością śluzu, dwa
razy z niewielkimi pasemkami krwi, gazy, głośne burczenie w brzuchu)kazała
odstawić kosmetyki bambino na rzecz oilatum, kąpiele w przegotowanej wodzie.
Mnie zaleciła dietę hipoalergiczną i wyłączenie nabiału - cały czas ją
stosuję. Po jakiś dwóch tygodniach krostki we włosach zaschły i zaczęła się
łuszczyć skórka.Pojawiła się ciemieniucha. Maja zaczęła się drapać po
główce.Buzia też lepiej.Natomiast na całym ciałku pojawiła się drobna kaszka
czsami w kolorze ciała, czasami zaczerwieniona.Utrzymuje się do dziś.
Najpierw najwięcej było jej na nózkach i rączkach, teraznogi prawie ok.
zaczerwienienia w zgięciach stóp i pod kolanami, gęsta kaszka na
rączkach,dłoniach, brzuszku, najwięcej na klatce piersiowej- tu
czerwona.Kupki bez zmian, czyli brzydkie, kwaśny zapach, czsami bardzo
rzadkie, 3 razy z odrobinką krwi. Pediatra uspokaja, ze kupki mogą być
efektem antybiotyków w szpitalu.Zalecenia:enterol, lakcid,masc cholesterolowa
i cynkowa, na główkę oliwka salicylowa. Po kolejnych 2 tyg.niewiele się
zmieniło.Mała dostała wysypki wokół oczu, zaczęła mocno drapać oczy nawet
przez sen.Pediatra:balneum zamiast oilatum, krochmal, krople Fenistil na
swędzenie. córeczka została zaszczepiona EUVAX B, INFARIX, HIBERIX.Następnego
dnia zsypało jej całą buźkę.Bidulka chciała się zadrapać przez3 kolejne
dni.Dziś jest już lepiej z buzią, wygląda na to, że nie swędzi.
W akcie desperacji wybraliśmy się prywatnie i bez zastanowienia do
Alergomedu - szumnie zwanego Warszawskim Centrum Alergologicznym (przyjmuje 2
lekarzy).Tam pani doktor zaakceptowała moją dietę i dotychczasowe
postępowanie; i powiedziała, że jeżeli nie będzie poprawy lub się pogorszy,
to możliwe, że będzie trzeba odstawić dziecko od piersi i przejść na
mieszanki.Wyszłam z tamtąd właściwie bez żadnej rady, lżejsza o 75 zl i ze
łzami w oczach mając w perspektywie zakończenie karmienia piersią.
Dodam jeszcze, że dziecko było z zielonych wód płodowych, z posiewu krwi
wychodowano Staph. Koagulazo(-)metycylinoodporny, w wymazie ucha
Streptococcus agalactiae,po porodzie mała dostawała przez 11 dni Augmentin,
Biodacynę, Pentaglobinę, vit K.
Maja jest pogodna, nie płacze, w ciągu dnia sypia tylko na spacerze, śpi
natomiast od 23 do 6 rano, dość mocno się poci na szyjce i główce, ma lekko
wzmożone napięcie mięśniowe.
W domu nie ma pierza, zwierząt,zmieniałam środki piorące (Jelp - Płatki -
Lovella), przestrzegam diety (Jem:pieczywo razowe, chlebki ryżowe i
kukurydziane, gotowanę lub pieczone bez przypraw indyka i wieprzowinę,ryż,
kaszę gryczaną jęczmienną, jaglaną, kuskus, ziemniaki, marchew,
pietruszkę,buraczki, oliwę z oliwek, margarynę, rama olivio bez serwatki,
jabłka gotowane, mus jabłkowy domowy, dżem jagodowy,flipsy sok jabłkowy
rozcieńczany, woda mineralna).A poprawy nie widać.
Czy ktoś miał podobną sytuację i może doradzić co teraz robić???
Mam nadzieję, że nie przeraża Was długość mojego postu i ktoś go przeczyta i
może coś doradzi, bo żal mi okrutnie mojego Bąbelka kochanego a ja zrobiłabym
wszystko, by ulżyć Maleństwu. Z góry wielkie dzięki!
Ewa