jewgrafka
27.01.06, 12:56
Zaczne od podziekowan za odpowiedzi na poprzedni watek o gronkowcu. Powoli mi
sie rozjasnia w glowie.
dzieki za namiary na laboratoria i podpowiedzi, co stosowalyscie. Odpowiem
hurtem. Okazuje sie, ze u Franka wystepuje gronkowiec zlocisty (jednak) na
skorze oraz w przewodzie pokarmowym, mam juz komplet wynikow. Antybiotyk na
razie dostalam tylko na skore, ale musialam zaniechac, bo uczulal. po czym
poznalam? Natychmiastowe podraznienie, zaczerwienienie, saczenie, potezny
swiad. Przestalam, i jest lepiej. Dzis sprobujemy kolejny antybiotyk, ale tym
razem najpierw go sprawdzimy na mniejszej powierzchni, zanim wysmarujemy
twarz, rece i nogi. doustnego antybiotyku na razie nie dostalam, pan prof
uwaza, ze nie jest konieczny, choc zmiany sa ciagle i nieustajace. nie wiem
co myslec o takiej decyzji. Niby boje sie podac antybiotyk doustny (pierwszy
raz) ale tez boje sie nie podac i hodowac tego gronkowca w przewodzie
pokarmowym.
Nowajulka, co to jest srebro koloidalne?