Dodaj do ulubionych

Proszę o radę

IP: *.* 16.08.02, 15:54
Proszę o radę A co robić z młodszymi niejadkami? Moja 7 miesięczna córeczka sprawia takie wrażenie jakby nigdy nie była głodna. Jest na ogół bardzo pogodnym dzieckiem, do czasu, aż chcę ją nakarmić. Zaciska wtedy buzię płacze i odpycha się od butelki. Każde jedzenie to bitwa. O innym pożywieniu niż mleko nawet nie ma mowy, a przecież powinna już jeść zupki, pić soki itd. Czy jej zachowanie wskazuje na to, że jeszcze nie potrzebuje nowości i tyle ile zjada jej wystarcza? Co robić? walczyć z nią czy przeczekać? Proszę o radę bo miewam chwile zwątpienia.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ejvi Re: Proszę o radę IP: *.* 19.09.02, 11:39
      odpowiedz dla kajiKaju!!mój synek jadł przez rok tylko cyca!!No i tak zle nie wyglądał!!przypadkowo pod reke dostal mu sie chrupek kukurydziany to sam pociumał ,kawałek skóry z chleba...dopiero okolo roczku zjadł pierwsza zupe z wlasnej nieprzymuszonej woli-O dzięki ci przewspaniała pomidorówko!zjadl mi poł mojego talerza-wczesniej mu nie dawalam nic z pomidorami bo uczulają i sie bałam.porozmawiałam z kolezankami-NIE ma dziecka które nie lubi pomidorówki!!i dawaj malenstwu wszystko co ci wpadnie pod reke-niech poprubuje-nawet jeden łyczek koli nie zaszkodzi.Mam teraz coreczke ktora ma prawie pół roku i gdy tylko zobaczy ze ktos cos je to poprostu az sie trzesie zeby sprobowac!!!gdybym to wiedziala przy starszym synku...
      • alexaduda A moje nie cierpi pomidorówki 29.12.03, 13:10
        Niestety sa dzieci, ktore nie lubia pomidorowej. Np moje. Przeczytalam artykul
        20 sposobow na niejadka i zastanawiam sie kto go napisal. Moje dziecko jadlo za
        trzech az do ukonczenia 7 miesiecy. Mimo ze ma skaze bialkowa i polowy rzeczy
        jej nie wolno jakos znajdywalysmy smaczne potrawy. Do konca 11 miesiaca
        karmilam piersia na kazde zadanie - to tak na marginesie, caly czas zachowujac
        diete bezmleczna. W wieku 7 miesiecy nagle wszystkie ulubione zupki, mieska,
        soczki, owoce itp staly sie beee. Dziecko przestalo jesc i przez pol roku
        wytrzymalam. Uznalam ze przeczekam jakos, nie bede przymuszac bo się zrazi.
        Miala z czego sie rozwijac. Corka urodzila sie wazac 3250g a w wieku 7 miesiecy
        wazyla juz 8500g. Ale po pol roku niejedzenia, nie wytrzymalam. Mala zaczela mi
        po prostu znikac w oczach, skora zawsze sliczna zrobila sie matowa,
        przezroczysta. Poszlam do lekarza i co? Okazalo sie ze ma silna anemie, lekarka
        popatrzyla na mnie z wyrzutem jak moglam doprowadzic dziecko do takiego stanu.
        Kobieta wyksztalcona prawie zaglodzilam dziecko. Mialo skonczony rok i wazyla
        8300g. Nikt mi nie wmowi ze dziecko ma instynkt. Takie niedopzywienie dla
        rocznego dziecka moze pociagac rozne komplikacje. Zaczely sie problemy ze
        skora, z wzrostem, krzywienie nozek... Po 3 miesiecznej kuracji i podawaniu
        lekarstwa na apetyt osiagnelysmy 10,5 kg. Odstawilam lekarstwo i co? Nadal
        (minelo kolejne pol roku) wazymy 10,5 kg, a kazdy posilek to walka moich
        nerwow, cierpliwosci i calej rodziny, zeby dziecko cos zjadlo. Gorsza sprawa bo
        w tej chwili mala nie je juz nawet przez sen. Do tej pory byl to jedyny sposob
        by dac jej organizmowi minimum pokarmowe.
        Mowie uczciwie nie ma sposobu na niejadka. Szczegolnie jesl ten niejadek jest
        alergikiem i nie moze jesc co popadnie. A dieta ktora mu pozostaje jest mniej
        wartosciowa od standardowej.

        Pozdrawiam
        I zycze cierpliwosci przy karmieniu.

        Ola
    • Gość: agnieszkak Re: Proszę o radę IP: *.* 15.10.02, 17:04
      a co robić gdy nie chce nawt spróbować?kiedy dziecko trzy i pół-letnie na widok jedzenia ucieka, dostaje niemalże histerii, żadne prośby, samoloty, przekupstwa i przeczekania nie pomagają,kiedy od trzech lat je owszem ale tylko kaszkę z torebki na mleku i to co uda się w tej kaszce przemycić (nie może zmienić koloru ani konsystencji, bo nie zje wcale)? Od września chodzi do przedszkola, siedzi z dziećmi przy stole, jego najlepszy kolega to największy żarłok w grupie i to nie pomaga - on nawet nie spróbuje?Czy to "ten typ tak ma", czy jakiś uraz - jaki? Czekać? - jak długo jeszcze?
    • Gość: Ola Re: Proszę o radę IP: *.* 27.10.02, 18:29
      Jak nakarmić niemowlaka z butelki?Mój syn ma 4 i pół miesiąca.Chciałabym zacząć go dokarmiać mlekiem modyfikowanym przed snem aby dłużej spał.Niestety nie chce pić ani z butelki ani z łyżeczki.Czekam na rady.
      • edka05 Re: Proszę o radę 08.05.04, 22:08
        Witam, zaczęłam też dokarmiać swojego synka w wieku 4,5 m-ca , bo nieprzespane
        noce odbijały się na mojej kondycji a mam jeszcze 2,5 letnią córkę więc jest co
        robić przy dwójce... Zaczęłam synkowi podawać po kąpieli , gdy miał największą
        ochotę na jedzenie kaszkę ryżową na wodzie /od 5-go miesiąca nestle /, potem
        popijał jeszcze piersią i po trzech dniach zaczął przesypiać ok. 8 godzin.
        Kaszkę podawałam łyżeczką - na początku nie bardzo mu wychodziło jedzenie , ale
        w końcu się nauczył / trzeba być cierpilwym /. Obecnie synek ma 6 miesięcy i
        dostaje w ciągu dnia zupke, przetarte owoce i na noc Sinlac - bo gdy go
        spróbował to kaszka już be... no i oczywiście karmię piersią na żądanie. Proszę
        spróbować z kaszką ryżową - bez mleka bo jeszcze za wcześnie, wiadomo, że cycuś
        smakuje lepiej wink od mieszanki ale kaszka to nowy smak - może go zaciekawi ?
    • Gość: eda Re: Proszę o radę IP: *.* 02.12.02, 04:31
      wegetarianski dwulatek Moja corcia tez nalezy do niejadkow!poza owocami i warzywami nie wezmie nic do buzi.Ostatnio zrezygnowala z porannego mleka i kaszki.Nie pomagaja dlugie spacery,przetrzymywanie bez posilku-nigdy nie upomina sie o jedzenie.Ile mozna jesc marchewki,pomidorow,brokolow itp/nie moga byc przerobione,zmieszane ze soba/?!Nie wezmie do buzi miesa,sera,ryby,jajka,ziemniaka,a i pomidorowka jej nie smakuje. Co mam robic???
    • ihasia Re: Proszę o radę 28.12.03, 12:12
      Mam 21 miesieczna coreczke od 7 miesiecy nie jada nic z butelki a o mleku nie
      ma nawet mowy! Odrzucila butle jak miala herpes w buzce. Martwie sie bo po
      odrzuceniu butli przez miesiac jadla wszystko normalnie- jajecznice na
      sniadanko jajko na miekko ale teraz mam problem- nie chce jesc sniadan wogole-
      jesli dostanie kanapke z bialym serkiem to zje z niej dwa kesy serka a kanapke
      rozmarze i wyrzuca. Probowalam dawac jej mleko kakao albo Inke ale wogole nie
      chce tego pic- na obiad najchetniej zjada zupke jaka kolwiek albo ziemniaki z
      samym sosem- kolacja to kolejne utrapienie tylko herbata i nic wiecej. Jest
      bardzo szczupla jak na swoj wiek wazy okolo 10 kg jest dosc wysoka. Bardzo
      ruchliwa ale boje sie bo coraz czesciej lapie infekce drug oddechowych. Co ja
      mam robic? juz tyle probowalam ale nic nie daje rezultatu. Lekarze mowia ze
      mam sie nie marwtic jak zglodnieje to zje.. tyle ze jesli zje miseczke zupy
      na caly dzien to jest dobrze.. jestem zalamana.( pomozcie.. moze ktos z Was
      mial takie problemy z niespelna dwulatkiem? üprosze pisac na maila
      agneshauke@gmx.de dziekuje
      • alexaduda Re: Proszę o radę 29.12.03, 13:21
        Ihasia!
        Przeczytaj sobie co napisal nie co wczesniej. Moja corka tez nie ma jeszcze
        dwoch lat i nie chce jesc. Wlasnie mija rok jej niejedzenia z 3-miesieczna
        przerwa podczas ktorej jadla jako tako , ale tylko dzieki lekarstwom na apetyt.
        U mnie nic nie pomaga. Nawet homeopatia. Zycze Ci cierpliwosci i jak najmniej
        chorob. Bo wiem co przechodzisz. U mojej corki od 3 miesiecy ciagle mamy do
        czynienia z jakimis infekcjami drog oddechowych. Jest oslabiona z anemia i
        przez to lapie wszystko. Za to jest tak ruchliwa i pelna energii ze dwoje
        doroslych ledwo sobie z nia daje rade. Ja mam jeszcze dodatkowy problem. Mala
        nie chce spac. Jak miala 3 misiace spala 12-14 godzin na dobe, potem jak miala
        rok spala srednio 9 godzin na dobe!!! Teraz doszlysmy do 12-tu i jestem
        szczesliwa, ze chociaz w nocy moge ciut odsapnac, ale i to nie zawsze bo co 1-2
        godziny budzi sie z placzem. Trzymaj sie i nadal probuj. Moze cos jej
        zasmakuje. Probuj na okraglo. Byl taki czas ze jadala tylko makaron, po kilka
        nitek przez caly dzien, potem kurczak duszony. Jajko "polubila" dopiero po roku
        probowania. Teraz zdarza jej sie zjesc nawet cale jajko w ciagu dnia! Ostatnio
        zajada parowki - np 3 parowki oczywiscie nie na raz, tylko w ciagu calego dnia
        i to jest jej cale jedzenie w ciagu tego dnia. Od paru dni parowki sa be wiec
        szukam nowej potrawy.
        Powodzienia
        Ola
        • psottka Re: Proszę o radę - odpowiadam 02.01.04, 17:12
          Na mojego niejadka dobrze działa towarzystwo w czasie jedzenia, dlatego
          najładniej je w żłobku (widziałam na własne oczy jak zjada klopsikie, zupę
          jarzynową - po prostu mnie zatkało).
          Największym problemem według mnie jest rozepchanie brzuszka po długim okresie
          niejadkowania. U nas chyba się udało - okazało się że mała uwielbie makarony
          więc zaczęliśmy jej dawać to co lubi. Moja mama oczywiście była przerażona,
          wielokrotnie słyszałam: "jak możecie dawać dziecku same kluchy, dajcie coś
          wartościowego", ale wolę żeby dziecko cały dzień jadło makaron niż siedziało nad
          talerzem warzyw z mięsem i nic nie tknęło.
          Wygląda na to że brzuszek został trochę rozepchnięty bo ostatnio mała je coraz
          więcej, chętniej sięga po nowe potrawy, zaczęła też jeść warzywa i mięso.
          Jesteśmy zapisani do poradni gastrologicznej w IMiD na Kasprzaka w Warszawie.
          Aha, dajemy małej czekoladę (na deser) bo lubi, sucharki deserowe - bo lubi i
          inne rzeczy które nie należą do kanonu diety malucha w jej wieku.
          Dodam że obecnie mała waży 8,5 kg - ostatnie 0,5 kilograma zdobyła w 3 tygodnie.
          pozdrawiam
          _______
          Psottka z Zuzanką (02.09.02)
          moderator forum eDziecko-Warszawa
          • aari Re: Proszę o radę - odpowiadam 10.02.04, 19:51
            Hej.
            A co robić z alergicznym niejadkiem?
            Mój Krzyś jadłby rzeczy, których nie może a nie chce jeść tych, które mu wolno.
            Np. piłby chętnie kakao, albo jadł czekoladowe kuleczki z mlekie, albo same ...
            a za nic w świecie nie chce płatków kukurydzianych na mleku sad
            Do roku jadł ślicznie, wszystko co mu dałam, nawet kasze manną na mleku. A
            teraz ? Nic, tak samo jak u Was.
            Dzisiaj np. zjadł na śniadanie jedno opakowanie monte ( śmietankowe ) i na
            obiad 3/4 słoiczka Bobovity - ma 2,5 roku.
            Co z tego,,że ugotowałam mu krupniczek .. za nic nie chciał go tknąć,
            usmarzyłam naleśniczki ... gdzie tam .... kisielek z bitą śmietaną - a skądsad

            I jak tu nie odchodzić od zmysłów ?
            Ostatnio upodobał sobie pizzę - biesiada serowa z Telepizzy - z czarnymi
            oliwkami. - potrafi zjeść dwa kawałki ...ale przeciez to nie jest najzdrowsze
            no i tyle na cały dzień to chyba za mało, nie?sad

            Tragedia
            • ihasia Re: Proszę o radę - odpowiadam 12.02.04, 14:44
              moja Julka juz wcina wszystko prawie- dobrze zrobila jej zmiana otoczenia radze
              sprobowac napewno nie zaszkodzi i opczywiscie jak ktos juz wspomnial
              towarzystwo nie tylko rodzicow bo to na dluzsza mete za nudne tak wiec
              popoludnia z kolegami czy u kolegow raz na jakis czas napewno nie zaszkodza
              pozdrawiam i zycze waszym maluchom apetytu zdrowia radosci i tego zeby w
              przyszlosci docenili rodzicow ktorzy sie o nich tak martwia buzka.)
        • gemini28 a ja się martwię 12.11.04, 21:26
          Czytam Wasze wypowiedzi i zamiast uspokoic się, to zaczynam się naprawdę
          martwić. Moje dziecko ma 11 miesięcy, do 10-go miesiąca mówiliśmy na niego
          'paśnik", ponieważ pochłaniał niemalże wszystko co tylko dostał do zjedzenie.
          Od dwóch tygodni trwa prawdziwa wojna podjazdowa. Wszystko jest NIE. Kręci
          głową, zaciska usta. DOstaje preparat na apetyt ale nie widzę rezultató. Wyniki
          ma dobre. Pozostaje jeszcze USG zołądka ale to przed nami. Niepokoi mnie to, że
          nagle zaczęło mu się ulewać, często mu się odbija a stolec niekiedy wykazuje
          objawy niestrawności. A pediatra rozkłada ręce.

          Gabrysiowa mama
          • niunia63 Re: a ja się martwię 12.01.05, 11:20
            jaki można podać dziecku preparat na apetyt nazwa?
    • agem Re: Proszę o radę 17.02.04, 23:15
      Widzę, że nie tylko ja cierpię. Maja córcia ma już 4 lata i nigdy nie chciala
      jeść.Juz po powrocie z porodowki odmówiła jedzenia i stawalismy na glowie, by
      ja nakarmić, a jej z glodu spadał poziom cukru i "Leciała przez ręce". Pózniej
      też nie było lepiej, jak już zaakceptowała w końcu moje mleko, to jadła je
      przez 2 lata i stanowiło postawę jej pożywienia.W isnstykt samozachowawczy
      dziecka też nie wierzę, ostanio odkryliśmy anemię.Chodzi do przedszkola, ale
      towarzystwo dzieci przy jedzeniu nie pomaga i wogole kwestia pożywienia jest
      tam dla niej najwiekszym problemem. Panie każą jeść, a Ania zasłania buzie
      chusteczką. Daję jej różne preparaty witaminowe, aby pobudzic apetyt:
      MultiSanostol, Bioaron-C, ale rezultatow nie widzę.Najlepszy jeszcze efekt daje
      wpychanie jej jedzenia podczas zabawy np. przy kąpaniu lalki, jak sie zajmie
      czy, to je bezwiednie. Czasem brak mi cierpliwości. Jestem jednak przekonana,
      że przeczekiwać nie warto, trzeba coś robić. Agata
    • a.kustusz Re: Proszę o radę 19.02.04, 09:52
      moje prawie 4-letnie dziecko nie lubi mięsa.Jak daję je do zupki to muszę
      drobno posiekać, żeby go nie wyczuło.A tak to tylko kurczaczki z MAC
      DONALDA.Podobne robiłam w domu ale ponoć to nie to
    • izydabela Re: Proszę o radę 23.02.04, 22:26
      Mój synek urodził się 8.08. 2003. MAM TEN SAM PROBLEM. błagam o kontakt.
      Butelkę dostaje tylko przez sen. Na "trzeźwo" nie zje mleka ani kaszki na
      mleku. Łyżeczką za to świetnie je TYLKO DOMOWEJ ROBOTY zupki. Mam wrażenie
      jakby instynktownie wyczuwał, że inne rzeczy są kupne np. deserki lub
      biszkopty. Lubi tylko deser z jagodami.
      • pusia27 Re: Proszę o radę 03.03.04, 19:47
        Może spróbuj dać Sinalc jest to kaszka na bazie mączki świętojańskiej . Jest
        słodka i mój synek chętnie ją wcina.Kupuje się ją w aptece. Możesz tez dodać
        troszkę jakiegoś jogurtu naturalnego do owoców ze słoiczka to może mu posmakuje.
        Zyczę powodzenia.
        mama 8 miesięcznego Wiktorka
        • julinek11 Re: Proszę o radę 03.06.04, 17:01
          No to witajcie "w klubie"
          Moja Julka właśnie skończyła 20 miesięcy i już też czasami nie mam siły.
          Jej jadłospis to:mleko (Bebilon Pepti - obrzydliwe (bez zagęszczania bo jak
          poczuje to nie pociągnie) w nocy i rano 100ml.)Później słoiczek deseru,2
          danonki lub kaszka mleczna i parówka + czasami kawałek bułeczki (1/2
          kromeczki). W porze obiadowej słoik Bobovity (mieszam 2 różne + mięsko lub
          żółtko). Po spaniu słoik Boboviyt -patrz wcześniej. około 20.00 kopytka lub
          ziemniaki z sosoem i mięskiem. Po kąpaniu Sinlac (na wodzie) z deserem owocowym.
          Czasami wypije sok lub zje odrobinę makaronu - a poza tym każda nowość jest
          bee. Lub poprostu wszystko zwróci i jest po kłopocie.
          Jak otwieram słoik bobovity to jest mi już niedobrze.
          Marzy mi się że zje normalną zupę lub mięsko i ziemniaczki...
          Warzy niecałe 12 kg, ale ząbków ma dopiero 6 a lekarz mówi że wyjdą i mam się
          nie martwić.
          Nie wiem już co robić, bez bajek i telewizora nie jadłaby nic.
          Chcemy jechać na wakacje ale szczerze mówiąc boję się że nadmiar nowości
          spowoduje że w ogóle nic nie będzie chciała jeść.
          Póki co korzystam z każdej okazji żeby coś jej przemycić. Wiem ile to kosztuje
          nerwów, nie słucham rad typu: samo minie bo w nie nie wierzę i szukam
          pocieszenia na edziecku.

          • biedronkaa Re: prawdziwy niejadek nie lubi nic 17.06.04, 10:37
            mam córcie za tydzień skończy rok i jak nam udało sie tyle przetrwać bez anemii
            sama nie wiem. ewcia nie chce jeść odkąd skończyła 2 miesiące wtedy była
            wyłącznie na cycu ale i tego nie chciał o takim przypadku nawet tu nie
            przeczytałam gdyby chciała cyca chyba karmiłabym tylko nim i nie pomyślałabym
            że jest niejadkiem ale z bieganiem po domu z dzieckiem na ręku zeby tylko nie
            zauważyło że je wytrzymałam do 8go miesiąca ale od 5go dokarmiałam bo nie
            przybierała na wadze. teraz dzięki wciskaniu - wyłącznie podczas reklam w
            telewizji waży 8kg to mój sukces. aha nie ma potrawy którą lubi do buzi bierze
            wszystko oprócz jedzenia gdy sie zorientuje że coś jest do jedzenia od razu
            wyrzuca. próbowałam przetrzymywać po 24 godz absolutnie bez jedzenia wciśnięcie
            czegokolwiek graniczyło z cudem, aha mój niejadek didatkowo rzyga jak kot więc
            często - 4, 5 razy w tyg - cały trud idzie na marne. z butelki nigdy nie jadła
            bo przecież jak nie chce to nie pociągnie na spaniu też nie aha nawet picie
            wciskamy bo też nie chce a już miała zapalenie krtani. PORANIKI DLA NIEJADÓW
            PISZĄ CI CO NIE MIELI DO CZYNIENIA Z PRAWDZIWYM NIEJADKIEM
            • sic-transit Jeden z możliwych powodów 01.07.04, 11:21
              Witam,
              Oglądałem niedawno program o dzieciach z tym problemem. Był tam chłopczyk (5
              lat), który nie jadł nic poza delicjami i frytkami. W jego przypadku powodem
              okazał się najpawdopodobniej reflux, który uwarunkował go antyjedzeniowo. Jeśli
              córka rzyga po jedzeniu nic dziwnego, że nie chce jeść. Te wymioty są czymś
              spowodowane przecież. Jeśli udałoby się rozwiązać ten problem z jedzeniem na
              pewno będzie łatwiej.
              Pozdrawiam,
              Greg
              • biedronkaa Re: Jeden z możliwych powodów-odp 26.07.04, 11:44
                tyle że reflux nie wyszedł w badaniach, miała robioną PH-metrie i nic a i tak
                dostała antyrefluksowy syropek na wszelki wypadek nic on zresztą nie pomógł.
                rzyga nia tylko po jedzeniu również z płaczu z zakasłania itp na każdą
                okoliczność też myślę żr pewnie od tego nie je ale nie mam już pojęcia co robić
                żeby nie rzygała mam nadzieja że wyrośnie bo teraz zdarza się to coraz rzadziej
                ale wciąż za często by o tym zapomnieć. dzięki
    • kaaasienka Re: Proszę o radę 04.07.04, 15:03
      Ja też jestem mamą niejadka. Kubuś ma 18 miesięcy i od jakiś 3 miesięcy
      wszystko jest NE!. Zaczęło się stopniowo, powoli. Na wakacjach nic prawie nie
      jadł, ale podejrzewam, że wtedy miał jakiegoś wirusa, bo wszyscy w rodzinie
      mieli kłopoty żołądkowo-jelitowe. Potem przez tydzień trochę lepiej a teraz ma
      infekcję więc o jedzeniu nie ma mowy.
      Jednak najbardziej martwi mnie to, że nie je wogóle żadnych warzyw i owoców.
      Nie chce próbować nowych rzeczy. W zupie jest szansa przemycić marchewkę i
      ziemniaka ale o owocach nie ma mowy. Deserki ze słoików, tarte jabłko czy
      banana chowałam w kaszce, ale teraz żeby to zjadł musiałabym mu wepchnąć na
      siłę (ale nie ma sensu bo zwymiotować potrafi i już).
      Widzę jak leci w oczach, choć kiedyś wszyscy mi zazdrościli takiego
      łakomczucha.
      Nie zależy mi wcale żeby jadł dużo, tylko coś innego poza parówkami i grzankami.
      Ostatnio zmiksowałam jabłko, brzoskwinię, banana, truskawki, jagody i przez
      cały dzień udało mi się wcisnąć mu kilka łyżeczek ( przy asyście taty który
      rysował traktory i koparki).
      Zawsze to jakiś mały sukces...
      Boję się czekać, jakoś w instynkt nie wierzę, a zwłaszcza w to, że mojemu
      dziecku do prawidłowego rozwoju wystarczy dziennie kilka kulek nesquicka i
      smażony chlebek w jajku.

      Chyba spróbuję z tymi kropelkami na apetyt, możecie coś polecic?

      Pozdrawiam
      Kasia
      • sylyah Re: Proszę o radę 28.07.04, 18:12
        Też mam ten sam problem.Moja córeczka ma 10 miesięcy i nie chce nic jesc procz
        cyca.Wczesniej zjadala troszke kaszki z rana moge powiedziec ze nawet
        sporo.Obiadki byly dzielone na pol(malutkie sloiczki z gerbera).Teraz nie chce
        nic.Kaszka bee,zupka bee,miesko be.Zjada tylko troszke kalafiorka z
        raczki,chrupka,kawalek ciastka,kalarepke czy kisielek,no i owoce(jablko
        brzoskwinia)i wiecej nic.Jak przynosze jej jedzonko to robi am am,ale jak
        zbliza sie lyzeczka to zaciska buzie i kiwa ze nie chce jesc.Wazy 8300 nie wiem
        czy to dobrze czy zle.mam nadzieje ze to sie poprawi.pozdrowienia.
        • haukeland Re: Proszę o radę 09.11.04, 13:57
          Tak sobie czytam te posty o dzieciach tu i tam na e-dziecku i wszystkie slowa,
          ktorymi opisujecie "sprawy" dzieciece, ubrania, jedzenie, zajecia sa w formie
          zdrobnieniowej: miesko, kalafirek, kisielek, spacerek, zupka, jedzonko.

          Stesknilam sie za ta forma na emigracji, w norweskim jezyku nie ma zdrobnien, a
          jak juz sa, to nie uzywa sie ich w takiej ilosci i w taki sposob. Moje dziecko,
          do ktorego mowie po polsku je wiec (albo i nie) zupe, rybe, ser, chodzi na
          spacer i nie zna zadnych polskich zdrobnien. to dla niego nowe, dziwne slowa.
          Ale czy to czasem nie za duzo tych dziecinnych formulek w wypowiedziach
          doroslych kobiet.

          Ja sie nie czepiam, ja tylko zauwazam na forum. Pozdrawiam wszystkich niejadkow
          swiatasmile
    • mamajulkiiady Re: Proszę o radę 09.08.04, 16:33
      jestem mamą Julki,która w lipcu skończyła rok.Właściwie z ręką na sercu mogę
      powiedzieć,że mała nie chce nic jeść oprócz mleka(Nutramigen).Próbuję różnych
      sposobów,daję do rączki owoce,ugotowane
      warzywa,bułkę....Bezskutecznie...Ugryzie i wypluje.Próby przegładzania też nie
      zdają egzaminu.Julka może nie jeść cały dzień,a i tak zupka,czy kanapka są
      wyplute.Czasem brak mi cierpliwości,ustępuję i daję w miejsce niezjedzonego
      obiadu mleko.Kółko się zamyka,mała jest zadowolona,a ja mam wyrzuty,że dziecko
      ma mało urozmaiconą dietę.Dodam,że Julka nie wygąda na niejadka i jak się
      komukolwiek użalam nad jej menu pukają się w głowę i twierdzą,że
      przesadzam.Dzisiaj od rana jestem bojowo nastawiona,podejmuję kolejne
      próby....Pozdrawiam i przepraszam za swój obszery list,ale musiałam się pożalić!
    • w_ania Re: Proszę o radę 23.08.04, 18:09
      PROSZĘ O RADĘ !!!!!
      POMOCY CO MAM ROBIĆ!!!!
      Martyna ma 1,5 roku nie je większości rzeczy które powinna ma tylko 4 zęby więc
      nie chce chleba parówki czy szyneczki ciągle kaszka budyń zupa z kluszeczkami
      nie spojrzy nawet na jajko. Ostatni tydzień to wielki koszmar co prawda
      wybijają jej się dwójki ale przestała jeść obiady. Zaczęłam jej nawet je
      miksować żeby nie drażniły wybijających się zębów. Dotychczas obiady jadła bez
      zarzutu buraczki kalafior brokuły marchewkę nie było problemu więc nie
      przejmowałam się że nie chce chleba - nie przymuszam jej.Ale ten tydzień to
      koszmar schudła strasznie nie wiem co mam z nią robić??? próbowałam nawet robić
      przerwę i dać jej później obiadek ale to nie pomagało, zamist obiadu zje budyń.
      Nie wiem jak to jeszcze długo potrwa ale strasznie się o nią martwię.
      PROSZĘ POWIEDZCIE CO MAM POCZĄĆ!!!!!!
      • iwonam1975 Re: Syrop dla niejadków 31.08.04, 17:25
        Miałam problem z niejadkiem 7-miesięcznym. Zupki były niedobre!!! Lekarz
        pediatra przepisał mi Syrop Ojca Grzegorza. Można dostać w aptece zielarskiej
        lub zielarskim sklepie. Napewno pomaga. Teraz zupki są pyszne!!!
    • ew7 Re: Proszę o radę 05.09.04, 23:54
      --------------------------------------------------------------------------------
      Moja córcia ma już 29 miesięcy, a do tej pory nie weźmie do ust żadnego
      mięsatz. szynki, kiełbasy parówek itd. Gdyby nie to, że dostaje je w zupie
      zmiksowanej, w której ma wszystko nie wiem jakby do tej pory urosła. Mleko jest
      be no i wszystko jest be- nawet owoce i warzywa.Chlebek zje tzn.bułeczkę ale
      suchą bez masełka i dodatków ale i tego czsami nie. Jak zje w ciągu dnia całą
      kromeczkę weka to jestem szczęśliwa. Żadne zachęty, próby przemycania
      czegokolwiek pod żadna postacią nie skutkują. Zupka jest dla niej daniem, które
      zjada w ciągu dnia nawet bez problemu, a wieczorem serek ale o smaku
      czekoladowym-I to całe menu na dzień-i tak codzień. stresem jest dla nas karmić
      małą- bowiem cały dzień kręci się wokół jedzenia. Gdyby nikt za nia nie chodził
      z jedzeniem i prawie nie wmuszał toby wyglądała gorzej niz wygląda. Waży bowiem
      10700 przy wzroście 88cm.gdyby nie jedzenie to dziecko ANIOŁ: grzeczne, mądre,
      zna już kilka liter-tak sama od siebie bo była ciekawa. Bardzo ładnie mówi
      zdaniami-potrafi weyciagać proste wnioski z różnych sytuacji-dziecię że
      hej!!...gdyby nie problemy z jedzeniem
      • wwiolka Re: Proszę o radę 02.11.04, 13:35
        Mam wrażenie jakbym czytała o sobie i o swoim rocznym dziecku. Podobny problem
        podobne sytuacje. Na nic prośby i groźby. I tak od samego porodu. Najpierw
        problemy z karmieniami piersią choć mleka miałam pod dostatkiem tylko dziecko
        nie miało apetytu. W tej chwili ma 80 cm wzrostu a waży niecco ponad 9 kilo.
        Wróciłam do pracy ale dziecka nie mogłam oddać do żłobka bo .... nie je. Nikt
        nie chce mi go nawet przypilnować. Cieszę się tylko, że istnieje instytucja
        babci. Normalnie faktycznie dziecko jak anioł a z tymi karmieniami to prawdziwy
        horror. Czasem już nawet do własnego dziecka braknie cierpliwości. Na nic
        syropy na apetyt, na nic witaminy, na nic owoce. I na dodatek te męczące
        zaparcia. I jak tu sobie z tym poradzić . jedno jest pewne nasze dzieci to
        niejadki, pomocy z nikąd a pediatrzy rozkładają ręce ze stwierdzeniem, że z
        wiekiem to minie. A guzik prawda!!!!!! A robiłaś swojemu dziecku badania z kału
        na lamblię? Na 100 przypadków dzieci, niejadkami są te, które mają pierwotniaka
        w przewodzie pokarmowym. I na dodatek trudno go wyleczyć> Właśnie jestem w
        trakcie kuracji u swojego malucha. Trochę skutkuje! Ciutkę lepiej je!
    • miriam_b Re: Proszę o radę 11.11.04, 17:56
      zdecydowanie sprzeciwiam się zastosowaniu czwartej i piątej metody!!!!
      wypróbowałam ją na skórze mojej pięciolatki...do tej pory zawsze jedzenie
      trwało około godziny przed tv,z podgrzewaniem obiadu co 10min..inaczej nie było
      mowy o zjedzeniu....wypróbowałam podane metody za naradą specjalisty i co????
      doprowadziło to do obniżonej odporności organizmu,anemii a trwało zaledwie
      około dwóch miesięcy!!!!sporo mnie kosztowało nerwów doprowadzenie zdrowia
      córki do normy!!!niestety wróciłam do długiego karmienia ale nie przed tv a
      zachęcam ją di wspólnego układania puzli podczas gdy ja przemycam widelec z
      mięskiem...smileale teraz córa odżyła,wyniki lekarskie są bardzo dobre!!!i drogie
      mamy!!!nie polecam zasady przeczekania!!!!
    • mamaolinka Re: Proszę o radę 12.11.04, 21:36
      nie wniem jak postępujesz ze swoją małą, ale napewno musisz być konsekwentna w
      swoich działaniach. Ja na przykład wprowadziłam swojemu synkowi konkretne
      godziny posiłków i co najwazniejsze nie ma podjadania między posiłkami. Mozesz
      spróbować też aby butelke z mlekiem podał jej ktoś inny np tatuś ale ciebie
      wtedy nie powinno być w tym samym pomieszczeniu.Powodzenia!!!!!!!
    • edyta39 Re: Proszę o radę 20.11.04, 16:44
      Prosze o radę moje dziecko również jest niejadkiem w pełnym słowa tego
      znaczeniu Amelka ma prawie roczek i waży niespełna 7600 jest zdrowym dzieckiem
      w normie rozwijającym się.Moja córka przez cały dzień potrafi zjeść 2paróweczki
      60ml mleka i ćwiartke jabłka i 100ml napoju i 30ml zupki Krzykiem czy podstępem
      nie jesem wstanie namówić jej do jedzenia Co mam robić? Prosze o porade bo
      poprostu już nie wiem co począć
    • annkot Re: Proszę o radę 27.11.04, 08:24
      Witam,
      jak czytam te wasze opinie, to po części jestem przerażona, że mój synek ma
      jakieś choróbsko,a po części czuję się podbudowana tym, że nie tylko on nie
      chce jeść. Ma jedenaście miesięcy, a nie potrafi gryźć. Po pierwsze ciągle jest
      na cycu, po drugie łyżeczka - twój wróg. Jakiekolwiek jedzenie dane do ręki,
      kończy w pysku psa. Po kilku tygodniach prób udało mi się przekonać go do
      butelki i Humany. Teraz do mleka dorzucam wszystko co jest możliwe, począwszy
      od deserków, po soczki i żółtko. Jedyną rzeczą, którą zjada bez butelki, jest
      jajecznica na maśle podawana na piętce bułki.
      Przyznam się szczerze, że nawet wizyty znajomych, którzy mają dzieci przestają
      mnie cieszyć, ze względu na to, że po ich wyjściu mam deprechę jak stąd do
      Nowej Zelandi. Kiedy widzę te otwierające się buzie jedzące całe miski zupy, a
      potem popijające hektolitrami soczków to łzy lecą mi ciurkiem. I zadaję sobie
      pytanie, gdzie popełniłam błąd, że to moje dziecko nie chce jeść. No nic i tak
      się cieszę, że pije chociaż mleko, ostatnio robię mu nawet koktajl bananowy i
      cudem wypija cały. Najgorsze jednak jest to, że za dwa tygodnie kończy rok, a
      waży 9,5 kg. Nie robiłam mu żadnych badań, bo pediatra stwierdził, że nie
      wygląda na chorego. Liczę na to, że może mu się odidzi i ziści się mój piękny
      sen o tym jak zjada cały talerz zrobionego przeze mnie obiadku.
      Pozdrawiam wszystkie mamy niejadków i życzę cierpliwości.
      mama Titka
    • marfil Re: Proszę o radę 11.12.04, 17:14
      Wielkie dzięki autorowi tekstu. Pokażę mu mojej mamie, może wtedy da się
      przekonać, że dziecko samo się przecież nie zagłodzi!!! Popieram wzystkie tezy
      zawarte w artykule, ja uważam tak samo!!!
    • vonbingen Sposoby na niejadka 10.09.13, 14:50
      swoją drogą ciekawe ...
      to forum ma kilka lat. Ciekawe, jak teraz rozwijają się dzieci mam z tego forum ...
      dokarmiane butelką w wieku 20 miesięcy, żywione bułeczkami, deserkami ze słoika, paróweczkami i kropelkami na apetyt ...
      ciąg dalszy trwa?
      pozdrawiam smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka