Dodaj do ulubionych

Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc

IP: *.* 15.10.02, 23:00
WitamZnowu potrzebuję pomocy bo jestem już cała głupia i logika do niczego mnie nie prowadzi. Czy to możliwe zeby uczulenie na proszek, czy cokolwiek innego objawiało się czerwonymi plamami wokól ust? Nie mogę w to uwierzyć ale może to jest możliwe?Misia jest uczulona m.in. na Jelp, z ulga to odkryłam, i po zaprzestaniu prania w tym proszku 99% plam z jej ciała znikło. Zostały nikłe plamki pod kolanami i na jednej z kostek (w tym czasie jadła już tylko bebilon pepti i chrupki kukurydziane). Ale wtedy nie miała plam wokół ust, miała tak charakterystyczne plamy na ciele, głównie "na szwach" od body, że do dziś nie mogę uwierzyć jaka byłam mało bystra że tak późno to odkryłam.Wszystko było super przez jakiś czas, ku Misi zadowoleniu powoli wprowadzałam nowe pokarmy i nagle - plama na szyi. Tradycyjnie wycofałam się z ostatniej nowości i nic - plama nie ginie. Wycofałam przedostatnią nowość i nic lepiej, wręcz gorzej pojawiły się plamy wokół ust (zostal już tylko bebilon pepti, chrupki kukurydziane, indyk gerbera, chlebek chaber i ryż). Postanowiłam przeczekać, plamy to zasychały, to znowu były zaognione. I tak wkoło macieju. Postanowiłam wycofać ryż, zastąpiłam go kaszka kukurydzianą, wycofałam też indyka bo w składzie jest maka ryżowa. Bez zmian. Próbowałam jeszcze kilku kombinacji, wszystko z żadnym skutkiem, plam na szyi więcej i pojawila się też nowa na policzku.Zgłupiałam całkiem. Cała zabawa trwała ze 2 miesiące, az wreszcie wyjechaliśmy z córcią, po drodze zachorowała, nie chciała nic jeść, jadła tylko niewiele bebilonu pepti, chrupki i indyka gerbera. Wysypało ją niemożliwie po lekach przeciwgorączkowych, ale po spadku goraczki znowu ujrzałam gładką cerę!!! Bez żadnych plam, ani na szyi ani na twarzy, może coś ledwie widocznego pod kolanami. Znowu wprowadziłam kasze kukurydziana, chrupki ryżowe i znowu plamy (po 5 dniach). Niby wniosek prosty - odstawić kaszę i chrupki. Ale guzik, to nie pomaga pozbyć się plam. Więc ja się zastanawiam co to może być, dziecko drapie się i placze mi o inne jedzenie, ja na razie czekam i patrze czy plamy zaczynają znikać i na razie nic, minęły 2 dni - moze to za krótko. Więc już nie wiem, moze się nie doczekam, może to uczula proszek, kurz, woda, no nie wiem co, tylko nie to jedzenie? Może ktoś dotrwał do końca i chcialo mu sie zanalizować to co napisałam i ma jakis pomysł? Co to do diaska moze byc? Co robić? Mi już nic nie przychodzi do głowy ... :-(Pozdrawiam JanaPs. Nie smaruję jej sterydami, dostaje regularnie Fenistil, Vigantol. Kosmetyki - tylko seria Topialyse, ktora bardzo Misi służy (zreszta próbę czy to kremy też przeprowadziłam).
Obserwuj wątek
    • Gość: kalisima Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 16.10.02, 09:03
      Cześć! Dotrwałam ;) Pewnie już sprawdzałaś ale dla porządku zapytam: czym myjesz naczynia (łyżeczkę)? Może to płyn do mycia naczyń?Pozdrawiam :bic:
      • Gość: baba Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 16.10.02, 10:21
        Cześć!!!!!Nie wiem czy Ci pomogę, ale podzielę się swoimi obserwacjami. Moja córka (obecnie prawie 3 latka - 29.10) w wieku ok.2 lat zaczęła mieć plamy wokół ust które jak u Twojej córki to sie pojawiały to zanikały potem znów i tak w kółko. Nic nie pomagało, nie chciałam jej smarować sterydami, w pewnym momencie zaczęłam podejrzewać barwniki jakie dodaje się do lizaków, słodyczy i wielu innych rzeczy. Sprawdzałam skrupulatnie czy to co jej podaję nie zawiera barwników i na jakiś czas pomagało a potem znów (więc to chyba nie barwniki???) Nagle wszystko znikło i tak od kilku miesięcy mamy spokój, ale do dziś nie wiem co ją uczula. Generalnie zauważyłam, że nasilało się to zimą a latem spokój, może pomogło słoneczko, może to, że od jakiegoś czasu podaję jej tylko do picia soki własnej roboty, zrezygnowałam z gerberów i innych. Nie wiem co to było.Dodam jeszcze,że Julia była uczulona na prawie wszystko: ryż, indyk, ziemniaki, mleko, seler, pietruszka, pomidory, itd.itp. oraz na wiele innych rzeczy min. na roztocza kurzu. Dzisiaj ma trzy latka i może jeść prawie wszystko, dzięki Bogu ale na alergeny wziewne nadal jest mocno uczulona i zobaczymy co dalej. Pozdrawiam serdecznie i życzę wytrwałośći w "śledzeniu" alergenów. Pozdrowienia dla malucha Aga z Julia
    • Gość: baba Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 16.10.02, 10:27
      Jeszcze raz ja, wczytałam się w Twój post i dotarło do mnie, że jakiś czas temu przestałam podawać małej Vigantol - może to herezja , ale może warto spróbować, jeśli przez kilka dni jej go nie podasz to nic małej nie będzie a Ty zobaczysz. Nie wiem czy to ma sens ale może spróbujesz Pozdrawiam Aga
      • Gość: baba Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 16.10.02, 10:28
        Jeszcze raz ja, wczytałam się w Twój post i dotarło do mnie, że jakiś czas temu przestałam podawać małej Vigantol - może to herezja , ale może warto spróbować, jeśli przez kilka dni jej go nie podasz to nic małej nie będzie a Ty zobaczysz. Nie wiem czy to ma sens ale może spróbujesz Pozdrawiam Aga
      • Gość: Jana Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 16.10.02, 11:40
        To nie herezja, słyszałam o przypadkach uczulenia własnie na vigantol. Tyle że ja już próbowałam, całe wakacje Misia nie dostawała vigantolu a plamy były. Ponownie zaczełam podawać dopiero od połowy września.Strapiona Jana
    • Gość: Jana Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 16.10.02, 10:49
      Liczyłam na to że po dzisiejszej nocy plamy nieco przygasną, ale nic z tego! buzia i szyja w plamach, na dodatek pojawiły się czerwone swędzące plamy pod oczami i na powiece. Już mam powazne watpliwości czy to zaostrzanie diety coś da. Tylko głodzę dziecko. Widzę że czekanie nic nie da, musze coś robić. Naczynia Misi myte są w zmywarce razem ze wszystkimi, praktycznie od początku tak było i nie miało to wpływu na plamy. Ale teraz muszę się chwytać każdego pomysłu, zaczne myć jej naczynia i smoczki mydełkiem dla dzieci. Nie mogłam spać wczoraj w nocy i wymysliłam, że przez jakiś czas będe prała jej ciuszki i posciel ręcznie, w mydle. Na naszym łóżku, gdzie Misia śpi popołudniu, rozłoże jej kocyk na czas spania. Wyczyszczę cały pokój z kurzu, porządnie przewietrzę i nawilżę, będe jej co rusz myła raczki bo a nóż dotyka czegoś co ją uczula i potem bierze do buzi. Pozbawię ją jeszcze tego indyka ale tylko na 2 dni, jesli nie będzie lepiej to indyk wróci. Tak wogóle to z tym uczuleniem jest koszmar, powoli zaczynam się załamywać, bo jestm w punkcie wyjścia sprzed pól roku. A już tak było dobrze ... Dzięki za podpowiedzi, za pocieszenie,podwijam rękawy i idę walczyć dalejpozdrawiam JanaPs. Mam jeszcze jeden ślad, ostatnio mylam jej smoczki szamponem dla dzieci, Misia prawie calą noc ma smoczek w buzi, w dzień tez używa. Więc może to będzie to?
      • Gość: Magda_D Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 16.10.02, 13:59
        A może jest uczulona na lateks? czyli gumę w smoczku? przypomina mi się też post Asi_T, gdzie okazało się, że jej dziecku szkodziła woda z wodociągu. Po przejściu na mineralną wszystko ustąpiło. Myślę, że na Twoim miejscu poszukałabym alergenów poza jedzeniem - bo przecież Twoje dziecko już prawie nic nie je.Magda
        • Gość: Jana Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 16.10.02, 18:25
          I to mnie martwi najbardziej, prawie nic nie je a i tak ma plamy. Do gotowania uzywam tylko niegazowanego Żywca, od prawie 8 miesięcy. Misia ma własny czajnik do gotowania wody, zeby woda mineralna nie mieszala się z kranówą, i własne garnki. Prawie na początku wystepowania tych plam też podejrzewałam wodę i zmieniłam Żywca na Nałęczowiankę ale to nic nie dało, niestety. Smoczki dziś wymieniłam na nowe, ale faktycznie mogę spróbować silikonowych, całkiem bez smoczka na razie nie da rady. Chyba są mniej smaczne, więc może przy okazji Misia zniechęci się do smoczka i pozbędziemy sie "gumowca". Tak w ogóle to mam wrazenie, że te plamy są jakby z dwóch różnych powodów i inaczej się zachowują. Te wokół ust i pod brodą to chyba reakcja na jedzenie, obecnie powoli jaby przysychają i bledną. I te plamy są praktycznie non stop od sierpnia. Te na szyji, twarzy no i cała kaszka na skórze to jakby reakcja na coś innego niz te plamy wokół ust. Nie wiem, proszek? woda do mycia? kurz? cokolwiek? ale tak jakby nie były zależne od normalnego jedzenia. I właściwie tak intensywne to są od niedzieli. W sobote Misia karmiła tatusia chipsami, ja się zagapiłam i ona potem tymi brudnymi raczkami zjadła kilka swoich chrupków. A chipsy jakie są to wiadomo. W pierwszej chwili to myslałam ze to włąśnie reakcja na te chipsy, ale dziś jest już środa, a plamy sa ostrzejsze niż wczoraj. Czyżby to świństwo tak długo przetrwało w organizmie i uczulało? Takie mam dziwne wrażenie że to coś prostego, oczywistego tylko ja tego nie mogę dostrzec, za bardzo sie miotam w tych staraniach. Na razie jestem bardzo zmartwiona ale działam, sprobuję jeszcze z tym lateksem. No i tak się zastanawiam co ja zrobię jak nie znajdę winowajcy? Bo jesli to np. kurz to za Chiny nie dojdę. I jak ja mam jej wtedy rozszerzać dietę? Moze na to też macie jakieś rady?pozdrawiam Jana
          • Gość: SylwiaKarolina Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 16.10.02, 19:51
            Tak sobie myślę o tych plamach wokół ust i na brodzie - czy mała się przypadkiem mocno nie ślini (ząbkowanie np.? nie piszesz w jakim jest wieku)? Bo moja Gabryśka w okresach ząbkowania śliniła się potwornie i miała silnie czerwone plamy właśnie wokół ust i na brodzie. Albo może przy ssaniu smoczka się ślini ?Pozdrawiam,Sylwia
          • Gość: Magda_D Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 17.10.02, 21:25
            To znowu ja. Myślę, że gdybym była w takiej sytuacji, zdecydowałabym się na podawanie leków dziecku. Moje dziewczynki ciągle chorowały, ciągle miały płynne kupy i skórę wokół odbytu wyżartą do krwi. Dieta ograniczona znacznie. Podanie leków niby niewiele zmieniło - nadal chorowały - ale poprawiły się kupy i pupy - a ja odważniej podawałam im jedzenie "niepewne" (czyli nie na 100% alergiczne, warzywa, ryby, owoce); leki dostawały 3 m-ce, po odstawieniu były niewielkie sensacje, ale minęły same. Im dzieci są starsze, tym są silniejsze. Najważniejsze to przerwać ten ciąg reakcji alergicznych, bo zaogniony organizm reaguje "nerwowo" na nowe i stare produkty. Może spróbuj homeopatii: wiem, że jest lek antyalergiczny firmy Dolisos chyba Poumon antihistamine (albo coś takiego).i o ile to w ogóle możliwe, postaraj się nie wpadać w desperację z powodu tej alergii: ponoć reakcje alergiczne mają podłoże psychiczne.PowodzeniaMagda
      • Gość: zul Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 20.10.02, 09:00
        Hej nie myj niczym smoczka to moze podrażniac.Wystarczy ze zalejesz butelki i smoczki wrzatkiem i zagotujesz(ok3min) tylko to je wyjalowi.A Fenistil i Vigantol? moze tez mała żle na nie raguje?pozdrawiam i zycze duuzo siły! mama Andrzeja (dieta bezmleczna ,bezjajeczna i bezglutenowa)
    • Gość: dorian kupka-pomocy IP: *.* 17.10.02, 09:13
      od dwóch dni moja córcia robi kupkę taką"pianę"czy ktoś się ztym spotkał,poza tym kupka ma ładny kolor i nie cuchnie,pomóżcie
    • Gość: Jagna Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 17.10.02, 20:48
      No niewiem,czy to co pisze w czyms Ci pomoze, ale przypadek mojej corki jest bardzo podobny. Oprocz plam wokol ust (co rzeczywiscie moze byc efektem slinienia sie) ma nieco spuchnieta buzke i do tego wysypke(plamy) na plecach. Do tego rzuca sie w nocy...no jasne alergia-cos jej zaszkodzilo, ale ja nie potrafie tego wyeliminowac, bo nie mam zielonego pojecia co ja uczula.
    • Gość: EwkaK Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 20.10.02, 21:32
      Cześć!Proponowałabym ci odstawienie Vigantolu, od kilku lekarzy słyszałam, że powoduje on reakcje alergiczne.Zresztą moja córka od niego między innymi w wieku 2 miesięcy dostała tak okropnej wysypki na buzi, czole, a nawet powiekach, że jej skóra przypominała łuskę ryby.Po odstawieniu nastąpiła poprawa.Ale i tak moje dziecko nie uchroniło się od alergii.Doskonale rozumiem więc twoją bezradność.Najważniejsze jednak nie załamywać się.Duży procent dzieci ponoć wyrasta z alergii.Więc bądżmy dobrej myśli!Pozdrawiam! EwkaK
    • Gość: MariolaP Re: Co jest grane? -Mam podobny problem. IP: *.* 22.10.02, 15:58
      Cześć Jana.Moja córeczka (niedawno skończyła roczek)również od jakiegoś czasu ma tajemniczą wysypkę wokół ust. Krosty na zmianę pojawiaja się i znikają. Zauważyłam jednak że nasilają się gdy Julcia jest uśliniona lub zje jakiś owoc, którego sok spłynie jej na buzię. Być może to jest przyczyną kłopotów.Na świeżym powietrzu krosty prawie całkowicie znikają.Czy u Misi również? Myślę jednak, że nie powinnaś się aż tak przejmować i ograniczać dziecku wprowadzanie nowych pokarmów. Moja córcia przed pojawieniem się wysypki jadła prawie wszystko i nie miała absolutnie żadnych objawów alergii.Myślę więc że to nie jedzenie uczula. Chociaż kto to wie? Napisz jak wpadniesz na jakiś nowy pomysł zwalczania tajemniczej wysypki. (muszę jeszcze spróbować z tym proszkiem, od pewnego czasu zaczęłam stosować JELP-a)Pozdrawiam, Mariola z Julcią.
    • Gość: Jana Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 23.10.02, 11:55
      A jednak, po jakiś 4-5 dniach stosowania diety skóra zaczęła wracać do normy, już się bardzo ucieszyłam, wprowadziłam ryż i od razu reakcja, indyka Gerbera zastąpiłam zwykłym gotowanym indykiem i też coraz gorzej, Skóra wygląda teraz naprawde brzydko, a Misia strasznie się drapie. A co najgorsze zaczyna pokasływać.Te plamy wokół ust to nie są od slinienia, poniewaz Misia się nie slini (tzn. ślini sie ale połyka slinę), smoczek po użyciu tez jest suchy, więc to raczej nie ślina. Te plamy sa juz zbyt rozległe żebym się nie przejmowała, tym bardziej ze Misia ma bogatą przeszłość szpitalna właśnie z powodu alergii.Teraz spróbuję indyka zastąpić innym mięskiem, zamiast ryżu ugotuje kaszę gryczaną. I zobaczę co z tego wyniknie. A i pampersy zmieniłam na huggisy, bo pojawiły sie opinie ze te nowe uczulają, więc moze chociaż plamy na pleckach i nóżkach są od pieluch. Sama nie wiem. Pozdrawiam Jana
      • Gość: MariolaP Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 23.10.02, 12:27
        Rzeczywiście nie wesoło przedstawia się sytuacja Misi.Chyba w Waszym przypadku konieczna będzie wizyta u alergologa.Może on coś doradzi? Słyszałam o alergologu-dermatologu (podobno dobrzy specjaliści są w przychodni na ul.Ciołka -jesli jesteś Z Warszawy), może warto spróbować?Wysypka na buzi mojej Julci na szczęście nie jest swędząca i chyba jeszcze trochę poczekam, może samo przejdzie.Dobrze że napisałaś o tych nowych pampersach, od pewnego czasu zauważyłam również dziwne krostki na pupci mojej córeczki.Chyba najwyższy czas zmienić pieluszki.Pozdrawiam, Mariola.
        • Gość: agula Re: Co jest grane? Logika mnie zawodzi - prosze o pomoc IP: *.* 23.10.02, 21:57
          Jano, nie znam całej historii alergii u Twojej córeczki,ale gdy sama bylam już na granicy wytrzymałości nerwowej (karmiłam jeszcze piersią ) u mojego 8-mio mies synka z plamami na ciałku od diabli wiedza czego postanowiłam wykonać testy z krwi. Nie wiedziałam bowiem czy małemu szkodzi to co ja zjem, czy to co nowego wprowadzam do diety.Co dały mi testy? otóż informację, że szkodzi mu mleko i jaja (normalka) ale też to że nie uczula go kukurydza. Wszystkie zatem kleiki i kaszki ryżowe zamieniłam na kukurydziene i po 3 tyg. nastąpila poprawa stanu skóry. Uczulał go RYZ. Ale zmierzam do tego abyś może zrobiła testy, które pokarza co NIE SZKODZI córeczce i tym samym pozwolą Tobie rozszerzyć dietę małej........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka