Dodaj do ulubionych

PROŚBA O POMOC

11.12.08, 12:48
Urodziłam synka naturalnie w maju dwa tygodnie po terminie z zielonych wód. W
drugiej dobie było podwyższone CRP, które w trzeciej spadło (waga też spadła)
i wypisano nas do domu. W piątej dobie dopadło mnie zapalenie piersi i
endometrium, konieczny był antybiotyk Bioracef. Kuracja nie pomogła i jakiś
czas później dostałam Dalacin C. Karmię cały czas piersią.

Zaledwie kilka dni po porodzie synka wysypało niemalże na całym ciele,
szczególnie na twarzy, od której wszystko się zaczęło. Pediatra nie była w
stanie mi pomóc, zapisała elocom i tyle (wtedy jeszcze nie wiedziałam co to za
świństwo). Pomogło, ale bardzo szybko wysypka powróciła. Ktoś mówil, że to
może trądzik niemowlęcy, inni, że to z powodu antybiotyków, które
przyjmowałam, jeszcze inni, że to alergia na białko krowiego mleka. Przeszłam
więc na dietę bezkrowią i oczywiście nie tykałam żadnych cytrusów i tym
podobnych. Po pewnym czasie wysypka ustąpiła, zostały nieliczne zmiany na
skórze głowy. Postanowiłam spróbować i sięgnęłam po jogurt, nie było żadnego
pogorszenia. Od czasu do czasu pozwalałam sobie na coś nabiałowego.

Gdy synek miał dwa miesiące zachorował na zakażenie układu moczowego (e.
coli). Tydzień w szpitalu i dożylnie zinacef. Wróciliśmy do domu na dwa
tygodnie, po czym znów trafiliśmy do szpitala z podejrzeniem ZUM. Okazało się,
że to uszka. W wyniku nieudolnego leczenia (wymaz zrobiono po 10 dniach
leczenia!) syn dostał trzy różne antybiotyki z grupy cefalosporyn. Jego stan
się pogarszał, okazało się, że wyhodowano pseudomonas (sic!). Wreszcie po
prawie trzech tygodniach wróciliśmy do domu. Przez jakiś miesiąc synek robił
brzydkie kupy - zielone, śluzowate. Prężył się w czasie jedzenia, ciągle coś
jeździło w brzuszku. Nie pomagały probiotyki. Posiew kału wyszedł ujemny. Do
tego anemia, słaby przyrost masy ciała. Pediatra podejrzewała nietolerancję
laktozy i sugerowała przejście na bebilon pepti. Nie zgodziłam się, bo to nie
był wrodzona nietolerancja przecież, tylko skutek długotrwałej
antybiotykoterapii. Po odstawieniu krowy była poprawa.

Następnie u synka wykryto ropomocz (CUM ujemny, obraz USG w porządku). Posiew
moczu ujemny. Znów antybiotyk z powodu wysokiej leukocytozy (zinnat). Znów
tylko kilka dni przerwy i zapalenie oskrzeli. Dostał augmentin.

Małemu dokuczała sapka, wysypka powróciła. Znów byłam na diecie bezkrowiej.
Nasiliła się po pierwszej dawce szczepionki (syn miał pół roku). Szczepię
Tripacelem ze wzgledu na krztusiec oczyszczony i wystrzegam się skojarzonych.
Oprócz DTP dostał HiB i IPV. Zmiany na skórze usytuowane są przede wszystkim
na szyi, oprócz tego pod pachami, w zgięciu kolanowym, w zgięciu między stopą
a nogą, za uszkami (górny odcinek), jedna plamka na buzi. Zmiany są
zaczerwienione i przesuszone. Postanowiłam skórę zaleczyć (elidel, cutivate w
niewielkich ilościach i tylko raz czy dwa) i wyeliminować z diety kolejne
produkty. Od tygodnia nie jem glutenu, jaj, szeroko pojętej krowy (choć dziś
dowiedziałam się, że w Ramie olivio jest maślanka crying ), soi, sezamu, selara,
ryb (zostałam przy pstrągu). Typowych alergenów nie tykam od początku:
orzechów, kakao, cytrusów itp. Wysypka po kilku dniach przerwy (po
zastosowaniu elidelu) powróciła mimo diety. nie wiem, czy to za szybko na
efekty, czy powinnam wyeliminować kolejne produkty. Jakie? Co mogę jeść?

Synkowi rozszerzam już dietę. Wprowadziłam marchew, pietruszkę, jabłko,
buraka, żółtko przepiórczego jajka, gruszkę, winogrona, oliwę z oliwek,
ziemniaka. Nie zauważyłam nasilenia objawów alergicznych po tych produktach.
Bardzo się boję o to rozszerzanie, bo jak tu coś zauważyć, skoro zmiany na
skórze ciągle są obecne?

Wizytę u alergologa mamy dopiero 29 stycznia. Synek na stałe dostaje:
Ketotifen, Furaginę, Cebion, VitaD. Co ja mam robić? Co dalej eliminować? Może
to zły trop? Może to alergia na kurz? Doradźcie coś, proszę, bo to spędza mi
sen z powiek. Będę wdzięczna za każdy post.
Obserwuj wątek
    • elwmit Re: Prośba o pomoc 11.12.08, 16:00
      Przeczytaj cały wątek niny-74 "dostałam po głowie od pediatry" i
      wcześniejsze wątki niny też, tam znajdziesz wiele wskazówek i
      wyjaśnień. Dodam tylko, że z tego co napisałaś można podejrzewać, że
      głównym winowajcą jest krowa. Sama napisałaś,że niezbyt ściśle
      przestrzegałaś antykrowiej diety, a szkoda, bo te wszystkie choroby,
      które opisałaś u dziecka, bardzo często są powodowane właśnie
      uczuleniem na mleko. Zresztą sama napisałaś, że za każdym razem po
      odstawieniu krowy następowała poprawa. I tym należy się kierować.
      Nie wprowadzaj bebilonu, ani żadnego innego mleka, nie ma mieszanki,
      która dawałaby pewność, że nie będzie uczulać, pozostań przy cycku i
      przestrzegaj ściślej diety antykrowiej. Jeśli to nie pomoże wtedy
      zacznij wyrzucać inne rzeczy z diety, i swojej, i dziecka.
      • josaris Re: Prośba o pomoc 11.12.08, 17:49
        Dzięki za odpowiedź. Śledzę ten wątek - już wielu ciekawych rzeczy się dowiedziałam.

        Wtedy nastąpiła poprawa wyłącznie ze strony układu pokarmowego. Nigdy
        jednoznacznie nie potrafiłam stwierdzić, z czego wynikała poprawa. Gdybym
        trafiła na jakiegoś mądrego lekarza... Ci, których spotykałam, jakoś nie bardzo
        widzieli w synku skazowe dziecko i bagatelizowali sprawę.

        Czy to możliwe, że z powodu tego samego alergenu przez pewien czas synek był
        cały wysypany, a teraz tylko w pewnych miejscach? Możliwe, że tylko z powodu
        maślanki w ramie olivio wysypka się utrzymuje? Kiedyś mały dostał trochę
        Enfamilu i nic mu po tym nie było, to o czymś świadczy? Pewnie głupie pytania
        zadaję, ale żaden lekarz nie udzielił mi na nie odpowiedzi.

        Czy mogę pić kozie mleko? Czy eliminować kolejne produkty czy raczej skupić się
        na totalnej eliminacji krowy?

        Jestem wielką zwolenniczką karmienia piersią i choćbym miała jeść ryż z ryżem,
        to się nie poddam. Za wiele mnie to wszystko kosztowało (w czasie hospitalizacji
        synka przeżywałam kryzys za kryzysem laktacyjnym) i zbyt wielkie ma to znaczenie
        dla małego alergika.
        • kruffa Re: Prośba o pomoc 11.12.08, 17:56
          A co dokładnie jesz i jakie przyjmujesz leki?

          Kruffa
          • josaris Re: Prośba o pomoc 11.12.08, 19:46
            Co jem?
            wafle ryżowe, ryż, ziemniaki, pieczywo bezglutenowe Wasa, kleik ryżowy, kleik
            kukurydziany, sinlac
            jabłka, suszone daktyle, avocado
            warzyw nie ograniczam poza selerem
            soki domowej roboty: maliny, jeżyny, aronia
            powidła śliwkowe, dżemy domowej roboty: jabłkowy, malinowy, jeżynowy
            gdzieś tu polecany prażony słonecznik zmielony z odrobiną cukru i oleju
            slonecznikowego
            oliwa z oliwek, olej slonecznikowy, rama olivio (od dziś już nie), margaryna Ola
            wędzony pstrąg, piersi indycze
            kozie mleko i sery
            jaja przepiórcze

            Co się nie nadaje? Mam niedoczynność tarczycy, więc łykam euthyrox.
            • kruffa Re: Prośba o pomoc 11.12.08, 20:54
              A kto ci pozwolił jeść nabiał kozi? Nie wolno. Ryb też nie wolno, a wędzonych to
              ja już sama nie jadam (no chyba że jestem nad morzem i jem prosto z wędzarni),
              bo najczęściej są "malowane" a nie wędzone.
              W pierwszej kolejności odstaw najsilniejesze alergeny: kozę pod każdą postacią,
              ryby i maliny.
              A dlaczego nie jesz wieprzowiny?

              Może być tak, że dziecko jest uczulone na lek, który przyjmujesz. Ewentualnie na
              jeden z leków, który podajesz.
              Leki podajesz w syropie czy rozkruszasz tabletki?

              Kruffa
              • josaris Re: Prośba o pomoc 11.12.08, 22:14
                Sama sobie pozwoliłam, bo już nie mam pomysłu, co mam jeść. Muszę dbać też o
                laktację. Wrażliwa jestem i reaguję na wszystko kryzysem laktacyjnym.

                Na pstrąga sobie czasem pozwalam, bo gdzieś tu przeczytałam, że to bezpieczna
                ryba. Dobrze wiedzieć, że jest inaczej.

                Euthyrox to syntetyczna tyroksyną, którą zdrowy organizm produkuje sam w
                wystarczającej ilości. Nie mogę tego leku odstawić, bo mój organizm będzie źle
                funkcjonował.

                Ketotifen - syrop, furagina - tabletki, cebion - krople, no i dicoflor30
                codziennie od dawna.

                Wieprzowiny nie lubię. Wędlin też już nie jadam.

                Maliny to silne alergeny? Nie wiedziałam. Mam działkowe, ale to zapewne bez
                znaczenia.

                Czy jest jeszcze ewentualnie coś, co mogłabym jeść?
                • elwmit Re: Prośba o pomoc 11.12.08, 23:24
                  Ryby są wprawdzie silnym alergenem, ale tylko dla niektórych. Jeżeli
                  w Twojej rodzinie nikt nigdy nie miał alergii na ryby, to jest mało
                  prawdopodobne, żeby dziecko akurat miało. Ja bym ryb nie wykluczała,
                  ale gotowanych i smażonych. Wędzone absolutnie się nie nadają. Koza,
                  owca i krowa to( jeżeli chodzi o uczulające białka) prawie to samo,
                  więc kozi nabiał odradzam. Poza tym, zanim zaczniesz wyrzucać inne
                  rzeczy z diety sprawdź najpierw mleko, i krowie, i kozie, i wszystkie
                  gotowe rzeczy, w których może być mleko i jego pochodne- to odstaw w
                  pierwszej kolejności. A potem, jeśli nie będzie poprawy, trzeba
                  będzie się zająć malinami, aronią, jeżynami, jabłkami i w ogóle
                  wszystkimi różowatymi i baldaszkowymi, ale najpierw mleko.
                • kruffa Re: Prośba o pomoc 12.12.08, 08:00
                  Leku nikt ci nie zaleci odstawić.
                  Kryzysy laktacyjne biorą się z głowy, a nie z jedzenia. Sama miałam na początku
                  duże problemy z karmieniem córki.
                  Pamiętaj, ze powinnaś przyjmować wapno w ilości 2 x 1000 mg na dobę. (np. Calperos)
                  Ile ma twoje dziecko i jak przybiera na wadze?
                  Ketitofen może zmienić na Zaditen w tabletkach.
                  Poszukaj sobie tutaj - może coś znajdziesz:
                  www.malyalergik.pl/
                  Kruffa

    • josaris re 11.12.08, 19:39
      I jeszcze jedno: czy warto zrobić jakieś badania z krwi, które potwierdziłyby
      alergię na białko mleka krowiego i ewentualnie wykluczyły alergię na kurze jajko
      i gluten?
    • fizius re 11.12.08, 20:17
      Witaj,
      Moje doświadczenie z alergią synka nauczyło mnie, że warto ufać swojej matczynej
      intuicji. Trudno radzić, każde dziecko inne.
      Rób dokładne notatki (jeśli nie robisz), staraj się jeść rotacyjnie i w końcu
      odkryjesz. Ja po ponad pół roku doszłam jaki mechanizm reakcji ma moje dziecko.

      U nas uczuliło dość mocno VitaD (to ta w kapsułkach na oleju kokosowym). Mały
      miał pierwszy i ostatni raz pokrzywkę na całym brzuszku. Lekarz potwierdził, że
      to nie pierwszy przypadek.

      Jeśli chodzi o dietę - ja karmię rok i troszkę mniej sobie pozwalam. Ale nie
      wiem też czy słusznie, więc się nie czepiam. Mały ma pewnie mocno nadszarpnięte
      jelita i musi dojść do siebie. Karmienie piersią na pewno mu pomaga w tym.

      Życzymy zdrówka. Nie poddawaj się.
    • mmsia prośba o pomoc 11.12.08, 21:10
      Ta nietolerancja pokarmowa może być skutkiem intensywnej
      antybiotykoterapii w krótkim czasie. Mogło dojść do zniszczenia
      śluzówki jelita i stąd "alergia", której wcześniej nie było. Jelitom
      trzeba dać czas na zregenerowanie się - dużo zupek z gotowaną
      marchwią - świetne przepisy na zupki przyjazne jelitom są w książce
      Ciesielskiej Filozofia zdrowia. Warto przeczytać całą książkę i
      zaufaj swojej intuicji - można spróbować mleka koziego, a
      wieprzowinę odstawić.
    • mammajowa odp. 11.12.08, 22:48
      to cię pewnie nie pocieszy, ale z mojej obserwacji wynika, że jabłka dość często
      wbrew pozorom uczulają. cebion tez u nas podrażniał. i winogronasad niestety
      uczulać może wszystko - załóż zeszycik i notuj - powinno pomóc.
    • perlai Re: 12.12.08, 09:45
      josaris, sprawdź skrzynkę pocztową na gazeta.pl
      • gluszekk Re: 12.12.08, 22:35
        joasris u nas uczulału z lekow - WSZELAKIE W SYROPACH I KROPLACH -
        bo uczulenia na koserwanty, takze tylko tabletki (nawet d3), takze
        moze tez idz tym tropem. Ja to lubiłam w takich sytuacjach wyzerowac
        corke. Tyle ze mialam łatwiej bo ona od 6 miesiaca na nutramigenie
        była. Miała rok i ja nagle tak wysypalo ze szok. wyzerowalam ja do
        nutramigenu, kleiku ryzowego, brokuła, cukini, krolika i gruszki i
        odstawiłam wszystkie leki, przesmarowalam 3 razy sterydem zeby
        zaleczyc najgorsze rany i tak ja przetrzyamłam 3 tygodnie a potem
        zaczelam wprowadzac wszystko po kolei (po 3 produkty na raz które
        juz jadla zeby szybciej wocic do poprzednije diety ale zeby tez
        wychwycic alergen). Na szczecie trafiłam w końcu na dobrego
        alergoloa i dala mi Cleratine w tabletach i okazalo sie za fatycznie
        winne byly nie produkty ale nieszczesne leki w syropach ktorymi
        nieswiadomie ja trułam. i od tego czasu dziecko jest prawie
        wszytsko. Teraz ma 2,5 roku i odstawina Claritine i jest ok.....,
        U syna jestem mądrzejsza i wszytsko daje w tabsach....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka