Dodaj do ulubionych

flumycon, fluconazol, nystatyna-pomogły komuś?????

05.07.07, 22:52
Czy na dłuzszą mete zastosowanie tych leków oraz diety i probiotyków komuś
pomogło? Jak długo je podawałyście?
Obserwuj wątek
    • kerstink Re: flumycon, fluconazol, nystatyna-pomogły komuś 06.07.07, 07:53
      Ja bralam przez 2 miesiace, ale u mnie to sa dlugo nieleczone problemy
      powiazanie z zatruciem metalami ciezkimi. Te leki powoduja 'smierc' grzyba,
      jednak zalecajac lekarka mi mowila, ze potem wszystko wraca, bo organizm sie nie
      nauczyl walczyc z tym, nie umie wlasciwie reagowac. I ze te leki sa bardziej na
      przetrwanie do momentu, gdy z odtruwaniem bede na dalszym etapie. Po tych 2
      miesiacach (nie powiem, gdy zaczelam brac fluconazol/nystatyne zaczelam sie
      swietnie czuc !) teraz odstawilam i biore Candida Clear.
      Nasza lekarka mowi, ze dzieci zazwyczaj maja male problemy grzybicze, w ich
      przypadku zazwyczaj pomaga Sanum i dieta.

      Moja tesciowa opowiadala mi o jakiejs kolezance, ktora miala identyczne zmiany
      skorne do moich. Okazalo sie, ze jest to grzybica, a jej lekarz ja leczyl
      podajac 9 miesiece leki przeciwgrzybicze, chyba to wlasnie nystatyna. Podobno z
      sukcesem.

      • mamatop Re: flumycon, fluconazol, nystatyna-pomogły komuś 06.07.07, 14:03
        Nasza pani doktor też nam tłumaczyła, że w przypadku leczenia grzybicy u dzieci
        Sanum jest najodpowiedniejsze a takie leki jak nystatyna daje się w
        ostateczności, żeby ulżyć pacjentowi kiedy jest bardzo źle.
        Z tymi lekami, które wymieniłaś to chyba jest tak jak ze sterydami na skórę ,
        pomagają błyskawicznie ale po ich odstawieniu znowu pojawia się stan zapalny,
        tak samo te leki niszczą grzyba ale nie likwidują problemu do końca, usuwają
        powłokę grzyba a zarodki pozostają.
        My leczymy Sanum i jestem bardzo zadowolona z leczenia, te leki dają poprawę,
        choć na początku był po nich straszny wysyp na skórę i musieliśmy zrobić przerwę
        w ich podawaniu, a teraz dawkujemy powolutku i kroczek po kroczku następuje poprawa.


    • czarna.perla Re: flumycon, fluconazol, nystatyna-pomogły komuś 06.07.07, 21:59
      podnoszę
      może jeszcze ktos się wypowie
      nasza pediatra przepisała flukonazol na 2 tygodnie a potewem na kolejne 2
      nystatyne i znów flukonazol
      homeopatka powiedziała żeby fluconazol podawac najwyzej 10 dni, ona stawia na
      homeopatię (mam mieszane uczucia bo homeopatia stosowana przez prawie pół roku
      nic nam nie pomogła).
      • mamatop Re: flumycon, fluconazol, nystatyna-pomogły komuś 06.07.07, 22:59
        Czarna Perlo napiszę jeszcze bo zainteresowała mnie Wasza sytuacja.Sama leczę u
        synka candidę i wiem o leczeniu może jeszcze nie wszystko ale sporo i cały czas
        się zastanawiam jak to możliwe żeby po kilku miesiącach leczenia wynik był
        odwrotny do oczekiwanego, czy to możliwe żeby grzyb atakowany ze wszystkich
        stron przybrał tylko na sile i rozrósł sie jeszcze bardziej????Nie mogę w to
        uwierzyć.Coś tu jest po prostu nie tak.Dlatego ja na Twoim miejscu najpierw
        zanim podałabym leki ww sprawdziłabym autentyczność tego wyniku, zrobiłabym
        badanie jeszcze raz i skonsultowała taką wyjątkową sytuację z naprawdę dobrym
        specjalistą w dziedzinie leczenia grzybicy, choćby nawet z dr Janusem.Dlaczego
        tak szybko uwierzyłaś w ten wynik?Czy ktoś wyjaśnił dlaczego po kilkumiesięcznym
        leczeniu taki wynik może być realny i dlaczego???Bo jeśli przyjąć ten wynik za
        prawdziwy to po prostu cały sens leczenia lega w gruzach....a to już jest straszne.
        Jeśli sprawdziłaś to wszystko i wynik jest rzeczywiście prawidłowy i masz jakieś
        wytłumaczenie dlaczego tak się stało to proszę napisz bo chciałabym wiedzieć o
        leczeniu candidy jak najwięcej a Wasza sytuacja bardzo mnie zainteresowała.
        Ja chodzę do pani doktor, która zaimponowała mi wiedzą na temat leczenia
        grzybicy i wiem, ze uczestniczyła w wielu szkoleniach organizowanych za granicą
        na temat drożdżycy jelit więc ma naprawdę szerokie pojęcie o leczeniu grzyba,
        leczy już wiele lat.Jeśli jesteś zainteresowana to mogę Ci dać do niej namiary.....
        • czarna.perla Re: do mamatop 07.07.07, 13:30
          Wiesz, cos mi się zdaje, że leczymy dziecko u tego samego lekarza...
          Jesteś z łodzi??
          Przy wyniku+ na zalecenie lekarki zaczęłam rozszerzac dietę dziecka (oczywiscie
          bardzo ostrożnie) i tu upatruję przyczyny rozrostu grzyba (tylko dziwi mnie, że
          rozrósł się do takich rozmiarów mimo podawania naturalnych środków jak czosnek
          i citrosept, podawania sanum i dużych ilości probiotyków), wprowadziłam więcej
          owoców, czasaqmi batonika z suszonych owoców, może ze 3 razy zdarzyło się, że
          synek zjadł coś z mąką pszenną.
          Pewne jest, że nie uda mi się wrócic do takiej diety jaka stosowaliśmy na
          początku, pewne rzeczy znów idą w odstawkę ale napewno nie będą to świerze
          owoce.
          Inną przyczyną może byc to, że dziecko ma jakas niezidentyfikowana alergię, mam
          nadzieję zapisac sie w niedlugim czasie do alergologa i ponownie zrobic tesy z
          krwii bo moje obserwacje w tym temacie nic nie dały.
          Nasza miejscowa pani dr zasugerowała ponowne sprawdzenie lamblii, które nigdy u
          niego nie wyszły (mimo kilkukrotnego badania 3 próbek) ale wyszły u mnie i
          dzieciak też był leczony furazolidonem przez 10 dni.
          Ja mam jeszcze jeden pomysł, w moim miescie w kranach była przez jakiś czas
          skazona woda, oczywiscie mozna bylo sie w niej myc ale nic poza tym, tak sobie
          kombinuję, że może on napił się gdzieś tej wody i zaraził się bakteriami z
          niej, może te bakterie spowodowały, że grzyb miał lepsze warunki żeby się
          rozrastac.
          Co do wyniku to raczej nie mam wątpliwości bo znów na brodzie pojawił się
          liszaj, skóra na rekach i nogach jest w krostkach jak kaszka, w kupach pojawił
          się śluz (i niestrawione resztki) a raz nawet krew, brzydki zapach z buzi,
          dziecko znów budzi się w nocy (wczoraj dostał 3 dawke fluconazolu i wreszcie
          znów przespał całą noc). Przez kilka dni mały miał też temoperaturę wymiotował,
          kupy były samym śluzem, zostało to zdizgnozowane jako wirusówka i dostaał
          Nifuroksazyd ale jakoś słabo on pomagał bo musiał brac go aż przez tydzień.
          • mamatop Re: do mamatop 07.07.07, 22:59
            Hej, dzięki za większe rozjaśnienie Waszej sytuacji.Skoro widzisz ewidentne
            objawy, ze grzyb znowu wrócił to może rzeczywiście ten wynik jest adekwatny do
            sytuacji; no szkoda bardzo, ze tak długie leczenie ma taki skutek ale może u Was
            leczeni musi potrwać znacznie dłużej niż myślałaś i teraz trzeba zmienić taktykę
            w walce z grzybem i walczyć dalej, nie ma innego wyjścia....
            Myślę że lamblie to bardzo dobry trop...dziwię się trochę, że nie podałaś
            synkowi słynnego tu na forum balsamu, chyba,ze się mylę i podawałaś go
            również??....balsam jak wiadomo wykańcza robale ale też przytępia candidę.Ja
            podałam synkowi balsam i od tego momentu poprawa jest bardzo dużo choć jeszcze
            mamy przed sobą pewnie kilka miesięcy leczenia candidy.Przed balsamem i dieta i
            leki nie przynosiły żadnego skutku, w ciągu trzech miesięcy nie było żadnej
            poprawy a po balsamie ruszyło wszystko, mój mały miał stwierdzone lamblie i może
            one blokowały wszystko a teraz po kuracji skóra goi się i zdrowieje z dnia na
            dzień bez żadnych maści czy leków.Tak więc poruszam znów kwestię balsamu bo on
            jest naprawdę rewelacyjny.
            Jeszcze myślę sobie o nystatynie, pisalaś,ze stosowaliście prawda?, więc ta
            nasza pani doktor mówi, zę nystatyna niszczy szybko grzyba ale potem kiedy
            grzyb dostaje swoj pokarm to odradza się i atakuje ze zdwojoną siłą i może też
            dlatego taki duzy przerost grzyba u synka???
            Ja już się pogodziłam,ze leczenie drożdżycy to bardzo długa droga i tak nam też
            powiedziała lekarka,ze zeby skutecznie wygrac z grzybem to potrzeba wiele
            czasu.No cóż różne są choroby i nikt nie ma na to wpływu co się komu przytrafi
            ale candida jest bardzo upierdliwa to fakt.
            Acha, pytasz czy leczymy się u Gajos?..Nie, leczymy się u pani doktor z
            Częstochowy, to rzeczowa i mądra kobieta, nie tylko w sprawie candidy nam
            pomogła.Ale w Łodzi też byliśmy kilka razy jednak z różnych powodów
            zrezygnowaliśmy ale uważam,ze Gajos to bardzo dobry specjalista.
            Pozdrawiam i proszę napisz jaką dalej drogę leczenia wybierzeciesmile
      • kerstink Re: flumycon, fluconazol, nystatyna-pomogły komuś 07.07.07, 10:09
        Ja bralam 3 dni fluconazol, 4 dni nystatyne, i tak 8 tygodni. Lekarka nasza
        mowila cos takiego - i mozna o tym czytac, ze moze sie zdarzac tak, ze przy
        grzybice i scislej diecie grzyb idzie w poszukiwaniu tego cukru - i przejdzie
        do krwi - to jest niebezpieczne. Fluconazol dziala wlasnie nie tylko w
        przewodzie pokarmowym, ale rowniez glebiej, w przeciwienstwie do Nystatyny.
        Mysle, ze wasza lekarka sie czegos takiego obawia. Ja bym podala te leki w
        waszym przypadku, bo moze o to chodzi.
        • mamatop do Perly 10.07.07, 22:55
          Hej, podałaś te leki synkowi?....jak zaglądasz tutaj to odezwij sięsmile....
    • marszale Re: flumycon, fluconazol, nystatyna-pomogły komuś 17.07.07, 10:19
      przez 3 miesiące moja 5 miesięczna córka brała probiotyki ,ale candida nadal
      była, potem 2 tyg. nystatyna i grzyba ni masmile)) mam nadzieję ,że to nie wróci!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka