Dodaj do ulubionych

Moja nowa miłość - Pilch

17.03.07, 16:25
"Odkryłam" go zaledwie tydzień temu, bo właśnie tydzień temu jakaś zaraza
przykuła mnie do łóżka. Czytam dniami i nocami. Ten facet mnie wkurza, irytuje
ale nie mogę przestać. To jakaś obsesja :)
Obserwuj wątek
    • braineater Re: Moja nowa miłość - Pilch 17.03.07, 17:00
      Przechodzi po trzeciej lub czwartej ksiązce:) zalezy od której strony się zaczęło. ale sympatia do faceta zostaje na długo jak juz sie pojawiła:)

      P:)
      • Gość: czytelnik Re: Moja nowa miłość - Pilch IP: *.acn.waw.pl 17.03.07, 17:31
        Mnie rzeczywiście przeszło. Facat ma tyle do opowiedzenia o życiu co 25-latek.
        Odnoszę wrażenie, że zatrzymał się w rozwoju gdzieś na tym etapie. Niestety,
        tego rodzaju typy z wiekiem nie robią się mądrzejsze - co najwyżej dziadzieją ;)
      • formaprzetrwalnikowa Re: Moja nowa miłość - Pilch 18.03.07, 09:58
        a, nie zgodzę sie brajn. przechodzi czasem po jednym felietonie (mnie się nawet
        Anioł podobał, a felietony w P bardzo lubiłam) - już kiedys o tym załosnym
        wystąpieniu tu pisałam.
        sympatia do niego tez mi momentalnie zanikla.
        zostało współczucie.
    • formaprzetrwalnikowa Re: Moja nowa miłość - Pilch 18.03.07, 09:56
      współczuje.
      to pewnie jeden z objawów choroby. oby tylko przeszedł zanim zamienisz się w
      jeżdzącą za nim lub piszącą do niego fankę, o ktorej będzie mógł napisać
      kolejną ksiązkę (i o swoim piciu, rzecz jasna).
      ;-)

      ten facet jest załosny.
      • braineater Re: Moja nowa miłość - Pilch 18.03.07, 10:06
        łoj, Foremka, i po co tak łostro:) Felieton to felieton, tekst uzytkowy i źródło łatwego <w miarę zarobku>, nie ma co przykładać za dużej wagi do tego, raczej po ksiązkach się pisarzy ocenia. A we mnie pierwsze ksiązki pana Pilcha wzbudziły sympatię i nawet głupoty pociskane w wywiadach raczej tego nie zmienią. Złe ksiązki mogłyby, ale dlatego profilaktycznie nie czytałem tego, co po Mocnym aniole, bo tam juz były sygnały, że dalej może być tylko gorzej:)
        A tak kojarzę go z polowaniem na Gomułkę przy pomocy kuszy i wielkim słoikiem ogórków i mi wystarczy:)

        P:)
        • formaprzetrwalnikowa Re: Moja nowa miłość - Pilch 18.03.07, 10:16
          hehe, brajn, bo to był felieton wymierzony przeciwko mojej profesji. tego się
          nei zapomina, prawda?
          nawet jak się, wie, ze ten atak był jedenie załosną próbą obrony przed
          urojonymi wrogami
          ;-)
          • Gość: Kasia Re: Moja nowa miłość - Pilch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.07, 10:23
            Tez go nie lubie, cierpi na slowotok i banał.
            • formaprzetrwalnikowa Re: Moja nowa miłość - Pilch 18.03.07, 10:30
              i przerost ego nad zawartością
              ;-)
    • waldemar_batura Re: Moja nowa miłość - Pilch 18.03.07, 15:58
      starucha_izergiel napisała:

      > "Odkryłam" go zaledwie tydzień temu, bo właśnie tydzień temu jakaś zaraza
      > przykuła mnie do łóżka. Czytam dniami i nocami. Ten facet mnie wkurza, irytuje
      > ale nie mogę przestać. To jakaś obsesja :)

      Kusi mnie następująca odpowiedź, droga staruszko: człowiek to brzmi dumnie. A
      Pilch - niekoniecznie. ;-)
      Ale poważnie: to na pewno bardzo dobry stylista i autor znacznie ciekawszy niż
      przeciętna, który - szczególnie w mniejszych dawkach, kryjących jego powtarzanie
      się - może dostarczyć satysfakcji z lektury. Tylko moim zdaniem niewart aż obsesji.
    • starucha_izergiel Re: Moja nowa miłość - Pilch 09.04.07, 11:27
      Macie rację, już mi obrzydł :) A jak sięgnęłam po inne rozkosze czy coś tam
      takiego... bleee. To było przelotne zauroczenie ;)
    • zdanka1 Re: Moja nowa miłość - Pilch 09.04.07, 11:38
      Obsesje dziela sie na obsesje w.ku.rwia.jąc.e i obsesje cielęce. O ile obsesje
      pierwsze są konstruktywne , o tyle drugie ogłupiają:) Mam nadzieję, ze wybrałaś
      własciwy typ obsesji :)

      PS. Nie lubię go - mam wrazenei, ze czytam w kółko tę samą ksiazkę - nudne to
      jakies - ja o piciu to już wolę Swietlickiego, a o 25 latkach - Piotrkowską po
      24:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka