Dodaj do ulubionych

Candida- ciąg dalszy...

05.11.06, 16:26
zaopatrzyłam się w probiotyki, tj probacti4 i lactoseven, zastanawiam się
jeszcze co mogłabym podać dziecku z leków na podniesienie odporności- na
własną
rękę- jaki konkretny preparat(?)

jestem raptusem i narwańcem i diete stosujemy odkąd dowiedziałam się o
Candidzie- już 9 dni (ja również ze wzgledu na karmienie piersią).
Przykładowe menu synka:
ŚNIADANIE:
kaszka kukurydziana na bebilonie pepti
DRUGIE ŚNIADANIE:
jajecznica z kiełbasą (produkowana metodą tradycyjną bez konserwantów, z
czosnkiem- kupiona w sklepie) usmażona na smalcu, chleb żytni na zakwasie bez
drożdży
OBIAD:
brązowy ryż, pierś z kurczaka podsmażony na oliwie, warzywa: ziemniaki,
cebula, brokuł, marchewka, koperek, oregano (mrożonka)
PODWIECZOREK:
chleb (żytni na zakwasie) z ramą olivio, pasztecik drobiowy (kurczak ze
słoiczka Gerber), ogórek zielony
KOLACJA:
kaszka kukurydziana na bebilonie pepti (bebilon pepti rozrobiony na wodzie
zmieszanej z sokiem jabłkowym bobofrut- pół na pół)

do tego wafle ryżowe, chrupki kukurydziane, wafle kukurydziane, przecier
bobovita jabłko i marchew, owoce: kiwi, jabłko, grejfrut

do picia: mięta, rumianek, melisa, vibowit, rozwodniony sok jabłkowy, herbata
zielona, herbata czarna z cytryną (czy mogę dawać te herbaty?)

zero: cukru, drożdży,mleka, mąki pszennej

jakoś radzimy sobie na tej diecie i byłoby jeszcze lepiej gdyby moje dziecko
jadło trochę więcej niz takie mikroskopijne ilości jakie zjada w tej chwili,
o piciu lepiej nie gadać, zaledwie kilka łyczków w ciągu dnia- wyraźnie
widać, że nie smakuje mu bez cukru.

co myślicie o tej diecie?

ponownie zaniosłam do badania swoją próbkę bo pani w labie powiedziała, że
muszą jeszcze raz sprawdzić ponieważ poprzednio wyszły tylko pojedyncze
kolonie candidy.

odebrałam wyniki posiewu synka, nie wyszedł gronkowiec ani paciorkowiec ale
wyszła inna bakteria- Proteus mirabilis, co to jest???????????????

czy możliwe jest aby po tak krótkim czasie, czyli 7 dniach diety objawy
nasiliły się- Ignaś ma bardziej szorstkie policzki niż zwykle, wcześniej mimo
niewielkiej szorstkości były blade teraz są mocno czerwone????????


Obserwuj wątek
    • marki0 Re: Candida- ciąg dalszy... 05.11.06, 18:21
      tak na szybko czytając co napisałaś to wydaje mi sie że przy tej diecie wogóle
      nie wolno glutenu a żytao to gluten.Poza tym zero cukru, mleka, drożdzy.To tak
      mniej wiecej co zdążyłam się nauczyc z lektury tego forum, bo u nas jak na rzie
      zero robali i kandozy.Soczek bobo frut z tego co pamiętam zawiera cukier.
    • czarna.perla Re: Candida- ciąg dalszy... 05.11.06, 18:24
      w składzie jabłkowego bobo fruta nie ma wymienionego cukru, pisze też, że nie
      zawiera dodatkow smakowych
    • summer063 Re: Candida- ciąg dalszy... 05.11.06, 18:36
      podczas wizyty w Vedze Dr M powiedziała mi, że przez pierwsze 2 tygodnie
      leczenia odpadają jakiekolwik owoce bo mają cukier. Candida żywi się cukrem.
      Polecam ci forum candida, tam jest wszystko o diecie, pierwszy etap diety jest
      najostrzejszy.
      • summer063 Re: Candida- ciąg dalszy... 05.11.06, 18:38
        no i zero gluenu, potwierdzm. wprowadz sobie wiecej tłuszcy, jest kilka np. z
        dyni, rzepakowy, lniany
        • czarna.perla Re: Candida- ciąg dalszy... 05.11.06, 18:51
          tylko, że ta dieta tyczy się 15 miesięczniaka. więc co ja mam dawać dziecku
          zamiast owoców, przecież pietruszki czy pora zamiast tego mu nie dam.
    • atopik Re: Candida- ciąg dalszy... 05.11.06, 19:33
      Moim zdaniem ma mało w tej diecie warzyw a za dużo węglowodanów. W każdym
      posiłku podajesz dziecku jakieś weglowodany, a te masz ograniczać. Do jajka
      można dodać warzywa, na obiad zamias ziemniaków podaj wiecej innych warzyw
      (niekoniecznie marchew i buraki...), zamiast pasztetu ze słoiczka zrob jakąś
      pastę warzywna lub mięsno-warzywną.
      Pisałam juz tobie, że dziecku może byc trudno przestawić się od razu na
      niesłodką dietę (zwłaszcza jeśli maluch lubił słodki smak), dlatego zalecam
      cierpliwość i konsekwencje, daj dzieciaczkowi czas na przystosowanie się.
      Czarnej herbaty nie polecam, bo może zawierać pleśnie.
      Pozdrawiam
      • atopik Re: Candida- ciąg dalszy... 05.11.06, 20:03
        Tak sobie myślę, że skoro borykacie się z anemią, to warto tak komponować
        posiłki aby podaż żelaza była jak największa, a w tym przykładowym menu było go
        raczej niewiele...
        • summer063 Re: Candida- ciąg dalszy... 05.11.06, 20:22
          Nie mówię, że dziecko ma nigdy nie jeść jabłek, ale pierwsze 2/3 tygodnie diety
          zero cukru a w owocach jest go dużo. Gluen też zdecydowanie trzeba odstawić.
          Większość zielonych warzyw jest jak najbardziej wskazana. To nie jest łatwa
          dieta, ale pytasz jaka powinna być. Pierwszy etap diety jest najbardziej
          restrykcyjny, potem można więcej. Wiem że jest trudo jak się dziecko
          przyzwycziło do smaku cukru. Mi poradzono jajka kurze zastąpić każdymi innymi
          na pierwszy okres. Oczywiście sama decydujesz i obserwuj objawy. Jeżeli ta
          dieta wystarcza i candida się wyleczy to super. Dziecku też jest trudno
          bo "życie wewnętrzne" domaga się słodkiego.
          • czarna.perla Re: do summer063 05.11.06, 21:34
            czytałam Twoje wcześniejsze posty i o ile sobie przypominam to na diecie byłaś
            Ty a nie Twoje dziecko. myślę, że ja bez trudu wytrzymałabym na diecie złożonej
            z warzyw, brązowego ryżu i kasz ale w przypadku dziecka jest to o wiele
            trudniejsze. dziecko rośnie z dnia na dzień, dużo się rusza i potrzebuje
            naprawdę dużo energii. jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, żeby 5 posiłków w
            ciągu dnia składało się z warzyw i kasz czy mięsa. dziecko kilkunastomiesięczne
            je zazwyczaj też jakąś mleczną mieszankę i przegryzki a to właściwie same
            węglowodany. przecież dziecko w tym wieku potrzbuje ich sporo. raczej nie podam
            mu na przegryzke pora...

            jeśli chodzi o przedstawione menu to może faktycznie jest zbyt ubogie w
            warzywa, ale to nie było menu z danego dnia, tylko takie luźno skojarzone
            kolejne posiłki. przynajmniej 3 razy dziennie synek jada warzywa ale są one
            dodatkiem.

            wprowadziłam do menu większe ilości oliwy, oregano i czosnku.

            ze względu na anemię je dużo jajek, wątróbki, butaków i natki pietruszki

            Tak bardzo chcę się tego pozbyć... jestem załamana...

            w listopadzie synek i ja mieliśmy dołączyć do męża, który jest za granicą, ze
            względu na anemię przesuneliśmy ten wyjazd a teraz jeszcze ta candida...
            tutaj mieszkam w dziurze i nie mam dostępu ani do dobrego lekarza ani do
            porządnego sklepu a kiedy wyjadę tam to będzie jeszcze gorzej.
    • kerstink Re: Candida- ciąg dalszy... 06.11.06, 08:56
      Czarna.perla, w odroznieniu od innych wypowiedzi moje dzieci jadly gluten w
      postaci chleba zytniego na zakwasie, orkiszu, maki owsianej, a w przedszkolu w
      postaci chleba pszennego. Sa rozne zalecane diety, ja stosowalam te ktora
      dostalam od naszej lekarki, jest ona realna dla dzieci przedszkolnych i matki
      pracujacej.
      Unikalam w domu mieso wieprzowe i nadal staram sie go nie uzywac za duzo - jakos
      mnie przekonuje, ze swinie wszystko jedza - ale w przedszkolu dzieci jadly. (Ty
      tam cos piszesz o kielbasach - pewnie wieprzowe).
      Jednoczesnie stosowalam homeopatie (leki firmy Sanum), zalecana przez lekarke, i
      dzieci byly odrobaczone. Po ok. 4 tygodniach corka, ktora miala wiekszy problem
      z Candida niz syn, zaczela inaczej jesc: zaczela jesc zupy, ktore wczesniej nie
      tykala. Nie poszlo tez bez oporu, ale juz nie miala odruchu wymiotnego ! Byc
      moze tu grala rowniez role lamblia, na ktora byla leczona.

      Nie dalabym dziecku czarnej i zielonej herbaty - to nie jest napoj dla dzieci.
      Rowniez nie dalabym sokow Bobofruta - one sa jednak slodkie. A dajesz czysta
      wode do picia - moje dzieci bardzo duzo jej pija.

      Nie wiem, jak z tymi objawami. Pamietaj, ze zrobilo sie zimnej i tez dlatego
      policzki moga byc bardziej szorstkie.


      K.
      • summer063 Re: Candida- ciąg dalszy... 06.11.06, 09:52
        Perła, ja Ci tylko piszę jaka powinna być dieta, bo zalecenia są takie same bez
        względu na wiek a nie krytykuję tego, co robisz z dziecekiem. Wiem, że dieta
        dotyczy mnie, jest ciężka i strasznie odchudzająca... Doktor mówiła mi, żeby
        starać się jej przestrzegać przez pierwsze 2 tygodnie bo ten pierwszy okres
        jest najważniejszy. Z maluchem wiadomo trudniej, bo nie wytłumaczysz. Pewnie
        nie każdy potrzebuje takiej ostrej diety i sama poznasz czy przynosi to porawę
        czy nie. Z innych rzeczy, poradzono mi też żeby na 2 tygodnie ostawić probiotyk
        sobie i dziecku, skoro przez 2 tyg nie było zmian na plus. Na te 2 tygodnie
        mamy brać homeopatyczną "dobrą candidę" żeby zasiedliła jelita i potem znowu
        probiotyk. Dostaliśmy też, ja i dziecko, Biostyminę. To podaję Ci tylko
        informacyjnie, w żadnym wypadku nie namawiam Ci na to ale możesz podpytać
        swojego lekarza co on na to. Kąpać dziecko mamy w sodzie oczyszczonej, bo to
        pomaga pozbyć się toksyn z organizmu. Dobrze jest też podawć witamine C,
        najlepiej w postaci żurawin. Byłam też u lekarki polecanej przez Bluelunę,
        powiedziła praktycznie to samo z wyjątkiem probiotyku. Kazła kąpać dziecko na
        zmianę w siemieniu, krochmalu, oilatum, nadmanganianie potasu, sodzie. Obie
        zdecydowanie kzały odstawić jabłka na 2 tygodnie.
        Nie wiem co bym zrobiła na Twoim miejcu, też jestem w gorącej wodzie kąpana i
        denerwuje mnie, że to wszystko nie działa tak szybko jak bym chciała.
        Nie chciałam Cię zdenerwować tylko poradzić to, co mi powiedzieli lekarze i
        wyczytałam, a odniosłam wrażenie że trochę się poirytowałaś. przykro mi jeżeli
        tak wyszło.
        • summer063 Re: Candida- ciąg dalszy... 06.11.06, 11:00
          Jeszcze jedno z wizyty mi się przypomniał, podobno atopowców wbrew pozorom nie
          uczulają maliny, jagody, porzeczki. Obie panie polecały mi te owoce po
          pierwszym etapie diety. Oczywićie wszystko się może zdarzyć ale na zasadzie
          wyjątku. Olej z dyni tłoczony na zimno działa podobno oczyszczajaco z toksyn.
          Banany natomiast w postaci pieczonej lub grilowanej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka