WitamZnowu potrzebuję pomocy bo jestem już cała głupia i logika do niczego mnie nie prowadzi. Czy to możliwe zeby uczulenie na proszek, czy cokolwiek innego objawiało się czerwonymi plamami wokól ust? Nie mogę w to uwierzyć ale może to jest możliwe?Misia jest uczulona m.in. na Jelp, z ulga to odkryłam, i po zaprzestaniu prania w tym proszku 99% plam z jej ciała znikło. Zostały nikłe plamki pod kolanami i na jednej z kostek (w tym czasie jadła już tylko bebilon pepti i chrupki kukurydziane). Ale wtedy nie miała plam wokół ust, miała tak charakterystyczne plamy na ciele, głównie "na szwach" od body, że do dziś nie mogę uwierzyć jaka byłam mało bystra że tak późno to odkryłam.Wszystko było super przez jakiś czas, ku Misi zadowoleniu powoli wprowadzałam nowe pokarmy i nagle - plama na szyi. Tradycyjnie wycofałam się z ostatniej nowości i nic - plama nie ginie. Wycofałam przedostatnią nowość i nic lepiej, wręcz gorzej pojawiły się plamy wokół ust (zostal już tylko bebilon pepti, chrupki kukurydziane, indyk gerbera, chlebek chaber i ryż). Postanowiłam przeczekać, plamy to zasychały, to znowu były zaognione. I tak wkoło macieju. Postanowiłam wycofać ryż, zastąpiłam go kaszka kukurydzianą, wycofałam też indyka bo w składzie jest maka ryżowa. Bez zmian. Próbowałam jeszcze kilku kombinacji, wszystko z żadnym skutkiem, plam na szyi więcej i pojawila się też nowa na policzku.Zgłupiałam całkiem. Cała zabawa trwała ze 2 miesiące, az wreszcie wyjechaliśmy z córcią, po drodze zachorowała, nie chciała nic jeść, jadła tylko niewiele bebilonu pepti, chrupki i indyka gerbera. Wysypało ją niemożliwie po lekach przeciwgorączkowych, ale po spadku goraczki znowu ujrzałam gładką cerę!!! Bez żadnych plam, ani na szyi ani na twarzy, może coś ledwie widocznego pod kolanami. Znowu wprowadziłam kasze kukurydziana, chrupki ryżowe i znowu plamy (po 5 dniach). Niby wniosek prosty - odstawić kaszę i chrupki. Ale guzik, to nie pomaga pozbyć się plam. Więc ja się zastanawiam co to może być, dziecko drapie się i placze mi o inne jedzenie, ja na razie czekam i patrze czy plamy zaczynają znikać i na razie nic, minęły 2 dni - moze to za krótko. Więc już nie wiem, moze się nie doczekam, może to uczula proszek, kurz, woda, no nie wiem co, tylko nie to jedzenie? Może ktoś dotrwał do końca i chcialo mu sie zanalizować to co napisałam i ma jakis pomysł? Co to do diaska moze byc? Co robić? Mi już nic nie przychodzi do głowy ...

Pozdrawiam JanaPs. Nie smaruję jej sterydami, dostaje regularnie Fenistil, Vigantol. Kosmetyki - tylko seria Topialyse, ktora bardzo Misi służy (zreszta próbę czy to kremy też przeprowadziłam).