maka777
30.10.08, 12:58
Witam
Mam taki problem z córką, który został wykryty jak miała 6-miesięcy.
Chodzi o to, że córka ma kandydozę jelita grubego. Oczywiście
leczymy ją, chodzimy do gastrologów (różnych), stosujemy się do
zaleceń dotyczących diety, cały czas dostaje probiotyki, leczona
była flukonazolem, nystatyną i .....nic
Grzyb jak był tak jest. Robimy co jakiś czas kontrolne badania kału
i cały czas wychodzą +++ .
Lekarze twierdzą, że lepiej by było jakby wzrost grzybów zszedł do +
lub ++ . Ponieważ jednak córka nie ma zadnych niepokojących
objawów: biegunki, wzdęcia, rozwija się prawidłowo jak na swój wiek,
dobrze przybiera na wadze - to lekarze (niektórzy) są zdania żeby
nic nie robić (podawać probiotyki, trzymać diete i obserwować).
Ale pytanie czy tak można??
Jedni są zdania że wogóle tych grzybów nie powinno być w organiźmie
(co wydaje mi się niemożliwe, bo przecież są częścią normalnej flory
bakteryjnej jelita - oczywiście w odpowiednich ilościach), inni z
kolei twierdzą że nie należy się tym zbytnio martwić.
I teraz kto ma rację?
Czy macie może jakieś wypróbowane sposoby na tego typu grzybice -
wiem że strasznie trudno usunąć to paskudztwo ale szczerze
powiedziawszy nie mam już pomysłu co jeszcze mogę zrobić, żeby córce
pomóc...
Znalazłam w sieci preparat ParaProteX, który ponoć bardzo dobrze
sobie radzi z usuwaniem grzybów z organizmu - nawet u małych dzieci
ale nie wiem czy jest skuteczny, czy może to tylko kolejny "cud" do
nabijania kabzy producentowi. No i oczywiście czy jest bezpieczny,
ponieważ jest to ponoć suplement diety a z tego co wiem takowe nie
wymagają szczegółowych badań przy wprowadzaniu na rynek.
Dodam, że forum candida znam tylko, że tam problemy poruszane
dotyczą w większości dzieci starszych i dorosłych.