Dodaj do ulubionych

po wizycie u Dr. Mikołajewicz

09.03.06, 16:17
Witam serdecznie.
Jakiś czas temu pisałam tu na forum, ale dopiero po pierwszej wizycie u P.
Mikołajewicz, mogę napisać coś więcej.
Mojej córce, 2 miesiące temu w badaniach u Dr. Kamirskiej wyszła candida 2+.
Badanie robiłam krótko po tym jak Natalka brała antybiotyki. Potem pojawiły
się rumieńce na policzkach. Dodatkowo kaszel, taki uporczywy, trwający od
grudnia, aż do chwili obecnej. Nic innego w badaniach nie wyszło, choć moim
siostrzeńcom wyszły lambrie i bardzo bałam się, że wyjdą też Natalce. Kilka
tygodni póżniej zrobiłam jej badanie na owsiki (metodą plasterkową). Nic nie
wyszło. Wprowadziłam jej dietę od cukru, słodyczy i nabiału. Teraz zrobiłam
powtórnie badania. Wyszła tylko candida 1+ (ślad). W związku z tym, że
Natalka ciągle kaszle, wybrałam się do Dr. Mikołajewicz. Pani Doktor
powiedziała, że Natalka jest dla niej zagadką, ponieważ wyniki ma dobre, ale
w związku z tym, że jest dzieckiem bardzo nadpobudliwym, "na bank" coś w niej
siedzi. Pani Doktor poobserwowała ją 15 minut i była "w szoku". Obstawia
włosogłówkę. Mamy stosować dietę, wszyscy dostaliśmy Prynatelum w dwóch
seriach po 3 dni, Natalka zalecenie zrobienia biorezonansu na alergeny i
pasożyty (po kuracji).
Pani Dr. powiedział, że kaszlem mamy się nie przejmować. Po leczeniu powinien
minąć. Być może wyjdzie na biorezonansie, że mała jest uczulona na roztocza.
Pocieszające jest to (i mamy taką nadzieję), że po leczeniu Natalka stanie
się mniej żywasmile
Zastanawiam się tylko czy te leki nie są zbyt łagodne. W badaniach nic nie
wyszło, jedynie ten kaszel, żadnych innych objawów POZA NADPOBUDLIWOŚCIĄ. Być
może dlatego Pani dr. zadecydowała o najlżejszym leku (Natalka ma 3 lata). Co
o tym myślicie? Natalka dostała jeszcze leki sanum. Mam nadzieję, że po tym
miesiącu leczenia będzie spokojnym, zdrowym dzieckiem.
Doadam jeszcze, że Pani Dr była zachwycona tym, że działa takie forum i
wzajemnie przekazujemy sobie te wszystkie informacje o pasożytach. Pani
Mikołajewicz jest bardzo sympatyczną osobą.
Jutro zaczynamy leczenie. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • ana256 Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz 09.03.06, 16:29
      Mam jedną wątpiwość, to "obstawianie" pasozyta.
      Biorezonans jest zagadką dla mnie.
      Dodam jeszcze że "nadpobudliwość u dziecka alergicznego nie jest czymś
      niezwykłym.
      Dieta która stosuje Pani dr jest O.k , eliminuje też większość alergenow, więc
      nie dziwi mnie poprawa po zastosowaniu diety.
      • sigvaris Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz 09.03.06, 16:55
        Obstawianie pasożyta. Hmmm...
        Też mnie to drażni.
        Ale jak ich szukać Ana256, kiedy w kale nie wychodzą, Elisa na włosogłówkę nie
        ma ( a i tak nie wychodzi nawet przy lamblii), rozmaz może być "zakłamany"
        stricte alergią (więc info o podwyższonych kwasochłonnych nie dośc że
        nie "udowodni" pasożyta, to jeszcze nie wskaże na włosogłówke z nazwy).
        Powiedz jak eliminować takie podejrzenie?
        Co lepsze podawać psychotropy na ADHD?
        Czy podac Pyrantelum 3 latkowi?

        Oczywiście to durne pytania. Każda matka przecież może zdecydowac indywidualnie.
        Ale tak pytam z bezradności przy tym "obstawianiu".
        • ana256 Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz 09.03.06, 17:39
          Dużo naczytałam się tutaj o badaniach kału i wykrywalnosci.
          Kiedys po prostu dokładnie oglądało sie próbke kału; były różne metody
          zagęszczania; teraz sa szybkie testy, jedne lepsze drugie gorsze.
          Poza tym zdażają się błedy; wynik negatyny lub fałszywie pozytywny.
          Zgadzam się że nalezy badac, czasami jest to prozaiczna przyczyna dolegliwości
          o ktorej nawet nie pomyslano, ale pasożyty nie moga byc poczytywane za jedyna
          przyczyne dolegliwości.Jakby tak było to nie byłoby problemu np. z alergia.
          Jezeli chodzi o biorezonans to zupełnie nie przekonuje mnie ta metoda do
          wykrywania pasozytów. Pamietam taki post w którym juz nie pamietam kto p[isała;
          wyrtyto włosogłówke, labmllie, owisiki i tasiemca bydlecego ! A to ci dopiero!
          Moja koleżanka ma teorię że jak jest dobry żywiciel to i dwa tasiemce wykarmi ,
          ale to jest żart.
          Mówisz morfologia O.k ale teraz wynik jest "komputerowy", przesiewowy.
          Jeżeli chodzi o ADHD - oczywiści nie jest za psychotropami. U nas dopiero
          zaczyna sie dyskusja na ten temat.
          W tej chwili nie jestem w stanie podac autora artykułu medycznego, w którym
          przedstawia badania dzieci Z ADHD. U dzieci ( nie pamiętam u ilu ) wykonano
          badania w kierunku alergii i okazało sie ze prawie połow ma testy dodatnie.
          Duzo na ten temat mówi alaergolodzy srodowiskowi z USA.




      • ona-25 Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz 09.03.06, 17:01
        Włosogłowkę biorezonans nie wykryje, tak mi pani, która wykonuje biorezonans
        powiedziala.
    • cubus1 Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz 09.03.06, 17:17
      Ale czy pyrantelum wyleczy wlosoglowke(zakladajac ze to wlosoglowka)?

      I jeszcze glupie pytanie, moze naraze sie ale czy wykonywalas badania kalu
      tylko u dr Kamirskiej? (pasozyty tj robaki)



      • sigvaris Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz 09.03.06, 17:58
        Pyrantelum nie wyleczy włosogłówki. Ma szanse jedynie ją sparaliżować, a
        organizm wtedy wydalić.

        Cubus1 jeżeli masz jakiś namiar na dobre laboratorium od parazytów - daj
        namiar. Mówię/piszę poważnie. Ostatnie informacje jakie mam od kolejnej matki
        (tym razem spoza forum), która była na Wolskiej w laboratorium
        parazytologicznym są zatrważające. Pani laborant m.in. odradzała leczenie
        robaczyc, "bo po co"?
        A drugie laboratorium byłoby super. Zawsze jest wtedy gdzie sprawdzać.
        • marianna18 Re: inne lab 10.03.06, 09:47
          ja robiłam lamblie również w sanepidzie - met. immuno +mikroskop -nie wyszły, w
          tym samym czasie u Kamirskiej też nie wyszły. A w Sanepidzie z tego co się
          dowiedziałam często im "wychodzą", więc to chyba nie jest lipne lab.
          M
          • sigvaris Re: inne lab 10.03.06, 12:55
            W sanepidzie złożyliśmy próbki 3 osób z naszej rodziny. Nikomu nic nie wyszło.
            Oczywiście lambioza była jak dzwon i grzybica. Wyszło to u Kamirskiej. I
            potwierdziło ją w 100% leczenie. Jesteśmy zdrowi.
    • nowajulka Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz 09.03.06, 18:07
      No tak..tyle, że jeżeli Córeczka przedtem miał wynik grzybów ++, to teraz jeden
      plus o niczym nie świadczy...........u nas jest dokładnie tak samo..a właściwie
      było...........tez sie dałam nabrac na ten wynik.kaszle zniknął mniej więcej po
      tygodniu, dwóch intensywnego leczenia dieta kandydozowa...katar dopiero po
      półtora miesiącu..............
    • kerstink Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz 10.03.06, 08:52
      Szamag, ja was wczoraj widzialam, rowniez bylam u M. Nie wiem, czy w ogole
      moglas sie rozejrzec - siedzialam i czytalam.

      Zrob tak jak M. kazala. Ona musi wyklyczyc te robaki, zobaczysz, czy podczas
      leczenia mala wymiotuje czy ma inne objawy. I byc moze ona bedzie was odrobaczac
      iles razy, innymi lekami. Kazdy lek dziala inaczej, nie na kazdego dziala dany
      lek. Ale ona po tym pierwszym odrobaczaniu musi was widziec, zeby moc dalej
      zalecic leczenie.

      Przygladaj sie jeszcze raz diecie corki, ew. analizuj diete mojego syna, ktora
      opisalam w 'AZS-Zrobmy poradnik'
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=10036590&v=2&s=0
      Po tej diecie moj syn sie uspokoil, a objawy skorne zniknely.
      I taka moja osobista rada: przytul mala w sytuacjach histerii, ona to bardzo
      potrzebuje. Oczywiscie wczoraj nie mialas jak. W kazdym razie przerobilam to z
      moim synem, jemu bardzo pomoglo i po jakims czasie sam czul, ze jemu pomaga i
      prosil o mocne 'sciskanie'.

      Wydaje mi sie, ze twoje dziecko nie jest typowym dzieckiem nadpobudliwym
      (widzialam takie dzieci w przedszkolu (integracyjnym) mojego syna). Ja po prostu
      ciagle cos 'gryzie', ona z tym jest biedna i cierpi naprawde.

      K.

      • szamag Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz 10.03.06, 10:34
        Witam.
        Przeczytałam wszystkie odpowiedzi. W chwili obecnej sytuacja wygląda tak, że
        Natalka w nocy gorączkowała, a kaszel się nasilił. Zrobił się jeszcze bardziej
        taki oskrzelowy lub krtaniowy. Dlatego nie dałam jej dzisiaj leków na
        odrobaczenie (bo podałam jej mucosolvan eurespal, ibufen i zyrtec). Nie wiem
        ile czekać. Zaczyna się weekend. Chciałabym, żeby te leki na robaki dostała w
        weekend, kiedy z nią jestem.
        Mała jest bardzo żywym dzieckiem. Zawsze taka była. Ostatnio jest mocno
        rozdrażniona. Może dlatego, że jest od kilku tygodni na tej diecie przeciw
        candidzie? Do tej pory wykluczyłam jej tylko cukier i nabiał, teraz dołączam do
        tego mąkę pszenną.
        Kerstink, pamiętam Cię z wczoraj. Było ciężko, prawdasmileTwój mail bardzo mi
        pomógł. Rzreczywiście, może zbyt mało ją przytulamy. Natalka zachowuje się tak
        jakby nie panowałą nad sobą. A my ciągle na nią krzyczymy i jej czegoś
        zabraniamy. Czasami dostaje w pupę. JEST NAPRAWDĘ CIĘŻKO. Jeżeli leki
        zaproponowane przez Panią M. mają pomóc to pomimo dobrych wyników (brak
        pasożytów) je podam. Kaszel Natalki pojawił się ok. listopada. Wtedy zaczął się
        sezon grzewczy. Może to jest przyczyna tego kaszlu, sama już nie wiem.
        Zapomniałam jeszcze napisać, że Natalka bardzo niespokojnie śpi, czasami płacze
        przez sen i ciągle trzyma palce w buzi. To wszystko też od kilku tygodni. Nie
        powiedziałm też tego Pani Doktor M. (zapomniałam). I tak Natalka musiała wyjść
        z gabinetu razem z moim mężem bo nie mogłyśmy rozmawiać.
        Poradźcie mi co z tymi lekami.
        Pozdrawiam.
        • szamag Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz - przeczytajcie 10.03.06, 12:53
          jeszcze raz proszę Was o radę
          • mavva Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz - przeczytajcie 10.03.06, 13:07
            Nie mam zwyczaju wtrącać się w cudze życie, bo wiem,
            że łatwe nie jest i wszyscy popełniamy błędy.
            Ale uważam, że nawet sporadyczne bicie tak małego dziecka, które jest chore
            jest niedopuszczalne. Nie pomożecie jej wyjść z choroby w ten sposób.


            Wracając do dr Mikołajewicz to ja też,jak wiele mam przeszłam tę drogę.
            Zrezygnowałam na etapie biorezonansu.
            Przeleczyliśmy robaki w ciemno, candidę, ale kaszel i tak był.
            Teraz leczymy alergię i jest bardzo dobrze. Nie ma kaszlu, dziecko jest w
            świetnym stanie.
            Oczywiście w sprawach robaków trzymam rękę na pulsie.
            Pozdrawiam
          • sigvaris Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz - przeczytajcie 10.03.06, 13:10
            Czytam Cię - jakbym siebie czytała sprzed roku.Inne miałam wtedy problemy, ale
            ten stan nerwów w końcówce wodzów...
            Identycznie czułam jak Ty.
            Miałam o tyle gorzej, że na moje pytanie wtedy tu na forum - czy ktoś zna
            Mikołajewicz - nie pojawił sie żaden post z odpowiedzią. Rozumiesz? W tym
            obłędzie choroby, stanu dziecka - byłam sama.
            Pytałam wszystkich jeszcze o jakieś metody. Chińczyk? Prosze bardzo, może
            jednak! Homeopatia? Pytałam na forum homeopataia? Autyzm? Szukałam kolejnego
            forum.
            Któregos dnia uświadomiłam sobie, że ten obłęd do niczego mnie nie doprowadzi.
            A tym bardziej dziecka.
            Zastosowałam wszystkie zalecenia M. i dałam sobie 3 tygodnie czasu na
            obserwacje. Jak przyszło pogorszenie po leczeniu lamblii - umierałam ze
            strachu - znów nie było nikogo kto by mi powiedział dobrze/niedobrze.Ale
            doszłam do końca.
            Nie wiem, czy u Was wszystkie jej zalecenia sie sprawdzą. To też tylko człowiek.
            Wiem, że się myli. Przez 11 msc-y zanotowałam 4 takie przypadki. Ale to i tak
            kropla w tej rzeszy co do niej chodzi.
            Komuś musisz zaufać. Lepiej lekarzowi niż nam tu na forum.
            Daj chwilę na wdrożenie leczenia i obserwacje. A tak swoją drogą, Kerstink
            kiedyś też tak namawiałam ... z kilka miesięcy. U niej też wyszło, że warto
            było spokojnie wdrożyć leczenie i dać chwilę na obserwacje.
            Nasze dzieci już są zdrowe.
    • szamag Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz 10.03.06, 13:28
      Poradźcie mi jeszcze, kiedy zacząc to leczenie robaków. Czy muszę czekać do
      momentu kiedy mała będzie zdrowa? Tak jak napisałam dałam jej rano mucosolvan,
      zyrtec, eurespal i ibufen bo miała gorączkę. Te leki brała przy ostatnim
      przeziębieniu 3 tyg temu. Kaszle okropnie. Chyba nie obejdzie się dzisiaj bez
      wizyty u pediatry i nie wiem czy nie skończy się na jakimś antybiotyku.

      Postaram się trzymać nerwy na wodzysmile
      • kerstink Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz 10.03.06, 18:00
        Dopiero teraz dorwalam sie do forum.

        Nie wiem, co ci radzic z rozpoczeciem leczenia. Szkoda, ze nie zadzwonilas do M.
        dzisiaj rano, ona rowniez podczas wizyt przyjmuje telefony, jesli to jest wazne.
        Jesli z powodu goraczki (jaka ?) sie boisz podac leki, to przeczekaj do
        poniedzialku i zadzwon do niej wtedy.

        Sprobuj nie krzyczec na mala, tylko jej mow, ze czegos nie wolno. Gdy sie nie
        slucha to znajdz sposob, by sie nauczyla, jakie moga byc konsekwencje z
        zachowania - jedna mozliwosc jest zawsze: najkrotsza droga do domu tlumaczac
        dziecku, ze w ten sposob nie bedziesz sie bawic. Niestety 'pupa' niewiele daje
        na dluzsza mete, wiem, o czym mowie. I przede wszystkim, nie patrz na ludzi, oni
        najczesciej wspolczuja tylko dziecku, a nie matce. Pamietaj, ze nie musisz sie
        poddac, ze masz swoje prawa, ze mozesz powiedziec 'Nie'. To co trzeba zabraniaj,
        i przytul.

        K.
        • szamag Re: po wizycie u Dr. Mikołajewicz 10.03.06, 18:28
          Wróciłam niedawno od pediatry. Mała ma od godz. 14 gorączkę i kaszel i
          zaczerwienione gardło. Dostała mucosolva, eurespal, zyrtec, difergan (na noc),
          cebion i ibufen. Ma to brać 7 dni. Pani dr zasugerowała żeby poczekać z
          odrabaczaniem do przyszłego poniedziałku (za 10 dni). Być może spróbuję w
          następny weekend (chyba, że Natalka będzie nadal przeziębiona to poczekam). A
          teraz tylko dieta, tłumaczenie i przytulanie.
          U Pani doktor była dzisiaj b. grzeczna, choć czekałyśmy ok. 40 min w poczekalni
          (ale miała gorączkę, więc raczej tu znajduję przyczyne jej spokojnego
          zachowania). Teraz jest spokojna, razem, całą trójką (z mężem) robiliśmy obiad,
          a teraz wszyscy sprzątamy. Życzę wszystkim miłego i spokojnego weekendu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka