23.09.09, 22:31
Mam problem i proszę o pomoc/rady. Moja córeczka skończyła tydzień temu
roczek. Od około miesiąca nie chce pić mleka ani modyfikowanego ani zwykłego.
Lekarka powiedziała, że mamy to zastąpić innym nabiałem. I udawało nam się to
przez około 2 tygodnie. Teraz nie je żadnego nabiału: ani Dania, ani jogurtów,
serków itd. Za to ciągle wcina kiełbaski, wędliny i owoce. Nie wiem co robić?
Przecież nie można ciągle jeść mięsa.
Obserwuj wątek
    • beliska Re: Niejadek 23.09.09, 23:08
      Ja tez mam roczną mięsiarę. Mleka samego nie pije od pół roku. Podaję w formie kasz róznych i te na szczęscie lubi oraz nabiału. Sprobuj robic tak, by widziała np. jogurt z owocami, serek dobry+ owoce, sa sloikowe desery z jogurtem itp. zrob budyń, kisiel na modyfikowanym owocowy. Sposobem trzeba i nie zmuszaj, bo juz w ogóle przestanie miec chęć. Młoda, która do tej pory uwielbiała jajecznicę, dzis prostest, a że nie chciało mi się wyrzucać, to dodałam do tej jajecznicy brokuły, za którymi przepada i ku mojemu zdziwieniu spałaszowała az jej się uszy trzęsły. Dla mnie niejadaly zestawwink Poza tym to moze chwilowe i minie. Jedzcie razem, niech widzi, ze Ty zajadasz ze smakiem-na moją działa. Dodawaj do zup, ziemniaków. Kombinuj, bo przeciez nie zmusisz.
    • grace.4 Re: Niejadek 24.09.09, 04:16
      juz kiedys o tym pisalam,ale co myslisz o tym,ze dziecko je tylko suchy
      makranon,ziemniaki i ryz? i nic innego? dzien w dzien.
      miesa nie mozna ciagle jesc,ale ja bym to zostawila. zmarnuje sie
      duuuuuuuzo jedzenia,ale podstawiac ,zachecac, nie zmuszac. moj synek
      dopoki nie skonczyl roczku zajadal sie wszystkim co bylo,a pozniej klapa.
      walczylismy dluuuugo bez skutkow,prosby i grozby nic nie daly, jadl w
      kolko to samo, jak sie skusil na jakikolwiek owoc czy zupe (to byl sukces)
      zjadl bez fochow to sie cieszylam. momentami myslalam,ze ma wstret do
      domowego jedzenia,bo w przedszkolu jadl wszystko. przeszlo mu jak skonczyl
      3 lata, teraz je o niebo wiecej,czasem zje mieso w zupie gdy mu mowie,ze
      to lisc. je duzo nabialu, duzo wybranych owocow (jablka,winogron,arbuz
      itd), warzywa w zupie,no chyba ze trafi sie ogorek i kanapki. nic innego.
      teraz z perspektywy czasu patrzac na to usmiecham sie,ale choc wiem jakie
      to okropnie frustrujace uczucie,ze az chce sie rwac wlosy z glowy z
      bezsilnosci i gdybym musiala znow przez to przejsc, machnelabym troche
      reka i dawala mu to na co ma ochote. a moze wez sie na sposob troche
      przekupstwem: jesli chce ciastko,to dostanie jak np zje banana czy zupe
      itd.i nie ma zmiluj siesmile jesli chodzi o mleko czytalam,ze zbyt duze
      spozycie powoduje gorsze wchlanianie zelaza (zwykle mleko). a moze kup
      witaminy zelki dla dzieci w jego wieku? powodzenia i trzymam kciuki
    • mus.zka Re: Niejadek 24.09.09, 07:32
      Witaj. Mam taki sam problem. Mój synek przestał pić mleczko jak miał
      8 miesięcy (teraz ma 16 m-cy ). Nasza doktor powiedziała, żeby
      zastapić innym nabiałem. Więc daję mu jogurty ( są dni kiedy nie
      chce jogurtów więc wtedy ich nie je), do zupy dodaję śmietanę, robię
      mu pierogi z twarogiem (uwielbia je), chlebek smaruję masełkiem,
      daję żółty ser. Mleko dodaję do naleśników. Trzeba sobie jakoś
      radzić i przede wszystkim nie zmuszaj córeczki bo tylko ją bardziej
      zniechęcisz. Pozdrawiam
      • ismen76 Re: Niejadek 24.09.09, 10:13
        Witaj, zerknij sobie na mój wątek o ile jeszcze nie go czytałaś:

        forum.gazeta.pl/forum/w,566,100579516,100579516,niejadek_problemy_w_toalecie.html
        Moja córa gdy miała ok 1,5 właśnie zaczęła sobie bardzo ograniczać dietę i
        najchętniej to by jadła samo mięsko pod różną postacią. Nigdy nie nakłaniałam do
        jedzenia szanując dziecka upodobania smakowe i teraz mamy problemy z
        wypróżnianiem. Nie twierdzę, że trzeba zmuszać dziecko, tylko faktycznie
        kombinować by je jednak przekonać do jedzenia. Emamy podsunęły mi kilka
        ciekawych pomysłów, poczytaj.
        A ja od siebie dodam pomysł na przemycenie nabiału. Zetrzyj jabłko możesz też do
        tego ugnieść widelcem banana i zmieszaj to właśnie z danonkiem czy tym co
        preferuje Twój szkrabik ..może łyknie. Jeśli to mu nie podpasuje, to gdy dodasz
        do tego dosłownie łyżkę-dwie mąki (żeby ciasto nie było za bardzo lejące),
        szczyptę soli i jajko to masz ciasto na małe, smaczne racuszki:o)

        Znalazłam jeszcze świetny przepis dużą ilością nabiału ;o)

        Składniki:
        6 jaj, 6 łyżek cukru, 6 łyżek mąki, 0,5 łyżeczki proszku do pieczenia, 500 ml
        śmietany kremówki
        , 3 łyżki cukru pudru, 1 danonek, 2 galaretki,
        dowolne owoce (mogą być z puszki).

        Jak przyrządzić?
        Z jajek, cukru, mąki i proszku do pieczenia upiec biszkopt. 1 galaretkę
        rozpuścić w 0,5 szklanki wody. Śmietanę kremówkę ubić, dodać cukier puder i
        danonek. Do masy dodać tężejącą galaretkę. Biszkopt przekroić na pół. Ciasto
        ułożyć w zamkniętej (średniej) tortownicy: Na jeden placek wyłożyć połowę masy,
        przykryć drugim plackiem i wyłożyć resztę masy. Wstawić do lodówki. Po stężeniu
        na masę wyłożyć owoce i polać tężejącą galaretką.
        Przygotowanie trwa dość długo, ponieważ galaretki muszą stężeć, jak również
        masa, ale może w weekend znajdziesz troszkę czasu.
        Powodzenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka