Dodaj do ulubionych

Uczulenie... :(

04.09.07, 11:47
Wczoraj zauważyłam u mojej 2-miesięcznej córci wysypkę na brzuszku,
karku, buzince i nawet na całej główce. Dziś wysypka jest jeszcze
większa. Poszłam z Nią do lekarza i potwierdziły się moje
przypuszczenia, że to uczulenie. Ale na co?? Karmie Ją piersią.
Jedyną nowością którą zjadłam w ciągu ostatnich kilku dni był
hamburger ale pediatra raczej wyklucza tę przyczynę. Nie
zmienialiśmy kosmetyków, zresztą używamy ich mało. Koleżanka
podrzuciła mi kilka ubranek, może to jest przyczyna, gdyż ja ich nie
prałam w moim "Dzidzusiu" (a ona pierze w Loveli). Może skóra
zareagowała na inny proszek? co o tym myslicie?
Obserwuj wątek
    • jedyny-glu Re: Uczulenie... :( 04.09.07, 11:58
      Ja przeżyłam uczulenie podobne córki, też nie było wiadomo co, ale w końcu poszłam
      prywatnie do fajnej lekarki alergologa, która wypytała mnie o wszystko-nie tylko co
      dziecko jesmile i z miejsca kazała wywalić materacyk z kokosa. Tak zrobiłam i było po
      uczuleniusmilesmilesmile dodam, że córka nie miała bezpośredniego kontaktu - skóra-kokosowy
      materac; może coś tam się pyliło z tego, sama nie wiemsmile Zanim wyrzuciłam ten
      materac, przeszłam nawet przez zmianę mleka na innesmilesmilesmilesmile
      • katka74 Re: Uczulenie... :(do jedyny-glu 04.09.07, 13:32
        A gdzie ten fajny alergolog? w jakim mieście?
        Jakie objawy uczeulenia miała Twoja córka? tylko wysypkę?
        • jedyny-glu Re: Uczulenie... :(do jedyny-glu 04.09.07, 21:06
          Niestety pani dr. wyjechała. /hmm, jak wielu innych, a nie była młoda/. Ale spoko,
          słuchaj, idź do normalnego prywatnego alergologa /takiego bardziej nowoczesnego-ta
          babka była taka "do przodu"smilesmile/, bo na pewno Ci więcej powie niż te cholerne
          enefzety /nie chodzę do pediatry prywatnie, tylko w zupełnie skrajnych
          przypadkach!smilesmilesmilesmile/, babka pamiętam mnie pytała o wszystko, te proszki do prania o
          których mówisz, jedzenie, spacery , w domu -kurze, sprzatania /tylko nie rzucaj się ze
          szczotka od razusmilesmilesmilesmile/, na czym śpi , w czym śpi - materiały, no nie pamiętam, ale
          normalnie wszystko!smilesmilesmilesmile, perfumy /ja i perfumy!smilesmilesmile/, jakie butelki /karmiałam córkę
          z butli/, smoczki no co Ci przyjdzie do głowy. A zobacz, jak nieoczekiwane było
          rozwiązanie. Doszła do tego chyba drogą eliminacji. Nie robiła też tych testów
          skórnych. A córka miała wypisz wymaluj taką wysypkę, identyko. Też pamiętam, że
          byłam zrozpaczona, bo naprawdę robiłam wszystko żeby to zeszło, a właśnie się tylko
          ta wysypka nasilała, dzieciak był niespokojny, no horror. Idź prywatniesmilesmile
          Powodzeniasmilesmilesmilesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka