edyta7
26.05.03, 12:19
Podczas wczorajszego spaceru zasłabł mi mój piesek i zesztywniały mu
przednie łapki. Zaniosłam go do domu i po 30 min powoli doszedł do siebie
(to już drugi taki przypadek, ale tamten miał miejsce w zeszłym roku).
Piesek ma 4 lata, jest rasy shith tzu, waży 9 kg. Jest ostrzyżony, tak więc
powodem raczej nie powinno być przegrzanie. Pies nadal jest nie swój, dodam
jeszcze, że przed zasłabnięciem cały dzień nie miał apetytu.