27.11.06, 16:32
wyniki mojego prawie 3 letniego syna to lamblie+, pasożytów brak. czy musimy
już podawać środki farmaceutyczne? mam zamiar zrobić mu jeszcze badania na
obecność grzybów i bakterii, tylko wcześniej muszę się o nie wykłócić z
naszym "rodzinnym". od 1.5 roku leczę go bezskutecznie na alergię kontaktową,
testy z krwi nic nie wykazały. czy to przez lamblie?
Obserwuj wątek
    • supernova12 Re: lamblie+ 27.11.06, 17:52
      oczywiście chodziło mi o środki farmakologiczne, a czy są jakieś domowe sposoby
      na tego "gada"? czy samam obecność lamblii już jest powodem do niepokoju?
    • sigvaris Re: lamblie+ - objawy 27.11.06, 21:25
      Tu jak poczytasz, a powinnaś znajdziesz, wszystko o lambliozie:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=27748150&v=2&s=0
      Na razie proponuję Ci skupić się na lambliozie i leczeniu rodziny. Po
      zakończeniu leczenia weźmiesz się za badania bakterii i grzybów (to póki co
      mniejszy kaliber zmartwień). Jednak do tych badań powinnaś odczekac 2 tygodnie
      po ostatniej dawce leków na lamblie.
    • sigvaris Re: lamblie+ - leki 27.11.06, 21:28
      Tu masz skrót info o leczeniu pasożytów, w tym o lambliach (to pierwotniak, ale
      tez pasożyt). Masz info o lekach

      Dodam tylko, że lamblie kiedy leczy sie konwencjonalnie - nie trzeba powtarzać
      leków. Wystarczy jedna 10 dniowa kuracja lub 7 dniowa - zalezy od leku.

      Są 3 różne grupy pasożytów ludzkich. Więc na początek trochę przydatnych info.
      Pasożyty przewodu pokarmowego to :

      1. grzyby i pleśnie - żeby je sprawdzić nalezy zrobic osobne badanie kału
      nazywane w kierunku grzybów i pleśni. Powinno przy metodzie hodowlanej trwać
      ok. 14 dni. Niestety laboratoria robią je ok. 4-7 dni, więc nie są w stanie w
      tym czasie sprawdzić większości z badanych rzeczy. Prawidłowo te badania
      przeprowadzają laboratoria przy przychodniach parazytologicznych
      (czyli "pasożytniczych"), mykologicznych (czyli właśnie specjalizujące się w
      mykologii nauce o grzybach), czasami przy szpiatalach zakaźnych. Czasami też
      można uprosić laborantów o owe 14 dni hodowania próbki. Grzyby można leczyć
      dietą. Nawet profilaktycznie bez badań. Taka podstawowa dieta opiera się o 4
      zasady:
      - zero mleka
      - zero słodkiego
      - więcej tłuszczy
      - więcej cebuli, czosnku i kiszonek.

      2. pierwotniaki i ameby. W tej grupie są lamblie, które w Polsce występują
      terytorialnie. Osobne badanie kału trzeba zlecić żeby je znaleźć, nazywa się w
      kierunku lamblii. Z laboratoriami jest źle. Badania nie wychodzą. Trzeba szukać
      laboratoriów, które miewają chorych. Próbka kału MUSI BYĆ ŚWIEŻA, lub
      przynajmniej trzymana w lodówce zanim trafi do badania. Badanie można
      powtarzać, ale odstępy czasu powinny być ok. 5-7 dni, między badaniami.
      Niektórzy lekarze leczą w ciemno na podstawie objawów. Lamblia wydala jak
      pozostałe pasożyty toksyny, to dużo gorsze od 7-10 dniowego leczenia. Jednak
      taką decyzje powinien podjąć lekarz. Leki, które stosuje się przy leczeniu
      lamblii:
      - Furazolidon u dzieci
      - Macmiror - u dorosłych
      - Metronidazol - przy powtórzeniach leczenia lub u dorosłych lub w innych spec.
      warunkach.

      Niektórzy lekarze stosją Tynidazol. Zdania co do niego są podzielone. Nie wolno
      go podawać poniżej 12 roku życia.

      3. robaki - powszechnie to właśnie ich badanie z kału nazywa się "na pasożyty"
      (dlaczego akurat tylko ich, nie wiem). Badanie kału można powtarzać ponieważ
      nie wychodzą baaardzo, baardzo często. Jednak powtórki robimy co ok. 3-5 dni.
      Niektóre z nich np. owsiki skąłdają jaja pozaustrojowo i nawet sanepid poleca
      badać je tzw. badaniem plastrowym, bo wbrew powszechnej opinii ich nie widać w
      kale (tylko w stanach robaczyc totalnych).
      Robaki są ich dwa rodzaje:
      a) obłe - w tej grupie są owsiki, tęgoryjce, włosogłówka, glista ludzka itd.
      Często leczy się je w ciemno po objawach. Stosuje się leki:
      - Pyrantelum u małych dzieci
      - Zentel u starszych dzieci i dorosłych
      - Vermox u starszych dzieci i dorosłych
      Kuracja powinna byc powtarzana 3-krotnie, ponieważ wszystkie te leki działają
      głównie na osobniki dorosłe. A problem w usunięciu robaków polega na wybiciu
      wszystkich lęgów z jaj.
      b) płaskie - tu są tasiemce. Leczy się je jeszcze innymi lekami w zależności od
      kalibru tasiemca. Najlepiej udać sie wtedy do parazytologa (w wielu miastach
      nie ma)lub lekarza chorób zakaźnych.


      Są też pasożyty zwierzęce. Ich zarażenie u ludzi jest bardzo niebezpieczne.
      Nazywa się toksokarozą. Jest wykrywane z badań krwi lub badań okulistycznych
      (toksokaroza oczna). Wykrywa się i bada toksokaroze w przychodniach
      parazytologicznych lub zakaźnych.
    • sigvaris Re: lamblie+ - MEGA WAŻNE - zasady leczenia! 27.11.06, 21:29
      Generalnie pasożyty, ale zwłaszcza robaki i lamblie trzeba leczyć wg. trzech
      zasad. Tylko wtedy leczenie jest skuteczne i nie dochodzi do zarażeń wtórnych.
      Np. zarażenie wtórne lamblią, to zarażenie tym samym szczepem tego
      pierwotniaka, który jest już oporny na wcześniej podany lek. Trzeba wtedy
      stosować silniejszy a wybór jest prawie żaden.

      1 zasada. Podawanie leku zawsze zaczynamy wszyscy tego samego dnia.

      2 zasada. Leki dostają wszystkie osoby mieszkające np. w jednym mieszkaniu, czy
      domu. W przypadku dziecka leczy się też osoby ściśle mające kontakt z
      dzieckiem: nianie, dziadków. Oczywiście dzieci dostają inne leki niż dorosli.

      3 zasada. Zawsze w końcówce podawania leków trzeba robić generalne porządki w
      otoczeniu zarażonego. Zwłaszcza pościel, ręczniki, bielizna. U dzieci mycie i
      przelewanie zabawek wrzątkiem. Solidne mycie pawlaczy na pościel i łóżek.
      Odkurzanie. Trzepanie dywanów i materacy.
      Lamblia jest chlorooporna więc większość preparatów typu domestos jest
      nieskuteczna. Spirytus też jest uważany za mało skuteczny najlepsze jest
      spłukiwanie wszystkiego.
      Owsiki lubią kurz i wilgoć więc w ich przypadku odkurzanie i trzepanie!
      Wymiatanie ciemnych kątów.
      Wszystkie jaja robaków i cysty lamblii są odporne na mróz. Więc mrożenie nic
      nie daje..

      Spełnienie tych trzech zasad daje szanse na pozbycie się problemu. To tak jak
      leczenie wszy- nie da rady smarować tylko grzywki i leczyć jednego chorego.
      Oczywiście to tylko obrazowy przykład bez dalekich analogii.


      Masz teraz wiedzę z czym się zmierzyć Ci przyszło.
      • supernova12 Re: Sigvaris! 27.11.06, 22:43
        Dziękuję za odpowiedź. Czytałam wcześniej już twoje posty i w sumie tylko
        dlatego zdecydowałam się zrobić te badania. Nasz pediatra nie tylko nie raczył
        mnie poinformować że "coś" takiego istnieje ale też uznał iż jestem
        rozhisteryzowaną panikarą. I stwierdził, że jedynym pasożytem są tacy jak ja
        pacjenci, żerujący na NFZ.
        Mam jeszcze 16 miesięczną córkę, jej badania robię jutro ale spodziewam się już
        wyniku.
        Najgorsza jest świadomość, że już tyle czasu zmarnowaliśmy podając Clemastinum
        i smarując maściami zmienione "alergicznie" miejsca na skórze. Ale pocieszające
        jest, że już wiemy co to.
        Gdyby nie to forum niewiadomo ile jeszcze lat! żylibyśmy w nieświadomości...
        • supernova12 Re: Sigvaris! 27.11.06, 22:48
          A co z tymi "domowymi" sposobami? Istnieją jakieś? Ewentualnie co potem, jak
          profilaktycznie bronić się przed intruzem?
          • sigvaris Re: Sigvaris! 27.11.06, 22:54
            Nie czytałaś.... Zwłaszcza tego pierwszego linku. Lamblie mają swoją
            pierwotniaczą kuzynke. Ta kuzynka w innej strefie klimatycznej powoduje
            malarię. Metod domowych jako takich nie ma, są metody leczenia sprzed lat, ale
            ja zaczynałabym od leków konwencjonalnych. To duży organizm i samym czosnkiem
            z cebulą się nie opędzisz.


            Profilaktyka i te "metody sprzed lat" to hasło "balsam kapucyński". ALe to już
            poszukaj sama na forum . Niechętnie polecam takie rzeczy. Opisałam to zresztą
            dość dokładnie w poście na temat balsamu.
            • supernova12 Re: Sigvaris! 27.11.06, 23:20
              o.k. Dziękuję jeszcze raz za odpowiedzi. w Srodę idę do lekarza po leki dla
              całej rodziny. Mam nadzieję, że nam się uda zwalczyć to paskudztwo i nie ma ono
              dodatkowych sprzymierzeńców... Pozdrawiam. Odezwę się za jakiś czas, dam znać
              jaki wynik walki...
              • sigvaris Re: Sigvaris! 27.11.06, 23:36
                Jeszcze słowo uzasadnienia.
                Wolę pisac o lekach konwencjonalnych - bo ich bez lekarza nie dostaniesz.
                O balsamie - nie lubię pisać za bardzo - bo każdy może go kupić ile wlezie, pić
                dowolne ilości, kiedy popadnie i biorąc np. inne leki... Jednak to nie oznacza,
                ze balsam jest zły. Tylko z punktu widzenia netowej sigvaris - dużo mniej
                kontrolowalny...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka